Odpowiedz 
Opętania o co b...?
Autor Wiadomość
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Opętania o co b...?
Witajcie
Mam do was pytanie, które zrodziło czytanie relacji katolickich egzorcystów i ofiar opętania. Z tego co piszą ci ludzie, wynika że każda osoba rozwijająca się duchowo, nie po myśli KK jest pod wpływem "złego ducha'. Oczywiście my wiemy że to czysta bzdura...
Według tego co tam wyczytałem ofiarami byli: tarociści, uprawiający oob, sataniści, wiccanie, a nawet osoby uczęszczające do bioenergoterapeuty. Moje pytanie brzmi: jak to w końcu jest z tymi opętaniami? kto jest podatny? Jak tego uniknąć i w ogóle wyjaśnijcie temat, żeby więcej inkwizycja z KK nie siała schizy wśród użytkowników forum. Cwaniak
02-28-2014 19:26
Odpowiedz cytując ten post
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #2
RE: Opętania o co b...?
Nic nie jest złe ani dobre, zdarzają się opętania, ale bardzo rzadko, bo my wiemy jak się bronić, a inni nie wiedzą. Więc można powiedzieć, że jesteśmy mniej podatni na opętania. Osoby takie nie są opętane, choroba psychiczna i ubzduranie sobie że ciebie duch opętał jest zupełnie czymś innym, niż opętanie prawdziwe. Do tego dodam, że niektórzy okultyści sami powodują opętanie u siebie przez konkretnego ducha, żeby zwiększyć swoje możliwości. Ale to jest kontrolowane.

Kościół katolicki naoglądał się horrorów i teraz straszy.
Strach trzyma tyle osób na uwięzi, nie pozwala robić rzeczy które nas pociągają. I to takich osób mi jest żal.

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
02-28-2014 19:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Void
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Opętania o co b...?
Ech... Nie jestem specjalistą, a odpowiedź na to pytanie jest dość złożona, ze względu na to, że nie można tego jednoznacznie określić. Owładnięta może zostać teoretycznie każda osoba, łącznie z duchowną osobą, co ma potwierdzenie w życiorysach osób, później uznanych nawet za "święte." Nie ma zasady. Prawdopodobnie pisząc o "tarocistach, bioenergoterapeutach" i innych KK ma na myśli fakt, że osoba "rozwijająca się" magicznie niejako poprzez praktyki "otwiera się" na rożne energie. W przypadku wróżbitów poniekąd jest to prawda, bo pracując z kartami i ludźmi, ma się kontakt z energiami. A co do reszty... To może magowie zechcą się wypowiedzieć. Niemniej jednak temat jest ciężki, bo są osoby znane, które nie miały nic wspólnego z "rozwojem" ani wróżeniem a dotknął ich ten problem.
02-28-2014 19:55
Odpowiedz cytując ten post
Trivngle Boy
Tr1vnglx L1fx

Liczba postów: 11
Dołączył: Feb 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Opętania o co b...?
Opętać może nawet katolika. Wszystko jest kwestią siły. Jeżeli ktoś jest słabą osobą to jest bardziej podatny na opętania niż osoba silniejsza.
02-28-2014 20:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SorrorNesse
runemaster

Liczba postów: 88
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 1
Podziękowano 5 razy w 3 postach
Post: #5
RE: Opętania o co b...?
(02-28-2014 19:26)Viktor napisał(a):  Z tego co piszą ci ludzie wynika że każda osoba rozwijająca się duchowo,nie po myśli KK jest pod wpływem

Oczywiście, że tak. Ale jest to subiektywna opinia, jak każda inna zresztą.
Chrześcijaństwo zmieniło pogańskich bogów oraz wszystkie inne niechrześcijańskie praktyki w swoje demony i szatny, więc to chyba logiczne, że każda osoba poddająca się tym praktykom jest "opętana".
Bronią po prostu swoich racji. Na swój sposób, ale bronią.

Wchodząc w szczegóły (już nie stricte chrześcijańskie) - człowiek opętany może być czymkolwiek; komunizmem, wegetarianizmem, uwielbieniem dla dzikiego seksu, etc. Wszystko można spersonifikować, a jak jeszcze dojdą do tego "demoniczne" przydomki to już w ogóle. Podatne są na to wszystkie osoby, bez wyjątku.

Oh... haven't you learned anything... you must laugh!

http://paratheo-anametamystikhoodoferis.tumblr.com

[Obrazek: tumblr_mcqkf00Gyo1qbsjqno2_250.gif]
02-28-2014 21:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Irbis
Wtajemniczony

Liczba postów: 361
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 9
Podziękowania: 41
Podziękowano 50 razy w 18 postach
Post: #6
RE: Opętania o co b...?
Naiwność, ciekawość, strach, pragnienie to zazwyczaj cztery powody prowadzące do opętania.

Interpretując to co napisałeś ("Według tego co tam wyczytałem ofiarmi byli : tarociści,uprawiający oob,sataniści,wicca,a nawet osoby ucz eszczaj ace do bioenergoterapeuty.Moje pytanie brzmi: jak to w końcu jest z tymi opętaniami? kto jest podatny?"), mogę napisać tylko to.

Z ciekawości rodzi się pragnienie, a pragnienie rodzi się z ciekawości... Chęć poznania swojej przyszłości, szukanie na siłę miłości, pragnienie bogactwa... To są pragnienia które dają ludziom cierpiącym impuls, do jak najszybszego i najłatwiejszego odnalezienia odpowiedzi. Przez to, tyle ludzi szukających odpowiedzi u wróżek z polsatu i innego motłochu które przyklei sobie plakietkę "czarodziej".
I teraz pojawia się naiwność, której towarzyszy strach... Ludzie są głupi, uwierzą w każde słowo które usłyszą. Czy to od wróżki Dżordżuli, czy wróżbity macieja. Wszystko stanie się dla nich prawdą. I teraz pojawia się strach, strach w to czy wróżba się spełni... I znowu pojawia się pragnienie, pragnienie by jednak te "złe" wróżby nie doszły do skutku... Niektórzy zaczynają się modlić, inni próbują skontaktować się z opiekunem... Koło się zamyka, a takie ludzkie kąski są łatwym kąskiem dla różnego rodzaju dziczy astralnej.

Jak to naucza budda "przyczyną cierpienia jest pragnienie"..."ustanie cierpienia to całkowite zaniknięcie i ustanie, wyrzeczenie się, zaniechanie, wyzwolenie, puszczenie pragnienia."
Opętaniu ulegają osoby głównie słąbe psychicznie.

P.S I nie wszystko co mówią egzorcyści kościelni to czysta bzdura. Uśmiech
02-28-2014 21:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sorrio Lenen
Lightbringer

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2013
Podziękowania: 0
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #7
RE: Opętania o co b...?
To zależy, czy to naprawdę opętanie, a nie choroba psychiczna. Przykładowo, rzekoma plaga czarownic w Salem była skutkiem masowej histerii, co jest dobrze opisane w książce "A Delusion of Satan". Polecam przeczytać. To, że ktoś jest chory psychicznie nie oznacza koniecznie, że opętał go Szatan. Do takiej choroby może doprowadzić wiele czynników - czasem uwarunkowania genetyczne, czasem przeżycia z dzieciństwa, etc. Ludziom ze schizofrenią może wydawać się, że coś ich opętało. Nie należy zrzucać wszystkiego na demony.
02-28-2014 22:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Oth
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 289 razy w 94 postach
Post: #8
RE: Opętania o co b...?
Na opętanie podatny jest absolutnie każdy, bez wyjątków. Strach, pewność siebie, psychika, czy cokolwiek, nie ma tu nic do rzeczy. Te czynniki mają znaczenie dopiero gdy osoba już zostanie opętana i będzie chciała się od tego uwolnić. Nie zamierzam wdawać się w szczegóły.

jakzostacmagiem.wordpress.com
02-28-2014 23:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Sorrio Mortiaris
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Opętania o co b...?
Żeby nie było moje spostrzeżenia, mogą być błędne.

Z tego co zauważyłem jeśli chodzi o opętania bytów, jeden manipuluje, drugi straszy, 3 agresywnie na chama próbuje się przebić, każdy ma jakby swoją "specjalizacje"(jak z nami). Cała walka trwa jednak jak już byt jest jakby w nas, wtedy dopiero zaczyna się cała procedura, wcześniej ciężko coś zauważyć, skurwiel może siedzieć cicho latami. Często też byty mogą ssać energie z czakr, siedzą na poszczególnych czakarch, ja takiego chujka miałem na "sercu", próbował szantażem i manipulacją(zrobił i w chuja i mnie i siostre) wymusić pakt, dał sobie spokój jednak po jakimś czasie.

Co do tarota, to można zostać opętanym jak sprawdza się karty pod kątem jakiegoś demona, bez zabezpieczenia.
03-01-2014 01:08
Odpowiedz cytując ten post
Gentleman
Der Freischütz

Liczba postów: 115
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #10
RE: Opętania o co b...?
(03-01-2014 01:08)Mortiaris napisał(a):  Żeby nie było moje spostrzeżenia, mogą być błędne.
Z tego co zauważyłem jeśli chodzi o opętania byty mają specyficzne "specializacje", jeden manipuluje, drugi straszy, 3 agresywnie na chama próbuje się przebić. Cała walka trwa jednak jak już byt jest jakby w nas, wtedy dopiero zaczyna się cała procedura, wcześniej ciężko coś zauważyć, skurwiel może siedzieć cicho latami. Często też byty mogą ssać energie z czakr, siedzą na poszczególnych czakarch, ja takiego chujka miałem na "sercu", próbował szantażem wymusić pakt.

Co do tarota, to można zostać opętanym jak sprawdza się karty pod kątem jakiegoś demona, bez zabezpieczenia.

Takowy "chujek" próbował i do mnie się dobierać. Tu polecam jedno. Strawić gnoja, przerobić na swoją siłę. Szczególnie że można sporo ugrać na tym. Tylko nie można być słabym. Ot co.

There was a thief,
Can you believe,
He try to took my purse,
I took his Eyes,
With sharp device,
I think it was fair trade.
03-01-2014 01:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB