Odpowiedz 
Principia Chaotica
Autor Wiadomość
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Principia Chaotica
W magii chaosu wierzenia są uważane nie za cel sam w sobie, ale jedynie za środek do celu, do osiągnięcia pożądanych skutków. Uświadomić to sobie w pełni oznacza stanąć twarzą w twarz z przerażającą wolnością, w której Nic Nie Jest Prawdą I Wszystko Jest Dozwolone, co oznacza, że wszystko jest możliwe, nie ma pewników, a skutki mogą być okropne. Jedyną obroną przed uświadomieniem sobie, że nie mamy nawet własnej osobowości, zdaje się być śmiech. Celem Rytuałów Chaosu jest stwarzać wierzenia poprzez działanie takie, jakby wierzenia te były prawdą. W Rytuałach Chaosu udajesz, że wierzysz, aż uwierzysz, aby pozyskać Moc, jaką daje wiara. Potem, jeśli taka twoja wola, możesz te wierzenia wyśmiać i poszukać sobie nowych do swojego następnego dzieła, tak, jak będzie cię prowadził Chaos.

Chaos głosi śmierć i odrodzenie bogów. Moc twórcza naszej podświadomości i nasze umiejętności parapsychiczne są bardziej niż wystarczające do tego, aby stworzyć lub zniszczyć jakiegokolwiek boga lub demona lub jakąkolwiek duchową istotę, w którą zdecydujemy się zainwestować naszą wiarę lub której tej wiary odmówimy - zaistnieje ona dla nas, a nierzadko i dla innych. Jednak wspaniałe rezultaty, jakie mag osiąga tworząc bogów poprzez postępowanie takie, jakby byli oni prawdziwi, nie powinny zawieść go w otchłań przyznawania prawdziwości wszystkiemu. To błąd transcendentalistów, który prowadzi do zawężenia spektrum własnych możliwości. Prawdziwa groza leży w ilości rzeczy, do których, jak możemy odkryć, jesteśmy my sami zdolni, nawet jeśli tymczasowo będziemy musieli wierzyć, że są one powołane do istnienia dzięki czemuś innemu - po to, aby móc je stworzyć. Bogowie nie żyją. Niech żyją bogowie. Magia przemawia do tych, którzy mają żywą wyobraźnię, której towarzyszy podejrzenie, że zarówno rzeczywistość, jak i ludzka kondycja są czymś w rodzaju gry. Gry o otwartym zakończeniu, która gra sama siebie dla czystej rozrywki. Gracze mogą do pewnych granic tworzyć własne reguły, a jeśli chcą - oszukiwać przy pomocy parapsychologii. Mag to ten, który sprzedał duszę za szansę pełniejszego uczestniczenia w rzeczywistości.

Tylko wtedy, gdy nic nie jest prawdą, a idea "prawdziwego ja" zostaje porzucona, wszystko staje się dozwolone. W micie o Fauście jest pewna prawda, choć nie został z niej wyprowadzony logiczny wniosek końcowy. Aby ktoś został magiem, musi przyjąć tylko jeden pogląd. A pogląd, że wszystkie poglądy są narzędziami służącymi osiąganiu celów, jest meta-poglądem. Łatwiej go czasem zauważyć w innych niż w nas. Zazwyczaj łatwo będziemy potrafili wskazać, jak inni ludzie - i całe kultury - poszerzają swoje możliwości lub się ograniczają przez swoje wierzenia. Wierzenia prowadzą do wydarzeń, które mają tendencję do potwierdzania tych wierzeń, przez co one sie wzmacniają, tworząc koło, które należałoby nazwać raczej prawym niz błędnym, nawet jeśli skutki nie są zachwycające.

Pierwszym etapem ujrzenia zasad gry może być szokujące oświecenie, prowadzące bądź do cynizmu, bądź do buddyzmu. Drugi etap - zastosowanie tego wglądu wobec siebie - może zniszczyć iluzję duszy i stworzyć maga. Uświadomienie sobie, że wiara jest narzędziem, a nie czymś ostatecznym, jeżeli zostanie w pełni zaakceptowane, ma poważne konsekwencje. W granicach fizycznych możliwości - a te są większe niż wielu się to wydaje - człowiek może uczynić prawdziwym każdy pogląd, włączając w to poglądy
wzajemnie przeciwstawne. Mag nie walczy o jakiś określony końcowy kształt swojej osobowości, pragnie raczej meta-osobowości, aby móc być wszystkim. A zatem witajcie w Kali Yudze Pandemoneonu, gdzie nic nie jest prawdą, a wszystko jest dopuszczalne. Albowiem w tych post-absolutystycznych czasach lepiej jest budować na ruchomych piaskach niż na skale, która zaskoczy nas w chwili, gdy się zachwieje. Filozofowie nie są już dłużej strażnikami użytecznych sarkazmów, ponieważ jedyną tajemnica jest to, że we Wszechświecie nie ma tajemnicy. Wszystko jest Chaosem, a ewolucja nie zdąża do jakiegoś określonego celu. Wszechświatem rządzi czysty przypadek i dlatego, tylko dlatego życie jest dobre. Urodziliśmy się przypadkowo w przypadkowym świecie, gdzie tylko pozornie przyczyny powodują skutki i, Chaosowi dzięki, bardzo niewiele rzeczy jest zdeterminowanych.

Jako że wszystko jest arbitralne i przypadkowe, może te słowa są za małe - może powinniśmy powiedzieć, że życie, Wszechświat i wszystko jest spontanicznie twórcze i pełne magii. Rozkoszując się tą rzeczywistością możemy pławić się wyłącznie w magicznych definicjach istnienia. Droga ekscesów i nadmiaru może prowadzić do miejsca wiedzy, a na drodze ku równowadze termodynamicznej może się zdarzyć wiele nieprzewidzianych rzeczy. Na próżno szukać stałego gruntu pod nogami. Stałość jest ułudą, tak samo jak stopy, które miałyby na niej stać, a największą ułudą jest "ja", które myśli to wszystko. Ciężkie okręty wiary, przedziurawione, toną wraz ze wszystkimi łodziami ratunkowymi i tratwami.

A zatem, czy będziesz robić zakupy w supermarkecie sensacji i pozwolisz, aby twoje upodobanie konsumenckie zdefiniowały twą osobowość? czy też z lekkim sercem będziesz kraść z obu, dla samej radości czynienia tego? Albowiem wiara jest narzędziem do osiągnięcia tego, co zdecydujemy się uważać za ważne lub przyjemne, zaś sensacja nie ma na celu nic poza sensacją. Tak więc daj się im obsłużyć, nie płacąc za to. Przy każdej okazji poświęcaj Prawdę dla Wolności. Największą zabawą, wolnością i osiągnięciem jest nie być sobą. Niewiele jest sensu w byciu po prostu tym, kim było ci przeznaczone być poprzez przypadek urodzin i okoliczności. Piekło jest stanem, w którym nie ma żadnych alternatyw, żadnych innych możliwości. Odrzuć obsceniczność wymyślonej jednolitości, porządku i celu. Zwróć swą twarz ku płynnej fali Chaosu, od której filozofowie przez tysiąclecia uciekali w przestrachu. Wskocz w nią, wypłyń na powierzchnię i żegluj na jej grzbiecie, uprawiając sport wśród nieograniczonej dziwaczności i tajemnicy, jaka jest zawarta we wszystkim dla tych, którzy odrzucają fałszywe pewniki. Dziękujmy Chaosowi, że go nigdy nie wyczerpiemy. Twórz, niszcz, baw się. IO CHAOS!
06-13-2013 22:03
Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 132
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #2
RE: Principia Chaotica
Amorte Nesse,

Ja wiem, że chciałaś dobrze, ale taki blok ciągłego tekstu czyta się straszliwie.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
06-13-2013 22:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Kamoa
Jestem

Liczba postów: 15
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Principia Chaotica
Wydaje mi się, że to trochę zbyt ogólny opis magii chaosu, choć te wszystkie definicje są płynne i ile jest magów, tyle jest rodzajów magii w zasadzie...

Jednak dodałbym pewną subtelną zagwozdkę. Co jeśli taki mag chaosu, który już przejrzał swoje stare wierzenia, że były jedynie środkiem do celu, gdzie pozbył się już fałszywych obrazów siebie, pozostała tylko czysta nienaruszona otwarta na czystką kreację percepcja... - miejmy taki punkt wyjściowy.

I teraz w takim stanie mag chaosu wg. definicji utrzymuje ten stan i robi rzeczy całkowicie nieobliczalne, losowe.

Jednak co jeśli mag wychodzący z powyższego punktu wyjściowego jednak uważnie obserwuje swoje kreacje i odczucia z nich płynące i tak nieskrępowany w wykorzystywaniu potencjału tworzenia bez granic, w końcu jednak przyjmuje jakiś obrany przez siebie kierunek. Obiera ten kierunek, gdyż poznał jakby zasady tworzenia zasad, meta-magię, meta-kreację... i znając je zapragnął, by jego twory były jak najdoskonalsze, powziął ten trud by dowiedzieć się, co znaczy doskonalsze, poznał to po pozytywnych odczuciach będących skutkami pewnych przyczyn, wg. wspomnianych wyżej praw meta-magicznych.

W takim przypadku taki mag nie jest już magiem chaosu, jest więc magiem porządku? Z jednej strony czerpie z podstaw chaosu, z drugiej nim rozporządza w sposób uporządkowany. Co to za rodzaj magii, jak go nazwać? Czy ktoś również podziela ten rodzaj magii? Hm? Uśmiech

"Największe złudzenie ludzkości wyraża się w przekonaniu, że ja jestem tutaj, a ty jesteś tam." - Yasutani Roshi
“Jedno miłe słowo może ogrzać trzy zimowe miesiące.” - japońskie powiedzenie
11-18-2013 06:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Principia Chaotica
Chaota jak najbardziej, tak chaotyczny, że wskoczył w strefę porządku. Oczko

Zasady magiji chaosu są zapisane po to, żeby były. O i żeby ktoś zielony mógł skojarzyć o co chodzi (jeżeli mu to w ogóle wyjdzie). Z racji tego, że pan Carroll ładnie to opisał - wrzuciłam. Polecam też "Psychonautę", jedna z mich pierwszych mądrych książek ever, tak nawiasem mówiąc. :huehue:

Wszystko podlega subiektywnej interpretacji i taką właśnie kieruje się mag chaosu (ale tylko wtedy, kiedy chce). Wówczas siedzi sobie w pokoiku z samochodzikami, makietą pociągu, pluszakami i czego tam jeszcze sobie życzy, by dążyć do obranego celu (nawet jeśli jest nieobrany, a mag kompetentny, dojdzie do tego, co opisałaś w II akapicie Twojej wypowiedzi).
11-18-2013 07:49
Odpowiedz cytując ten post
Kamoa
Jestem

Liczba postów: 15
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Principia Chaotica
Nom.

Ale nurtuje mnie nazwa magii chaosu, gdyż tylko na pewnej płaszczyźnie wydaje się to być chaosem, ale to jest po prostu szersza rzeczywistość. Może się wydawać chaotyczna z punktu widzenia kogoś, kto uparcie wierzył w swoją konstrukcję myślową, nie widząc samego procesu konstrukcji, jak on działa, ani punktów odniesienia w alternatywnych formach.
Ale dla obeznanego jest to przestrzeń czystego potencjału, kreacji, która rządzi się także swoimi prawami, co przeczy definicji chaosu. Taki obeznany mag tak jakby wszedł na wyższy szczebel drabiny fraktalnej rzeczywistości. I chociaż nic co robi nie jest prawdziwe w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, gdyż nie jest bezwzględnym punktem odniesienia, jak ktoś inny mógłby oczekiwać, ale zarazem podlega to zbiorowi praw ponad tym, tych, które w poprzednim poście nazwałem meta-magicznymi i to nie ma już nic wspólnego z chaosem a raczej z porządkiem nad porządkami.

Tak jakby następujące warstwy się przeplatały: obiektywna (znana nam materia), z subiektywną (jaźń), i znów obiektywna (obiektywna prawa rządzące jaźnią) i pewnie można się domyśleć, że znów subiektywna (zakładam, że to już myśli stwórcy wszystkiego, który stworzył warstwę obiektywizmu pod nim, i niezależnie czy się w niego wierzy czy nie, on/ona istnieje).
Uśmiech

"Największe złudzenie ludzkości wyraża się w przekonaniu, że ja jestem tutaj, a ty jesteś tam." - Yasutani Roshi
“Jedno miłe słowo może ogrzać trzy zimowe miesiące.” - japońskie powiedzenie
11-18-2013 22:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Kamoa
Jestem

Liczba postów: 15
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Principia Chaotica
Zależy co rozumieć przez słowo, że jest destrukcyjna, w obu przypadkach. Bo równie dobrze można użyć słowa kreatywna :)
I to też jest zależne od tego, jak na to spojrzeć ;) ... Taka jakby dychotomia.

PS: Dzięki za podsunięcie słowa "harmonia". :)

"Największe złudzenie ludzkości wyraża się w przekonaniu, że ja jestem tutaj, a ty jesteś tam." - Yasutani Roshi
“Jedno miłe słowo może ogrzać trzy zimowe miesiące.” - japońskie powiedzenie
11-19-2013 01:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Principia Chaotica
Bo chaos jest tak naprawdę niezdefiniowany; może być czymkolwiek i może być niczym. Przynajmniej w mojej opinii. Szczerbol Może własnie autor miał na myśli samą przestrzeń do działań magicznych, którą opisałaś.
No ale żeby stawiać chaos w opozycji do czegokolwiek, np. harmonii... Ja bym się chwilę zastanowiła. Antonimem mogłoby być słowo "demistyfikacja", jeżeli już musimy powielać ten błąd ludzkości podzielania rzeczy na "dobre i złe", "białe i czarne". Chaosu nie da się zidentyfikować, toteż nie da się mu niczego przypisać. Nawet, jeżeli komuś się uda, to zaraz owe stwierdzenie okaże się tylko iluzją. Coś w stylu Kia, którą wyjaśnił AOS. Sam system magiczny mógłby się nazywać magia Kia, czyż nie? Tak bardzo oryginalnie. :D
11-19-2013 07:55
Odpowiedz cytując ten post
Kamoa
Jestem

Liczba postów: 15
Dołączył: Nov 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Principia Chaotica
Nom.

Jednak nie wiem co to magia Kia, ani kto to AOS :p

Chaosu wcale nie trzeba stawiać naprzeciwko harmonii. Trzeba umieć się wybić ponad dualizmy i spojrzeć świeżym okiem na to jak jest. A jest zajebiście ;) Ale to taka dygresja :P

Chaos to tylko słowo i w zależności co kto pod nim rozumie, może wyjść co innego, to samo z harmonią. Dlatego można próbować przybliżyć się jedynie w jakimś niewielkim stopniu do nie tyle wyjaśnienia tego słowami, co wskazania na to słowami, ale doświadczyć trzeba już swoją uwagą, samemu, aby to zrozumieć, ale zrozumieć inaczej niż słowami.
Chaos to może być jednocześnie wielki mętlik, a jednocześnie spokojny czysty, nienaruszony i nieskończony potencjał. Harmonia może być z jednej strony wielkim uporządkowaniem, a jednocześnie czystym zaburzeniem tego potencjału, poprzez jego ograniczenie do danej skończonej formy. Tak więc chaos może być harmonią, a harmonia chaosem, albo chaos chaosem, a harmonia harmonią. Słowa są zgubne i złudne. Grunt, aby świadomość uchwyciła o co chodzi.

A jak wiemy z fizyki, prąd pojawia się na skutek różnicy potencjałów. W ogóle ruch pojawia się na skutek różnicy potencjałów. Ruch to kinetyka, a energia kinetyczna to drugi biegun energii potencjalnej. Tak więc można je określić także statyką i dynamiką. Jedyne co je spaja, to czyste bycie/ istnienie/ świadomosć... Czy jest się w ruchu, czy kontempluje wybraną niezmienność (wycinek nieskończonego pola potencjału), to i tak pozostaje świadomość, która temu towarzyszy i zawsze na to spogląda.

I tak jak nie ma ciemności i światła, jest tylko światło i brak światła, tak jak nie ma ciepła i zimna, jest tylko ciepło (z fizyki, jako ruch cząstek o różnym natężeniu) i jego mniej lub więcej, jak nie ma dobra i zła, jest tylko mniej dobra lub więcej dobra, nie ma kreacji i destrukcji, jest tylko kreacja zgodna z zamiarem i taka niezgodna z zamiarem (gdy pierwotny zamiar jest przysłonięty fałszywym innym, z którego sobie nie zdajemy sprawy, z własnego wyboru, nieuświadomionego także z naszego wyboru :) )... tak nie może też być chaosu i harmonii, musi być coś jednego, co sprawia iluzję obu. Co to może być takiego? Chaos i mniej lub więcej chaosu czy harmonia i mniej lub więcej harmonii? Na pewno odpowiedź będzie zależała od tego, co rozumiemy pod tymi słowami, jak wyraziłem to w jednym z powyższych akapitów. Żeby dowiedzieć się, co tym jest, musimy wyjść percepcją na poziom wyżej, zbiór (odnosząc się do matematyki) wyżej, który zawiera oba te poniższe. Tak jest też w powyższych przypadkach. Żeby zrozumieć, że ciemność jest brakiem światła, a nie że są to odrębnie istniejące przeciwważne stany, trzeba było zrozumieć że jest przestrzeń, która może być nośnikiem dla energii światła, która przez ten nośnik może się przemieszczać, przez co może się tam znajdować, albo nie. Itp. itp. i tak dla chaosu i harmonii z pewnością też coś takiego jest. Być może właśnie jest to wspomniane przeze mnie w poprzednim akapicie istnienie/świadomość :)
Czysta świadomość która ogarnia zarówno proces nieskończonego potencjału, jak i ograniczania tego potencjału do formy. Jednak ograniczanie to odbywa się dalej w nieskończonym potencjale, więc dalej jest nieskończoność możliwości ograniczania bez końca, więc w zasadzie to ograniczanie nie jest ograniczaniem, a czystym wykorzystywaniem potencjału.
Gdy bowiem wyciągniemy z nieskończonego szeregu liczb kilka liczb, szereg ten będzie dalej nieskończony i wcale wbrew pozorom nie zmaleje, bo jest nieskończony. Zauważmy, że pomiędzy liczbami całkowitymi także jest nieskończoność liczb wymiernych, z nieskończoną ilością kombinacji cyfr po przecinku. W analogii, w przeciwieństwie do digitalizacji/cyfryzacji (nie chodzi mi o analogię jako odniesienie :D tylko o "analogowość" w technice) nie ma miejsca na skończoność, mimo że w pewnym stopniu nastąpiło to ograniczenie nieskończoności. Digitalizacja to jedynie przybliżenie analogii. A wszechświat jest analogowy ;)
Tak więc jest tylko nieskończoność, a wszelkie ograniczanie pozwala nam doświadczać tą nieskończoność w nieskończoność :D Fajnie, nie? ;> Nieskończona zabawa ;)
Gdyby wszystko byłoby skończone, to by w końcu przestało istnieć, co więcej właśnie gdyby skończoność była wpisana w główną naturę, w podstawy natury, wtedy istnienie pewnie nawet by nie powstało. Dlatego istnienie jest nieskończone z definicji. Tak więc nie ma chaosu i harmonii, jest nieskończoność, której świadkiem jest świadomość, która sama jest nieskończona i jest tą nieskończonością, a nieskończoność jest świadomością :)

Chyba rozwiązałem zagadkę ;P Jednak jest to tylko (i aż) opis konceptualny, który bez bazy doświadczenia nie powstałby, i bez doświadczenia nie da się go pojąć. Nawet wszelki empiryzm zdaje się być przeciwieństwem konceptu ;p ale pojmując naturę iluzji dualizmu musimy rozpatrzeć, że koncept jest nierozerwalnie zależny od doświadczenia empirycznego, a doświadczamy, dzięki konceptom (interpretacji bodźców na różnych poziomach logiczności, uświadomionych i nieuświadomionych) i czymś co wymyka się konceptom. Obie te rzeczy stanowią świadomość, jak w powyższym i jest to dowód, że aby być świadomym, w życiu trzeba się kierować zarówno sercem, jak i rozumem ;)))) ;P

"Największe złudzenie ludzkości wyraża się w przekonaniu, że ja jestem tutaj, a ty jesteś tam." - Yasutani Roshi
“Jedno miłe słowo może ogrzać trzy zimowe miesiące.” - japońskie powiedzenie
11-19-2013 21:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB