Odpowiedz 
Problem z zachowaniem dziewczyny.
Autor Wiadomość
radolix
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Problem z zachowaniem dziewczyny.
Witam.

Jak w temacie. Moja dziewczyna zachowuje się bardzo emocjonalnie. Zaraz powiecie, że to typowe dla kobiet, bla, bla, bla, ale ona naprawdę przegina.

Ostatnio posądziła mnie o kradzież papierosów jej rodziców(!), nazwała złodziejem, rzuciła z pięściami, koniec końców wyrzuciła z mieszkania. Sprawa wyjaśniła się dość szybko, i to ona, będąc pod wpływem tą paczkę gwizdnęła.
Zastanawia mnie jej zachowanie potem. Najpierw wypomina mi moje błędy(z okresu całego związku - kij, że nie dotyczą danej sprawy), chce abym poczuł się winny, następnie abym ją przeprosił. Stosuje taką metodę od dawna, od niedawna zacząłem się przeciwstawiać, spojrzałem na wszystko z szerszej perspektywy. Jednak jej rodzice się na to łapią.
Dziś np. uderzyła mnie w twarz. Trochę puściły mi nerwy i siłą usadziłem ją na łóżku(Generalnie boję się nią mocniej wstrząsnąć czy nawet mocniej za rękę chwycić). Następnie stwierdziła, że wychodzi na co otworzyłem jej drzwi. Nie spodziewała się tego więc dała upust swojej złości jeszcze w korytarzu, po czym wyszła.

Jak o tym rozmawiamy to mówi, że nauczy się panować nad emocjami. Czy jak ona mówi spróbuje panować nad emocjami. I na próbach się kończy.

Generalnie brzmi to kiepsko i tak też jest. Byłem za miękki i zaślepiony płomienną miłością.
Teraz chcę to naprawić.

Druga kwestia, lubi się nade mną w pewien sposób znęcać. Wie, że jestem zmęczony po pracy, albo mam do napisania artykuł(ostatnio zacząłem współpracę z pewnym serwisem, żeby zbudować sobie grunt do przebranżowienia), ale wtedy przecież jest najlepszy czas na łaskotki, głupie teksty czy inne chore rzeczy. Trwa to zazwyczaj ok godziny. Wkurwia mnie do białości, po czym karmi się moją złą energią. Nie wiem nawet jak opisać jej minę. Ona  naprawdę karmi się moją złością.

Wyłania się obraz mój jako takiej pi*dy w związku i tak też chyba jest. A ona wykorzystuje moją słabość  płynącą z uczucia.

Taki stan rzeczy jednak nie może trwać, bo  albo zeświruję albo pewnego dnia zrobię jej krzywdę. Zastanawiam się  teraz na poważnie czy nie zerwać z nią, ale myślę też, że byłoby to głupotą.

Do rzeczy, postanowiłem stworzyć strukturę magiczną, żeby dawała jej pstryczka za każdym razem kiedy będzie tak robiła. Nic poważnego, po prostu, żeby sobie zakodowała, że to co robi jest złe.
I mam pytanie jak się do tego zabrać. Co to powinno być?
półodbijająca, półabsorbująca tarcza? Bo póki co to tylko coś takiego mi przychodzi do głowy.
Jak ją zaprogramować, żeby działała wtedy kiedy trzeba?
A może walczyć z tym w jakiś inny, niemagiczny sposób?

Co myślicie?;>

z góry dzięki za pomoc.
07-15-2014 04:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~kama
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
hahaha podaj mi proszę wasze dane na pw, daty urodzenia i imiona - zerknę na wasze charakterki.
07-15-2014 04:35
Odpowiedz cytując ten post
szerakles
Zbanowani

Liczba postów: 13
Dołączył: Jun 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
Zmień dziewczynę.
07-15-2014 10:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
(07-15-2014 04:18)radolix napisał(a):  Witam.

1. Ostatnio posądziła mnie o kradzież papierosów jej rodziców(!), nazwała złodziejem, rzuciła z pięściami, koniec końców wyrzuciła z mieszkania. Sprawa wyjaśniła się dość szybko, i to ona, będąc pod wpływem tą paczkę gwizdnęła.
(...)
2. Dziś np. uderzyła mnie w twarz. Trochę puściły mi nerwy i siłą usadziłem ją na łóżku(Generalnie boję się nią mocniej wstrząsnąć czy nawet mocniej za rękę chwycić). Następnie stwierdziła, że wychodzi na co otworzyłem jej drzwi. Nie spodziewała się tego więc dała upust swojej złości jeszcze w korytarzu, po czym wyszła.
Co myślicie?;>

z góry dzięki za pomoc.

Człowieku, przejrzyj na oczy. Tu nie pomoże żadna magia. Życia normalnego z taką osobą nie będziesz mieć. Odradziłabym każdemu związek z osobą niezrównoważoną psychicznie, obojętnie czy to kobieta czy mężczyzna. O moim zdaniu przeważył punkt 2. Nikt nie ma prawa bić kogoś, i to w twarz. Wykrzyknik To nie jest normalne i nie łudź się, że to się zmieni. Zdecydowanie radze- zmień dziewczynę. I zerwij kontakt. <przygotuj się na szantaże i dziwne akcje po zerwaniu, zachowaj spokój i bądź stanowczy>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-15-2014 20:23 przez Dark Sorcerer of Will.)
07-15-2014 19:42
Odpowiedz cytując ten post
radolix
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
Reasumując, powinienem dać jej stanowczo do zrozumienia, że ze mną sobie nie pogra tak jak z rodzicami (co od krótkiego czasu robię) albo po prostu z nią zerwać.

Cóż, zerwanie traktuję jako ostateczność. Póki co dzwoni do mnie (nie odbieram) i  pisze (nie odpisuję). Porozmawiam z nią jak stawi się osobiście.
To, że jest labilna wiem od dawna, jednak zbyt mocno kocham...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 17:29 przez Dark Sorcerer of Will.)
07-16-2014 08:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gywher
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 41
Podziękowano 38 razy w 17 postach
Post: #6
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
Kochasz...ale co? Ją? Czy kochasz być zakochanym?
Bo kochać, meine freunde, to też wiesz, tak jakby uczynić ją (i siebie) wolnym. Od tej relacji, od kwasu, od uzależnienia względem samych siebie. Tak myślę.

radolix napisał(a):Póki co dzwoni do mnie(nie odbieram) i pisze(nie odpisuje). Porozmawiam z nią jak stawi się osobiście

To, rozumiem, jest twój sposób na konfrontację z tą sytuacją? Że czekasz, aż kobieta podejmie inicjatywę, tak? Że czekasz biernie, tak? Że zerwanie jest ostatecznością, bo przecież jest możliwość, że w związku, w którym leje cię kobieta, wzrośniesz jako mężczyzna we własnych oczach, że wzrośnie poczucie twojej wewnętrznej siły i szacunku do siebie, tak?

Był kiedyś taki jeden, co to też mówił, że zbyt mocno kocha. I uwolnił się. I ma się całkiem, kurcze, dobrze. Smacznego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 09:14 przez Gywher.)
07-16-2014 09:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
radolix
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
(07-16-2014 09:13)Gywher napisał(a):  Kochasz...ale co? Ją? Czy kochasz być zakochanym?
Bo kochać, meine freunde, to też wiesz, tak jakby uczynić ją (i siebie) wolnym. Od tej relacji, od kwasu, od uzależnienia względem samych siebie. Tak myślę.

radolix napisał(a):Póki co dzwoni do mnie (nie odbieram) i  pisze (nie odpisuję). Porozmawiam z nią jak stawi się osobiście

To, rozumiem, jest twój sposób na konfrontację z tą sytuacją? Że czekasz, aż kobieta podejmie inicjatywę, tak? Że czekasz biernie, tak?

Tak, to jest mój sposób.
Znam ją na tyle, że wiem, że zadzwoni.
I wiem, że umówi się ze mną na spotkanie. Nie wiem tylko czy jest sens się umawiać. Jestem zarówno w kropce, jak i w rozsypce.

Byłbym wdzięczny gdybyś kwestię z pogańskim językiem wyłożył mi po polsku.  Najlepiej łopatologicznie.

Jestem wypity.
Przepraszam.
Dobranoc.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 17:30 przez Dark Sorcerer of Will.)
07-16-2014 09:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
(07-16-2014 08:51)radolix napisał(a):  Reasumując, powinienem dać jej stanowczo do zrozumienia, że ze mną sobie nie pogra tak jak z rodzicami(co od krótkiego czasu robię) albo po prostu z nią  zerwać.

Cóż, zerwanie traktuję jako ostateczność. Póki co dzwoni do mnie(nie odbieram) i  pisze(nie odpisuje).  Porozmawiam z nią jak stawi się osobiście.
To, że jest labilna wiem od dawna, jednak zbyt mocno kocham...
Ano, to teraz posłuchaj samego siebie, rozłożę Ci na czynniki pierwsze Twoją wypowiedź- Wiesz, że powinieneś i co powinieneś. Ale nie wiesz, czy naprawdę tego chcesz, prawda? A wiesz dlaczego nie chcesz z nią zerwać kontaktu? Bo jesteś uzależniony od jej nastrojów i chorych emocji, potrzebujesz "dawki poniżenia" z jej strony, jak narkoman. To jest dla Ciebie rodzaj "adrenalinki." Z jednej strony jej zachowanie boli, a z drugiej kręci Cię. I tu nie chodzi o Twoje poczucie godności i szacunku dla samego siebie (jesteś gotów je poświęcić), tylko właśnie o tą huśtawkę emocji, jaką ona Ci daje. Teraz czekasz i masz męską "przyjemność" z tego, że ona dzwoni i pisze, podrasowałeś swoje męskie Ego. Chwilowo przejąłeś kontrolę, do momentu spotkania. Potem ona znów Cię poniży i tak możecie w nieskończoność. Któregoś dnia nie wytrzymasz i oddasz jej. TO NIE JEST MIŁOŚĆ. To jest wzajemne uzależnienie. I powiem Ci więcej- mniejsza o Twój wiek, ale zastanów się nad swoimi skłonnościami i preferencjami. Bo to, czego teraz doświadczasz, będzie miało przełożenie na Twoje upodobania seksualne. Nie no...oczywiście, ludzi kręcą różne rzeczy. Masz pełne prawo żyć jak chcesz, z kim chcesz. Jeśli ona Ci odpowiada - nie zrywaj! bo będziesz szukać kolejnej dziewczyny o podobnych skłonnościach psychicznych. Wiesz skąd to się bierze? Z dzieciństwa, ktoś Was oboje traktował tak w rodzinie i zakodował Wam ten schemat. To jest Twoja prywatna sprawa co zrobisz. Ja Ci to tylko uświadomiłam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 15:15 przez Etana.)
07-16-2014 10:46
Odpowiedz cytując ten post
radolix
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #9
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
Jedni radzą się rozstać. Inni walczyć.

Ja chyba będę walczył. Nie wiem, zobaczymy.
Mam kaca, którego zalewam i nie mam co ze sobą zrobić.

Jest tu ktoś z Łodzi?
Jakieś piwko, czy coś?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 22:12 przez Etana.)
07-16-2014 20:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 63
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #10
RE: Problem z zachowaniem dziewczyny.
W moim otoczeniu istnieje sporo takich związków, inne są śmieszne, inne nie np. dziewczyna rzuciła w swojego faceta telefonem, ten potem miał pół twarzy we krwi. XD Zawsze się kłócą. Plączą, zrywają, potem się godzą i to samo w kółko....

Ehmm Jak zwiększasz swoje męskie ego, to podejmij męską decyzje, zerwij.
Ludzie wbrew pozorom boją się zmian. Nawet niewolnik, który śni o wolności, poczuje strach przed wyjściem z klatki. Więźniowie którzy siedzieli po 20 -30 lat boją się żyć w normalnym społeczeństwie i popełniają zbrodnie żeby wrócić za kratki.

To samo tyczy się ciebie przyzwyczaiłeś się. Zmiany są niepewne. Ale czy są złe. Powiem Ci, że nie. Pokaz że masz jaja i się nie boisz iść przed siebie, bądź sobą. Czasami trzeba schować serce za parawan, wsadzić do grubego sejfu i nie ruszać. Po pewnym czasie nadarzy Ci się osoba która te serce przywróci powrotem do życia. Lecz niech teraz będzie zamknięte i da myśleć głowie. Zadaj sobie pytanie, jak wyobrażasz sobie przyszłość tego związku, jak nic się nie zmieni ??? Osiwiejesz.

Chcesz magii? Proszę bardzo. :D https://www.youtube.com/watch?v=ZRz5dxEJm98

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014 23:00 przez Dark Sorcerer of Will.)
07-16-2014 22:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB