Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Autor Wiadomość
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Jako kontynuację wątku "Empatia" przeniosłam część moich rozważań tutaj. Chce, żeby się Magowie i czytający zastanowili nad tym - CZYM JEST DLA NICH ROZWÓJ DUCHOWY? Jak go postrzegają i w jakiej roli siebie w nim widzą? Jak napisała Olimpia - "Zrozumienie przychodzi wraz z rozwojem". Hm... a może jest na odwrót - Rozwój przychodzi wraz ze zrozumieniem. A co w takim razie rozwija człowieka bardziej (poza wiedzą książkową) niż Uczucia Wyższe? Takim uczuciem wyższym jest MIŁOŚĆ. Należy rozróżnić Uczucia (odczuwanie głębsze i stałe) od Emocji (chwilowej reakcji na daną sytuację). Empatia jako zdolność odczuwania nie znaczy jeszcze robienia z siebie cierpiętnika za cały świat. Pojecie "ignorancji" od "zdrowego egoizmu" też się rożni. Moim zdaniem - nie wszystko jedną miarą, bo sytuacja sytuacji nierówna. Czasami można i trzeba coś zignorować, a czasami nie powinno się. Ale to już każdy musi podjąć sam za siebie decyzje. Ogromną głupotą jest próba wyzbycia się empatii, jest to nie tylko szkodliwe duchowo i psychicznie, lecz powoduje zahamowanie rozwoju, to wręcz zamach na własne człowieczeństwo. Nie poprę tego. Kiedy empatia przeszkadza? Wtedy kiedy jest rozwinięta nadmiernie i uwrażliwia nas tak bardzo, ze cierpimy lub chorujemy z nadmiaru absorbowanych od innych ludzi emocji. Czy należy to kontrolować? Jak najbardziej TAK i wprowadzić sobie pewien rygor własny. Należy sobie wytłumaczyć, że nie zmienimy całego świata i nie można brać na własne barki problemów innych ludzi, bo to są ich kłopoty, a nie nasze. Moja dyscyplina polega na tym, że na dany moment mogę komuś bardzo współczuć i rozumieć jego sytuacje, ale to tylko przez "moment". Rozwój Duchowy, to jest szerokie pojecie. Dokonuje się on na wielu poziomach, nie tylko typowo "magicznym". To jest Forum nie tylko "okultystyczno-magiczne" lecz także "ezoteryczne" i "parapsychologiczne". Tzn. że zawiera cale spektrum pojęć i różnorodność patrzenia na duchowość i magie, poprzez pryzmat spojrzenia wielu rożnych ludzi, którzy tu mają zaszczyt gościć. I bardzo dobrze. Uśmiech A Moralność nie jest czymś co człowieka ogranicza magicznie, a wręcz przeciwnie - moralność i zdolność kochania świadczy o mocnym systemie wartości człowieka oraz o wysokim stopniu rozwoju. Bardzo długo zastanawiałam się - dlaczego, niektórzy Magowie boją się panicznie Miłości? Myślę, że wynika to z błędnie pojmowanych przez nich zasad "systemów magicznych". Poza tym niektórzy mężczyźni-Magowie usilnie dążą do pełnej kontroli świata materialnego i energetycznego, który sami tworzą i który ich otacza. A Miłości... kontrolować się nie da. Bywa, że ludzie się ranią, bo Miłość i związek są ryzykiem, a to niestety wytrąca z równowagi i tego właśnie ludzie zajmujący się magią obawiają się. Uważam, że niesłusznie. Uczucia są czymś, co często wywraca nasz świat do góry nogami (pozytywnie i negatywnie), ale zarazem są czymś wspaniałym. Można mieć wszystkie bogactwa tego świata - wiedzę, władzę i pieniądze, ale... jeśli ktoś nie ma Miłości albo - co gorsze - sam nie potrafi kochać, to jest największym "biedakiem" na tym świecie. Tak więc - jeśli chcecie być mądrymi Magami, to nie pozbawiajcie się radości kochania i odczuwania świata wszystkimi zmysłami, również emocjami. A jeśli ktoś chce żyć bez tego dobrodziejstwa uczuć, to lepiej niech idzie do ogródka sadzić rzodkiewkę (może się czegoś nauczy od Matki Ziemi), mniej tym zrobi krzywdy sobie i komuś, zamiast brać się za magie. Nie widzę powodu, żeby Mag ograniczał się tylko do rytuałów i suchych schematów, to zdecydowanie za mało, żeby się rozwinąć duchowo. "Ignorancja" na wszystko wokół, a przede wszystkim na własne odczuwanie, to nie jest dobra droga. Ja sobie nie wyobrażam np. osoby wróżącej zamkniętej na drugiego człowieka. To byłoby wielkie nieporozumienie. Ps. Mądrość Maga zdobywa się nie tylko poprzez wiedzę, ale również przez odwagę i doświadczenie, także w sprawach uczuć. Rozwój duchowy odbywa się poprzez odczuwanie. Pozdrawiam. Uśmiech
01-18-2013 13:13
Odpowiedz cytując ten post
Oth
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #2
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Amber, napisałem już, że równie dobrze możesz czepiać się stolarzy. Każdy człowiek jest inny. Poza tym, myślę, że nadużywasz - jak zresztą wiele osób na tym forum - określenia "mag".

"Wiele sekt, religii i tym podobnych, tak samo jak i wiele szkół myśli filozoficznej, przez
słowo „magia” rozumie nic więcej niż tylko czarnoksięstwo i konspirację z mrocznymi
siłami. Nie jest zaskakujące, że wielu ludzi obawia się nieco na samo wspomnienie tego
słowa. Prestydygitatorzy, iluzjoniści, szarlatani, tzw. magicy scenowi i inni, często
nadużywają koncepcji magii, co powoduje, iż do magicznej wiedzy zawsze odnoszono się z
pewnym lekceważeniem.

Od niepamiętnych czasów Magi byli zawsze uważani za najwyższych wtajemniczonych -
słowo „magia” wywodzi się od nich. Tak zwani czarodzieje nie są wtajemniczonymi - są oni
jedynie imitatorami Tajemnic, którzy wykorzystują niewiedzę i łatwowierność osoby jak i
całego społeczeństwa, aby osiągnąć swoje egoistyczne cele poprzez oszustwo i nieszczerość.
Prawdziwy mag gardzi takimi działaniami." - Franz Bardon "Wtajemniczenie do Hermetyzmu"

"Magia jest zazwyczaj mylona z czarodziejstwem czy czarownictwem. Chcę zatem krótko wytłumaczyć różnicę pomiędzy magią, a czarodziejstwem. Prawdziwy mag zawsze stosuje się do uniwersalnych praw, zna ich przyczyny i skutki i celowo używa tych mocy, podczas gdy czarownik używa mocy, których źródła nie zna, chociaż jest w pełni świadomy konsekwencji tworzonych przez używanie tych mocy. Nie ma on jednak pojęcia o ich właściwym połączeniu, gdyż nie ma wiedzy o uniwersalnych prawach. Może znać jedno czy dwa prawa, czy też posiadać o nich częściową wiedzę, lecz nie widzi prawdziwego połączenia pomiędzy działaniem, rozwijaniem i funkcjonowaniem tych uniwersalnych praw, gdyż nie osiągnął koniecznej do tego dojrzałości.
Z drugiej strony, prawdziwy mag, nie chcąc być uważanym za czarownika, nigdy nie zrobi niczego nie mając pełnej wiedzy o tym, co wykonuje. Czarownik również może użyć jakiejś części swojej wiedzy o magii z dobrymi czy złymi intencjami, niezależnie od tego, czy używa pozytywnych czy negatywnych mocy. Lecz nie ma prawa nazywać się magiem." - Franz Bardon "Praktyka magicznej ewokacji"

Mag jest już osobą rozwiniętą. Nie znam prawdziwego maga, który boi się miłości. Mag pojmuje, że jest to piękne uczucie. Ale po co tracić czas na miłość do niewłaściwej osoby?

Odnośnie powyższych lektur, uważam, że każdy adept powinien je przeczytać. Pozostałe, autorstwa Bardona również.

jakzostacmagiem.wordpress.com
01-18-2013 16:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Dziękuję za komentarz Oth. Uśmiech Owszem, masz racje i dlatego ja napisałam - "niektórzy mężczyźni-magowie." Moje zdanie oparłam na znajomości kilku, więc nie odnoszę się do całej grupy Magów. Dziwnym tylko zbiegiem okoliczności w większość osoby zajmujące się magią czy wróżeniem są albo samotne albo... po rozwodach. Też to zauważyłeś? Hm... Mogłabym drążyć temat, pytając, co masz na myśli pod pojęciem "miłości do niewłaściwej osoby"? I jaka jest ta "właściwa"? Są jakieś kryteria? Ponoć serce nie sługa Oczko. Ps. Ale napisałeś coś bardzo ważnego odnośnie magii "... koniecznej do tego dojrzałości." Myślę, że każdy człowiek musi "dojrzeć" w swoim czasie i tempie zarówno do magii jak i do Miłości, bo mimo, że może się ona pojawić w życiu całkiem niespodziewanie, że wszystkimi atrakcjami, to nie każdy potrafi ją docenić i nie każdy wie, co z nią zrobić, żeby jej nie stracić. Jakby nie patrzeć są to dary Losu. Pozdrawiam. Uśmiech
01-18-2013 16:43
Odpowiedz cytując ten post
Oth
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #4
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Amber, większość samotnych osób zajmujących się ezo to raczej kobiety. Większość po prostu nie ma chłopaka, nudzi im się, więc tym się zajmują. Mniejszość czuje w tym powołanie. Reszta to kompleksy i miłosne uroki. Pierwsze zajmują się tym przez dłuższy czas, aż znajdą sobie chłopaka, ew. lepsze zajęcie. Te trzecie do momentu zrobienia sobie krzywdy, ew. powodzenia/niepowodzenia w zdobyciu pożądanych pierdół. Jedynie druga grupa trzyma się długo, bo zwyczajnie to uwielbia i niezależnie od pracy/partnera/rodziny/czegokolwiek będzie się tym zajmować.

Mężczyźni owszem, również się zdarzają, ale poza nielicznymi przypadkami jest to raczej singlowanie z wyboru. Nie tylko mag, ale każdy szanujący się facet powinien być wybredny, jeśli o kobiety chodzi. Mając doświadczenie można określić, czy związek z daną osobą ma sens, bo szkoda czasu i siły na wiązanie się z kobietą, z którą się nie wytrzyma długo. Kryteria każdy ustala sobie sam. Ale nie powinny być w stylu "miseczka C, 160cm wzrostu". Te rzeczy są również ważne, ale póki wygląd jest możliwy do zaakceptowania, to ważniejszy jest charakter. Bez wielu wzajemnych cech związek nie ma szans przetrwać.

Powiedzenie "przeciwieństwa się przyciągają" jest źle rozumiane. Niewielu obecnie wie, że chodzi tu o przeciwne polaryzacje płci i przypisują to pojęcie cechom charakteru. Gdyby ludzie właściwie rozumieli wiele popularnych powiedzonek, to otrzymaliby wielką wiedzę o Wszechświecie.

Przez miłość wiele głupot się robi. Nie warto być ślepym dla niewłaściwej osoby. Serce nie sługa? Chyba tylko dla ludzi nie myślących logicznie. Pierwsze wrażenie, tydzień znajomości, każde kolejne spotkanie - to wszystko takie małe testy, czy druga osoba się nadaje. Ktoś, kto wiąże się po paru dniach znajomości najwyraźniej jest kretynem. Taka osoba będzie się parzyć za każdym razem, aż w końcu zmądrzeje, lub ewentualnie dalej pozostanie kretynem.

jakzostacmagiem.wordpress.com
01-18-2013 17:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Oth, Uśmiech)) tak się składa, że mam znajomość dość dobrą tych wróżbiarskich kręgów ezoterycznych, są to ludzie miedzy 40-55 rokiem życia, a nawet dalej, 3/4 po 1-2 rozwodach albo wdowy albo panny. A może to po prostu... takie życie. Może takie uwrażliwione osoby są bardziej wymagające, niektórzy mają też dość trudne charaktery, bo nieco ekscentryczne z tendencją do okresów milczenia i melancholii, łącznie z depresją. A może po prostu musi trafić swój na swego. Uśmiech Ciężko dociekać przyczyny tego stanu rzeczy, bo zarówno wśród ezoteryków jak i pozostałej części społeczeństwa, zdarzają się rozwody albo skłonności do życia w samotności. Ech... z tymi kryteriami doboru partnera, to najwięcej sobie można chcieć. Mnie jak serce mocniej zabije i ktoś mnie mocno zafascynuje, to może sobie mieć wady, a ja patrze jak w obraz święty na ścianie i widzę Ideał. Uśmiech A reszta i tak wyjdzie "w praniu". Oczko
01-18-2013 17:54
Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 902
Podziękowano 1246 razy w 610 postach
Post: #6
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Ja sądzę że to nie ma związku z tym, że ktoś się zajmuje ezo czy nie... Teraz praktycznie co trzecie małżeństwo się rozwodzi...

A jeżeli już to sądzę że to dlatego bo większość społeczeństwa nie potrafi zaakceptować tego typu zainteresowań... pukają w głowę, wyzywają od oszustów, wysyłają do psychiatry, albo nazywają Bezbożnikami i grzesznikami... w najlepszym stopniu i chyba najczęstszym unikają takich ludków...

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-18-2013 18:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Wiesz Oli... Chyba nie jest tak źle z tą "edukacją społeczną" i akceptacją, biorąc pod uwagę ilość telefonów i klientów wróżek. Oczko Ludzie szukają rożnych form pomocy, wiele osób woli wróżkę od psychologa. Ja miałam na myśli w rozmowie z Othem relacje typowo w związkach, bo partner może, ale wcale nie musi być z kręgów "ezo". To chyba zależy od inteligencji partnerów, akceptacji wzajemnej i uczuć oczywiście. Uśmiech Każdy przypadek inny.
01-18-2013 18:34
Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Hyudoga Uśmiech wybacz, że nie wyjaśniłam, bo faktycznie czytając mego początkowego posta, który został w części przeniesiony z tematu "Empatii" możesz odnieść takie wrażenie, że jedynym kryterium rozwoju jest Miłość. I masz racje... nie tylko miłość. Ale zostało to napisane w kontekście sporu - czy emocje są pożądane czy nie i czy warto je blokować? I jakoś tak zeszło na tematy uczuć. Tak naprawdę to wszystko, co nas spotyka w życiu służyć powinno Rozwojowi - ludzie, których spotykamy, uczucia którymi obdarzamy innych a oni nas, sukcesy i porażki, radość i ból, nawet choroby. Wszystko nas kształtuję poniekąd. Rożnicę zdań wynikają właśnie z innych przeżyć i odmiennego pojmowania Miłości. Powiem ci, że nie jest łatwo być razem po latach, kiedy namiętność już nieco opadnie a to, że ktoś się z kimś spiera w związku nie znaczy, że się nie kochają. Lepsze są takie związki, w których mają o czym rozmawiać niż te milczące. Ludzie są ze sobą z rożnych powodów, jeśli się wzajemnie wspierają, przyjaźnią, szanują to jest ok. A dlaczego niektórzy zamykają się na istnienie świata niematerialnego? Hm... może się boją zajrzeć "za kurtynę" i dostrzec coś więcej? A może po prostu nie są gotowi. Zdecydowanie jednak - każdy powinien iść własną drogą, cokolwiek to dla niego znaczy.
01-18-2013 20:49
Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Oto do czego sprowadza się Miłość - "Kiedy zamiera wokół nas w cisze zaklęty świt i ten sam obcy czas, puste dni, gdy ci zabiera kogoś czas, rozpaczą sięgasz gwiazd. A gdzieś tam obcy świat, pusty dom... Jak ciebie teraz kochać mam... Tak samo bliski lecz inny tak? Dziś już wiem, będziesz zawsze blisko mnie... A w sercu oddech gwiazd i Anioły w moich snach". Pozdrawiam. Uśmiech http://www.youtube.com/watch?v=Ks1kRZRYRRA * "Blisko bądź, kochaj mnie, trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze, tylko twoja dłoń... Stały ląd (...) co Los chce dać lub zabrać mi, dziś oprócz Ciebie wiem... nie mam nic." http://www.youtube.com/watch?v=ItKxVNUFKYI
01-19-2013 13:50
Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia
Byłam na cmentarzu ogarnąć groby bliskich i czasami się zdarza, że spotykam tam znajomych (żyjących). Cóż... cmentarz miejsce jak każde inne czy to market, czy rynek. Tak, więc spotkałam swoją dawną klientkę, której kiedyś wróżyłam, starsza kobieta, została pół roku temu wdowa. I tak przysiadłyśmy chwilkę na ławce, żeby porozmawiać. Troszkę już okrzepła emocjonalnie po stracie męża. Rozmawialiśmy na temat jej rodziny i znajomych, skarżyła się na niektórych, że nie mają czasu dla drugiego człowieka i, że panuje znieczulica wśród ludzi, że jej dokuczano itd. Zadała mi pytanie- "dlaczego niektórzy ludzie są tacy PODLI?" Hm... zamyśliłam się na chwilkę. Właściwie, to nie ma żadnego realnego powodu ani usprawiedliwienia na ludzką podłość. Ludzie są rożni... bywają zazdrośni, niedowartościowani itd. więc bywają też złośliwi. Ale Podłość, to już cięższy kaliber. Z własnych doświadczeń życiowych z ludźmi mogę śmiało uznać, że Podłość to cecha dziedziczona w genach. Albo objawia się już w wieku dziecięcym (są dzieci, które potrafią okaleczyć np. zwierze) albo z czasem, uaktywnia się niczym "bomba z opóźnionym zapłonem." Wybucha i niszczy wszystko wokół łącznie z osobą "zakażoną". Znam rodziny skażone podłością z rodziców na dzieci, całkiem jak ta chora jabłoń, która nigdy nie zrodzi zdrowego owocu. Co można zrobić jeśli ktoś jest podły? NIC. Niestety, ale taki człowiek już się nie zmieni, to jest tak zakorzenione, że nie sposób tego wyrwać. Ja osobiście unikam takich ludzi i maksymalnie ograniczam kontakt. Takiej osobie nie można "pomóc", bo ona tej pomocy wcale nie chce. Wręcz przeciwnie, przeważnie ignoruje wszystkich wokół, sama uważa się za kogoś "wyżej," poza tym krzywdzi innych świadomie i z premedytacja. Wcale nie żałując swoich działań. Można powiedzieć, że "hoduje w sobie demona podłości", regularnie dokarmiając go wszelkimi negatywnymi uczuciami i emocjami. Na samo słowo "Miłość" reaguje agresywnie, jakby było ono dla niej jakimś śmiertelnym zagrożeniem, zapominając, że najpierw powinna nauczyć się kochać siebie, żeby dostrzec pewne rzeczy. Jest to poważna blokada w rozwoju i postępująca "degradacja duchowa". Jedyna droga jest sięgniecie dna. I należy na to komuś pozwolić, bo wtedy jest szansa na odbicie się. Takie osoby często tracą bliskich, bo nie wytrzymują z nimi po prostu, związki się rozpadają, przyjaciele odwracają. Albo ktoś się zreflektuje, że coś jest nie tak, albo pójdzie w ta ślepa uliczkę do końca. Co można zrobić dla samego siebie w relacji z taką toksyczną osobą? Tylko jedno - ograniczyć kontakt i wpływ tej osoby, czyli uratować samego siebie. Zostawić kogoś ze skutkami własnego postępowania, nie tłumaczyć ani nie naprawiać na siłę. Dać czas i żyć własnym życiem, bo mamy je tylko jedno. Czasem zdrowo jest powiedzieć sobie - całego świata nie naprawie i nie uszczęśliwię wszystkich ludzi. I wcale nie muszę. Uśmiech
04-27-2013 10:45
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB