Odpowiedz 
Dyskordianizm
Autor Wiadomość
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Dyskordianizm
Moje ulubione :D Zrobię jakiś mały wstęp, czy opracowanie Principii Discordii, bo jest to niesłychanie ciekawe i przydatne. :D

[Obrazek: 220px-Sacred-Chao.svg.png]
A wiec, drogie dzieci, to jest Święte Chao -symbol uzupełniających się sił porządku i chaosu, powiedziała ciocia wikipedia. Na święte chao składa się miszmasz ze złotego Jabłka Niezgody (καλλίστη - "dla najpiekniejszej", niżej wkleję mit o Eris i Jabłku) i pięciokąt (nie łączy się żaden z dwóch elementów, lecz łączy się ze wszystkich pięciu elementów).

[Obrazek: 152px-Fivefingeredhandoferis.svg.png]
Pieciopalczasta ręką Eris, główny symbol POEE (Parateo-Anametamistycznego Obrządku Ezoterycznej Eris)

Pentachłam, czyli coś w rodzaju dyskordiańskich przykazań.

1. Nie ma Bogini poza Boginią, która jest Twoją Boginią. Nie ma Ruchu Eryzyjskiego poza Ruchem Eryzyjskim, którym jest Ruch Eryzyjski. A każdy Korpus Złotego Jabłka jest ukochanym domem Złotego Robaka.
2. Każdy dyskordianin powinien używać Oficjalnego Dyskordiańskiego Systemu Numerowania Dokumentów.
3. Każdy dyskordianin w początkowej fazie oświecenia powinien w każdy piątek udawać się w zaciszne miejsce w celu radosnego spożycia hot doga. Ta ceremonia jest jednocześnie aktem walki z popularnymi, pogańskimi zabobonami: katolickiego chrześcijaństwa (niejedzenie mięsa w piątek), judaizmu (niejedzenie wieprzowiny), hinduizmu (niejedzenie wołowiny), buddyzmu (niejedzenie mięsa) oraz dyskordianizmu (niejedzenie bułek od hot dogów).
4. Każdy dyskordianin powinien się wstrzymać od jedzenia bułek od hot dogów, albowiem taki był kaprys Naszej Bogini, kiedy zmierzyła się z Afrontem Pierworodnym.
5. Żadnemu dyskordianinowi nie wolno wierzyć w to, co czyta.

Świętą liczbą dyskordian jest 23. Dlaczego 23? Bo 2+3=5. Jak widać wszystko wiąże się liczbą 5.

Krótka notka od cioci na temat Eris:
Eris (także Eryda, gr. stgr. Ἔρις Eris, łac. Discordia) – w mitologii greckiej uskrzydlona bogini niezgody, chaosu i nieporządku; córka Nyks (Nocy). Według innej wersji córka Zeusa i Hery, bliźniacza siostra Aresa. Utożsamiana z rzymską boginią Dyskordią. Matka Ate i Dysnomii.

A teraz sławny mit (wersja dla mugoli)
Bez wątpienia największą wojną mitologicznej Grecji była wojna trojańska. Jedną z legend z nią związanych jest mit o jabłku Eris. Imię to należało do bogini niezgody. Niespodziewanie zjawiła się ona na uczcie weselnej boginki Tetydy i człowieka, księcia Peleusa. Jako że nie została zaproszona na uroczystość, na której zebrali się wszyscy bogowie olimpijscy, przyszła się zemścić. Rzuciła między biesiadujące boginie złote jabłko. Na nim był napis: „Dla najpiękniejszej”.

Boginie zaczęły się kłócić, która ma zabrać jabłko. Najbardziej pożądały go: Hera, Atena
i Afrodyta. Zeus przerwał walkę o jabłko i spór nakazał rozstrzygnąć Parysowi, księciu trojańskiemu. Każda z bogiń obiecywała młodzieńcowi dary w zamian za podarowanie jej złotego owocu. Hera powiedziała, że uczyni z Parysa potężnego władcę, rządzącego wieloma narodami. Atena chciała sprawić, że młodzieniec stanie się najmądrzejszym człowiekiem na ziemi. Natomiast Afrodyta obiecała, że zdarzy się, iż Parys zdobędzie najcudowniejszą na świecie kobietę. Była nią Helena – żona króla Sparty, Menelaosa. Parys oddał jabłko Afrodycie, a ona spełniła daną mu obietnicę. Stało się to przyczyną wojny trojańskiej.

A teraz sławny mit (wersja Malaklipsy Młodszego)
Wszystko zaczęło się chyba od tego, że Zeus przygotował bankiet weselny dla Peleusza i Tetydy, nie zapraszając nań Eris, majacej reputację macicielki*.

Rozzłościło to Eris, która sporządziła jabłko z czystego złota**, napisała na nim słowo KALLISTI ("Najśliczniejszej") i w dzień uczty weselnej rzuciła je zgromadzonym, sama opuszczając salę, by w samotności zjeść hot doga.

Wtedy to trzy zaproszone boginie -*** Atena, Hera i Afrodyta - od razu zaczęły się miedzy sobą kłócić, ponieważ ze względu na znajdujący się na nim napis każda z nich uważała, że jabłko jej się przynależy. Rozgorzała walka, walenie pięściami i cały galimatias.

Aż wreszcie Zeus postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i orzekł, że trzeba wybrać sędziego, by rozstrzygnął, która z nich jest najpiękniejsza. Posłał je więc do pasterza z Troi, który po matce lubiacej kochać się z Galijczykami i ojcu Francuzie odziedziczył imię Parys. A każda z przebiegłych bogiń starała się przechytrzyć pozostałe, udając się do niego wcześniej z łapówką.

Atena zaproponowała mu Wielkie Bohaterskie Zwycięstwa, Hera Dobrobyt, a Afrodyta Najpiękniejszą Kobietę na Ziemi. Parys, będąc zdrowym i krzepkim młodzieńcem, wybrał rzecz jasna propozycję Afrodyty. I w ten oto sposób właśnie jej przypadł tytuł najpiękniejszej bogini.


__________________
* Nazywamy to DOKTRYNĄ AFRONTU PIERWORODNEGO.
** Między historykami nie ma zgody co do tego, czy jabłko posiadało odcień metalicznego złota, czy też acapulco.
*** Tak naprawdę, było tam pięć bogiń, lecz Grecy nie mieli zielonego pojęcia o Prawie Piątek.


DZ: Czy z tą Eris to prawda?
M2: Wszystko jest prawdą!
DZ: Nawet fałsz?
M2: Tak, nawet fałsz.
DZ: Jakże to możliwe?
D2: Nie wiem, człowieku! Nie ja to wymyśliłem.

W sumie to chyba wszystko, co mogę przytoczyć. Poszukajcie sobie gdzieś w pdf'ie książeczki. Serce
05-14-2013 18:35
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Dyskordianizm
(05-14-2013 22:30)konidziu napisał(a):  no chyba na uju się wszystko z piątką łączy :D

Nie łączy się żaden z dwóch elementów, lecz łączy się ze wszystkich pięciu elementów!!! :D
05-15-2013 10:26
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Dyskordianizm
Jest pięć elementów :D
05-15-2013 12:26
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Dyskordianizm
Może musiałbyś przeczytać całą Principię Discordię, która jest stosunkowo krótka i zawiera więcej obrazków niżeli treści.
"Dyskordianizm jest nurtem filozoficznym mającym na celu podważenie samej istoty religijności poprzez pozorowanie jednej z nich. Dyskordianie uznają naśmiewanie się ze wszelkich założeń religijnych (łącznie z ich własnymi założeniami) za podstawową metodę osiągnięcia iluminacji. Kult ten sprzeciwia się autorytetom, regułom i tradycji".
Ciocia wszystko wyjaśniła.
05-15-2013 13:07
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Dyskordianizm
No tak, jest temat, nawet sama go założyłam. :D Uprzejmie prosiłabym moderatorów o przeniesienie ostatnich postów z "Bogini naleśników" tutaj. Uśmiech
A teraz czym jest POEE, wg samej Principii!
[Obrazek: poee.jpgp]
10-02-2013 16:45
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Dyskordianizm
"Nie jesteśmy Stowarzyszeniem. Nie jesteśmy sektą. Nie jesteśmy prawdziwą grupą. Nie jesteśmy nawet człowiekiem. Jesteśmy pieprzonym zającem." Uśmiech
10-03-2013 16:27
Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Dyskordianizm
Może najpierw się zapoznaj z tematem, nie tylko tym, co pisze na forum. Potem dopiero oceniaj, jeżeli już musisz. Język Bardzo polecam dyskordiańskie lektury tj.: "Principia Discordia" Malaklipsy Młodszego (Grega Hilla), Trylogię "Illuminatus!" Roberta Antona Wilsona, "Zenarchia" Kerry'ego Wendella Thornleya, "Zen bez mistrzów zen" Camdena Benaresa
Wbrew pozorom to nie jest głupia zabawa tylko całkiem "poważna" filozofia. Język
10-03-2013 19:24
Odpowiedz cytując ten post
Nocte
Użytkownik

Liczba postów: 44
Dołączył: May 2013
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Dyskordianizm
Dyskordianizm... Cóż mogę rzec... Hm... Najbardziej zastanawia mnie to: "Żadnemu dyskordianinowi nie wolno wierzyć w to, co czyta." W takim razie, po co chodzić do szkoły i uczyć się z podręczników? Przecież nie wszystko da się sprawdzić poprzez własne doświadczenia, a czy w szkole nie zawierzamy nauczycielom na słowo? ^^ Poza tym, dlaczego nie wolno wierzyć tylko w to, co się czyta? Co ze stwierdzeniami usłyszanymi od osób trzecich? :huehue:

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcT6P70lE5jxurcW3oRZCza...XIiL1QTVNO]
Straszną jest rzeczą, kiedy dusza zmęczy się życiem szybciej niż ciało.

Marek Aureliusz
10-04-2013 19:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Dyskordianizm
Nie wiem doprawdy co ma dyskordianizm do New Age, chyba Ci się mylą pojęcia. Język "Nie wolno wierzyć w to, co się czyta", nawet nie wolno wierzyć w to, że nie wolno wierzyć. Uśmiech Tak samo z "nic nie jest prawdziwe", ruszcie móżdżkami.
Podręczniki? System nam narzucił tak, a nie inaczej. Bez tego w przyszłości nie ma szans na dalsze życie (chyba, że lubicie być darmozjadami). Mądra istota pouczy się z takiej książeczki po to, żeby zdać egzamin, a potem weźmie o ręki coś ambitnego lub dozna iluminacji i sam zastanowi się nad swoim życiem.
Czasem mam uczucie, że mówię do ściany.
10-05-2013 20:04
Odpowiedz cytując ten post
Nocte
Użytkownik

Liczba postów: 44
Dołączył: May 2013
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #10
RE: Dyskordianizm
Podręczniki również mają swoją wartość. Oczywiście, nie mówię tutaj o tym, żeby traktować je jako drugą Biblię, bo nie oto tutaj chodzi. Są w nich zawarte pewne fakty, którym siłą rzeczy trzeba uwierzyć, bo przecież chyba nie przeprowadzisz w domu eksperymentu Rutherforda i nie zbombardujesz złotej folii atomami. Podejrzany Gdyby człowiek miał wszystko sprawdzać empirycznie, życia by mu nie starczyło, tyle tego jest.
Mądra istota polega na odpowiednim przetwarzaniu i wyciąganiu informacji z każdego możliwego źródła i posłużeniu się nimi na własną korzyść. Rzecz jasna, można nie wierzyć we wszystko albo w ogóle wszystko negować i wyprowadzać na swoje. Twoje życie, rób z nim, co chcesz. "Nic nie jest prawdziwe". W takim razie, twoja wiara w Eris jest nieprawdziwa (tak, to zwykły blef). Nie wiem, po co tworzysz godformy, skoro polega to na wierze.
Wszystko, czego doświadczasz, polega na twoim OSOBISTYM poznaniu. Dlatego nic nie jest prawdziwe. Czy w ogóle prawda istnieje? Świat poznajesz przez zmysły, ale równie dobrze może on w ogóle nie istnieć. Ale na razie, póki co, trzeba w nim jakoś przeżyć. Nie zbliżysz się do prawdy w ludzkim ciele, bo to niemożliwe.
I o czym my tu w ogóle rozmawiamy?
Po co religia? Do kontaktu z Boskością, Wyższą Jaźnią, czy jakąkolwiek inną nazwą na to samo. Dyskordianizm, można rzec, jest antytezą do innych wierzeń. Zupełnie jak ze skeczami kabaretowymi albo satyrami. Prześmiewają, może czegoś uczą, ale czy da się ciągnąć tylko na tym?

Tego postu w żadnym razie nie powinno się brać do swojego serca. Nie twierdzę, że dyskordianizm jest zły. Nie ubliżam Ci, Nesse i nigdy nie miałam takiego zamiaru. Mam tylko pytanie: jak długo zajmujesz się tą religią? Wikipedia mówi: dyskordianizm jest RELIGIĄ

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcT6P70lE5jxurcW3oRZCza...XIiL1QTVNO]
Straszną jest rzeczą, kiedy dusza zmęczy się życiem szybciej niż ciało.

Marek Aureliusz
10-05-2013 20:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB