Odpowiedz 
Moja słabość czy demon?
Autor Wiadomość
Tomek33
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Moja słabość czy demon?
Witajcie, na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie interesuje się magia i nie uprawiam żadnych rytuałów. Mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić i nie wiem czy to moja słaba wola czy dręczenie przez jakiegoś "demona". Dodam jeszcze, że wydaje mi się, że nie mam słabej woli ponieważ mogę rzucić palenie z dnia na dzień, nie palić kilka miesięcy i powrócić do nałogu i palić przez kilka miesięcy. Mój problem to słabość do kobiet i ich "poznawania" , zdrad... podejrzewałem już nawet u siebie seksoholizm ale nie jestem tego pewny. Jestem osoba wierzącą i nie raz postanawiałem sobie, że nie będę już szukał nowych przygód ale to jest silniejsze ode mnie, nie mogę sobie z tym poradzić, pomóżcie...
01-12-2014 19:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Veneficus
Wtajemniczony

Liczba postów: 37
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Moja słabosc czy demon?
Hmm... Na dwoje babka wróżyła, albo nimfomania, albo larwa astralna. Niech wypowie się ktoś bardziej doświadczony.

EDIT.
Po dłuższej chwili namysłu sądzę, że to jednak larwa astralna. Przynajmniej na to wygląda.
01-12-2014 20:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
xao
Wtajemniczony

Liczba postów: 346
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 114
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #3
RE: Moja słabosc czy demon?
Mało prawdopodobne, że siedzą za tym istoty nadprzyrodzone. Oczywiście istnieje taka możliwość, ale problem pewnie leży w psychice. Skoro sam nie umiesz sobie z tym poradzić udaj się do psychologa. Możesz też spróbować "przeprogramować się" jednak jako osoba zupełnie nie zajmująca się magią, możesz mieć z tym problemy.
W każdym razie jeśli jednak się zdecydujesz polecam afirmacje i rytuały iluminacyjne( zmieniające osobowość), możesz poczytać o tym na forum.
01-12-2014 20:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #4
RE: Moja słabosc czy demon?
Każdym nawykom towarzyszy larwa. To taka istota, którą sami tworzymy np. zaczynając palić i ona potem się żywi przez co została stworzona. Problem więc leży w psychice, larwę swoją droga mają je wszyscy, którzy są od czegoś uzależnieni. Polecam psychologa i do tego praktyki magiczne np. sigille.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-12-2014 20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Tomek33
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Moja słabosc czy demon?
Dzięki za podpowiedzi, czyli rozumiem, że jeśli to ta larwa to jak najbezpieczniej się od tego oderwać? Czy psycholog wystarczy? Czy jakaś modlitwa?
01-13-2014 00:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #6
RE: Moja słabosc czy demon?
Najskuteczniej odebrać jej pożywienie, czyli wyleczyć się z nałogu. Jak mówiłam - psycholog wspomagany magią.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-13-2014 00:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Spirito K.
Użytkownik

Liczba postów: 15
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Moja słabość czy demon?
Polecam rytuały magiczne w czasie, gdy księżyc maleje, medytację oraz myślę też, że wskazane byłoby gdybyś się odizolował na jakiś czas od pokus i zwyciężył je siłą woli. Przede wszystkim nauczyć się nad nimi panować bo to dusza powinna kontrolować ciało, a nie na odwrót...
01-13-2014 20:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
UncleGoogle
Neofita

Liczba postów: 1
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Moja słabość czy demon?
Witam, to że możesz rzucić palenie, nie musi znaczyć, że inne nałogi też w ten sposób możesz rzucić. Nałóg to bardzo złożona rzecz, dotyka zarówno fizyczności jak i psychiki - i to psychika właśnie jest ważniejsza, w tym wypadku na pewno. Przy niektórych narkotykach nie ma siły, żeby się "silną wolą" wstrzymać.
Słyszałem dużo dobrego o programie 12 kroków dla seksoholików.
01-13-2014 21:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #9
RE: Moja słabość czy demon?
Cytat:12 kroków anonimowych seksoholików
Opublikowano 4 lipca 2012
Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec żądzy i że przestaliśmy kierować własnym życiem.
Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.
Przebudzeni duchowo dzięki tym krokom, staraliśmy się nieść posłanie innym seksoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
http://www.czystecialo.pl/12-krokow-anon...ksoholikow

No, moralność, bóg itp. Jeśli masz jakiś kręgosłup moralny czy sumienie i wierzysz w jakiegoś boga, powinno się to udać. No, ale to jest, jak bym to nazwał, kuracją Godformową. Jeśli chcesz zmniejszyć liczbę występowania takich chęci, idź na siłownię i pakuj ostro, jeszcze módl się, jeśli wierzysz. Biegaj, pracuj. Wysiłek fizyczny ma być. Kąpiele w zimnej wodzie, krzyżyk sobie kup. I go noś, przed tym zajdź do kościoła i poproś księdza, żeby go poświęcił z intencją zerwania z nałogami.
Co niedzielę z samego rana do kościoła na 8, możesz nie dawać na tacę. Szczerbol No dobrze, z tym ostatnim to przesadziłem i nie drwię sobie z ciebie, na serio, jeśli jesteś katolikiem. to Kościół i ich bóg ci pomoże, jeszcze idź na pielgrzymkę do Częstochowy. Krzyżyk pasuje lepiej do rzucenia z nałogami, bo symbolizuje cierpienie...

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
01-13-2014 22:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB