Odpowiedz 
Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Autor Wiadomość
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #1
Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Amorte,

Ponieważ regularnie piszą do mnie ludzie z zapytaniem o porady w kwestii uwarunkowań, postanowiłem zebrać te rozmowy w jednym miejscu dla przyszłych pokoleń.

Zacznijmy od początku.

Uwarunkowania to składowe elementy naszego ja. Niektóre są dobre (np. troska o najbliższych, mycie rąk przed posiłkiem) inne potrafią zniszczyć życie (np. niska samoocena, nadmierna agresja).

Leczeniem problemów z głową zajmuje się w dużej mierze Huna.
Problematyczne uwarunkowania opisano w tych tematach:

http://witchcraft.com.pl/T-astraldynamics-blokady--712

http://witchcraft.com.pl/T-huna-o-blokad...mosci--711

Poniżej zamieszczam wskazówki dotyczące przykładowego podejścia do problemu niechcianych uwarunkowań.


========================================

Po pierwsze, znajdź godzinę dziennie, aby usiąść w spokoju i skupić się na sobie.
Nie myśleć o pierdołach, nie zajmować się niczym innym, nie wyprowadzać pieska na spacer, ale w ciszy i spokoju usiąść, posłuchać relaksacyjnej muzyki.
Polecam ambient w stylu "Atrium Carceri - Debt", ale wybierz to, co ci najbardziej odpowiada.


Po drugie, przeczytaj to co napisałem na spokojnie i uważnie.
I najlepiej trzy razy ze zrozumieniem. Oszczędzisz sobie wtedy czasu i rozczarowań.

Nikt inny tego za ciebie nie zrobi. To ty musisz wykonać tę pracę nad sobą.


Uwarunkowania - czym one są tak właściwie?

Uwarunkowania są wszystkim, z czego składa się twoja osobowość.
Za każdym razem, kiedy dokonujesz wyboru pomiędzy smakami lodów w lodziarni, tego wyboru dokonujesz na podstawie swoich uwarunkowań.

Podobnie jest z wyborem partnera, koloru butów, miejsca spędzania urlopu.

Twoja osobowość to zestaw uwarunkowań, zebranych w skutek doświadczeń życiowych lub też utworzonych w sobie w wyniku przemyśleń nad tymi doświadczeniami życiowymi.

Większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że ich osobowość to tylko wypadkowa przypadkowych instrukcji i bronią swojego "ja", jakby było czego bronić.

Buddha powiedział, że osobowość jest złudzeniem.
Nie znaczy to, że ona nie istnieje. Oznacza to po prostu, że jest tworem wtórnym, powstałym na skutek fałszywego (niekompletnego) postrzegania rzeczywistości i nagromadzonych w wyniku tego iluzji (wniosków opartych na tym postrzeganiu świata).

Ty, jako że właśnie dowiadujesz się o tym ode mnie, nauczysz się kształtować uwarunkowania w twojej głowie wedle swojego uznania.

Wykorzystaj to.
Jesteś w stanie zmienić swoją osobowość w dowolnym kierunku w bardzo prosty sposób, który wymaga od ciebie jedynie regularnej praktyki medytacyjnej.

Na potrzeby praktyki przeczytaj moje tematy odnośnie wizualizacji i stanu alfa:
http://witchcraft.com.pl/T-wizualizacja-...hnika--716
http://witchcraft.com.pl/T-jak-osiagnac-...trans--718

W taki sposób odkryjesz w sobie swoje uwarunkowania dotyczące zachowania się w związkach lub relacji z innymi ludźmi:

- usiądź wygodnie, zrelaksuj się. spróbuj osiągnąć stan alfa jak opisałem w temacie

- będąc w stanie lekkiego transu, zadaj sobie pytanie, dotyczące twojego postępowania odnośnie partnera. Czyli np. "dlaczego reaguję agresywnie wobec tej osoby?"

- pozwól temu pytaniu na spokojnie pokrążyć po twojej głowie.

- w którymś momencie usłyszysz odpowiedź, lub nagle odpowiesz sobie na to pytanie.

- odpowiedź będzie brzmiała w jakiś sposób, na przykład "bo chcę, żeby wszystko zawsze było po mojej myśli"

Ta odpowiedź jest kolejną warstwą uwarunkowania znajdującą się w twojej głowie poniżej poprzedniego "czemu reaguję agresywnie wobec tej osoby".
Jest to uwarunkowanie końcowe dotyczące twojego bezpośredniego zachowania w danej sytuacji.

Złościsz się, gdy partner nie zachowuje się według twojej zachcianki, kiedy robi coś po swojemu, kiedy się z tobą nie zgadza, bo zawsze chcesz, żeby wszystko było po twojej myśli.


- zadaj pytanie wtedy odnośnie tego kolejnego uwarunkowania "dlaczego chcę, żeby wszystko było po mojej myśli?"

- otrzymasz kolejną odpowiedź, brzmiącą w jakiś inny sposób.

Takie podążanie na zasadzie zadawania pytań i otrzymywania odpowiedzi a potem pytania o odpowiedzi nazywane jest wyszukiwaniem łańcucha uwarunkowań.

Każde kolejne uwarunkowanie w łańcuchu nazywamy uwarunkowaniem wtórnym i jest ono oparte na poprzednim.

Kiedy dojdziesz do momentu, gdy odpowiedź na pytanie nie będzie do ciebie przychodzić, lub będzie brzmiała "bo tak", albo nie będzie żadnego sensownego uzasadnienia dla danego zachowania, to oznacza, że znajdujesz się na początku łańcucha uwarunkowań w swojej głowie.


Wyeliminowanie ostatniego, najnowszego uwarunkowania z łańcucha może nie być wystarczające do trwałej i skutecznej zmiany swojej osobowości.
Może pomóc ci w doraźnym zanegowaniu problemu i umożliwić łatwiejsze pokonywanie głębszych uwarunkowań, ale samo z siebie to za mało, żeby mówić o pełnym sukcesie.

Wyeliminowanie pierwszego, pierwotnego uwarunkowania w łańcuchu jest w stanie zniszczyć cały łańcuch uwarunkowań i wymaga odpowiednio więcej pracy - takie uwarunkowania często są osadzone na podstawie zapomnianych doświadczeń z wczesnych lat życia.

To pierwsze uwarunkowanie, które zapoczątkowało łańcuch zdarzeń w naszym umyśle nazywane jest uwarunkowaniem pierwotnym.

Kiedy dojdziesz już do pierwotnego uwarunkowania, pomedytuj nad nim. Uświadom sobie, jak głupia i absurdalna jest przyczyna tego zachowania (bo pierwotne uwarunkowanie może być np. tym, że mama nie chciała ci kupować lodów truskawkowych na spacerze).

Zrozum je. Wyśmiej je. Wybacz je sobie. Następnie zwizualizuj sobie sytuację, jakiej dotyczy wspomnienie odnośnie pierwotnego uwarunkowania i zmień je.

Jeżeli mama nie chciała ci kupować lodów truskawkowych, zwizualizuj sobie, jak właśnie ci je kupiła i zjadasz je ze smakiem, obiecując sobie, że będziesz zachowywać spokój w kontaktach z ludźmi i będziesz starać się podchodzić sympatycznie dla tej osoby (uwarunkowanie początkowe).

Gratuluję, właśnie udało ci się nadpisać coś, co utrudniało ci życie i zmienić swoją osobowość na lepsze!

Przełamywanie uwarunkowań w swojej własnej głowie potrafi być bardzo psychodelicznym doznaniem z pogranicza mistycyzmu, połączeniem introspekcji z retrospekcją naszego życia.

Pierwotne uwarunkowania potrafią być idiotycznie durne, tak bardzo, że możemy odczuwać wstyd przed samym sobą, iż tak debilne zdarzenie lub myśl zakodowała się w naszej głębokiej podświadomości i utrudniała nam życie.

Co ciekawe, przełamywanie uwarunkowań ma bardzo praktyczne zastosowania w nauce magii, gdyż pozwala pozbyć się ograniczeń utrudniających działania magiczne i otworzyć nam drogę do sukcesu.




Czego wszystkim nam życzę.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2015 20:54 przez Animal.)
04-23-2015 20:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Unebris , xao , Nestor , Magician7 , Olimpia , Gywher , Lossen , Mikael , Animal , PzKpfw V Panther , Irbis , Jiruka , Marzena , Adrianna , Nikola97 , Chemognoza , Nellysa , Void , Czarnulka , Plague Doctor , Quo , Arthas , Sea , farfalla , Szczęściarz
dampa
Użytkownik

Liczba postów: 27
Dołączył: May 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 7 razy w 4 postach
Post: #2
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Od jakichś 2 tygodni ćwiczę wizualizację, trans i właśnie między innymi przełamywanie uwarunkowań.
Kilka dni temu włączyłam relaksującą muzykę, weszłam w stan alfa i zadałam sobie pytanie - dlaczego jestem złośliwa/niemiła w stosunku do mamy. ( od kilku lat jakoś nie potrafimy się dogadywać nie mam do niej cierpliwości. Posiada ciężki charakter i zamiast olewać, nie przejmować się bywam złośliwa i szybko się denerwuje, co zmierza do kłótni w szybkim czasie....)
Przechodząc do sedna - po serii pytań dotrwałam do końca i wyszło....coś o kanapkach jeszcze za czasów gdy chodziłam do przedszkola Szczęśliwy
Gdy byłam już świadoma zaczęłam zastanawiać się o co chodzi, to było wręcz absurdalne. I tak na spokojnie przypomniałam sobie tą sytuację....mieliśmy taki zwyczaj w zerówce, że rodzice robili kanapki, zostawialiśmy je w takim koszyku i przy porze obiadowej każdy siadał do stolików a pani podawała każdemu kanapki. Oczywiście były zapakowane i podpisane imieniem, nazwiskiem. Pamiętam, że moja mama zawsze coś jeszcze rysowała...a to jakaś uśmiechnięta mordka a to jakiś zwierzak. Coś co lubiłam, poprawiało mi humor. No i pamiętam, że mama była chyba w szpitalu a więc kanapki zrobił Tata, jak to facet - nabazgrał moje dane i tyle. Ten fakt tak na mnie wpłynął, że poczułam tak jakby odrzucenie. Nie wiem jak to opisać ale było mi smutno. Pamiętam to jak dziś...

To jest niesamowite uczucie. I na pewno będę dalej ćwiczyć uwarunkowania. Takim sposobem można pozbyć się wielu lęków czy zmienić swój charakter na lepsze.
06-10-2015 21:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Evander , Marzena , Unebris , Animal
dampa
Użytkownik

Liczba postów: 27
Dołączył: May 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 7 razy w 4 postach
Post: #3
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Mam pytanie....próbuję złamać uwarunkowanie dotyczące pewnej osoby ( mam z nią wiele negatywnych emocji, w sumie nigdy nie sądziłam, że mogę kogoś wręcz nienawidzić ). Gdy zadaję pytanie np. dlaczego tak bardzo nie lubię X ? to otrzymuję bezsensowne odpowiedzi np: a bo tak, a bo sprowadzał na złą drogę Y, nastawiał Y przeciwko mnie....podczas tego wszystkiego czuję złe emocje. Odpowiedzi przepełnione są żalem, złością. Nie doszłam do pierwotnego uwarunkowania.
Zadaję nieodpowiednie pytanie czy o co chodzi ? Nie wiem czy potrafię wybaczyć tej osobie ale bardzo chciałabym nie reagować emocjonalnie gdy widzę lub słyszę X. Chcę aby była mi kompletnie obojętna, aby nie reagować w żaden sposób na chamskie komentarze. Jednym uchem słuchać, drugim wypuszczać i ciągle uśmiechać się - tak uśmiech powodował, że gościo dawał sobie spokój i nie wiedział co dalej robić.
07-19-2015 09:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gauge
Z tobą moc niech będzie

Liczba postów: 202
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 11
Podziękowano 84 razy w 48 postach
Post: #4
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Dampa,
Może zapytaj się kiedy to się zaczęło?

'bo nastawiał Y przeciwko mnie' - to chyba jest jeden z powodów, na pewno jest ich kilka.
07-19-2015 10:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #5
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Amorte,

Tak jak parę dróg może spotykać się w jednym miejscu, tak kilka uwarunkowań może tworzyć kolejne - wtórne.

Może się zdarzyć, że uwarunkowań pierwotnych jest kilka (np. dwa zdarzenia tego samego dnia).

Zadaj pytanie:
"Dlaczego reaguję tak emocjonalnie na jej zachowanie?"

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
07-19-2015 21:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
dampa
Użytkownik

Liczba postów: 27
Dołączył: May 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 7 razy w 4 postach
Post: #6
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Czyli mogę mieć kilka różnych uwarunkowań odnośnie tej osoby? Tak myślałam, że tak łatwo nie będzie. Najchętniej wysłałabym go w kosmos. Chciałabym pozbyć się tych ograniczeń.
Dzięki, spróbuje z tymi pytaniami.
Powodów jest mnóstwo...gdybym miała je wszystkie wymieniać...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-20-2015 15:13 przez Animal.)
07-20-2015 08:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Evander
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 749
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 130
Podziękowano 563 razy w 121 postach
Post: #7
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Amorte,

Sprawa jest ważna.
Staram się przekonać znajomą do popróbowania tych technik, ale ona nie wierzy, że coś mogą zmienić.

Prosiłbym zatem wszystkich, którzy próbowali z powodzeniem o zamieszczenie swoich doświadczeń.

Pokażmy, że to działa i naprawdę odmienia życie na lepsze!

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
08-04-2015 18:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mintka
Matka Boska Napalmowa

Liczba postów: 129
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 2
Podziękowania: 52
Podziękowano 120 razy w 50 postach
Post: #8
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Evander:

Ja od jakiegoś czasu ćwiczę przełamywanie uwarunkowań Uśmiech. Na początku było ciężko, chodziłam nawet do psychiatry, ale stopniowo, poświęcając 15-25 minut dziennie na przełamywanie (czas zależnie od potrzeby) spojrzałam inaczej na wiele spraw, uświadomiłam sobie skąd wzięły się moje kompleksy, a teraz je sukcesywnie likwiduję tłumacząc sobie ich przyczyny oraz medytując. Najgorsze są początki, potem już z górki. Aż się sama zdziwiłam co siedziało mi w głowie przez tyle lat i zatruwało myśli.
08-05-2015 10:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Evander , Nikola97
Absinth
Diabła Bard

Liczba postów: 366
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 35
Podziękowano 197 razy w 77 postach
Post: #9
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
(08-04-2015 18:26)Evander napisał(a):  Amorte,

Sprawa jest ważna.
Staram się przekonać znajomą do popróbowania tych technik, ale ona nie wierzy, że coś mogą zmienić.

Prosiłbym zatem wszystkich, którzy próbowali z powodzeniem o zamieszczenie swoich doświadczeń.

Pokażmy, że to działa i naprawdę odmienia życie na lepsze!

Potwierdzam działanie. Dzięki temu co zamieścił tu Evander sporo się u mnie zmieniło -zacząłem regularnie ćwiczyć fizcznie, magiczne lenistwo też powoli idzie w zapomnienie i co najbardziej niewiarygodne... pokonałem niechęć do matematyki (!!!!) do tego stopnia by przećwiczyć sinus cosinus tanges cotanges!- zamiany na lepsze idą jak burza.

Mam ,,inne'' poczucie humoru, jeżeli go nie rozumiesz nie martw się, ja również czasem mam z tym problem. Oczko 

,,W dzień, gdy naj­silniej­sza światła moc, magia się uk­ry­wa, bo jest sową. Nig­dy, nig­dy się nie do­wiesz, jak wiel­ki to ptak, gdy w twym ser­cu gniaz­do wi­je, wi­je wróbel.''
08-05-2015 17:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Evander , Nikola97
Plague Doctor
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 164
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 67
Podziękowano 124 razy w 66 postach
Post: #10
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Dołączam się, ale cóż - przede mną jeszcze długa droga. Łańcuch moich uwarunkowań, jest co najmniej... dziwny. Jednakże, w pełni świadoma tego, jak bardzo jestem popieprzona, postanowiłam nie zaprzestawać pracy nad sobą.

Zacznę więc od tego, że nienawidzę dotyku i brzydzę się większością ludzi (kiedyś, wiązało się to z katowaniem swojego ciała "żeby nie być tak odrażającą, jak oni"). Nie ma we mnie lęku przed dotykiem, jest tylko bezgraniczny wstręt. Na przywitanie i pożegnanie, nie cmokam się z nikim w policzek, ani też nie ściskam. Ograniczam się jedynie do podania dłoni (i jeśli już to robię, to mam poczucie, że z mojej strony, jest to wielka łaska w stosunku do drugiej osoby, a ona powinna się czuć zaszczycona tym faktem), do kontaktu fizycznego podczas treningów, oraz przy czynnościach typu udzielanie pierwszej pomocy. Pozwalam się dotknąć dentyście i innym lekarzom, do których chodzę, ale oni sprawiają wrażenie, jakby podświadomie wyczuwali moje nastawienie, bowiem obchodzą się ze mną jak jajcem jakiegoś rzadkiego gatunku. Oczywiście, kiedy już zmuszam się do dotyku, nie boczę się, nie marszczę paszczy, nie komentuję w żaden idiotyczny sposób. Czasami, nawet uśmiecham się uprzejmie i ludzie cieszą się jak głupi z cholera wie czego. Ale pod maską "normalności" kryje się wstręt.
Nie powiem, żeby mi z tym było źle. Nie przeszkadza mi to, ponieważ umiem nad sobą panować. Przyznam, że nawet lubię tę swoją wadę i nie chcę jej likwidować, jednak interesuje mnie jej źródło.

Zadałam więc sobie pytanie: "Dlaczego nienawidzę dotyku i czuję do ludzi wstręt?"
Generalnie, w mojej głowie pojawiło się mniej więcej coś w tym stylu "Bo nie mają prawa cię dotykać".
Pierwszy mój odruch, to jedno, wielkie dafuq. No ale dobrze, kolejne pytanie "Dlaczego nie mają prawa mnie dotykać?"
Jedyna odpowiedź, jaka mi się nasunęła to było "Tylko na nich spójrz".
Co ciekawe, nie widziałam ludzi. Widziałam, TAK, WIDZIAŁAM ich dźwięki. Właściwie to krzyki. Jakby były w dole gdzieś... gdzieś nisko, wiele niżej od mojego "położenia". Czułam ich zapach... pomieszanie zapachów. Tego było tak wiele, że roznosiło mnie od środka.
Kolejne pytanie "Kim oni są i czego chcą ode mnie"
Kolejna "odpowiedź" była jeszcze bardziej absurdalna od poprzedniej: "Oni należą do ciebie, lecz ty nie należysz do nich".

Póki co, na tym koniec. Po prostu musiałam się jakoś z tego otrząsnąć. Krąży to po mojej głowie i się zastanawiam, czy ja jestem jakaś "trędowata", czy sama nie wiem co jeszcze. Dzisiaj będę kontynuować. Życzcie mi powodzenia, bo czuję się przy tym jak na ciężkiej fazie.

Takimi sprawami dzielę się dość niechętnie, praktycznie wcale. Wiecie, nie przepadam za takim uzewnętrznianiem się. Opisuję to tylko dlatego, żeby potwierdzić, że przełamywanie uwarunkowań działa. Może w tym akurat przypadku nie tak, jak bym sobie tego życzyła, ale jednak - działa.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-08-2015 21:04 przez Szczęściarz.)
09-08-2015 12:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Evander
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB