Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moje rymowanki.
Autor Wiadomość
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #1
Moje rymowanki.
Nie wiem nawet jak się wiersze pisze. Ale od czasu do czasu przyjdzie mi ochota na napisanie czegoś co się rymuje. No wiec to jest zbiór moich rymowanek. Pozdrawiam.

Mroźny wiatr rzuca drzwiami
Jak boxer ciosami
drzwi się zamykają
i szybko otwierają
i jedyny dźwięk wydają
w tej martwej głuszy
czy mej rozdartej duszy
Nie potrafię znałeś odniesienia
raczej punktu zaczepienia
nie słyszysz drżenia
całego ciała mego
na wpół zamarzniętego
jeszcze żywego
czasu mało zostało
zastanawiasz co się stało
Nie wyjdę z tego cało
tyle ci wystarczy
ciekawość jak pies warczy
serce życia nie podtrzymuje
mój duch ulatuje
z ciała wylatuje
bardzo powoli
nic mnie nie boli
nie czuje niedoli
tylko smutek i zal.....

----------------------------------------------
Jesteś dobry i zły
czy to naprawdę ty?
Jest pełna pula
lewa i prawa półkula
dwie osobowości
obie pędzą ku wolności
walka dwóch
biorę wielki buch

zły i dobry
jeden woli bobry
drugi jadowite kobry
jeden kocha zaułki
drugi przytułki
oboje jedzą bułki
na śniadanie
zdziwiony panie

Każdy jest dobry i zły
Po równo
wdepnąłeś w wielkie gówno
którym jest ta rymowanka
życie jak skakanka
skacz albo wypadasz z gry.

----------------------------------------------
Piękny żywy las
skrywając zwierząt mass
has has has has has.
zając biegnie
ktoś go jebnie
strzelając z kuszy
pośród martwej głuszy
kuszy sykniecie
strzały jebniecie
zająca sykniecie
strzała królika ominęła
nad głową mu przefrunęła
Myśliwego zdziwienie
raczej lekkie osłupienie
za małe skupienie
które to spowodowało
jak by tego było mało
dzik go zaatakował
myśliwy strzelić spróbował
szybko z tego zrezygnował
na drzewo wparował
i sobie tam siedzi.
------------------------------------------
Mowa drzew jest słyszalna
ale jest to mowa marna
powolna i cicha
piękna jak stara micha
złotem i srebrem zdobiona
z mistrza rąk zrobiona
podziwiana przez kolekcjonera
ale nie miliardera
co ma piękny chód
a w duszy brud
spójrz na pustelnika
czysta piękna logika
z tego wynika
----------------------------------
Szaleje wiatr niestropiony
wieje on, nie postrzeżenie
nie wystarczy nawet spojrzenie
obmywa wielkie kamienie
porusza fale lasów
pośród rożnych czasów

Stoi głaz potężny
jak dąb mężny
stoi jak wojownik
albo stary koczownik
który toczy walkę z czasem
myśli, drzewa zawładnęły lasem

czerpie soki z podłoża
cała lasów loża
ciągle współpracuje
ja to czuje

Nieposzerzone jeziora
ty powiesz ze to bajora
to są strumyki
co wykonują z tobą triki
ja biegnę przez kamyki

wąż zjada swój ogon
jak. ja. ty. on.
grzmi jak dzwon
co zagłusza
co mówi do ciebie dusza
co mówi do ciebie głos
ale ty widzisz swój nos.
-----------------------------------------
ja nic nie muszę
bo mam czysta dusze
kruszę kości
pod podeszwą
nicości
a jego mości
się patrzą
są zazdrośni
mej śmiałości
w drodze ku boskości

jam jest tym
kim on był
kiedy żył
nie tym
co się śmieję
i zazdrości
mej cudownej
bliskości

żyjącej w moim sercu
które dąży do miłości
i kruszy
smutku kości
i krzyczy
targana Huraganem namiętności
mknę ku podłości

nie zważając na krzyki
i straszne ryki
mej wiary
odstąpcie to nie są czary
tylko nieliczni
ludzie nie publiczni
zrozumieją
co nie umieją
myśleć schematami
patrze odłamkami
mej duszy w lustro

czy to było warto ?
śnic i żyć
z bliską mi osoba być
nisz być sam
dla wiary
a może kary ?

kiedy umrę znowu
przyjdę na płaszczyznę
w zaświatach mieliznę
liznę wspomnień kres
jak pies,swojego pana
dusza zostanie wybrana
nadzieja na spokój odebrana

ja mknę do świata
jako ludzi kata
co nam pozwala
żyć .............
---------------------------------------

globalizacja
jest jak re-karnacja
ludzka kopulacja
mnożymy się do woli
nikogo to nie boli
chodzimy wśród niedoli
lecz każdy kocha
nawet stara locha
się rozmnażać
i w błocie tarzać
lecz to są świnię

a la człowiek
się kopuluje
i czuje
się cały czas rozkoszuje
przyjemnością
miłością
błogością chwili
te wariactwo moi mili
jest tylko częścią układanki
skomplikowanej pisanki
kolorowanki
ludzkiej zachcianki
do błogości
do samych kości
i krzyczenia w błogich
chwilach wzniesienia
litry nasienia
spływają z góry
jedzmy na mazury
albo w zimne góry
tam się rozgrzejemy
i po kopulujemy...
-------------------------------
Za dwadzieścia lat powstanie
będzie razem wojowanie
wojowanie o przetrwanie
wojowanie śmierć tyranie
wojowanie i wygranie
wojowanie ramie w ramie
wojowanie aż serce stanie
aż jeden nabój zostanie

ostania walka ostatnie wojowanie
Aż jeden ruch zostanie
sam ze sobą te powstanie
ale czy jesteś na to wstanie
zrobić ten ruch mój miły panie

jeden ruch, kula pozostanie
śmierć cie wykiwa ty baranie
twój oddech powstanie
ale świadomość ustanie
za dwadzieścia lat powstanie
I nagle ze snu powstanie

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
07-28-2013 19:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.


Potwierdzenie kodem
Potwierdzenie kodem
(wielkość znaków nie ma znaczenia)
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB