Odpowiedz 
KONKURS: KWIECIEŃ
Autor Wiadomość
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,014
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 887
Podziękowano 1240 razy w 606 postach
Post: #1
KONKURS: KWIECIEŃ
[Obrazek: 02_Beltane_okladka_v01_300DPI_rgb-300x448.jpg]


Waszym zadaniem jest opisanie waszego/albo czyjegoś święta Beltane, nie musi to być rzeczywisty opis waszego świętowania tego dnia - może to być jak najbardziej wymyślona historia, ważne aby była inspirująca i pouczająca o właśnie tego typu co był w konkursie w Lutym: http://witchcraft.org.pl/T-konkurs-luty--6456 można także wybrać drugi temat, jakim jest opisanie istot kojarzących wam się z Beltane.

Macie czas do 12 Kwietnia 2015.

Pod uwagę będą brane konkrety - im bardziej
szczegółowa praca tym lepiej, a także długość -
im bardziej wymęczycie temat tym lepiej, należy
być starannym, postarajcie się nie zanudzić także
nieoceniających Wasze prace na śmierć.
Prace muszą być autorskie i będzie to
sprawdzane. W przypadku kopii zostanie ona
zdyskwalifikowana. Ale tym razem postarajcie się aby wasza opowieść utkwiła nam w pamięci. Wruszycie nas, rozrzulicie, dajcie do myślenia, zainspirujcie czy zadziwcie - zostaną wybrane najlepsze prace głównie od strony przekazu!


Pamiętajcie że wysyłka, nie obejmuje zagranicy.
Zwycięzców jak zwykle będzie trójka i ta nasza
zwycięska trójca dostanie powyższą książkę, link: http://www.illuminatio.pl/ksiazki/beltane/

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2015 21:05 przez Olimpia.)
03-21-2015 22:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Animal
Katolana87
Użytkownik

Liczba postów: 30
Dołączył: Oct 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
WIŁY

[Obrazek: blog_lz_696930_1378756_tr_boris.jpg]

Wiła jest żeńską istota słowiańską, nie rzadko utożsamiana z Rusałkami.

Były to jedne z najpiękniejszych istot na ziemi. Miały one jasną karnację, bardzo długie włosy, długie nogi i miały wspaniałe ciało. Rzadko były ubrane, na ogół były całkiem nagie, zauważone okrywały się swoimi włosami. Miały wianek na głowie, nie wiadomo czy Wiły nosiły go ze względu na symbolikę czystości i dziewictwa czy może dlatego bo jak niektórzy Słowianie wierzyli we wianku Wiły są jej moce, a zabrany wianek czyni ją bezbronną - osobiście sadzę, że patrząc na lubieżne zachowanie Wił raczej nie nosiły wianka ze względu na symbolikę, wątpię też aby w nim była ukryta moc Wił ze względu, że same w sobie istoty nie materialne są magiczne a sam wianek był z prawdziwych ziół lub kwiatów. Charakterystyczne były u nich wielkie połyskujące skrzydła ważki.

Skąd się brały? Były to kiedyś młode dziewczęta bądź (rzadziej) młode mężatki, które tragiczne zginęły.
Sprawa czy Wiły należą do istot Duchów Natury czy może demonicznych jest kwestią sporną - osobiście przypisuje je do Duchów Natury, każdy rozgniewany duch jest niebezpieczny i to nie powód do demonizowania. Za to jak każdy Duch Natury Wiły miały obowiązek dbać o nią, tak więc dbały o obszary w okolicy swojego miejsca zamieszkania i sprowadzać pogodę jaką akurat Natura, ludzie czy zwierzęta potrzebowały, tak samo dbały o pobliskie wsie. Gdzie więc mieszkały? Wszędzie gdzie była dzika i nietknięta Natura czyli lasy, góry, pomniejsze wody (jeziora, stawy, rzeki). Wiły miały też nazwy Zagórkinie (Wiły górskie) Obłakinie (Wiły powietrze) i Brodarice (Wiły wodne). Składano im ofiary z kwiatów bądź ciast.
Uwielbiały śpiewać, tańczyć i uwodzić przystojnych młodych chłopaków.

Z młodzieńcami sprawa wyglądała tak, że zwabiały ich tańcem a potem kochały się z nimi, rozpalały rządzę młodzieńców dosłownie do ich szaleństwa, jeśli Wiła zaszła w ciąże dziecko zostało podrzucane kobiecie, która już matka była a dzieci Wiły oczywiście były wyjątkowe i bardzo piękne, zwłaszcza córki były utalentowane, posiadały one umiejętność przepowiadania przyszłości. Wiły bardzo lubiły także się kapać, kiedy to robiły zostawiały swoje skrzydła aby nie zamokły i jeśli młodzieniec je ukradł mógł żądać od Wiły aby ta wyszła za niego. Jeśli zaś chodzi o taniec to była to i ich ulubiona czynność, wykonywana najczęściej podczas Nowiu Księżyca, a jeśli taniec został przerwany rozgniewana Wiła goniła człowieka i strzelała do niego z łuku mierząc w serce.

Czasem pojawiały się pod postacią łabędzia bądź sokoła, również wilka ale to rzadko gdyż sam wilk był ich wrogiem, nie jedna Wiła została przez niego rozszarpana.
04-07-2015 20:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
salut
MagicBoy

Liczba postów: 6
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
Volva oznacza "dzierżąca różdzkę". Kim były Volvy? Były to Skandynawskie kapłanki, osoby zajmujące się magią, która nazywano Seithr, a także wróżeniem, pośredniczyły między ludźmi a Bogami.

Były pod szczególną opieką Bogini Freji, Bogini która była mistrzynią magii Seithr.

Sztuka Seith - prawdopodobnie kolebką szamanizmu, zajmowały się przede wszystkim kobiety, jeśli Volvą był mężczyzna to wówczas była to dla niego niesława i pełno drwin, ale raczej za plecami bo ludzie bali się Volv. Jeśli chodzi o kobiety to były one traktowane z największym szacunkiem i wręcz pobożnoscią, ludzie sie ich bali. Bycie Volvą był bardzo wysokim statusem - na równi największymi monarchami.

Jak samo znaczenie określenia Volv znaczy, miały one różdzkę, a raczej różdżki - najważniejszą z nich była różdżka obrzędowa, była także atrybutem władzy Volvy i znakiem rozpoznawczym. Różdżki były bardzo osobistymi narzędziami Volvy i były najważniejsze - różdżka i Volva to jedno, wykonywane były przez same Volvy bądź zamawiały u najlepszych robotników dając im wytyczne jak owa różdżka czy berło ma wyglądać.

Jeśli chodzi o praktyki Volvy to bardzo podobne do szamanistycznych praktyk, Volvy wpadały w trans poprzez śpiew, muzykę, ton głosu, ale nie tylko... w trans wprowadzały się także alkocholem, sexem (dla niekórych były to orgie), jak i ziołami - każda Volva miała zawsze przy sobie woreczek ziół, w tym i halucynogenne i o działach narkotycznych bądź po prostu narkotyki. Zawsze uczuciu towarzyszyło uczucie ekstazy. Kiedy już jest trans i ekstaza, przychodzą duchy/Bogowie i teraz jest kilka wersji... istota może mówić do Volvy a ta przekazuje, ale także istota może zawładnąć ciałem Volvy bądz głosem - Volva nie zostaje opętana do końca, gdyż po pierwsze Volva sama użycza istocie ciała a po drugie kontroluje wszystko co się dzieje, kiedy duch nie chciał opuścić Volvy, ta sama go z siebie wyrzucała.

Grób Volvy zawsze był bogaty, chowano wraz z Volvą jej różdżkę, zioła i wszelkie inne ważne dla niej rzeczy. Oczywiście także kosztowności.
04-07-2015 21:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Zawieniewmagii
Wtajemniczony

Liczba postów: 77
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
No to skoro wszyscy opisują istoty to ja wyskocze z robótkami na Beltane! :D
Chodzi konkretnie o Krzesło Duchów Natury, które zrobiłam dwa lata temu. :D I bardzo je polecam!

Jeśli macie ogród to wiedźcie, że macie farta. Duchy Natury uwielbiają piękne i zadbane ogrody, w szczególności popularne jest wśród wiedźm i magów przeznaczenie jednego wyjątkowego miejsca dla pewnej grupy Duchów Natury zwanych Faeriami - ich pobyt w waszym ogrodzie przyniesie szczęście, błogosławieństwo i dobrobyt.

Faerie kochają kwiaty, wodospady, oczka wodne itp. i nie wątpliwie dobrze by było usiąść wśród Faerie rano i pić kawę... No to czemu by nie zrobić specjalnego krzesła i stołu?

Potrzebny będzie jakiś stary stół - najlepiej okrągły no i krzesło (bądź kilka), podkład pod farbę, farbę i utrwalacz oraz kilka nasion roślin pnących.

Krzesło i stół oczywiście malujemy tym samym dając mu naszą sygnaturę energetyczną, najlepsze w tym wypadku są kolory pastelowe i jasne... żółty, lawendowy, zielony itp. farbami akrylowymi można udekorować po wyschnięciu farby nasze krzesło i stół. Kiedy już będzie gotowe to zastawiamy się gdzie ma być ich stałe miejsce? A następnie siejemy tam rośliny pnące takie jak np. bluszcz, są też rośliny pnące które lubią sobie zwisać jak np. winogrono... można wtedy wkopać w ziemię kratkę w kształcie odwróconej litery L i tym samym kiedy winogrono będzie rosnąć od góry to wplącze się w także w górną część krzesła.
04-07-2015 21:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: -16
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 943 razy w 380 postach
Post: #5
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
...
04-07-2015 22:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jiruka
Wtajemniczony

Liczba postów: 202
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 144
Podziękowano 189 razy w 51 postach
Post: #6
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
Zmrok pożerał chciwie coraz to dalsze tereny, łapczywie spijając niknące promienie słońca ze strzechy pokrywającej dachy domostw. Cienie tuliły się do gnijących liści sprzed zimy, wyłaniających się spod śniegu, do kory drzew, co jeszcze nie przystroiły się w bujne listowie. Zdawać by się mogło, że obserwują czujnie poczynania mieszkańców wioski, którzy krzątali się, niespokojnie wyczekując nadejścia całkowitej ciemności.

Poczyniono już odpowiednie przygotowania. Ogniska zostały ustawione, krzesiwo, oliwa leżały przy stosach drewna, mięsiwo oraz inne smakołyki przeznaczone Rogatemu Bogowi i jego Bogini ułożono na stołach dębowych - nie mogło być inaczej. Dziewczęta nucąc pieśni ku czci Matki Ziemi, wdzięcznie wywijając palcami, plotły wianki. Chłopcy niestrudzenie kryli się w cieniu drzew, podglądając dziewki strawę gotujące i ciesząc się, jak głupi do sera, wykłócali się o to, który dobędzie daną dziewoję tej nocy. Starsi przyglądali się z pobłażaniem tym młodzieńczym zabawom i wspominając dawne czasy, kiedy i oni droczyli się w ten sposób, kontynuowali prace nad świętem.
Bowiem nie był to zwykły dzień. To sabat Beltane - święto ognia, kiedy Bogini oraz Rogaty Bóg łączą się, a granica między światami zanika.

Kiedy noc zapukała do drzwi, zimny wiatr wdarł się do domostwa wodza wioski, trzaskając okiennicami. Ludzie zaczęli szeptać. "Już czas... Nadszedł ten moment." Z poważnymi minami ruszyli w kierunku stosów. Na twarzach wypisane mieli najróżniejsze emocje: od strachu przez niepewność i spokój po głęboki relaks.
Członkowie plemienia poczęli pozbywać się odzienia, a kiedy ostatnia suknia opadła na świeżą trawę, przywódca ludu czynił honory - rozpalił ogień.
Minęło kilka sekund, ludzie w oczekiwaniu wstrzymywali oddech dopóty, dopóki iskra nie chwyciła gałązki zlanej oliwą, zaś gdy buchnął żar, rozpoczęła się zabawa.

Ludność szalała, krzyczała, nagie, spocone ciała stykały się tylko na ułamki sekundy, żeby zaraz potem rozłączyć się i dalej ruszyć w tan. Dzikie pląsy pochłonęły bez reszty plemię, również zwierzęta dołączyły do zabawy ku rozbawieniu młodzieńców i panien. Ludzie bawili się i radowali bez końca.
Gdy początkowe oszołomienie minęło, a uczestnicy kręgu ochłonęli odrobinę, rozpoczęto właściwą część ceremonii.
Główny szaman wioski począł odśpiewywać pieśni pochwalne, niedługo po skończeniu pierwszej, rozochoceni mieszkańcy wioski dołączyli do niego. Kilka chwil później w promieniu kilometra usłyszeć można było wibrujący dźwięk setki głosów połączonych w jeden.

Dziewczęta zaczęły wręczać wianki swoim wybrańcom, młodzi mężczyźni zapraszali je do ponownego tańca, by po tym oddać się całkowitej rozkoszy smakowania swoich ciał. Jednak nie mogło odbyć się bez skakania przez płomień.
Specjalnie na tę okazję kobieta okrzyknięta najpiękniejszą z całej wsi, przygotowała swoje przepyszne wypieki. Ułożone w koszyku czekały, aby ujawnić, kto w ten sabat będzie kozłem ofiarnym. Kolejne osoby podchodziły i losowały ciastka. Dało się słyszeć westchnienia ulgi, kiedy losujący wgryzał się piękne, rumiane ciasteczko. Jednak jednemu młodzieńcowi tego dnia nie dopisał los... Wyciągnąwszy z koszyczka zwęgloną babeczkę, rozejrzał się z paniką w oczach po kręgu. Ludzie patrzyli na niego wyczekująco, po chwili zaczęto rytmicznie skandować: "Skacz! Skacz! Skacz!". Westchnąwszy ze zrezygnowaniem, chłopak cofnął się kilka kroków, nabrał rozpędu i... przeskoczył. Powtórzył to jeszcze dwa razy.

Później pasterze poczęli przeprowadzać bydło między ogniskami. Kiedy ostatnia krowa przeszła pomiędzy świętym płomieniem, młode dziewki zaczęły swoje harce.
Każda kolejno przeskakiwała nad ogniem, wierząc, że przywoła w ten sposób dobrego męża. Następnie łapały swoich wybranków, ciągnęły ich do lasu i tyle młodzież widzieli.


Po całej nocy zabaw, ucztowania, dzikich pląsów i szeroko pojętego świętowania, ludzie w blasku świtającego słońca rozeszli się do domów.

"Co nie zostało powiedziane, to powiedzieć zostanie musiane"

Wigilia Imbolc 2015 - po raz pierwszy zarzucono mi bycie wampirem. :D
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2015 23:37 przez Jiruka.)
04-07-2015 23:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Katarasta
Neofita

Liczba postów: 1
Dołączył: Jan 2015
Reputacja: -1
Podziękowania: 1
Podziękowano 1 razy w 0 postach
Post: #7
RE: KONKURS: KWIECIEŃ
Tego dnia słońce zaszło stosunkowo wcześnie. Ludzie zaczeli iść w stronę stosów gałęzi żeby zacząć obchody. Były wśród nich piękne dziewczyny, silni młodzieńcy , starsi ludzie i osoby jedną nogą w trumnie. Zaczęli obchody krótko po tym jak słońce showało się za horyzont.

rozpalono ogniska, odpalono od nich pochodnie i zaczęto biegać po łące śmiejąc się i klaszcząc. Wszyscy dobrze się bawili przed wstępną oficjalną częścią obchodów.

Później nadeszła chwila kiedy mieli zacząć śpiewać modlitwy. Szaman myślal ze będą mówić iż żekomo żaden nie jest godzien miana króla Beltane w tym roku, którego miała wybrać starszyzna wioski.

Co roczne głosowanie starszych wyłaniało króla kwiatów, a on wybierał sobie królową z którą mógł całą noc hulać na wyłączność. dostawali oni wieńce z pokrojonych mandarynek, z których spuszczono miąnsz. mieli również pierwszeństwo w wybieraniu najsmakowitszych kąsków ze stołu.

Kobiety zaczely puszczać wianki na wodzie, śmiały się i tańczyły robiąc to. Miały nadzieję na najlepszego wybranka ze wszystkich, wprawilo je to w ducha rywalizacji, którego miały w sobie do końca obchodów.

Ludzie tańczyli wokoło ognia, później przez niego przeskakiwali. Radowali się conie miara, jedli, kochali na trawie bez ubrań . Tej nocy nic nie miało znaczenia - ani małżeństwo ani związek ani nawet prawo. dzikość i popęd brały górę

Dokładnie o północy rozpoczęto właściwe obchody, ktore zaczęto od tradycyjnych pieśni i modlitw. Wszyscy zebrali się w miejscu przy ogniu i kołysali się w rytmie bicia ich serc . Schynhronizowani z matką natury, dzielili się szczęściem jak chlebem.

Szaman wioski rozpoczął rytualny taniec chcąc przywołać deszcz. mieszkańcy wioski długo nie czekali - również zaczęli tańczyć wspierając swojego szamana. Rytualnie namaszczali się sokami z brzoskwini i mandarynek, kosztując ich zmieszanych z miodem

Wiele nie trzebabyło czekać. Deszcz przyszedł jak na zawołanie. Wtedy rozochoceni i napaleni mieszkańcy dobrali się w pary i pobiegli w te pendy do lasu oddać się rozkoszy.

Śpiących kochanków budziło na mchu światło poranka budzące to co uśpione. Beltane się skończyło.
04-12-2015 20:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.


Potwierdzenie kodem
Potwierdzenie kodem
(wielkość znaków nie ma znaczenia)
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB