Odpowiedz 
Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Autor Wiadomość
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #1
Kostka Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Witam, tak się zastanawiam. Chodzi mi dokładnie o Nieśmiertelność. Życie długie tu, na ziemi. I jakie są jego plusy i minusy. Czy się opłaca żyć wiecznie, czy nie? Jaka jest wasza opinia w stosunku, czy chcieliście być nieśmiertelni, czy nie? To pytanie jest czysto filozoficzne. W sumie nie wnosi nic. I jeszcze, jak byście mogli uzasadnić swoją odpowiedz, byłoby ok.

Ja jestem w kropce. Niezdecydowany, w sumie długie życie wnosi to, że się wyrwiemy z więzów karmy, które oplatają naszą duszę. Więcej czasu na rozwój, itp. Lecz to swe minusy ma też. Takie życie może się człowiekowi znudzić i wtedy będzie pragnął własnej śmierci. Też kwestią jest, że rodzina twa, jeśli taką masz, będzie umierać niszczona czasem i chorobami. Na końcu zostaniesz sam, bez osób które kochasz, niszczony własnymi uczuciami.

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2013 21:17 przez Ames.)
07-27-2013 20:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Alator
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Nieśmiertelność..Tak czy Nie ?
Ja zdecydowanie nie chciałbym być nieśmiertelny.
"Dlaczego?"
Odpowiedź wg mnie jest prosta, bo to wbrew naturze. W przyrodzie nic nie trwa wiecznie, nawet drzewa mające po kilka milionów lat w końcu umierają. Taki już jest krąg życia, coś starego musi odejść, by dać miejsce nowemu. To także tyczy się ludzi. Poza tym taki "rozwój" to nie rozwój, a śmierć nie jest jego przerwaniem, ale uwieńczeniem. Drogą do dalszego rozwoju.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2013 21:22 przez Ames.)
07-27-2013 21:02
Odpowiedz cytując ten post
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Nieśmiertelność..Tak czy Nie ?
A ja dążę do nieśmiertelności fizycznej, bo jeżeli chodzi o świadomość, to ona już jest wieczna.
Dlaczego?
Ponieważ chcę wszystko zbadać, uzyskać oświecenie, chcę zgromadzić wielką wiedzę, a ponadto mieć dużo czasu na zabawę i pomoc innym oraz nie martwić się, że jutro mnie coś zabije. Dlaczego sądzisz, że taki rozwój to nie rozwój, słyszałeś o mnichach buddyjskich w jaskiniach, słyszałeś może o wielu innych osobach? Dlaczego dla ciebie nieśmiertelność to przerwanie rozwoju, można non stop się rozwijać, zdobywać doświadczenie i żyć wiecznie. Może i rodzina umrze, ale zawsze znaleźć można przyjaciół oraz ich w innej reinkarnacji. Śmierć to nie koniec, tylko przejście, zawsze możesz znaleźć ich oraz wesprzeć w ich rozwoju duchowym później. Może i będzie smutek, że coś odeszło, ale tak naprawdę ta istota dalej żyje oraz za nie długo znowu znajdzie się na ziemi. Ja zawsze niezbyt smuciłem się, gdy ktoś odszedł, może z powodu czakr, które chcę pootwierać, ale jeżeli ktoś się rozwija i wierzy w reinkarnacje, to sądząc, że ktoś odszedł i z tego powodu się smuci, zaprzecza swojej wierze.
Nieśmiertelność jak z każdą rzeczą, to wielka odpowiedzialność i potęga, ale trzeba przed nią zrozumieć znaczenie śmierci i życia, znaczenie reinkarnacji, która jest potrzebna, ale niekonieczna.
Myślę, że każdy zrozumie, co mam na myśli :D
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2013 21:24 przez Ames.)
07-27-2013 21:16
Odpowiedz cytując ten post
~Alator
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Nieśmiertelność..Tak czy Nie ?
(07-27-2013 21:16)LordAnayami napisał(a):  Dlaczego sądzisz, że taki rozwój to nie rozwój, słyszałeś o mnichach buddyjskich w jaskiniach, słyszałeś może o wielu innych osobach? Dlaczego dla ciebie nieśmiertelność to przerwanie rozwoju, można non stop się rozwijać, zdobywać doświadczenie i żyć wiecznie.
Tak słyszałem o nich co nieco(w każdym razie mało), ale o ile mi wiadomo(choć mogę się mylić) każdy z nich wkońcu umierał, a w takim wypadku to nie nieśmierteloność, lecz długowieczność. Żyć wiecznie, a bardzo, bardzo długo by w pewnym momencie umżeć to różnica.
Cytat:Może i rodzina umrze, ale zawsze znaleźć można przyjaciół oraz ich w innej reinkarnacji. Śmierć to nie koniec, tylko przejście, zawsze możesz znaleźć ich oraz wesprzeć w ich rozwoju duchowym później. Może i będzie smutek, że coś odeszło, ale tak naprawdę ta istota dalej żyje oraz za nie długo znowu znajdzie się na ziemi.

Nieśmiertelność jak z każdą rzeczą, to wielka odpowiedzialność i potęga, ale trzeba przed nią zrozumieć znaczenie śmierci i życia, znaczenie reinkarnacji, która jest potrzebna, ale nie konieczna.
Tu się zgodzę.
Cytat:... jeżeli ktoś się rozwija i wierzy w reinkarnacje to sądząc, że ktoś odszedł i z tego powodu się smuci zaprzecza swojej wierze.
Możliwe, ale ludzie mają też uczucia i nie każdemu tak łatwo pogodzić się z utratą ukochanej osoby.
07-27-2013 21:34
Odpowiedz cytując ten post
Ames
Starszy użytkownik

Liczba postów: 81
Dołączył: May 2013
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Hmm... Zdecydowanie nie chciałabym być nieśmiertelna. Choć na jakiś czas na pewno byłoby to fajne, ale nie na zawsze. Wszyscy moi bliscy by poumierali i co wtedy? Ja zostałabym sama, po prostu bym tkwiła bez większego sensu na tym świecie, sama ze swoimi myślami. A z kolei, wszyscy nie mogą być nieśmiertelni, wyobraźcie sobie, co by się tutaj działo, gdyby wszyscy ludzie, którzy kiedykolwiek się urodzili, żyli do dzisiaj. Byłoby tu jak w klatce, jedna Ziemia nie pomieściłaby nas wszystkich. Taka jest kolej rzeczy - jedni umierają, rodzą się drudzy. To jest moje zdanie na ten temat.
07-27-2013 21:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 748
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 561 razy w 120 postach
Post: #6
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Amorte,

(07-27-2013 21:02)Alator napisał(a):  Ja zdecydowanie nie chciałbym być nieśmiertelny.
"Dlaczego?"
Odpowiedź wg mnie jest prosta, bo to wbrew naturze. W przyrodzie nic nie trwa wiecznie, nawet drzewa mające po kilka milionów lat w końcu umierają. Taki już jest krąg życia, coś starego musi odejść, by dać miejsce nowemu. To także tyczy się ludzi. Poza tym taki "rozwój" to nie rozwój, a śmierć nie jest jego przerwaniem, ale uwieńczeniem. Drogą do dalszego rozwoju.
Nie lubię cię.
Jesteś jednym z tych pokroju Oświeconego, człowiekiem pełnym strachu i niezdecydowania, rozsiewającym swoją wiarę w dziwne rzeczy i podającym negatywne sugestie ludziom dookoła.

Mam szczerą nadzieję, że nigdy nie uzyskasz nieśmiertelności.


A co do sensu wątku:

(07-27-2013 20:46)wena napisał(a):  Witam, tak się zastanawiam. Chodzi mi dokładnie o Nieśmiertelność. Życie długie tu, na ziemi.
Po pierwsze:
A dlaczego tu - na ziemi. Może ludzkość skolonizuje niedługo nowe planety?
Nie chciałbyś tam być? Gdy człowiek po raz pierwszy postawi stopę pod nowym niebem?

Po drugie:
Można być nieśmiertelnym upiorem i wcielać się w ciała innych ludzi...

Cytat:I jakie są jego plusy i minusy. Czy się opłaca żyć wiecznie, czy nie?
Opłaca się.

Cytat:Jaka jest wasza opinia w stosunku, czy chcieliście być nieśmiertelni, czy nie?
Oczywiście, że tak. Ja jednak wolałbym możliwość nieśmiertelnego upiora, niż być uwiązany do jednego fizycznego ciała na wieczność.
Wystarczy, że wpadłbym w jakąś głęboką rozpadlinę i nie mógłbym się z niej wydostać - miliony lat, zanim geologia wyrzuci mnie na powierzchnię.

Cytat:To pytanie jest czysto filozoficzne. W sumie nie wnosi nic. I jeszcze, jak byście mogli uzasadnić swoją odpowiedz, byłoby ok.
Jesteś pewien, że jest czysto filozoficzne.

Cytat:Ja jestem w kropce. Niezdecydowany, w sumie długie życie wnosi to, że się wyrwiemy z więzów karmy, które oplatają naszą duszę.
Nieśmiertelność oznacza całkowite wyrwanie się z więzów karmy.
Skoro jesteś nieśmiertelny, to się nie reinkarnujesz na nowo.
Poza tym, co ty się tak martwisz o te więzy karmiczne, to nie jest nic strasznego.

Cytat:Więcej czasu na rozwój, itp. Lecz to swe minusy ma też.
Więcej czasu na wszystko.
Nawet nie będę się rozpisywał. Wyobraź sobie, że możesz podróżować przez nieskończoność wszechświata i wieczność czasu pomiędzy galaktykami.

Cytat:Takie życie może się człowiekowi znudzić i wtedy będzie pragnął własnej śmierci.
Więc trzeba sobie zostawić zawór bezpieczeństwa na wszelki wypadek.
Nie wiadomo, jak będzie o świecie myślał człowiek, który oglądał go przez milion lat. Nie mamy żadnego punktu odniesienia, żeby zgadywać.

Cytat:Też kwestią jest, że rodzina twa, jeśli taką masz, będzie umierać niszczona czasem i chorobami. Na końcu zostaniesz sam, bez osób które kochasz, niszczony własnymi uczuciami.
Po pierwsze, Wena, czemu nie zaoferować nieśmiertelności grupie ludzi, np. swoim bliskim i przyjaciołom.

Po drugie, sugerujesz, że za tysiąc lat nie będzie pięknych kobiet, w których będzie można się zakochać i sympatycznych ludzi, z którymi będzie się można zaprzyjaźnić? Co to w ogóle za argument?

Po trzecie,
Nie wiesz, co odkryjesz po tysiącu lat nieśmiertelności.
Jeżeli ma się cel w życiu, ot chociażby ciekawość świata, to może się okazać, że zanim ukończymy nasze badania miną dziesiątki tysięcy lat. Wtedy ma się co robić na bardzo długo.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
07-27-2013 21:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #7
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Czemu nie zaoferować wieczności swoim bliskim?
Nie wiem. Może z faktu, że niektórzy nie poradziliby sobie z tym. Albo by się rozniosło i każdy by chciał.
Wyobraź sobie torturujące Cię rządy przez wieczność. Ludzi, którzy będą panicznie Cię szukać, bo boją się śmierci i zrobią wszystko, żeby ją zatrzymać. Jeszcze jest odpowiedzialność, która spoczywa na Tobie. Czemu ludzie, którzy rzekomo odkryli owy sekret, nie wyjawili go?

Sugeruję, że za tysiąc lat będą kobiety piękne, brzydkie, grube, chude, niskie i jeszcze inne. Chodzi mi o to, że jeśli Ty się będziesz zakochiwał w kobiecie załóżmy co 100 lat przeciętnie, po pewnym czasie Ci się nawet one znużą. Jest to tak, jak odnawianie rany, kiedy się ona zalepia. Po pewnym czasie masz już dość i tyle. A uczucia są elementem życia. Bez nich można się także zatracić i czym jest nieśmiertelność. Wegetacją, nawet jeśli masz cel.

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2013 22:21 przez Ames.)
07-27-2013 22:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 748
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 561 razy w 120 postach
Post: #8
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Amorte,

(07-27-2013 22:11)wena napisał(a):  Czemu nie zaoferować wieczności swoim bliskim?.
Nie wiem. może z faktu ze niektórzy nie poradzili by sobie z tym. Albo By się rozniosło i każdy by chciał.
A po co w ogóle oferować nieśmiertelność swoim bliskim.
Trzeba być panem własnego losu i podążać własną ścieżką.

Cytat:Wyobraź sobie torturujące cie rządy przez wieczność. Ludzi którzy będą panicznie cie szukać, bo boją się śmierci i zrobią wszystko żeby ją zatrzymać.
Jeszcze jest Odpowiedzialność. Która spoczywa na tobie. Czemu ludzie którzy rzekomo odkryli owy sekret nie wyjawili go ?
Jedno wiąże się z drugim.
Gdybyś np. odkrył medytację, którą trzeba przeprowadzać godzinę dziennie aby zatrzymać proces starzenia, dla swojego bezpieczeństwa powinieneś to ukryć na publicznym widoku - wtedy nie miałoby znaczenia, że ty o tym wiesz, bo wiedzieli by też wszyscy inni.
I nawet gdyby ta wiedza była dostępna na wikipedii, nieliczni by z niej skorzystali.
To tak jak z jedzeniem i aktywnością fizyczną - każdy wie, że trzeba jeść z głową i ruszać się dla zdrowia, a mało kto to robi.


Cytat:Sugeruje ze za tysiąc lat będą kobiety, pięknie, brzydkie, grube, chude, niskie, i jeszcze inne. Chodzi mi o to ze jeśli ty się będziesz zakochiwał w kobiecie załóżmy co 100 lat przeciętnie po pewnym czasie ci się nawet one znużą. Jest to tak jak odnawianie rany kiedy się ona zalepia. po pewnym czasie masz już dość i tyle.
Ja mam dość kobiet już dzisiaj. Mam nadzieję, że za sto lat będą jakieś normalniejsze laski na świecie.

Cytat:A uczucia są elementem życia. Bez nich można się także zatracić i czym jest nieśmiertelność. wegetacją nawet jeśli masz cel.
Ale nie można być takim emo, płaczącym w kącie, że wszyscy umarli i nikt cię nie kocha.

Mając do dyspozycji wieczność, niemądrze byłoby ją stracić poprzez burdel emocjonalny.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
07-27-2013 22:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
A dlaczego by nie stworzyć klubu nieśmiertelnych, grupkę osób, która by się nawzajem wspierała itp. Ponadto czytałem, że po osiągnięciu oświecenia ma się wielką moc, moc zmieniania wszechświata oraz nieśmiertelność fizyczną i szybką regenerację. Dlatego też jeżeli to prawda, a fizyka kwantowa to potwierdziła, człowiek mógłby być jak bóg. Jeżeli chodzi o znużenie się ziemią, przecież jest wiele pozaziemskich cywilizacji oraz wymiarów, zawsze można zmienić swoje miejsce na inne.

Edit:
Zapomniałem, że czytałem książkę o nieśmiertelnych oraz tam założyli swoją organizację, wspierali się, nazwę podam jak bd Kelley, bo mu ją pożyczyłem :D
07-27-2013 22:37
Odpowiedz cytując ten post
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #10
RE: Nieśmiertelność... Tak czy Nie ?
Strach zapewni bardzo silną motywacje i gdyby wiedza ta była powszechna na Wikipedii, to osoby bojące się umrzeć, na pewno by chwyciły za cugle i zaczęły medytować, jeśli by tak przedłużyli swe życie. Człowiek jak każda inna żywa istota chce się utrzymać na tym świecie najdłużej jak może.

Nie chodziło mi o to, że "płaczący w kącie, że nikt Cię nie kocha". Raczej chciałem uwzględnić, że Ty sam stracisz uczucia. Po pewnym czasie. Włączy Ci się taki mechanizm obronny w psychice. Wtedy w sumie jesteś robotem. Bez uczuć, maszyną żyjącą wiecznie. Konsumujesz, śpisz, jesz, kochasz się. Ale to wszystko dla Ciebie nie ma już smaku. Tak, jakbyś wpierdalał bekon codziennie przez wieczność, nawet jeśli go bardzo lubisz, będziesz go po pewnym czasie nienawidził i szukał nowych potraw (wrażeń).

LordAnyami, po osiągnięciu oświecenia ma się wielką moc tak. Osiągniecie oświecenia jest zjednoczeniem się z Bogiem. Wtedy Bóg i Ty jesteście jednym.

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2013 22:58 przez Ames.)
07-27-2013 22:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB