Odpowiedz 
Apportacja
Autor Wiadomość
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #1
Apportacja
Jak sam temat informuje dzisiejszy post dotyczy kontrowersyjnego i włożonego między bajki (dzięki braku informacji na ten temat i dawno już ''zapomnianych'' badań oraz dowodów) zjawiska apportacji.


Georg W. F. Hegel zauważył: "Historia uczy nas, że niczego się nie uczymy z historii".

Ponieważ sama nie mam doświadczenia z tym zjawiskiem jak i nie mam na jej temat wystarczająco rzetelnej wiedzy a jest to ciekawa i fascynująca sprawa, będę się spomagała oprócz mojej wiedzy także różnymi cytatami, stronami historycznymi, książkami itp.

Tak więc rozpoczynając temat apportacji należy, wiedzieć iż nazwa ma także inne pokrewne nazwy podobnych siebie zjawisk, przyjrzyjmy się im troszkę. Uśmiech

Teleportacja - sztuka przenoszenia ludzi z obecnego pobytu miejsca w inne miejsce
Apportacja - sztuka przenoszenia rzeczy z obecnego ich pobytu w inne miejsce
Deportacja - sztuka odsyłania rzeczy bądź istot żyjących w ich pierwotne miejsce pobytu po ich teleportacji bądź apportacji

Powyższe zjawiska zostają uznane za nieprawdziwe również przez obecnych okultystystów i ezoteryków, jednak zapytani co tak naprawdę wiedzą o tych zjawiskach powiedzą prawdopodobnie jedynie co te znawiska oznaczają - nic więcej. Przybliżmy więc sobie ową tematykę zaczynając jednak od początków, od historii spirytyzmu.

[Obrazek: 250px-Fox_sisters.jpeg]

Siostry Fox
Rok 1877 stał się przełomowy dla wszelkich spirytualisów, rodzina Foksów przeniosła się starego domu, gdzie rodzinę żonę i matkę - Margaret Fox, męża i ojca Johna Fox jak i ich małe córki uważane dziś za matki spirytyzmu Katie, Cathie i Leah Fox nawiedzały odgłosy, które nie pozwalały im spać a źródła ich nie można było znaleść przez długi, długi czas, pewnego wieczoru jedna z dziewczynek zachciała się zabawić z ów odłosami prosząc ''stuki'' o naślasowanie jej klaskania, ''stuki'' odpowiadały natychmiat, Margaret Fox która była świadkiem tej zabawy zaczęła zadawać ''odgłosą'' różne pytania na które odpowiadały stukami, włącznie z tymi pytaniami o których nikt nie miał prawa wiedzieć. Margaret sprowadziła sąsiadów i stuki wciąż nie ustawały odpowiadając na pytania, ''stuki'' podały również informacje odnośnie swojego morderstwa. Specjalne służby zaczęły przekopywać dom zgodnie z informacjami od ducha, jednak znaleziono jedynie kilka ludzkich kości, jednak cały szkielet został odnaleziony dopiero 65 lat później wraz z kufrem domokrążcy zgodnie z informacjami na temat tożsamości ''stuków''.

Dorosłe już siostry stały się najpopularniejszymi medium.


I tak się zaczęło...
Za sprawą sióstr Fox nastała prawdziwa fala mediów! Było wśród nich mnóstwo oszustów oczywiście... spirytualizm jednak cieszył się ogromną popularnością i nastawała na niego niesamowita moda, której nawiasem mówiąc nie oparł się nawet Lincoln który sam przekonał się jak wiele w tym prawdy! Moda oczywiście miała także odzew ze strony badaczy i wszelkich naukowców, którzy nie wahali się testować mediów krępując ich ręce, nogi, usta i wymyślając najznamienitsze sposoby na demaskowanie ich, zdarzało się nie raz, że światowej sławy naukowcy musieli wkońcu załamywać ręce nad cudami które się wówczas działy i publicznie ogłosić, że nie ma mowy o oszustwie w wypadku osoby którą testowali - bo nie raz wręcz, medium musiało się rozebrać! Przypadków było tak wiele, że zniesiono wówczas prawo o karalności czarów i zamieniono je na prawo karalności... nie uczciwych mediów. xD Wielu było jednak cwanych oszustów i iluzjonistów - tak samo jak badaczy i sceptyków którzy za życiową rolę uważali demaskowanie mediów, choć wielu ''mediów'' poszło za kratki to podczas wielu innych badań działy się różne cuda, które nawet najtwardsi sceptycy i badacze musieli uznać za prawdzwe, w między czasie także powstał pierwszy na świecie Kościół Spirtualistów a potem wiele ruchów, kół, grup itp. A więc... dzięki tym czasą zawdzięczamy, że dziś Spirytualizm jest oficjalnie religią! Choć nie da się ukryć... że dziś mało osób jest tego świadoma przez co chętnie wysyłają sąsiadów-spirytualistów i tym podobnych do czubków.

W tym miejscu pozwolę sobie zacytować fragment ze strony: http://www.literatura.hg.pl/19centur.htm

''W 1848 roku ogłoszono, że "bogowie znowu zstąpili na ziemię ...." (17). Rodzina Fox donosiła o tajemniczych stukaniach powodowanych przez duchy w ich domu w Hydesville, w stanie Nowy York. Nowoczesne środki przekazu nadały temu izolowanemu zdarzeniu międzynarodowe znaczenie i rozpaliły przebudzenie okultystycznych zainteresowań i działań, które wkrótce przekształciły się we współczesny ruch spirytualistyczny. Ludzie pragnęli nowej religii i szacuje się że do 1851 roku w samym mieście Nowy Jork było 100 mediów. Seanse spirytystyczne stały się modne w Europie, gdzie media były poszukiwanymi atrakcjami przyjęć towarzyskich, zabawiając gości zarówno widzialnymi jak i odczuwanymi fenomenami. W Anglii jasnowidze porozumiewali się z umarłymi, biorąc jedną gwineę za sesję. Jakub Webb wyciąga następujący wniosek:

Mogli wykrzyczeć w twarz temu strasznemu Darwinowi, że wiedzą, iż są czymś więcej niż wynikiem procesu biologicznego, że oni też dysponują "dowodem naukowym" — dowodem na istnienie życia po śmierci.

Alan Gauld, autor książki "Pionierzy Badań Parapsychologicznych" (The Founders of Psychical Research), oszacował, że w Anglii w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX stulecia "…istnienie czterech dość popularnych czasopism wskazuje, że liczba aktywnych spirytualistów musiała znacznie przekraczać 10 tysięcy. Ilość osób na które spirytualizm wywarł wpływ, lub które przynajmniej były nim zainteresowane mogła być może być dziesięciokrotnie wyższa"

[Obrazek: axn-seance-photos-12.jpg]

Ektoplazma
Słowo które z pewnością nie raz dotarło do waszych uszy i zjawisko którym chętnie posługuje się Hollywood i inne wytwórnie filmowe. Czym ona jednak faktycznie jest? Podczas licznych seansów można było dojrzeć białą, lepką, jakby nie materialną i moim skromnym zdaniem ochydną substansję wylewającą się z różnych otworów osób przeprowadzających seanse, czyli mediów twierdzących że to nic innego jak ''materializacja energii duchowej'' z ust nocznych świadków i badaczy dowiadujemy się, że ektoplazma jest substancją z którą nigdy się nie spotkali i nie jest ona żadną ze znanych substacji - jednak w dotyku przypominała żelatynę, z wyglądu mgłę bądź gazę opatrunkową, zaś z zapachu jest porównywana do ozonu.

''Ozon (stgr. ὄζον [ódzōn] – pachnący[6]), tritlen (O3) – alotropowa odmiana tlenu składająca się z trójatomowych cząsteczek[7].

Posiada silne własności aseptyczne i toksyczne. Stosowany jest przy dezynfekcji wody oraz pełni ważną rolę w pochłanianiu części nadfioletu dochodzącego ze Słońca do Ziemi (patrz dziura ozonowa).''
cytat z: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ozon

Ektoplazmę bardzo ciężko było sfotografować ze względu na to iż okazała się bardzo wrażliwa na światło, jednak kiedy wynaleziono podczerwień ów problem został rozwiązany. Ektoplazma często przybierała formy twarzy duchów jak i można było znaleść na niej pisemne przesłanie od ducha.

Po II wojnie światowej moda na spirytyzm przeminęła, wkońcu zarówno spirytyzm, wiara w niego jak i dowody odnośnie jego prawdziwości zaczeły powoli istnieć w umysłach ludzi jako czysta fikcja. Nastał czas na materializm, ślepotę i głuchotę ludzi zagrzebując spirytyzm, ezoterykę i wszelkie pokrewne tematy do grobu.

[Obrazek: 3.jpg]


Najpopularniejsze apportacje i teleportacje
Z pewnością zauważyliście że apportacja idzie w parze z pojęciem spirytyzmu... no bo właśnie, teleportacje i apportacje z tego co wiadomo historycznie (poza oczywiście np. Jezusem) są możliwe tylko i wyłącznie za pośrednictwem istot niematerialnych - zwłaszcza Porteigesty (złośliwe i dowcipne duszki) oraz Koboldy (duszki domowe znane z jednostronnego acz na ogół nie groźnego poczucia humoru, bardzo lubią zabawę w przenoszenie czyli ''znikanie'' takich przedmiotów jak kluczyki do samochodu czy portfel), przy czym prawie każde medium przez które działała istota nie materialna było w bardzo głębokim transie, zdarzało się również, że media nie pamiętali tego co działo się podczas seansów więc wśród nich były także takie media, które choć znakomite poddawało w wątpliwości swoje zdolności zarówno przed sobą jak i publicznie dzięki czemu chętnie poddawali się testom, jednym z takich mediów była np. Eileen Jeanette Garrett - jasnowidz, medium i uzdrowicielka która ma na koncie uzdrowienia między innymi samych lekarzy.

W tym miejscu posłużę się dokładnym cytatem z książki Raymonda Bucklanda pt. Wielka Komunikacja z Duchami:

''Pewien przewodnik duchowy o imieniu Biały Jastrząb, wyjaśnił to zjawisko w następujący sposób:

Przyśpieszam wibracje atomów do chwili, w której [dane rzeczy] ulegną dezintegracji. Wtedy przenoszę je tutaj, a następnie spowalniam wibracje, aż przyjmą pierwotną postać''.


Jeden z najzabawniejszych zjawisk tego typu miał miejsce w roku 1971 3 czerwca (pod okiem trzech najznamienitszych badaczy!), kiedy to duch zaproponował przeniesienie z miejsca na miejsce jakieś osoby, jeden z uczesników żartem zaproponował ciężką Panią Agnes Guppy, a tu nagle głośnie trzaśnięcie i na stole znalazła się Pani Guppy w kapciach i szlafroku. xD Mieszkała 5 km dalej i świadkowie mogli zaświadczyć że w tym czasie Pani Guppy znajdowała się w swoim gabinecie i z niego nie wychodziła.

Rok 1936 dwóch badaczy Mowbray i jego asystent McKazie wraz z 6 osobami wspomagającymi siedzącymi z przodu krzesła (miejsca gdzie miał się dokonać apport) miało za zadanie przeglądać się jednemu z mediów - miejsce pracy Pana Lynn, uprzednio badacze dokładnie sprawdzili każdy zakamarek pomieszczenia, następnie Mowbray zapalił lampę naftową, ustawił stół a na nim metalową płytkę z prętem, Lynn przeszedł w stan głebokiego transu kiedy stół zaczął się poruszać Mowbray podszedł do niego sprawdzając jeszcze raz czy nie ma żadnych linek itp. jednak nic nie było.

[Obrazek: LynnApports3.JPG]

W pewnym momencie pręt zacząl się poruszać, nic ''niezwykłego'' oprócz samego poruszania prętem nie było nie widoczne dla ludzkiego oka, jednak podczas seansu robione było wiele zdjęć, oto właśnie ów nie widoczne dla oka zostało uwiecznione na fleszy.

[Obrazek: LynnApports4.JPG]

Na metalową tacę spadło dziesiątki małych rzeczy, jakie noże, pierścionki, naszyjniki, haki używane do wędkowania itp.

Inny przypadek apportacji, który już pozwolę sobie skopiować (po trzech godzinach pisania na komórce!) ze strony: http://www.crystalinks.com/apport.html

''Pierwszy znany z nagrań obserwacja aportu, pojawił się w badaniach psychologique ou correspondencesur le MAGNETISME istotne entre un Solitaire et M. Deleuze'a. To była świadkiem przez dr GP Billot podczas seansu w dniu 5 marca 1819 roku w Paryżu. Trzy somnambules i niewidoma kobieta spotkali się na seans. Jeden ze świadków twierdzi, że widział gołębia lecącego po pokoju. To niósł coś w dziobie, który następnie osadza się przed osobą.

Gdy Billot zbadał zawartość torebki znalazł trzy kawałki papieru z małym kości przykleja się do każdego i pod zostało napisane, "St. Maxime, Saint Sabine i wielu męczenników. Później Billot rozmawiał z niewidomych kobiety który powiedział, że myślał, że magnetyzm zwierzęcy był prawdopodobnie lepiej wyjaśnienie niż interwencji duchów ... może.

Aportów odnotowano jako przechodzący na różne sposoby. W czasie jednego seansu parę skromnych kolczyków podanych przez ducha prowadzącej do markiza Centurione Scotto przyszedł za pomocą trąbki z zespołem fosforu, który ukazał. Trąbka odwrócił się dużą końcówkę do pasuje do sufitu, a potem rozległ się dźwięk Thumbing jak kolczyki spadł do instrumentu.

Chris Lovelidge i jego żona otrzymała kolekcję ponad 15 obiektów, w tym starożytnych jade medalion o wartości ponad 500 dolarów. Chris mówi, że medium używa jest trąbka.

Sue Reeve był moim nauczycielem w 1985 roku metafizyczna Jeden wieczór Sue miał klasę 15 uczniów. Tematem tego wieczoru było "aportów". Tylko 7 uczniów pozostał do medytacji. Kiedy było już po klasie był zaskoczony, 7 kamieni w linii prostej na stolik, pozostawione przez ducha. Jedna została podana do każdego ucznia. Po kolejnej medytacji klasy głowa lalki bisque znaleziono na górze telewizora w pokoju.''

A na koniec zostawiłam coś naprawdę ochydnego... przynajmniej moim zdaniem, fuj! Na tapetę weźmiemy współczesnego medium Kai Muegge.

[Obrazek: _______________________________3631335.jpg]

Pod czujnym okiem badaczy a także przed kamerą apportował sobie kryształ z... oka! Poniżej ten obleśny filmik.

http://youtu.be/HrrqYqXwWyg

A tutaj fotki, mniej obleśne:

[Obrazek: 8792787.jpg?1405395478]

[Obrazek: 2611239.jpg?1405395556]

[Obrazek: 3486229.jpg?1405395568]

[Obrazek: 8607190.jpg?1405395672]

[Obrazek: 5188489.png?1405395702]

[Obrazek: 8661192.png?1405395752]

[Obrazek: 1008240.jpg?1405395776]

Cóż... to pewnie było bolesne. Poniżej obiecany raport cytując głównego badacza czuwającego nad tą apportacją, ponieważ raport jest w języku angielskim to już nie będę przepisywać (i narażać się na oskarżenia przekręcenia) tylko od razu skorzystam w tłumacza i wkleje w wersji orginalnej:

Uczestniczyłem w tym seansie i był w metrze powierzchni nośnika czule znany jako "Hans Bender Kai Felix".

Aportacja tego nieprawdopodobnie dużego obiektu w białym świetle się tak wyraźnie, jak powyższych zdjęć przyznają choć przed pojawieniem się obiektu krystalicznej, Kai miał co wydaje się być małą czarną dziurę, która została utworzona w gałce ocznej - jako port dla Obiekt należy przenieść do naszego świata materialnego lub jako podstawowy materializacji obiektu, lub obu, tego nie mogę powiedzieć.

Po eksperyment został ogłoszony do opiekunki przez Hans, co nie jest pokazane w filmie były kilka prób dla "Hans" i kamerzysta zlokalizuj aport w lewo, a następnie Kai prawej, potem wreszcie lewe oko. Ta akcja była pod czerwonym świetle pokazuje twarz medium cały czas byłem siting w metrowym + od medium w okręgu.

W żadnym momencie nie była moja linia wzroku zablokowane. Gdy aport w końcu znajduje się w lewym oku, białe światło oświetlało aportację i kamerzysta (Koło sterowania Julia Muegge) i sterowania Niezależny (PM4U własnej Rev. Kevin Lee!) Były nazywane zbliżyć się do podłoża, tak blisko wygląd jak to możliwe, w ciągu cali od aportacja (zobacz wideo).

Szukałem bezpośrednio na ramieniu Kevina do prawej tego medium, więc miałem bezpośredniej linii wzroku do Kai / Hans opuścił wzrok. Jak film pokazuje, obraz i fotosy potwierdzają, aportacja przyszedł z dołu gałki ocznej i widać z jej pierwszego pojawienia się, aż spadnie na rzeczywistość w dłoni tego medium.
WJ


Kolejny raport innego na ocznego świadka:

Wspaniałym przykładem Gemstone aportacja w jasne białe światło (latarka) w czasie seansu lipca z Kai i FEG ostatnim tygodniu.

Byłem osobiście mówiąc na wideo, jak byłem z lewej jak kontrola Host Kai. Jestem usłyszał zachęcanie naszą "małą cenny utalentowany aport" spod oka poprzez jego portal i gratulacji Kontrolę Ducha.

Byłem około 1,5 metrów od jego twarzy, patrząc na to oko i zobaczył ciemny lub czarny portal (otwór) tworzący w rogu oka. Sądziłem, że to po prostu "przestrzeń" stworzony z palców posiadających otwarte oczy.

Ponieważ jestem bardzo wyspecjalizowany Certified Registered Nurse anestezjologa i zaawansowane Registered Nurse Practitioner ponad 20 lat i doświadczenie opieki krytycznej sali operacyjnej, widziałem mnóstwo oczu i gałek ocznych.

Stoję pewny siebie i bardziej kompetentny niż większość osób, kiedy stwierdza: "Nie było ukryte pod ten kamień z tyłu gałki ocznej wieka".

Wiem, jak zachowuje się, gdy oczy są ciała obce w okolicach lub pod lub za gałek ocznych.

To co zobaczyłem było ciemne miejsce / portal, który powoli rosła ku ciemnym kolorze szarym i wydawało się jak GEL (opis słyszałem innych mediów apport wyjaśnić jako elementu wejściu do naszego wymiaru przez portal i wprowadzając jako GEL jak .. następnie zestalania w jej odpowiedni kształt).

To jest dokładnie to, co widziałem przed moim "aport doświadczył" oczy.

Ciemne postaci żelu zmieniło się powoli w kierunku jasne, a następnie jako jej weszła białego światła dalej z przepychanie, że zaczęła się kształtować i powoli widziałem aspekty na kamieniu. Wiedziałem, co widziałam, jak aspekty rozdawał to jest kamień w tym momencie.

Ekscytujące świadkiem uzasadnione zjawisk z wybitnym ośrodku!

Rev.KL



Mogłabym tak długooo... ale post i tak jest wielki a jak znam życie, załamiecie ręce nad taką ilością tekstu, którego cześć z was wogóle nie przeczyta, a część nie dotrwa do końca - tak więc, moja misja napisania o apportacji zakończona sukcesem!

Źródła mnie wspomające i dostarczające więcej informacji:
AHistoria - http://www.ahistoria.pl/index.php/2012/0...-sa-duchy/
Wielka Komunikacja z Duchami, Raymond Buckland - http://www.czarymary.pl/p_855336_wielka_...nd_raymond
Literatura - http://www.literatura.hg.pl/19centur.htm
FelixCircle - http://felixcircle.blogspot.com/2014/05/...lynns.html
SpiritalChive - http://www.spiritarchive.org/kai-muegge-6-article.html
CrystaLinks - http://www.crystalinks.com/apport.html

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-24-2015 12:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Animal , Jiruka , Cyjanek987
Animal
Zwierzaczek

Liczba postów: 311
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 9
Podziękowania: 435
Podziękowano 80 razy w 53 postach
Post: #2
RE: Apportacja
A ja przeczytałem! :D
Ciekawe i długie, brawo. Oczko
04-24-2015 13:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB