Odpowiedz 
Kolejny mój problem z dziwnymi sytuacjami.
Autor Wiadomość
damnedprophet
Użytkownik

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Kolejny mój problem z dziwnymi sytuacjami.
Witam,

przytoczę pare sytuacji

1. http://witchcraft.org.pl/Thread-Dziwna-sytuacja
Dodam tylko że miejsce to było starym poniemieckim cmentarzem gdzie ludzie imprezowali, a w kaplicy na środku był betonowy właz do katakumb, łaciną pisane podobno coś o dżumie. (podobno przez ten właz ludzi wynoszono z miasta więc kaplica starsza od cmentarza by była).

2. Na tym samym cmentarzu będąc na jednym z poziomów kaplicy poczułem nieziemski ból wzdłuż kręgosłupa, po czym na cieniu zobaczyłem karykature siebie i sznur na szyi. Pare dni potem dowiedziałem się że jakiś czas temu się ktoś tam powiesił.

3. Będąc w "świątyni skupienia", która zamykana była na klucz nagle odkręciła się woda. Jak się dowiedziałem to tam kiedyś cmentarz był.

4. Po przeczytaniu paru artykułów pod tym samym kranem poczułem zimno i dreszcz po plecach.

5. Czasem jak chce zrobić psi balla od tak se to nei idzie bez skupienia, a czasem jak ręce są blisko to czuję że coś tam jest,mimo iż nic w tym celu nie robiłem.

6. Dawno temu za łepka zażywaliśmy różne środki i podczas jednego miałem odczucie że wychodzi ze mnie demon (moje własne odczucie, nie wiem jak to jest profesjonalnie :D ). Wg relacji towarzyszy coś jakby podcięło mi nogi(wtedy już nie ogarniałem) i zacząłem się drzeć. Tu już świadom byłem, czułem ból w stopach, potem że coś rosło we mnie i że z ust wychodzą mi skrzydła, takie typowe dla stereotypowego wizerunku demona(takie nietoperzowe). W sensie że czułem jak mi rozrywa twarz i chce tędy wyjść. Potem straciłem znów świadomość a kumple mówili że założyłem ręce za plecy i maszerowałem przed nimi jak jakiś ssman i jeszcze że patrzyłem na nich "z góry". Ocknąłem się jak kumpel zapytał czy to ja. Potem drugi wziął mnie na bok i zaczął uspokajać...Nie będę dodawał że potem przez prawie rok bałem się słońca i własnego cienia - dosłownie.

7.Zanim poznałem pojęcie LD przyśnił mi sięzmarły pradziadek. Coś tam rozmawialiśmy i nagle załapałem że on nie żyje. Tylko sie uśmiechnął i powiedział że mam rację.

8. OCzywiście jak każde dziecko widziałem duchy w pokoju po ciemku.

9. Do pkt 8. Jak mieszkaliśmy u babci jeszcze, zawsze jak odwróciłem isę do ściany to miałem przed oczami twarze. Z tego co mi się wydaje nie wyrażały żadnych emocji, po prostu były. Cholernie się bałem spać na tamtym boku.


Kolejność przypadkowa.
Tyle mi sie przypomina na chwile obecną.


Brak pytania...Więc zadam. Czy jest na to wszystko jakieś wytłumaczenie?

Pietruszkobójca...
11-22-2013 22:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
damnedprophet
Użytkownik

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Kolejny mój problem z dziwnymi sytuacjami.
Dziękuję Uśmiech Jest to rozjaśniające oraz naprowadzające na kierunek w którym szukać odpowiedzi. Uśmiech

Czytając na SB o pierścieniu atlantów i bólu głowy za pierwszym razem przypomniała mi się kolejna rzecz.


Byłem z babcią nad morzem. Takie tam wycieczki. Idziemy ulicą po drugiej stronei typowy stragan z książkami. Stragan jakstragan ale z drugiej strony ulicy nie dało się odczytać ani rozpoznać okładki. Ale poczułem że musze tam iść i podszedłem do książki która miała iście wypaśny tytuł "Czarna Magia" babcia przeciwna ale kupiłem.

Czytałem, dużo wstępu którego nawet nie rozumiałem, potem o kolorach, świecach, minerałach (aż śmiać mi sie chce że nie czaiłem :D ) pare jakichś "rytuałów" prostych jak np. ziarno fasoli miedzy 2 konkretne palce i jakieś słowa...wynikiem jest że jak sie panna zaśmieje to jest dziewicą albo nie, nie pamiętam.

Były tam opisane rytuały miłosne i inne jakieś bardziej wpływające na wole jazdy. Rytuały przywołania demonów, opisy "szatana" etc...

Znajoma babci mówiła żebym wyrzucił bo ona rzuciła urok na męża , wyszłą za niego i teraz nie moze się uwolnić...Ale ja nie.. to moje


Ani ja ani żaden z kumpli nikt nie doczytał do końca, każdy w pewnym momencie przerwał.

A potem książka zniknęła.

Nasza teoria: Książka mnie znalazła, nie spełniłem oczekiwań to sobie poszła :D

Pietruszkobójca...
11-22-2013 23:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
damnedprophet
Użytkownik

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Kolejny mój problem z dziwnymi sytuacjami.
Wiesz, ta książka kosztowała 5 zeta. :D Nigdy więcej nie widziałem jej nigdzie, nawet w necie nie znalazłem. Była, pojawiła się i znikła. Język Nie psuj mi tego mistycyzmu. Język

Pietruszkobójca...
11-23-2013 00:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB