Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chińska Alchemia
Autor Wiadomość
Bvizard
Descendant of dragons

Liczba postów: 182
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 328
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #1
Chińska Alchemia
Z racji iż jest i wątek " Egipska Alchemia " postanowiłem wkleić i to, miłego czytania Oczko


________________________________________________________________________________​___

+++++++++++++++++++++++++++ Alchemia Chińska Część 1 +++++++++++++++++++++++++++
________________________________________________________________________________​___

Ostatnia aktualizacja: 4 marca 2004
Napisał: Marcin Kaleta
________________________________________________________________________________​___


Alchemia chińska jest najstarszą znaną nam tego rodzaju sztuką. To Arabowie przywieźli z Chin do Egiptu naczynia alchemiczne (które następnie przeniknęły do Europy), oraz podstawowe idee i pojęcia nauki alchemicznej.

Musimy jednak zwrócić uwagę na rozbieżność ideową jaka powstała między alchemią europejską a chińską (również japońską, jako że chińska sztuka alchemii przeniknęła, jak wiele innych chińskich prądów kulturowych, na ziemie Japonii).

Dla europejskich adeptów alchemii najważniejszym celem była transmutacja metali i wreszcie uzyskanie tą drogą złota, kamienia filozofów, eliksiru (choć w wypadku eliksiru chodziło o panaceum, więc ten kierunek był najbliżej rdzennego chińskiego). W czasie procesów alchemicznych powstawały niekiedy związki mogące wprawdzie służyć do leczenia, lecz nie były one wyraźnym celem, a jedynie "odrzutem" (jednym z najsłynniejszych europejskich lekarzy alchemików wykorzystujących takie związki był Paracelsus).

Celem uczonych chińskich nie było stworzenie złota, lecz poszukiwanie sposobu na zapewnienie sobie i innym nieśmiertelności. Złoto alchemiczne miało u nich charakter czysto symboliczny (mógł to być nawet ołów). Mogło być jednym z "produktów", bądź etapów całego procesu.

Poszukiwanie nieśmiertelności i tak było jednym z celów tao, więc alchemia była tylko jednym ze sposobów, środków. Nie była jedyną drogą do upragnionego celu.

Aby mówić o pozycji alchemika, jego wpływach w Chinach, oraz jego obsesji na punkcie długowieczności należy pokrótce przybliżyć "wygląd" starożytnych religii chińskich.

Pierwotnymi religiami chińskimi były: szamanizm i kult przodków. Oba nurty religijne przykładały duża wagę do przedłużenia życia, energii życiowej, czy też jej wymiany.

Szamanizm stawiał na utrzymanie równowagi, leczenie, duchowe podróże. Praktykowany był rodzinnie, a funkcja szamana przechodziła z pokolenia na pokolenie (tak na marginesie shugenja nie są magami jak często określają ich gracze, są szamanami). Mieli oni stałą pozycję na dworach książąt jako urzędnicy bądź doradcy.

Jedną z głównych zdolności szamana było przyswajanie sobie mocy związanych ze zwierzętami (poprzez rytuały w trakcie których wcielali się w postacie zwierząt). Znana jest postać Wielkiego Li, z którym związana jest legenda o tańcu szamańskim. Ponad to przypisuje mu się zdolność przemiany w niedźwiedzia.

Kult przodków utrzymywał że człowiek jest energetycznym kontinuum siedmiu dusz dzielących się na dwa rodzaje; dusze PO odpowiadające za funkcjonowanie ciała, a dusze HUN odpowiadające za świadomość (z początku sądzono, iż dusze HUN mają jedynie ludzie "światli", jednak z czasem przyznano je wszystkim).

Pierwsze kultury były kulturami rolniczymi wierzącymi w siłę natury i powracanie życia.

Zaświaty nazywano Żółtymi Źródłami (od żółtej ziemi), zarówno piekło jak i niebo wyglądały podobnie do świata ziemskiego, dusza dostawała stanowisko, odpowiednie do jej poczynań na ziemi (mogła przy tym przekupić urzędnika, by dostać lepsze stanowisko, służyć do tego miały papierowe pieniądze wkładane do grobu nazywane "piekielnymi dolarami", zwyczaj ten rozpowszechniony jest zresztą do dzisiaj), właśnie z powodu niezbyt pozytywnych wyobrażeń o zaświatach tak kurczowo starano się trzymać życia.

Poszukiwania nieśmiertelności za pomocą ziół i różnego rodzaju substancji mineralnych rozpowszechniły się za czasów panowania pierwszego cesarza zjednoczonych Chin (tak to ten z "Hero").

Jednym z głównych mitów, do którego z początku nawiązywano w stosunku do badań alchemicznych nad długowiecznością była legenda o Wyspach Nieśmiertelnych.

W pewnym konkretnym miejscu co kilkadziesiąt lat można było zobaczyć miraż ukazujących się wysp, zaczęto mówić, że mieszkają na nich (w pałacu Peng Lai) nieśmiertelni, i że tylko tam można zdobyć substancje potrzebne do uzyskania nieśmiertelności.

Jeden z cesarzy zorganizował na ten cel osobną flotę i wysłał w kierunku widmowych wysp wielką wyprawę. Oczywiście uczestnicy przekonali się, że wyspy były tylko złudzeniem lecz bali się o tym poinformować władcę. Wymyślili więc historię o wielkich stadach rekinów, pilnujących wysp i nie pozwalających zejść na ląd, i tak legenda trwała nadal.

Alchemicy podobnie jak taoiści i wcześniej szamani sponsorowani byli przez władców. Często osiedlając się w pobliżu ich siedzib (lecz nie była to reguła, wielu mieszkało w odosobnieniu, by w spokoju prowadzić swoje badania).

Pierwszym znanym nam wielkim alchemikiem był Wei Po Jang, żyjący najprawdopodobniej w okolicy II w. n. e. Napisał on dzieło "Jedność 3 zasad" i twierdził, iż odkrył pigułkę nieśmiertelności. Udał się on wraz z trzema uczniami i psem w góry, gdzie przetestowali na psie pigułkę. Pies jak można było się spodziewać zdechł, wielki alchemik po ogłoszeniu swego odkrycia nie mógł pozwolić sobie na porażkę, więc również połknął pigułkę... i zmarł. Trzej jego uczniowie patrzyli na to w osłupieniu, jeden z nich doszedł do wniosku, że skoro pies zdechł, a mistrz mimo to zażył specyfik musiało to mieć jakiś sens. Sądząc, że to tylko etap procesu, a nie jego koniec, również zażył pigułkę... i jak znowu można się domyślić padł na ziemię bez życia.

Pozostali dwaj uczniowie postanowili udać się do pobliskiej wioski drwali i poprosić ich o pomoc w pochówku, jako że sami nie dadzą rady pogrzebać swego mistrza i towarzysza.

Gdy powrócili ciał już nie było, następnego dnia drwal z wioski znalazł w lesie list napisany przez mistrza do swych dwóch uczniów, jego treść głosiła iż mistrz wraz z uczniem (i chyba też psem) dołączyli do grona nieśmiertelnych, pozostali na ziemi uczniowie mają nadal zgłębiać tajniki alchemii i poszukiwać nieśmiertelności.


________________________________________________________________________________​___

+++++++++++++++++++++++++++ Alchemia Chińska Część 2 +++++++++++++++++++++++++++
________________________________________________________________________________​___

Ostatnia aktualizacja: 27 kwietnia 2004
Napisał: Komix
________________________________________________________________________________​___



Innym znanym mistrzem alchemii był Go Hong (nie wiem czy jest to dobry zapis, fonetycznie brzmi to Go Hong lub Ko Hung) żyjący ok. III/IV w. n. e. Napisał on dzieło "O mistrzu, który osiągnął jedność", które podzielił na dwie części, wewnętrzną i zewnętrzną. Był człowiekiem o wiele praktyczniejszym od swych poprzedników, jako że zarówno on, jak i jego żona byli medykami. W swoim dziele zawarł opis apoteozy (wniebowstąpienia) alchemicznego, pod nogami adepta formują się chmury, a następnie unoszony jest on do nieba, ponad szczyty gór gdzie mieszkają nieśmiertelni.

Stwierdza on, że do osiągnięcia nieśmiertelności nie wystarczą osiągnięcia alchemiczne. Pomocne jest wytwarzanie talizmanów, opracowywanie zaklęć, a osiągnięcie celu jest wręcz niemożliwe bez przestrzegania cnót konfucjańskich (początek odwracania się od metod czysto alchemicznych).

Pomocne, lub nieraz konieczne (według niektórych alchemików) w procesie stawania się nieśmiertelnym, było spożywanie pokarmów z naczyń wykonanych z alchemicznego złota, lub spożywanie samego złota (zwyczaj praktykowany bardzo długo, jedzenie bywało posypywane złotymi płatkami lub spożywało się małe złote kulki).

Olbrzymi wpływ na alchemię miało rozpowszechnienie taoizmu, który wypada też pokrótce w tym miejscu omówić.

Taoizm można było podzielić pierwotnie na dwa nurty. Filozoficzny, stawiający na doskonałe zjednoczenie umysłu ze "wszystkim", oraz religijny: doskonała wolność, dążenie do stanu bytu energii.

Jedna ze szkół taoistycznych zwana Higieniści propagowała ćwiczenia ruchowe i oddechowe naśladujące zwierzęta, mające na celu przedłużenie życia. Powiada się, że mistrz tej szkoły przy zjednoczeniu z tao żył 800lat.

Tao rozróżniało w człowieku różne formy energii, które z wiekiem opuszczały ciało doprowadzając do śmierci człowieka. Na ciele wyznaczano tak zwane "pola eliksirów", odpowiedzialne za przepływ energii, których odpowiednie uciskanie, masowanie, mogło spowolnić uwalnianie się energii z organizmu (ważny jest wewnętrzny spokój, mężczyźni tracą najwięcej energii w czasie seksu, a kobiety w czasie menstruacji).

Adept alchemii praktykujący tao może posiąść zdolności nadnaturalne, takie jak chodzenie po wodzie czy przywoływanie duchów.

Następuje wymieszanie technik alchemicznych z taoistycznymi (jednym z elementów przenikania się taoizmu z alchemią był piec alchemiczny, który miał kształt tykwy, czyli taoistyczne wyobrażenie kształtu ziemi, jako że w ziemi dojrzewały i uszlachetniały się metale dążąc do formy złota).

Procesy przemiany musiał być przeprowadzony bardzo dokładnie, znaczenia zaczęło nabierać ustalenie odpowiedniego miejsca (chińska geomancja), a więc energia ziemi. Zabezpieczenia talizmanami, aby duchy nie przerwały delikatnego procesu (mógł on być bardzo łatwo zniweczony lub wypaczony przez duchy).

W alchemii chińskiej wyróżniano pięć głównych elementów przyrody używanych przy przemianach alchemicznych:

• Ziemia (symbolizowały ją kamienie lub minerały),
• Drewno (drzewa, gałęzie),
• Woda (woda, olejki),
• Metal (różnorakie metale),
• Ogień (popiół, ogień).

Z czasem rozpowszechniło się wypisywanie talizmanów na papierze (moc pisma) i przypinanie ich na ścianie. Część miała charakter wezwań do duchów wzorowanych na edyktach cesarskich. Powstawały również specjalne piece do spalania papierowych talizmanów.

Głównymi metalami jakich używano były ołów i rtęć wyparte później przez cynober. Jego specyficzna właściwością było to, że im dłużej się go podgrzewało tym bardziej się zmieniał. Przechodził proces "cynober - rtęć - cynober". Symbolizowało to jego obumarcie i zmartwychwstanie.

Ponadto panowało przekonanie, że nie każdy człowiek może stać się alchemikiem. Musi być do tego przeznaczony, to przeznaczenie ma go wprowadzić na ścieżkę nieśmiertelności.

Istnieje podanie mówiące, iż nieśmiertelni żyjący w górach, lub na wyspach podróżują po chmurach i schodzą na ziemię w przebraniu żebraka. Podróżują po świecie i śpiewają pieśni zawierające wiedze tajemną. Są one możliwe do odcyfrowania jedynie przez przeznaczonych do tego ludzi.

Alchemia osiągnęła swój szczyt na przełomie VI/VII w. Wtedy też zaczął się rozwijać drugi nurt alchemii; nurt wewnętrzny. Spory wpływ miały liczne wypadki otruć zarówno alchemików jak i traconych niepotrzebnie cesarzy zażywających alchemiczne pigułki (wielu cesarzy zmarło w ten sposób i stało się to poważnym problemem).

Ogień świata (piec alchemiczny) przeniesiono do wnętrza człowieka. Kończy się okres panowania alchemii zewnętrznej, zaczyna się rozwój alchemii wewnętrznej. Wszystkie procesy przeprowadzane są w człowieku, który sam jest mikrokosmosem i elementem natury. Człowiek nie jest doskonały i jest ograniczony tak jak wszechświat. To co dzieje się na zewnątrz dzieje się również wewnątrz. Człowiek jest małym niebem i małą ziemią.

Ważna stała się samoświadomość, energia wewnętrzna i powstrzymywanie jej uchodzenia różnymi metodami, ćwiczeniami, sztukami walki, alkoholem (jak człowiek pijany przewróci się to nic nie czuje, pijany zawsze dobrze upadnie, gdy spada z wysoka i nic mu się nie stanie, podobnie jak dziecko o pełnych zapasach energii), medytacją (medytacja czyli w tao świadome działanie prowadzące do nie działania, nie działanie: działanie zgodne z naturą rzeczy, lub działanie bez oczekiwania efektu). Doświadczenia przeprowadzano w oparciu o długotrwałe obserwacje. Ta szkoła "alchemii" trwała prawie do czasów dzisiejszych, wciąż można spotkać ludzi którzy twierdzą, iż ją uprawiają.

Właściwie to wszystko co pokrótce można powiedzieć o alchemii chińskiej nie wchodząc w bardziej zagmatwane tematy i niuanse. Imiona alchemików w różnych źródłach mogą brzmieć inaczej, a to z tego powody, że już w kronikach chińskich pisano je fonetycznie i przekręcano. W niektórych przypadkach trzymałem się spolszczonej wymowy fonetycznej.

Pozdrawiam i mam nadzieje, że przedstawione powyżej wiadomości przydadzą się wam. W końcu alchemia japońska była właściwie identyczna z chińską, a chińscy nieśmiertelni przeniknęli do Japonii tyle że pod zmienionymi imionami. Można więc przywołać sztukę alchemii do Rokuganu.



Tao Te King / Księga Drogi i Cnoty

Źródło Wątku " Chińska Alchemia "
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-22-2015 02:49 przez Bvizard.)
08-21-2015 00:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Evander , Nestor , Plague Doctor , Zołi. , Mikael
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #2
RE: Chińska Alchemia
Amorte,

Temat jest na tyle ciekawy, że przydałoby się go rozwinąć.
Na przykład opowiedzieć trochę o Taoizmie i alchemii taoistycznej, wspomnieć może o podstawach działań itd.

Jestem pewien, ze rozwinięcie o Tao wywoła szeroki odzew.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
08-21-2015 20:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Mikael
Bvizard
Descendant of dragons

Liczba postów: 182
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 328
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #3
RE: Chińska Alchemia
W sumie racja.
Dziękuję za zwrócenie uwagi.

Postaram się dodać
08-21-2015 20:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #4
RE: Chińska Alchemia
Amorte,

Nie ma presji.

Potraktuj to jako projekt poboczny, z którego możesz sam dla siebie wiele wyciągnąć.

Jakby chciało ci się o tym poczytać i robiłbyś własne notatki, to mógłbyś się nimi podzielić z nami na forum.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
08-21-2015 22:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Bvizard
Descendant of dragons

Liczba postów: 182
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 328
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #5
RE: Chińska Alchemia
Jak na razie powiem tak.

" Tao Te King " " Księga Drogi i cnoty ".
Jest tu na forum, jeśli ktoś zainteresowany o to link :
Tao Te King / Księga Drogi i Cnoty

Co do Taoizmu to coś mam z roku 1988 , ale to ma z 225 stron xD .
Taoistyczna Alchemia. Możliwe że znalazłem coś niewielkiego Uśmiech .
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-22-2015 01:22 przez Bvizard.)
08-21-2015 23:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB