Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czym Wicca Nie Jest...
Autor Wiadomość
Niklaus
Psycholog Forumowy

Liczba postów: 78
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: -1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Czym Wicca Nie Jest...
Czym wicca nie jest ? :
O wicca krążą rozmaite przesądy. Pochodzą od ludzi, którzy nie wiedzą, o czym mówią, i niestety, część z tych ludzi uważa się za wiccan. Od razu stworzywszy tę stronę poczułam potrzebę otworzenia działu sprostowań, reagując na konkretne nieprawdy, jakie w owym czasie czytałam. Jakie to nieprawdy?

Wiccanie to sataniści
Wszyscy to wiedzą, ale warto napisać: Wiccanie nie są satanistami ani "szatanistami". To inna religia. Generalnie różnicę sprowadziłabym do tego, że wiccanie czczą bogów, a sataniści siebie. Polecam przestudiowanie strony http://www.satan.pl, aby poznać podobieństwa i różnice. Pouczające.
Ciekawostka: Rogaty Bóg wiccan to połączenie kilku rogatych bóstw z mitologii przedchrześcijańskich: postaci z malowideł naskalnych kromaniończyków oraz Cernunnosa i Herna. Rogi miał Dionizos, ginący i zmartwychwstający. W starożytności rogi były symbolem kapłaństwa i ofiary, odpowiednim dla króla, który poświęcał się w ofierze dla dobra swojego ludu. Z rogami wyobrażano Aleksandra Wielkiego i Mojżesza.

Wicca to biała magia
Wiem, że aż dwie z wydanych w Polsce książek na temat wicca mają podtytuł "Biała magia", ale "wicca" nie równa się "biała magia". Wicca jest światopoglądem. Wiccanin uważa, że może wolą wpłynąć na otoczenie, ale niekoniecznie oznacza to zapalanie świec, kadzidełek i recytowanie zaklęć. Wiccanin może to robić, ale nie to go określa jako wiccanina. Tak się składa, że czary są najbardziej atrakcyjną dla postronnych częścią wicca i stąd błędne ograniczanie wicca do magii. A ograniczenie do "białej magii" jest już zupełnie błędne. Nie ma granicy nie do przejścia między magią dobrą i złą, szkodzeniem i pomaganiem. Wszystko zależy od sytuacji.

Słowo "wicca" pochodzi od "witchcraft"
Błąd pleniący się w polskiej sieci: zła moneta wypiera dobrą. Jest dokładnie na odwrót: "witch" pochodzi od staroangielskiego "wicca" (rodzaj męski) lub "wicce" (rodzaj żeński), "witchcraft" od "wiccecraft". Można sprawdzić w słowniku lub po prostu w Merriam-Websterze online.

Wicca jest religią starszą niż chrześcijaństwo
Niestety, chociaż wicca czerpie z religii przedchrześcijańskich, jest jedynie rekonstrukcją. Powszechnie przyjmuje się, że została stworzona w XX wieku przez Geralda B. Gardnera, który mógł oprzeć się na istniejącym kulcie, ale dalece go przetworzył. Nie ma dowodów na kontynuację kultu od neolitu po czasy współczesne, pomysły Margaret Murray historycy uznali za mocno naciągane i nie są traktowane poważnie. Przemawia do serca, bo jest kwintesencją tego, co już znamy z innych religii, i próbą odtworzenia na podstawie śladów religii pra europejskiej - religii, której być może nigdy nie było.

Historyczne czarownice były wiccanami
Patrz wyżej. Nie ma dowodów na ciągłość kultu czarownic. Wicca w obecnej postaci jest młodsza od czarownic, ale nawiązuje do nich, jako do kobiet postępujących zgodnie ze swoją wolą i nie bojących się użyć własnej mocy.

Wicca to religia tylko dla kobiet
Nie. Wicca jest religią opartą na kulcie obydwu pierwiastków, męskiego i żeńskiego, nie mylić z kultem Bogini. Wielu mężczyzn jest wiccanami i nie ma z tym problemu. Mężczyzna, Gardner, spopularyzował wicca. Nieporozumienie bierze się po pierwsze z tradycji, że mężczyzna zajmuje się magią wysoką, a kobieta niską (patrz "Czarnoksiężnik z Archipelagu", gdzie uzdolniony magicznie bohater zabrany jest od wiejskiej wiedźmy do bardziej odpowiedniej szkoły magów). Po drugie, kobiety w wicca mają równorzędną pozycję, są kapłankami, co w naszej kulturze wydaje się wywyższaniem kobiet. Właśnie równorzędność kobiet w wicca przyciągnęła do niej feministki. Jednak istotą wicca jest równość płci, a w kowenie dąży się do równej ilości mężczyzn i kobiet.

Magia i rytuał dla początkujących
Może najpierw uporządkujemy. Czy magia działa? Tak. Magia to niewyjaśniony przez naukę sposób wpływania na rzeczywistość. Według znanej definicja Aleistera Crowleya , jest to wpływanie na rzeczywistość zgodnie z wolą. W tym momencie definicja nie obejmuje rozmaitych nie kontr olowanych działań magicznych, jakie czasem zdarzają się ludziom w okresie burzy i naporu (najczęściej nastolatkom, ale nie tylko). Wicca stosuje magię według definicji Crowleya, a wiec chodzi o to, żeby wszelkie niewyjaśnione przez naukę zjawiska odbywały się pod kontrolą. Do tego konieczne jest przygotowanie oraz jasna wizja tego, czego się chce, z gotowością przyjęcia konsekwencji. 
Podobnie jak elektryczność, tak i magia jest w amatorskich rękach niebezpieczna. Zdarzają się rozmaite historie, których mogłabym użyć do straszenia początkujących, ale zamiast tego spróbuję przemówić do racjonalnej strony czytelnika.
Magia to narzędzie. Narzędziem należy umieć się posługiwać, żeby osiągnąć cel. W niewprawnych rekach narzędzie może być niebezpieczne. Magia może sprawić, że zamierzony cel stanie się rzeczywistością, może jednak również powędrować w zupełnie innym kierunku. W przypadku osób z rozmaitymi problemami duchowymi i psychicznymi magia działa jak turbodoładowanie do owych problemów. Stąd potem chodzą i straszą różni szaleni magowie. 

Z drugiej strony, osoby zainteresowane magią zwykle mają problemy ze sobą. Może mniej widzę tę tendencję w Anglii, gdzie czarownictwo jest bardziej znane i popularne, a bardziej w Polsce, gdzie o informacje trudniej i ogólny klimat jest mniej sprzyjający. Ludzie gotowi do poszukiwań duchowych muszą być odważniejsi, ale też często są outsiderami w różnych dziedzinach życia. Są to osoby nieszablonowe. Czasem widać to na pierwszy rzut oka, czasem nie. Nieszablonowe osoby niestety często cierpią z powodu swojej odmienności, mają problemy z przystosowaniem się do otoczenia, i stąd rozmaite problemy i psychiczne, i życiowe. 

Wychodzę z założenia, że każdy ma jakieś problemy, więc nie można oczekiwać, że osoby zaczynające naukę magii czy wchodzące w świat czarostwa były idealnie przystosowane. Ideałów nie ma. Nie należy jednak oczekiwać, że pod wpływem magii czy boskiej energii problemy znikną. Najpierw musimy rozwiązać swoje problemy na płaszczyźnie materialnej. Po kolei. W kabalistycznym ujęciu, świat materialny to Malkuth, podstawa, z której wyrasta całe Drzewo Życia.

No dobrze, mógłby ktoś zapytać, w takim razie, skoro mamy swoje problemy rozwiązać sami, dostępnymi środkami, to po co w ogóle mamy czarować?

Odpowiem: dla zyskania mądrości. Dla radości kontaktu z bogami. Jeżeli człowiek wędruje po ścieżkach uczęszczanych przez inne mniej czy bardziej potężne byty, ogląda swoją naturę i odkrywa w sobie boskość, dostraja się do otoczenia i nie musi już walczyć pod prąd. Zamiast majstrować przy swoim życiu, odkrywa, że lepiej odnaleźć swoje miejsce w ogólnym planie. Znam taką taoistyczną opowieść o rzeźniku. Zły rzeźnik zmienia nóż co miesiąc, dobry rzeźnik zmienia nóż co rok, a doskonały rzeźnik, który wie, gdzie przebiegają kości i żyły, nie potrzebuje nawet ostrzyć noża, bo nie natyka nigdy na opór. 

Nie każdy osiąga taki stopień oświecenia, jak ten rzeźnik. Nie każdy chce. Bardziej kuszące jest naginanie rzeczywistości do siebie (wszelkie czary na pieniądze, atrakcyjność, pracę itd.) niż życie w harmonii z rzeczywistością. Harmonia oznacza równowagę miedzy swoim szczęściem a szczęściem innych. Osobie, która jest w zgodzie ze sobą i z otoczeniem, wszystko dobrze się układa. Zresztą, co tu dużo kryć, czarownice nie zawsze żyją zgodnie z tym ideałem. Są czarownice bardziej nastawione na manipulacje rzeczywistością, są bardziej nastawione na duchowe poszukiwania. Moim zdaniem, należy zachować zdrową równowagę, to znaczy korzystać z magii do lekkiego tuningu rzeczywistości w takim zakresie, w jakim moglibyśmy to zrobić zwykłymi środkami bez wstydu i wyrzutów sumienia. Czytelnik zna już na pewno takie zasady jak tzw. "zasada trójpowrotu" czy "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe".

A teraz kilka słów na temat rytuału. 
Rytuał to szereg ustalonych czynności o znaczeniu symbolicznym. Oprócz rytuałów religijnych mamy też rytuały świeckie i rytuały prywatne. Rytuałem może być np. poranne wstawanie, które inaczej wyglądało u Ludwika XVI, a inaczej u nas - niemniej również jest rytuałem symbolizującym przygotowanie się do nadchodzącego dnia. Mycie, ubranie, zjedzenie śniadania, powitanie domowników itd. - są to wszystko czynności symboliczne, nie dyktowane fizjologią, łącznie ze śniadaniem, które nie w każdej epoce w historii i nie przez wszystkich było rano zjadane (a dziś wiele osób pomija je z braku czasu).

A więc rytuał jest czynnością symboliczną. Potęga jest nie w symbolu, ale w tym, co za nim stoi. A zatem, samo wykonanie gestów według skryptu nie da rezultatu, jeżeli za tymi gestami nie stoi znaczenie. Powiem więcej. Rytuał niewiele da, jeżeli osoba biorąca w nim udział nie jest wdrożona na przeżywania rytuałów. Mowa tu już oczywiście o rytuałach religijnych. Zdjęcia z rytuałów wyglądają głupio, co potwierdzi każdy, kto widział takowe sensacyjne ujęcia. Tymczasem od środka, dla wyszkolonej osoby, wygląda to zupełnie inaczej. Oprawa sprzyja osiągnięciu odmiennych stanów świadomości, jednak istota rytuału odbywa się nie tam, gdzie sięga wzrok nieprzygotowanego obserwatora. Są rytuały bardzo teatralne. Jednak na teatralności robiącej wrażenie na każdym uczestniku się nie kończy, a znaczenie sięga głębiej. 

Wiccański rytuał łączy w sobie sprzeczności. Z jednej strony odbywa się wewnątrz uczestnika, z drugiej strony odbywa się w magicznym wymiarze, którego czynności symboliczne są tylko odbiciem. Ma tylko subiektywne znaczenie, a jednocześnie obiektywnie działa. Odbywa się zaś gdzieś miedzy subiektywnością i obiektywnością. 

Rytuał wiccański ma ustalony przebieg. Z wiccańskiego schematu rytuału korzystają poganie inspirujący się wicca oraz druidzi, praktykujący samotnie i grupowo. Jest już na polskim rynku kilka książek, które mówią o strukturze takiego rytuału, z których najlepszą i najbardziej na temat są "Elementy rytuału" gardnerianki Debory Lipp. Nie muszę więc opowiadać, jak może wyglądać pogański rytuał. Wiccański rytuał znów to temat do bardziej kameralnych dyskusji, najlepiej wśród wiccan, którzy mogą go doświadczyć i dyskusja nie jest akademicka (nie mówiąc już o tym, że szczegóły techniczne rytuału objęte są tajemnicą). Zatem osoby chętne do poznania wiccańskich rytuałów i wiccańskich bogów zapraszam do przygody, jaką jest poszukiwanie nauczycieli. Po drodze do wiedzy przydarza się wiele przygód i może się okazać, że to, czego szukaliśmy na początku, dostaniemy niejako przy okazji poszukiwań czegoś naprawdę zupełnie innego.


Źródło: Internet

"Pier­wsze pra­wo ma­gii: Ludzie są głup­ca­mi wierzący­mi w to, w co chcą wierzyć"
Masz problem emocjonalny? Pisz na PW !!

http://matthewcedro.tumblr.com/
05-08-2013 18:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB