Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie
Autor Wiadomość
~dusieqq
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie
Będę tu zamieszczał głównie teksty, ostatnio param się pisaniem piosenek raczej średniej jakości ale co mi tam, raz się żyje a krytyka jest potrzebna do samodoskonalenia się, tak więc... zaczynamy.

Na pierwszy ogień mój dzisiejszy tekst ma być swoistym zakończeniem relacji pomiędzy mną a moją byłą niedoszłą.


Wyrok, wypadło dwa.
17 Listopad, 2012 - 12:38 — dusieqq

Mam już dosyć twoich pokręconych słów
powiedzianych raz tak, a później nic
oczekiwanie, czy przyjdzie podmuch czy huragan
ja nie chcę już stać, na pastwę jak stragan

wydając swoje serce otrzymuje resztę
sprzedaje, uczucia, chcecie to bierzcie
bierzcie, ja mam wszystko na wydanie
ale proszę nie targujcie się, nie jest wam to dane

i tylko błądzę pośród, ścieżek wydeptanych
przez ciebie a może tylko twoje buty
i już sam nie wiem, czy wyjdę z labiryntu
czy ogarnę to wszystko, czuję się zaszczuty
jak pies kilka razy zbesztany, wracam pod nogi
z ogonem skulonym i patrzę oczekując werdyktu
miłość, zaufanie, ty rozpieprzyłaś to wszystko

mam dość już takich gierek i obcych ludzi knowań
czy wytrzymam te gierki, czy pod koc się schowam
więc ja mówię ci szczerze, że teraz przegięłaś
i nie mam zamiaru, oczekiwać znów miecza
no i muszę się odkochać, zerwać wszystkie pęta
nauczyć się oddychać tym, czego już niema
więc proszę, zostaw moje płuca w spokoju
ja już się na oddychałem, tym smrodem z uboju

jestem świnią, czekającą na rzeźnika
patrzę przed siebie bo niebo mi znika
i widzę tylko błoto i chlew jest mi tu dobrze
bo sobą jestem a w eter leci, moje pomrukiwanie
że jestem sobą, choć nie jestem w stanie
być z tobą, to są ostatnie moje słowa
za dużo zjebałaś, by znów wszystko odchować
kochanie, to już nie przejdzie nie na to moja głowa.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-20-2013 08:00 przez Olimpia.)
11-17-2012 14:33
Odpowiedz cytując ten post
~dusieqq
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Noc wszystko wybacza

4 Maj, 2011 - 14:58 — dusieqq

Ku nocy głowę zwracam, zasypiam na poduszce marzeń
chłonę wymysły mej jaźni, nadziei ogniem się palę
Wytracam to w sobie co źle z oczu mi patrzy
wykreślam brzydkie wspomnienia
Pamięci mej zadość uczynię, strupy zostawię w spokoju
bo tak naprawdę wszyscy tarzamy się w gnoju.

Ciemność wzywa me serce, koi obietnicami
to ona daje nam wytchnąć, nawiedza nas swymi snami
Kroczy przez łąki spalone, oddechem przywraca im siły
nocą wszystko odpoczywa, by z brzaskiem znów krwi utoczyć
My śpimy bo cóż począć mamy, gdy nóż w dłoni trzymamy
tniemy nasze życie na kreski wzdłuż siebie pęknięcia mamy.

I tak łapiąc wdech, wydech, wdech toczymy zamknięte koło
nikt nie chce żyć, ani umierać młodo.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-20-2012 03:10 przez Olimpia.)
11-19-2012 23:26
Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #3
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
No potencjał to Ty masz... Rozwijaj go a daleko zajdziesz.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
11-20-2012 03:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~dusieqq
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Wyżerko
25 Kwiecień, 2010 - 21:55 — dusieqq

Kłaniam się tobie okrutna wyżerko
Pokusą mnie karmisz
Jak tanie żeberko
Ociekasz tłuszczem aż palce się lepią
Okrutna wyżerko to moje żeberko.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-20-2012 23:50 przez Olimpia.)
11-20-2012 20:33
Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #5
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Pisać wiersze o jedzeniu... orginalne. xD :D

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
11-20-2012 23:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Klakierokles
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Kwikłem z wiersza o wyżerce. Wincyj! ;3
11-20-2012 23:58
Odpowiedz cytując ten post
~dusieqq
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Łaskotki cz. 1
15 Październik, 2012 - 15:27 — dusieqq

Było późne południe letniej soboty, kiedy spotkałem się z nią w pubie Pines Glass. Rozmowa jak zwykle stoczyła się na scenariusz najnowszego horroru „łaskotki”. Chwile przerodziły się w godziny nawet nie zdałem sobie sprawy kiedy wieczór zaczął sączyć swoją barwę przez pusty kufel po piwie, nadal tam siedzieliśmy a nasze stopy ocierały się o kurz wspomnień.
Zaprosiłem ją do siebie, szybka kolacja i film z serii „dlaczego nie?”, zaczęło się powoli, lekkie muśnięcia i ukradkowe spojrzenia zakraplane chmielem i ciekawskimi myślami. Gdy wylądowaliśmy w łóżku, łaskotki zaczęły przybierać barwy. Lekkie pocałunki i wbijane paznokcie powoli rozniecały pomysły na kolejne niewypowiedziane słowa które znajdą swe miejsce w scenariuszu.
Krótkie chwile spokoju rodziły miejsce nieszczęściu do którego miało lada-chwila dojść. Łaskotki przybyły, właśnie teraz rodząc nowy ból zapomnianej chwili, powoli niczym wąż począłem napierać na jej obnażone ciało, paznokcie zataczały łuki a zęby określały własność tej ulotnej chwili. Gdy było już po wszystkim, łaskotki zebrały żniwo spływającej krwi z moich ust.
Leżała na wznak, jej drobne ciało stygło w podmuchach nocy, blada cera upstrzona kroplami krwi i rana ciągnąca się od szyi aż po brzuch, tam właśnie miała łaskotki…
11-21-2012 16:03
Odpowiedz cytując ten post
~dusieqq
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
[Obrazek: img160.png]
12-21-2012 19:35
Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Mój mały kąt na ścianie płaczu czyli pisanie i opowiadanie.
Ciekawie przelewasz emocje na papier. Oczko Pozdrawiam. Uśmiech
12-22-2012 12:50
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.


Potwierdzenie kodem
Potwierdzenie kodem
(wielkość znaków nie ma znaczenia)
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB