Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
KONKURS: MAJ
Autor Wiadomość
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #1
KONKURS: MAJ
W tym miesiącu jak już zapowiadałam jest do wygrania książka: http://m.czarymary.pl/item/383734363434 waszym zadaniem będzie opisanie stereotypowych wyobrażeń czarownicy i ich archetypów/narzędzi itp. oraz porównanie z tym jakie naprawdę są czarownice i jakie wykorzystują narzędzia.

Macie czas do 5 Maja.
Jak zwykle miejsc będzie trzy i trzech laureatów dostanie nagrodę w postaci tej książki.
Pamiętajcie, że wysyłka nie obejmuje zwycięzców mieszkający za granica. Powodzenia.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-17-2014 20:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Hydrus
Gromowładny

Liczba postów: 70
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #2
RE: KONKURS: MAJ
Dla mnie czarownica tudzież czarownik musi mieć płaszcz z ogromnym kapturem i w ręku trzymać swój kostur (kij z krysztalem). Pani z czarnym kotem, a pan z nietoperzem. Kociołek przeróżne ziola jakies narządy, części zwierzat w fikusnych naczyniach. Miejsce? Tajemna komnata za biblioteczką. Oczy, zawsze wielkie źrenice a wokół nich cienka obwódka mocno niebieskiego lub zielonego koloru.
No ale cóż życie to nie bajka czarownica czy czarodziej wygląda jak zwykły człowiek najczęściej się nie wyróżnia, praktykuje w domciu we wlasnym pokóju bez kija moze mieć różdżkę czy atheme. Koty prawie każdy uwielbia, a nietoperza trudno zdobyć. Uśmiech
To zapewne tyle z mojej strony, życzę powodzenia pozostałym. Oczko

Przekroczyć wszystkie bariery.
04-19-2014 23:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #3
RE: KONKURS: MAJ
Według stereotypów

Pani czarownica uuu nazywana, wiedźmą, czarodziejką.
Wiedźma kojarzy nam sie ze starą staruchą z dużym nosem zniszczoną cerą niezliczoną ilością kurzajek. Żółtymi krzywymi zębami i zielono żółtymi oczami jak u kota. Obok niej pałęta sie kot lub kruk. Najczęściej jest ona mała spróchniałą staruchą z garbem ubraną w postrzępione czarne ubrania. Ta starucha podpiera sie na miotle. Owa ala laska służy jej do trzymania równowagi gdyż jej ciało jest kruche. Miotła to także środek transportu. Jej nieziemski oddech potrafi powalić nawet całą armie. Stęchły smród bijący z jej oddechu, woń która doprowadza metal do szybkiego rdzewienia. Pod porwanym czarnym płaszczem chowa różdżkę zrobioną z kości zwierząt i ludzi. Na różdżce są wypisane nieznanym alfabetem litery które nadają jej moc. U pasa jest pochwa na czarny nóż który używa do krojenia ludzkich zwłok. Czarownica posiada swój kociołek i mieszka w czarnym domu bez okien.

Czarodziejka nie jest przedstawiona jak wiedźma według stereotypów.
Jest to młoda kobieta w wieku 17-29 lat. Ma długie piękne włosy. Piękne ludzkie oczy. Jest wysoka, ma biust w rozmiarze B+ albo C+. Szczerbol Słodki zapach promieniuje z jej oddechu, wysławia sie pięknie i wyniośle nosi zawsze suknie długą. Suknia jest zawsze jaśniejszego koloru. Do tego trzyma różdżkę albo laskę. Oba te przedmioty są zrobione z metali i kryształów. Wogóle zyga tęczą i jest sexy.

Naprawdę.
Dwie opcję stereotypowe sie na siebie nakładają. Czarownica może mieć 70 lat albo 17. Może posiadać różne przedmioty które pomagają jej osiąg-noc zamierzony cel. Głównie zajmują sie naturą i zioło lecznictwem. Choć nie tylko. Pomagają i szkodzą.

The end ...

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
04-21-2014 16:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Primaevalherbarium
Serce natury

Liczba postów: 26
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 4 razy w 1 postach
Post: #4
RE: KONKURS: MAJ
Ludzie wyobrażali sobie czarownicę jako kobietę, która ma czarnego kota (chowańca), miotłę (na której latały najczęściej nocą i porywały dzieci). Magiczną różdżkę (ew. laskę z kryształem), kociołek w którym przyrządzały rozmaite mikstury, księgę cieni, na sobie czarną pelerynę, czarny kapelusz ze szpicem (czasami nawet dwoma). Była siwa, stara. Oczywiście takowa czarownica musi posiadać pakt z diabłem. Latała na sabaty, najczęściej mieszkała w lesie w ubogim domku.
W naszych czasach, czarownica ubiera się tak jak każdy. Nie można ją odróżnić od innych ludzi.

'Ten, kto się otrze o magię, zmienia się na zawsze.'
04-24-2014 20:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Tiala
Madam

Liczba postów: 17
Dołączył: Apr 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: KONKURS: MAJ
Dawniej

    Już w czasach, których nie pamiętają nawet nasze babcie i dziadkowie termin ,,wiedźma", bądź ,,czarownica" był wszystkim znajomy. Ludzie obawiali się ich uważali, że owe wiedźmy są opętane przez demony. Cały fanatyzm potoczył się do tego stopnia, że owe kobiety (i nie tylko) zostały palone na stosach, przez co nawet ginęły osoby nie mające nic wspólnego z magią. Wcale nie było trudno zasłużyć na ten przydomek, wystarczyło trochę wiedzy o naturze, rudę włosy, bądź niedogodny zbieg okoliczności. Dlatego osoby posądzone o czarostwo ratowały swoje życie zamieszkując na odludziach, w lasach.
    W owych czasach ludzie przypisywali czarownicom okropny-w każdym znaczeniu tego słowa- wygląd. Przeważnie było to starsza kobieta o pryszczatej twarzy ubrana w ciemną szatę wraz ze szpiczastym kapeluszem.
   Każda szanująca się wiedźma musiała posiadać kilka przedmiotów magicznych, lecz zdecydowaną podstawą były: miotła, na której latała, kryształowa kula, którą przepowiadała przyszłość oraz kocioł do którego wrzucała przeważnie organy zwierzęce tworząc eliksiry mające zmieniać nieprzyjaciół w np. żaby.
   Całym tym wizerunkiem mamy straszyły niegrzeczne dzieci.




Dziś
        Dziś sytuacja ma się jednak inaczej. Lęk przed czarostwem przerodziłsię w zwykłą drwinę. Ludzie w ciągłej gonitwie nie dostrzegają nic poza własnymi sprawami i nie wzgłębiają się w nic co niema pieczęci ,,potwierdzono naukowo".  Żyjemy w czasach, gdzieczarownic i magów jest od groma a nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Na co dzień przechodzimy obok osób zajmujących się magią a jednak uważamy, że ona nie istnieje. Bzdura.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-24-2014 23:06 przez Tiala.)
04-24-2014 23:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Poisoned
exposer entrepreneur

Liczba postów: 122
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #6
RE: KONKURS: MAJ
       Wiedźmy, Pogaństwo i Wicca

Wiedźmami nazywało się kobiety, które podejrzewano o paranie się czarami. Niektóre osądzano po samym wyglądzie, złej opinii publicznej czy po fakcie, że zajmuje się ziołami i księgami. Pogaństwo było na świecie wcześniej niż religia wyznawców Chrystusa. Poganinem jest ktoś, kto wierzy w Istotę Najwyższą, która znajduje się ponad nami i wokół nas. Istotę która istnieje w żywiołach, siłach natury.Główne zasady pogan dziś i kiedyś:
- Miłość i więź z naturą. Czyli szacunek do sił wyższych, cyklów życia i śmierci, koła życia.
-Pozytywna moralność, każdy jest odpowiedzialny za siebie, za poznawanie świata, rozwój, zdobywaną wiedzę. Czynią to co chcą, puki nikomu nie szkodzą.
- Ich Boska Istota nie ma określonej płci. Ma w sobie pierwiastek żeński i męski naraz. 
Jednak pogaństwo to nie religia. To moralność, wierzenia, zasady postępowania w zgodzie z naturą, sobą i siłami wyższymi. Można powiedzieć że to po części sposób na życie.


Wicca, tak jak pogaństwo, nie jest religią. Wicca, to mający oparcie w Bogini system wierzeń, który istnieje od co najmniej 25000 lat. Jak i poganie, wiccanie dbali i nadal dbają o naturę, zajmowali się ziołami, ziołolecznictwem i sadzili drzewa. Główną zasadą życiową tych dwóch systemów wierzeń, jest życie zgodnie z naturą, samowystarczalność, i nie wadzenie nikomu.

Dlaczego czarownice mają i miały złą opinię?






Czarownica zła, brzydka, zgarbiona z pryszczami na wielkim, garbatym nosie wyrywającym się z obrazu starej twarzy, to tylko stereotyp, prawdopodobnie stworzony przez Wiliam'a Shakespeare'a  w dziele zatytułowanym ""Makbet". Według jego wizji, w scenie pierwszej aktu czwartego, wiedźmy posiadały składniki niezwykle wymyślne, takie jak włos z tatarskiej brody lub tygrysie, zepsute mięso, które w trakcie wypowiadania czarów miały wrzucać to wszystko go wielkiego, buchającego parą kotła. Niemożliwe byłoby zdobycie takich składników lecz mimo wszystko ludzie po części w to wierzyli.



Salem
[Obrazek: 19834_2.jpg][Obrazek: search?newwindow=1&site=&amp...B858%3B600]


Jeśli ktoś wtedy został osądzony o czary, a jeśli jeszcze ktoś miał z tego powodu ucierpieć, wyrok skazujący na śmierć był murowany. Bano się takich osób, ponieważ wierzono, że mają one kontakty z duchami, demonami, nieczystymi siłami i że przez to są niebezpieczne. Obawiano się też wstąpienia jakiegoś demona w nieuważną czarownicę i sianie przez niego śmierci i grozy podczas pobytu w jej ciele.




Teraz z biegiem czasu ludzie zdali się odbiec od stereotypowego postrzegania czarownic. Jednak dalej osoby noszące pentagramy, dziwne, niezrozumiałe dla większości osób znaki, czytające stare księgi, okultystyczne dzieła, spotykają się z niezrozumieniem.  Jest to spowodowane po części dalej strachem, a raczej obawą przed nieznanym. Osoby takie postrzegane są jako dziwacy, obłąkani...lecz czasem po prostu obdarzeni są darem. Niestety magia to obiekt zainteresowań niewielu ludzi. Mam tu na myśli czary, a nie jakieś telewizyjne wróżenie z Tarota. 

           Przybory potrzebne wiedźmie


Magiczne narzędzia:
-Miotła,  ( Tradycyjna miotła ma trzonek z jesionowego drewna i szczotkę z brzozowych witek. Miotła służy przede wszystkim celom oczyszczającym nie tylko fizycznie (kurz) ale również może "wymiatać" negatywną energię z np. domu. )
-Różdżka, ( Rysujemy nią magiczne symbole na ziemi lub w powietrzu, po to, aby nadać kierunek energii. Można ją wykonać z kryształu, ale wystarczy drewniana. Pamiętajmy, że jeśli na ziemi nie leży odpowiednia gałązka na różdżkę i postanowimy zerwać ją z drzewa, to należy poprosić je o pozwolenie i ładnie przeprosić, można też ofiarować mały dar.)
-Athame - magiczny sztylet obosieczny, ( Sztylet ten łączy energię ze źródła nieskończoności -  nieba, powietrza, gwiazd - z energią pochodzącą od Matki Ziemi. Steruje energią i otwiera bądź zamyka drzwi kręgu. Można go zastąpić mieczem, kryształową różdżką albo gałązką z ulubionego drzewa. )
-Bolline - nóż do pracy, ( Ma zazwyczaj białą rękojeść i służy do zbierania ziół, wycinania symboli lub trzonku miotły.)
- Pentakl albo pentagram, (Pentagram to starożytny symbol w kształcie pięcioramiennej gwiazdy z jednym ramieniem ku górze, dwoma po bokach i dwoma do dołu. Szczyt pentagramu jest skierowany ku nieskończoności nad nami. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara, kolejne ramiona symbolizują wodę, ogień, ziemię i powietrze. Przestrzeń na środku, pomiędzy ramionami należy do człowieka. Zwykle pięcioramienną gwiazdę otacza okrąg, który jest symbolem nieskończoności i ochrony.)
-Kociołek, (Zazwyczaj pali się w nim świeczka.)
-Cztery świece jako cztery strony świata, ( PAMIĘTAJ! NIGDY NIE ZDMUCHUJ ŚWIECZEK BO CAŁA TWOJA PRACA PÓJDZIE NA MARNE! Możesz w ten sposób obrazić żywioł ognia.)
-Kielich,(Kielich łączy w sobie męskie i żeńskie aspekty.)
-Dzwonek,( Jego dźwięk oczyszcza wokół ciebie powietrze, czyli energię. Jest przedmiotem o naturze żeńskiej, służy też do wzywania Bogini.)
-Stół, albo duża taca, ( będzie służył jako ołtarz.)

-Mata do klęczenia lub siedzenia, ( głównie dla komfortu, do pracy na świeżym powietrzu.)
-Duża, biała świeca ołtarzowa, ( Umieszczona po lewej stronie ołtarza symbolizuje Boginię pierwiastka żeńskiego. Można ją zastąpić świecą zieloną)
-Duża, czarna świeca ołtarzowa, ( Umieszczona po prawej stronie ołtarza jest symbolem Boga, jako pierwiastek męski. Można ją zastąpić czerwoną świecą. Te dwie świece reprezentują równowagę i harmonię, tak jak symbole jin i jang.)
-Świeczka ( dużo świeczek różnych kolorów, pamiętajmy że każdy kolor coś znaczy. Świeczka jest symbolem ognia, ustawiona po prawej stronie ołtarza.)
- Dzbanek napełniony wodą, ( Symbolizuje żywioł wody, ustawiamy po zachodniej stronie ołtarza.)

-Miseczka z solą (sól mimo wszystko ma bardzo dużo magicznych właściwości. Reprezentuje żywioł ziemi, ustawiamy po północnej stronie ołtarza.)
- Pusta miseczka,( Powinna być w zasięgu ręki, do mieszania wody z solą.)
-Ostro zakończony nożyk,
-Kadzielnica, zioła kadzidlane, trociczki,
-Zapałki lub zapalniczka,
-Gasidło do świec, ( Jak już wspomniałam świec nie gasi się podmuchem!) 
-Frotowa ściereczka, np. myjka do twarzy, ( Będzie potrzebna do oczyszczenia dłoni, zwłaszcza przy pracy z oleistymi składnikami.)
-Kryształki do rozłożenia wokół miejsca pracy oraz do wielu innych celów. ( Kryształy mają bardzo wiele zastosowań leczniczych, ochronnych, magicznych. Najpopularniejszym i najbardziej uniwersalnym jest kryształ górski.)



Czego czarownice używają teraz?





Otóż czasy się zmieniły i niektóre przedmioty pozostały tylko legendą. Czarownice nie latają na miotłach mimo, że dalej ich używają. Nie gotują małych dzieci w wielkim kotle, na piekielnym ogniu, ani nie posiadają wymyślnych składników do przygotowywania wywarów o magicznych właściwościach. 
[Obrazek: search?newwindow=1&biw=1366&...B851%3B315]



toKsięga cieni,  rzecz którą musi posiadać każda szanująca siebie i traktująca magię poważnie, współczesna czarownica.
W takowej powinny się znaleźć jej osobiste przemyślenia na tematy związane z magią i mistycyzmem, jak i obserwacje samej siebie. Gdyż magia nie polega tylko na układaniu zaklęć czy poznawaniu pradawnej wiedzy, lecz także na poznawaniu samego siebie, swojej duszy, ścieżek swego umysłu. Wiedźma powinna dążyć do doskonałości w tym co robi, a księga cieni ma jej służyć jako pamiętnik czy kalendarz. Muszą tam być zapisane jej postępy w duchowym rozwoju, wszystko co zwróci jej uwagę, a jest związane z nią lub magią. Jest to też miejsce na spisywanie różnego rodzaju zaklęć, reguł. Ja w księdze cieni robię też opracowania różnych dzieł literatury o tematyce magicznej. To naprawdę przydatne, gdyż zwykle są one trudne, łatwiej więc sobie je przypomnieć mając wszystko dobrze skrócone. Uśmiech 




Stwierdzenia iż wiedźmy to brzydkie, zawsze stare, fałszywe i złudne istoty to zdecydowanie MIT. 
[Obrazek: search?newwindow=1&biw=1366&...B325%3B400]






Pomijając fakt, że są one czasem dwulicowe, to śmiem twierdzić, iż bywają iście czarujące. :D  Nie dość, że zwykle piękne, to jeszcze inteligentne. Są ciekawe świata, chcą wiedzieć więcej na ważniejsze tematy niż zwykli śmiertelnicy, a to według mnie bardzo się chwali. 
[Obrazek: search?newwindow=1&biw=1366&...B280%3B400]









Jenak istnieją też te złe wiedźmy, które drwią z wielu zasad, nie przywiązując do nich wagi, robiąc tak by tylko im było dobrze i wygodnie. Są to raczej mniej liczne przypadki, ale jednak zdarzają złośliwi. Bez obaw jednak, prędzej czy później im się to zwróci po trzykroć. Anioł  Zauważyłam, że mówię o wiedźmach tylko w żeńskiej formie. To wynika z przyzwyczajenia, nie znaczy to, że wykluczam istnienie magów, wręcz przeciwnie. Uśmiech 
To, że czarownice mające jakąś moc, lub też nie, na pewno oddają się nierządom z nieczystymi siłami, oraz wieloma mężczyznami, też jest MITEM.
[img=1024x778]http://https://www.google.pl/search?newwindow=1&biw=1366&bih=600&tbm=isch&oq=czarownice+&gs_l=img.3..0l10.4706.4885.0.5484.2.2.0.0.0.0.146.249.0j2.2.0....0...1c.1.42​.img..0.2.248.n01WXXpcNgQ&q=czarownice#facrc=_&imgdii=B4yN98IxgjPLeM%3A%3B8NfkAHC4rOPJjM%3BB4yN98IxgjPLeM%3A&imgrc=B4yN98IxgjPLeM%253A%3BhWQ0LL3PwabMIM%3Bhttp%253A%252F%252Fstrrasznehis​torrieitp.blog.onet.pl%252Fwp-content%252Fblogs.dir%252F774317%252Ffiles%252Fblog_iy_4775421_7600292_tr_000000​0.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fstrrasznehistorrieitp.blog.onet.pl%252F2010%252F09%25​2F29%252Fczarownica%252F%3B280%3B400[/img]

Kiedyś uważano wiedźmy za ladacznice. Kobiety z długimi włosami również były brane za takowe, gdyż to symbolizowało iż panna źle się prowadzi. Czarownice były po prostu bardzo mądre, wszechstronne, do tego podejrzewano je o spiskowanie z demonami, co wzbudzało strach i niechęć zwykłych ludzi. Widziano w czarownicach zagrożenie, nawet straszono nimi dzieci.
Czarownice malowano i opisywano jako kobiety w czerni z tiarą na głowie. Jest to bardzo możliwe. Tiara jest ściśle związana z magią, tak jak czarna długa suknia, opięta gorsetem, peleryna. Czarny kot, też kojarzony był z czarami, co dało mu złą sławę. Do dziś przesądni myślą, że jeśli czarny kot przetnie im drogę, to będą mieli pecha.








Na tym zakończę mój materiał, mam nadzieje, ze wszystko co było w poleceniu, opisałam. Dziękuję. Uśmiech


[Obrazek: search?newwindow=1&biw=1366&...B600%3B600]





Czarownice oczywiście palono na stosie żywcem i grzebano najczęściej w lesie, na niepoświęconej ziemi. 

--------------------------------------------
– A tak właściwie, co oznacza treść tego egzorcyzmu?
– Idź stąd i wychędoż się sam.
~Wiedźmin



http://www.youtube.com/watch?v=cHgIQYvv9kk 
-Is school fun Satan? 
- No. Uśmiech 

-I thought wishes should always come true.
- Nope, they're just like prayers.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2014 17:14 przez Poisoned.)
04-28-2014 22:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Matka Szczurów
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: KONKURS: MAJ
Czarownice - stereotypy i prawda

Stereotyp dotyczący wyglądu - stara, brzydka, kurzajki i inne dermatologiczne przypadłości.
Prawda - wygląd i wiek obojętny, właściwie to się może nawet nieźle konserwować, jeśli będzie do upadłego uprawiać seks tantryczny ze swoją bliźniaczą duszą, którą oczywiście przywoła odpowiednim zaklęciem. Żarty na bok, ważne jest przykuwające uwagę spojrzenie.
Stereotypowy ubiór - czarny, nieco sfatygowany, odmienny.
Tak naprawdę, to nie ma powodu, żeby się ujawniać przed profanami. Może jakiś biżuteryjny drobiazg, którego znaczenie rozpozna wprawne oko.
Stereotypowe, niezbędne akcesoria - miotła, athame, różdżka.
Co za bzdura, najważniejszy jest umysł, reszta to gadżety.
Zwierzęta pasujące do stereotypu - kot, kruk, nietoperz.
Może też być szczur lub pies. Ale musi być coś do pogłaskania i pogadania.

Tak mi się wydaje, ale ja się słabo na tym znam.

Your choice is your destiny!
04-29-2014 12:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Cookie
Neofita

Liczba postów: 3
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: KONKURS: MAJ
Od zarania dziejów czarownice wyobrażane były jako kobiety w podeszłym wieku, o smukłej, zgarbionej sylwetce.
Z charakteru były złośliwymi jędzami, których wszyscy się bali.
Ich wygląd pozostawiał wiele do życzenia - duży nos, krzywe, zżółknięte zęby, przerażający uśmiech, najczęściej siwe włosy. Ubrane były w czarną lub granatową pelerynę, a na głowię miały duży, szpiczasty kapelusz. Każda wiedźma posiadała magiczną różdżkę, którą rzucała zaklęcia i klątwy i kociołek, w którym przygotowywała przeróżne mikstury i eliksiry. Towarzyszył jej kruk lub czarny kot. Niewątpliwie najważniejszym jej narzędziem była miotła - to na niej przemierzała niebo nocą.

W dzisiejszych czasach poglądy o czarownicach bardzo się zmieniły.
Czarownicą jest kobieta w różnym wieku i o różnej urodzie. Trudno ją rozpoznać po wyglądzie - ubiera się jak każdy inny człowiek.
04-29-2014 17:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Temptation
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Apr 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #9
RE: KONKURS: MAJ
Czarownica kiedyś była postrzegana jako stara, brzydka i okrutna kobieta, miała wiele akcesoriów takich jak: tiara, szklana kula, kociołek, różdżka, kot oraz masa ziół.
Czarownica była osobą, zajmująca się czarną magią, kojarzona z siłami nieczystymi – często z szatanem. W folklorze pojawiają się także dobre czarownice, które zajmują się białą magią.
W chrześcijańskich wierzeniach ludowych przyjmowano, że zdolność czarowania nabywa się przez podpisanie umowy z Szatanem. Wiara w czary występuje w mniejszym lub większym zasięgu we wszystkich religiach poza chrześcijańskich, a jako jeden ze składników na marginesie chrześcijańskich wierzeń ludowych: przekonanie o możliwości czarów i lęk przed nimi są bardziej rozpowszechnione niż ich wykonywanie.
Dla mnie współczesne czarownice to normalne osoby, z normalnym wyglądem używające magii do swoich jak i innych celów, również maja akcesoria takie jak: różdżka, kociołek, świece, zioła.
05-04-2014 18:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Atria
Luperkal

Liczba postów: 272
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 1
Podziękowano 74 razy w 36 postach
Post: #10
RE: KONKURS: MAJ
[Obrazek: Czarownica.jpg]

Przyjrzyjmy się bliżej czarownicom i ich sławie, nie zawsze dobrej czy zasłużonej. Czas na konfrontacje mitów i faktów!
Pogromcy Mitów byli by dumni.

Stereotypowa czarownica
Czarownica. Kiedy pada to słowo ludzie maja najróżniejsze skojarzenia. Wiedźma, czary, czarny kot, klątwy, podejrzane rytuały czy sabaty na Łysej Górze. Oczywiście czarownica kojarzy się również z kobietą o wielkiej mocy, rzucającą kolami ognia w ramach zemsty bądź zaklinającą niedźwiedzie i demony. Ponadto nierzadko miała ona zła sławę, a szacunek wśród ludzi zyskiwała sobie poprzez strach, jeśli oczywiście postanowiła działać jawnie. Wypadałoby jednak spojrzeć szerzej na postać stereotypowej czarownicy.

 

Czarownica sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. To od niej zależy, jaką droga pójdzie.

- Po pierwsze – mamy wiedźmę. To zdecydowanie zła czarownica, przynajmniej z punktu widzenia jej otoczenia. Te właśnie czarownice najczęściej lądowały na stosie ku uciesze gawiedzi i uldze współmieszkańców miasta czy wsi. Wiedźmy parały się głównie czarną magią – kontakty z demonami, złymi duchami, rzucanie klątw czy uroków, a także sprowadzanie chorób czy nieszczęść to zdecydowanie ich broszka. Wiedźma nie musiała być wcale paskudną, zgrzybiałą staruchą z większą ilością brodawek na nosie niźli włosów na głowie. Niektóre wiedźmy były pięknymi, młodymi kobietami, które swymi wdziękami kusiły mężczyzn i rozpalały ich żądzę by czerpać korzyści z miłości oczarowanego delikwenta. Wiedźmy zazwyczaj spotykano w miejscach odludnych, złowrogich i niedostępnych bądź wręcz przeciwnie – w centrum wielkiego (jak na tamte czasy) miasta, żyjącą w ukryciu i parającą się swą sztuką w tajemnym pokoju ukrytym za regałem pełnym ksiąg czy za ukrytymi w szafie drzwiczkami. Te drugie zwykły usuwać każdego delikwenta, który przypadkiem pozna ich sekret. W zaciszu swego tajemnego pokoju przechowywały one najdziwniejsze składniki takie jak smocze pazury, mandragorę czy krew syren. Kto im zabroni? Oczywiście wiele wiedźm posiadało również swe księgi tajemne, koniecznie oprawione w skórę niemowlaka, spisane krwią dziewicy i pełne paskudnych rytuałów, których li i jedynie nazwy wywoływały lodowate dreszcze. Kojarzone są one z kochanicami diabła i jego demonów. Wiedźmą często towarzyszyły koty – koniecznie czarne. Wiedźmy najczęściej spotykano w średniowieczu i wcześniejszych wiekach, lecz i dzisiaj można znaleźć osobę o opinii wiedźmy.

- Po wtóre – mamy guślarki. To tradycyjne, ludowe czarownice odprawiające swoje rytuały w zaciszu wiejskiej chaty czy ziemianki. One to właśnie żyły w zgodzie z naturą i wspierały lokalną społeczność radą czy pomocną dłonią. Nieraz oswajały niektóre zwierzęta, istoty fantastyczne czy drobne duszki i korzystały z ich pomocy. Często guślarki zajmowały się również ziołolecznictwem, a więc ludzie niechętnie wydawali je inkwizycji – kto inny mógł wyleczyć chore dziecko? Guślarki często korzystały z pomocy bóstw, drobnych, dobrych duszków czy innych istot skorych do pomocy, oczywiście za drobną opłatą czy to w postaci miski mleka czy ofiary złożonej pod najbliższym dębem. Kobiety te były szanowane, jednak często bano się ich niezwykłych mocy i w razie kłopotów były doskonałym kozłem ofiarnym. Niekiedy uważane były za obłąkane. Guślarki, tak jak i wiedźmy, postanowiły masowo zakończyć swą działalność i w dzisiejszych czasach zostało ich zdecydowanie mniej niźli dawniej bywało.

- Po trzecie – mamy wróżki (tu wersja nieco bardziej zbliżona do współczesności). Tak, to jest ta delikatna kobieta okutana w jedwabne szale i chusty, obwieszona większą ilością talizmanów niźli punk ma kolorów włosów, nie rozstająca się nigdy ze swą kryształową kulą, zestawem kart niewiadomego pochodzenia oraz sennym spojrzeniem osoby przebywającej aktualnie gdzieś w innym wymiarze, gdzie nie sięgają oczy zwykłych śmiertelników. Za opłatą przepowie przyszłość, doradzi w kwestiach miłości, finansów, pracy, wyboru krawata na wesele czy kwiatków do bukietu dla ukochanej ciotki. Gdy tylko ją zapytać dobywa ze swego niewyczerpanego arsenału wszelakich herbatek, kadzidełek oraz wonnych olejków i z ich pomocą wprowadza odpowiednia do wróżby atmosferę. Wróżki są po dziś dzień często spotykanymi czarownicami – od wróżki radiowej poprzez telewizyjną i telefoniczną na tradycyjnej wróżce siedzącej w swym gabinecie kończąc. Gabinet ów musi być koniecznie równie wonny, poobwieszany przedziwnymi symbolami i tak mistyczny jak sama wróżka. Koniecznie z kryształową kulą na okrągłym stoliku okrytym obrusem w kolorze tak mistycznym jak granatowy czy fioletowy.

- Po czwarte – mamy media. Wróżka może być medium, medium może być i wróżką, jednak nie musi. Medium kontaktuje się z duchami oraz innymi istotami nadprzyrodzonymi w tym i z aniołami, jednak nie każde medium potrafi kontaktować się z każdym takim bytem. Media mogą przekazywać informacje od duchów zmarłych, umożliwiają rozmowę z umarłym czy nawet czasem przywołują duchy, by rodzina mogła swobodnie z nimi porozmawiać. Media więc zajmują się niekiedy spirytyzmem w czystej postaci. Wiele z nich pomoże zdesperowanej i pogrążonej w rozpaczy po utracie bliskich rodzinie, oczywiście za odpowiednia opłatą. Tablice Ouija, siadanie w kręgu i trzymanie się za ręce oraz nieśmiertelny trzęsący się stolik to tylko niektóre z możliwości mediów. Medium tak jak i wróżka może przywdziewać zwiewne szaty i obwieszać się cudacznymi znakami, dla dodania mistycyzmu rzecz jasna. Tak jak i wróżki – są one spotykane całkiem powszechnie w dzisiejszych czasach.

 

Atrybuty czarownicy, czyli jak zostać czarownicą dla wybitnie opornych:


[Obrazek: 128857midnightthecat.jpg]
- Kot, koniecznie czarny. Jeśli nie jest czarny należy naprawić ten defekt za pomocą czarnej farby lub odpowiednich rytuałów. Mile widzianym jest nauczenie swego Chowańca ludzkiej mowy. Jeśli nie posiada się kota każdy inny zwierz się nada, jednak te w kolorze czarnym nadal są najlepszym pomysłem.


[Obrazek: k,NTY0OTM1MzMsODI3MTUw,f,wiccan__1504_.jpg]
- Miotła. Cóż to za czarownica bez miotły? Jest to atrybut o wielu zastosowaniach – można nią posprzątać chatę pełną popiołów po ostatnim pechowym gościu, polecieć nań na najbliższy sabat czy zdzielić wyjątkowo irytującego klienta przez łeb. Najlepsze są tradycyjne miotły – drewniany kij z równie drewnianymi gałęziami bądź dużą ilością słomy umocowanymi na jednym końcu kija.


[Obrazek: FJDNG13GWKKMM5E.MEDIUM.jpg]
- Różdżka. Nawet najsławniejsza czarownica Merlin (ekhem,czarodziej, cóż to za różnica…) miał swoją różdżkę. Opcjonalnie miast różdżki można używać kostura. Zarówno różdżka jak i kostur powinny być pełne mistycyzmu – drewniane bądź kamienne, w ostateczności szklane czy metalowe. Plastikowych nie przyjmujemy. Magiczny kamień, trochę run i znaków, których znaczenia nie domyśla się nawet ich twórca, do tego masa różnorakich barwników w mistycznych kolorach (czarny, fioletowy, granatowy, zielony, szkarłatny niczym krew) i różdżka z kosturem do kompletu gotowe! Już można podpalać płomieniami z różdżki stodoły, już można uderzeniem kostura wywoływać trzęsienia ziemi!


[Obrazek: Magic-Book-300x298.jpg]
- Księga zaklęć, Księga Cieni. Każda szanująca się czarownica powinna być w posiadaniu własnej księgi zaklęć. Mile widziane jest pisanie szyfrem lub w dawno wymarłym języku, jednakże posiadanie pisma godnego lekarza również nie jest złym pomysłem. Im bardziej złowieszcze i ponure nazwy zaklęć, składników potrzebnych do rytów, miejsc, godzin, właściwie wszystkiego tym lepiej. Proszę nie zapominać o oprawieniu swej księgi w skórę niemowlęcia i spisaniu jej krwią dziewicy. Z racji deficytu dziewic można użyć również innej krwi, niekoniecznie wiadomego pochodzenia.


[Obrazek: Kocio%C5%82ek.jpg]
- Kociołek. Gdzieś trzeba ważyć wszystkie te eliksiry,czyż nie? Kociołek powinien być wystarczająco duży by pomieścić bardzo niegrzeczne dziecko i wystarczająco wytrzymały by móc umieścić go w centrum ogniska. Preferowany kolor: czarny.


[Obrazek: zio%C5%82a-300x172.jpg]
- Znaczne ilości ziół, smoczych pazurów, kłów bazyliszka,oczu salamander, całych salamander, mandragor i czego dusza zapragnie, a jest odpowiednio mistyczne, paskudne bądź potrzebne do rytów czy eliksirów.


[Obrazek: product-13701.jpg]
- Ciemna szata wraz ze spiczastym kapeluszem. Wróżki mogą ten punkt pominąć, jednak dla wiedźm jest on obowiązkowy! Im bardziej szata wystrzępiona, potargana i pełna kocich włosów tym lepiej. Mała plamka z krwi tu i ówdzie oraz pajęczyna zwisająca z kapelusza również są wspaniałym pomysłem. Nietoperz czy kruk na kapeluszu (zwanym tiarą) także przejdzie, jeśli czwronica jest się w stanie poruszać na tyle płynnie by nie zrzucić zwierzaka.



[Obrazek: athame.jpg]
- Sztylet/nóż. Czymś trzeba przecież podcinać gardła dziewic by zdobyć ich krew, czymś trzeba siekać mandragory i wreszcie czymś trzeba przecinać nici życia! Ostre narzędzie zdecydowanie jest przydatne w życiu nawet, jeśli nie jest się czarownicą.


[Obrazek: oltarz.jpg]
- Tajemny pokój/ołtarz/chat w dziczy/lepianka/inne ustronne miejsce. Każda czarownica musi mieć własne tajemne miejsce, do którego wstępu nie ma absolutnie nikt poza nią i zaproszonymi przezeń gośćmi. To jest właśnie składzik na wszystkie inne atrybuty, to tu odprawiane są rytuały, rzucane klątwy i gotowane eliksiry, to tu przywoływane są demony oraz duchy. Im lepiej zamaskowane wejście i właściwie całe miejsce tym bezpieczniejsza jest czarownica. Regał z książkami, obraz czy lustro kryjący przejście wciąż są w modzie.


[Obrazek: image3.gif]
- Tajemne symbole. Pentagramy, heksagramy, runy, pacyfki,jednorożce, motyle, drzewka szczęścia, tęcze, oko Re, krzyż celtycki, krzyż egipski, pismo enochiańskie, klucz Salomona czy każdy inny symbol, przed którym ostrzegał Cię ksiądz i babcia. Im więcej tym lepiej, im trudniejsze do nazwania czy narysowania tym lepiej, im bardziej zagmatwana symbolika tym lepiej, im głośniej dzwonią przy każdym ruchu czarownicy tym lepiej. Kiedy tylko jakiś przechodzień nań spojrzy jego życie legnie w gruzach, na których zatańczy czarownica. I oczywiście nie należy zapominać o pieczęciach!


[Obrazek: 88565859.jpg]
- Kości. Ludzkie, zwierzęce, niemowlęce czy starca –wszystko jedno. Ważne by były prawdziwe i w znacznych ilościach. Nigdy nie wiadomo, kiedy przydadzą się do rytuału bądź odpędzenia namolnego gościa.


[Obrazek: Eliksiry.jpg]
- Skórzane woreczki, fiolki, słoiki. W czymś trzeba przechowywać wszystkie te składniki, karty, kości. W czymś trzeba podrzucać woreczki złego uroku bądź te przynoszące szczęście.


[Obrazek: 76542_1237386378336_o.jpg]
- Karty Tarota bądź inne, runy. Punkt obowiązkowy dla wróżek. Im bardziej szczegółowo ilustrowane tym lepiej. Jeśli ktoś nieobeznany absolutnie nie jest w stanie stwierdzić co ilustracja przedstawia – jesteś na dobrej drodze. Mile widziane wykonane własnoręcznie. Runy natomiast są rzadziej spotykane u wróżek, jednak jak najbardziej używane.



[Obrazek: images76.jpg]
- Kryształowa kula. Również punkt obowiązkowy dla wróżek.Kula pełna kłębiących się oparów lub wręcz przeciwnie – całkowicie przejrzysta. To zależy od preferencji. Obowiązkowo w komplecie z mistycznym stojaczkiem całym pokrytym tajemnymi znakami oraz okrągłym stolikiem przykrytym obrusem w mistycznym kolorze. Im więcej mistycyzmu tym lepiej!


[Obrazek: kadzidlo_koscielne_pali_sie.JPG]
- Świece, kadzidełka, wonne olejki. To idealny sposób na wprowadzenie odpowiedniej atmosfery, a ognia nigdy zbyt wiele. Zapach koniecznie musi doprowadzać każdego prócz czarownicy do łez, łzy są potrzebne do wielu rytów! Nie ważne, że nie da się oddychać w tym pomieszczeniu – kadzidełko musi być.




O czarownicach jako osobach.

[Obrazek: seksowna-kot-czarownica-myszy.jpeg]

Z wyglądu czarownie bardzo się między sobą różnią.Wystarczy się wybrać na najbliższy sabat – polecana jest Łysa Góra. Od urodziwych, młodych kobiet pełnych gracji i elegancji po zasuszone starowinki z większą ilością brodawek i kurzajek niźli włosów, koniecznie bez kilku zębów. Ubiór również jest różny, choć najczęściej spotyka się ciemne, długie, palujące szaty, a wśród nich najchętniej wybierane – peleryny. Do tego suknia z pasem, do którego przymocowanych jest kilka sakiewek z najpotrzebniejszymi drobiazgami oraz laska czy kostur dla co starszych przedstawicielek do podpierania się.

Jeśli o charakter chodzi czarownice również się między sobą bardzo różnią. Czarownica może być miła i dobrze wychowana. Może również miotać przekleństwami lepiej od niejednego szewca, a jej złośliwość większa może być niźli Mount Everest. Jest jednak kilka cech, które łączy większość czarownic – spryt, inteligencja, dobra pamięć (nie wymagana) oraz pewna tajemniczość, czasem wręcz groza. Ludzie darzą czarownice szacunkiem. Jeśli tego nie robią mogą się nazbyt boleśnie i szybko przekonać, że to wielki błąd. Czarownice są również zazwyczaj wspaniałym manipulantkami, choć nie wszystkie z tego korzystają.


Prześladowania


Jak już wspomniałam - czarownica wywodząca się z gminu czy chłopstwa była idealnym kozłem ofiarnym. Wyżej postawiona kobieta parająca się sztuką miała szanse uniknąć procesu, jeśli oczywiście nie dała się przyłapać na gorącym uczynku. ludzie zazwyczaj bali się porywać na ważniejszych od siebie. Bądźmy szczerzy - w tamtych czasach nikt nie liczył się ze zdaniem pospólstwa. Epidemia, nagły wzrost liczby zgonów czy choroba, której źródła ani przebiegu nie rozumiano były świetnym powodem by wydać inkwizycji bezbronną staruszkę, która komuś kiedyś podpadła, na kogoś krzywo spojrzała czy zwyczajnie nie była już użyteczna dla społeczeństwa. wcale nie trzeba było się znać bodaj na ziołach by trafić na stos - ot, wystarczył niekiedy od donos wpływowej osoby.


Poza tym, sami przyznacie, ludzie są chorzy. Nie, nie o katar czy raka chodzi, raczej o ich mentalność. Czego potrzeba było w starożytności? Chleba i igrzysk! Skoro chleba jako tako wystarczało czas na igrzyska! W dzisiejszych czasach ludzie dla rozrywki oglądają walki na ringu, telewizje czy brutalne filmy. Kiedyś takich udogodnień nie było, więc gawiedź musiała się zadowolić publiczną egzekucją jakiegoś nieszczęśnika.
Spalenie na stosie jak najbardziej zalicza się do takich rozrywek. Dziś może się to wydawać nie do pomyślenia, jednak na takie spektakle przychodziły całe rodziny z dziećmi.

Ogólnie rzecz ujmując - spalenie od czasu do czasu jakiejś heretyczki czy czarownicy było dla społeczeństwa wspaniałą sprawą! Rozrywka, poprawa nastrojów w społeczeństwie (wreszcie uśmiercono tę, która rzucała na nas klątwy i sprowadzała choroby) i o jedną irytującą, zbędną społeczeństwu z powodu swego wieku/kalectwa bądź niewygodną osobę mniej.

Co ciekawe to nie sama inkwizycja najczęściej paliła czarownice - instytucja ta zajmowała się w głównej mierze walką z heretykami i ich poglądami, które mogłyby skalać niewinne umysły owieczek. Sądy nad czarownicami zdarzały się inkwizytorom rzadko - tego typu procesy przeprowadzały głównie sądy świeckie. Nie trudno sobie wyobrazić pana na włościach osądzającego kobietę, przez którą to miała pomrzeć piąta część bydła co znacząco umniejszyło dochody owego pana. Jest winny? Usuwamy winnego i po problemie. Równie łatwą do przywołania wizją jest
jakikolwiek inny sąd regionalny, ława czy zbiór starszyzny oraz wydanie wyroku.

Szansę na unikniecie wydania przed sąd miały czarownice, które w znaczący sposób pomagały społeczności,a  przez to zyskały sobie szacunek i poważanie, choć nie zawsze luzie przestawali się ich bać. Wręcz przeciwnie - bali się ich wciąż, gdyż nie rozumieli, w jaki sposób kobiety te leczą rany. Niemniej jednak zielarka, która zajmowała się chorymi, rannymi, przyjmowała porody czy pomagała w chwili słabości była ceniona przez współmieszkańców i ci byli zdecydowanie mniej skorzy do spalenia jej w oczyszczających płomieniach niźli zastosowania tego samego wobec innej, mniej przydatnej czarownicy.
 




Jak jest w rzeczywistości?

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcT75If25UCw2qsg20bLFCO...omodJ_8q8D]

Zdecydowanie mniej dziewiczej krwi i oczu salamandry.Charakterem prawdziwe czarownice nie różnią się zbytnio od tych stereotypowych, z wyglądem jest inaczej. Czarownica może się wcale nie wyróżniać z tłumu. Twoja sąsiadka spod czwórki może być czarownicą, a ty nic o tym nie wiesz! Owszem, mogą one ubierać specjalne szaty do czynienia magii, jednak nie jest to obowiązek. Każda kobieta może kryć w sobie swą magiczną naturę, lepiej mieć to na uwadze. Ba, każdy mężczyzna może! Trudno go nazwać czarownicą, jednak czarodziejem jak najbardziej.

 

Co z podziałem?

Wróżki czy media owszem, występują obecnie w formie stereotypowej roztaczając wokół siebie aurę kiczowatego mistycyzmu i tajemnicy czy grozy. Zazwyczaj jednak są to zupełnie zwyczajni ludzie z całkiem niezwyczajnymi talentami, które wymagały lat nauki i ćwiczeń. Nie oznacza to jednak, że wróżka z jedwabnym szalem i oblana toną perfum jest szarlatanką – może zwyczajnie mieć taki styl i to lubić, wolna wola.

Guślarki jako takie raczej nie siedzą w ziemiankach tuż przy lesie i nie sypią na ludzi sproszkowanym jaśminem z pełną mądrości miną. Są to głównie osoby obeznane z ziołolecznictwem i będące rzeczywiście blisko natury. Mniej przesądów, a więcej  wiedzy o naturze i świecie. Proszenie bóstw o pomoc? Czemu nie! Stawianie za piecem miski mleka dla skrzatów? Raczej odeszło w zapomnienie. Zaklinanie do pomocy zwierząt również mija się z prawdą – owszem, zwierzęta mogą zostać oswojone, jednak nie wszystkie i nie w równym stopniu.

Wiedźmy natomiast to zupełnie inna bajka. One również nie muszą mieszkać w chacie pośrodku bagna – są to całkiem zwyczajni ludzie. Nie maja w swym arsenale tajemnych przedmiotów krwi dzieci, ksiąg oprawionych w ludzką skórę (przynajmniej większość) czy pazurów smoka. Nazwy używane w ich księgach zaklęć były swego rodzaju szyfrem. Przykładowo krew niemowlaka mogła być sokiem truskawkowym – ot, na zasadzie skojarzeń. Nie obawiają się one również inkwizycji , a na spotkanie z przyjaciółkami wiedźmami nie latają miotłą tylko co najwyżej jadą samochodem. Nie mordują każdego, kto dowie się o ich tajemnicy. Kociołek pełen bulgoczącej zupy, w której pływają ludzkie oczy i palce to również mit.

 

Dobrze, a o z resztą atrybutów?

[Obrazek: DSC06741.JPG]

- Jak już wspomniałam – miotłę można wsadzić między bajki. Służy co najwyżej do sprzątania – środek lokomocji częściej stanowi rower, samochód czy tramwaj.

- Chowaniec natomiast wcale nie jest tak bezsensowną sprawą na jaką wygląda – wiele czarownicy nie rozstaje się ze swym ukochanym kotem czy innym zwierzakiem, który stał się im niezwykle bliski.

- Kociołek służy owszem do przyrządzania naparów, jednak garnek również się do tego nada. W kociołku z pewnością nie gotuje się dzieci. No, może czasem, jednak to bardzo rzadkie przypadki przypisywane raczej psychopatom czy osobom chorym psychicznie.

- Różdżka czy kostur tak jak i nóż czy może raczej sztylet athame to nie wymysły fanów fantastyki – czarownice korzystają z takich narzędzi. Oczywiście z końca ich różdżek nie strzelają pióropusze ognia, a sztylet rytualny nie służy do uśmiercania niewygodnych świadków. Są to głównie przekaźniki energii, które pomagają ją ukierunkować.

- Księga zaklęć zwana również w wicce Księgą Cieni tak samo jak i ciemne, długie szaty to kwestia indywidualna. Czarownica może ich używać, jednak nie są w żadnym razie jej niezbędne. Księga zaklęć oczywiście nie jest oprawiona  w ludzką skórę i spisana ludzka krwią. Wiecie, ilu ludzi potrzeba by było by spisać takiego Harrego Pottera ich krwią? A to wcale nie jest gruba książka, księgi cieni bywają grubsze. Naturalnie część czarownic zapisuje swe notatki specjalnym szyfrem – przez wzgląd na swoja prywatność, nie wyjawianie swoich tajemnic osobą nieobeznanym lub nietolerancję ich najbliższego środowiska.

- Tajemny pokój czy ołtarz są całkiem bliskie prawdy.Jednak dajcie spokój kto by nie chciał mieć tajemnego pokoju? Zależnie od ścieżki magii, jaką czarownica kroczy, ołtarz może być jej potrzebny bądź nie. Nie składa jednak na nim ofiar z ludzi i zwierząt, to całkiem ładne miejsce poświęcone danemu bóstwu, innemu bytowi, bądź zwyczajnie używane do rytów.

- Kości oraz przedziwne ingrediencje są dość dalekie od prawdy. Czasem są potrzebne, jednak na ogół czarownice używają czegoś normalniejszego – ziół i kamieni o specjalnych właściwościach, czasem drewna określonych drzew. Naturalnie są ścieżki magiczne wykorzystujące takie rzeczy jak kości, jednak nie każda ścieżka tego wymaga.

- Karty tarota, inne karty, kryształowe kule i runy jak najbardziej są używane przez czarownice, jednak zazwyczaj bez całej kiczowato mistycznej otoczki. Oczywiście, czarownice używają ich z szacunkiem, jednak ich kryształowa kula nie musi stać na kurzej łapce, a karty nie muszą przerażać swymi ilustracjami. Czarownica nie przepowie dzięki nim jaki krawat założy na studniówkę Kowalski czy co będzie jutro na obiad, jednak może jak najbardziej nakreślić drogę, jedna z możliwych.

- Pojemniczki na ingrediencje jak najbardziej są używane,tak samo sakiewki na karty czy runy. Zwykłe plastikowe pudełko również może pomieścić zasuszony rumianek, nie musi to być specjalnie przyszykowany do tego celu pojemnik.

- Świece kadzidełka i wonne olejki również są używane. Do oczyszczania, by nadać rytowi odpowiednie znaczenie, wprowadzić odpowiednia atmosferę. Nie znaczy to jednak, jak według popularnych wyobrażeń się uznaje, że czarownica dusi się wśród dymu kadzidła i nie otworzy okna by przewietrzyć, choćby wszyscy łącznie z nią mieli wykaszleć płuca. Chodzi raczej o miły zapach, nie drażniącą nozdrza i wywołującą niekontrolowany płacz woń.

- Tajemne symbole również są jak najbardziej prawdziwe, jednak czarownica używa tych tylko symboli, które są jej potrzebne i których znaczenie zna. Nie musi być cała obwieszona najdziwniejszymi wisiorkami, pieczęciami i innymi cudami, choć nikt jej tego nie zabroni.



A prześladowania?

Raczej nie grożą one współczesnym czarownicom w takim stopniu jak ich poprzedniczkom. Poza wyśmianiem przez znajomych, odesłaniem do najbliższego psychiatry bądź egzorcysty niewiele złego mogą zdziałać inni ludzie, choć i to w zupełności może wystarczyć do zrujnowania czyjegoś życia. Wiele czarownic praktykuje w tajemnicy z obawy przed reakcją rodziny, otoczenia czy znajomych.
Nie grozi im jednak śmierć na stosie poprzedzona długimi i okrutnymi torturami. Część społeczeństwa wciąż je odrzuca przez strach czy niechęć do nieznanego, niezrozumiałego lub przez zwykłe niezrozumienie. Ta właśnie część społeczeństwa traktuje prawdziwe czarownice jako te stereotypowe złe i okrutne wiedźmy sprowadzające klątwy lub zwyczajnie uznaje dana kobietę za szaloną.



[Obrazek: 150481_halloween-kobieta-czarownica-kot.jpg]

Podsumowując – czarownice są mniej diabelskie od swych wyobrażeń. Nie rzucają kulami ognia w niczego niespodziewających się podróżnych, nie zjadają dzieci na śniadanie, nie latają na miotle szybciej od F16. Czarownica może być każda z nas, a czarodziejem każdy z nas. Tak, nawet Jadzia spod siódemki, ta chodząca o lasce staruszka znana jako osiedlowy monitoring. Ich magia nie polega wcale na nasyłaniu na każdego demonów, wywoływaniu lawin czy przysparzaniu potwornych cierpień przez chorobę – jest bardziej subtelniejsza, choć może prowadzić do tego samego skutku co jej stereotypowy odpowiednik. Ponadto częściej można znaleźć czarownicę z wahadełkiem niźli taką z ludzką czaszką na półce. Prawdziwe czarownice mogą budzić szacunek, strach czy niechęć tak jak te stereotypowe, jednak zazwyczaj ludzie boją się ich w mniejszym stopniu. Któż by się bał pani Jadzi? Jest troszkę dziwna, odstaje nieco od normy, ale nie jest tak straszna jak wiedźma spółkując z diabłem na łysej Górze przy wtórze trzasku łamanych kości ofiar owej czarownicy.

- Kiedy stoisz na krawędzi wszystkiego, co znasz i rozumiesz, i masz zrobić krok w ciemność tego, co nieznane, wiara pozwala ci mieć pewność, że stanie się jedna z dwóch rzeczy.
- Jakich, panie? - zapytał Aksymand.
- Albo staniesz na stałym lądzie, albo nauczysz się latać - zaśmiał się Horus i skoczył.
Graham McNeill Fałszywi Bogowie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2014 22:06 przez Atria.)
05-04-2014 21:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB