Odpowiedz 
Rzucenie klątwy na śmierć
Autor Wiadomość
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #1
Rzucenie klątwy na śmierć
Rzucanie uroku (na śmierć)
Rzucanie uroku na kogokolwiek to wpływ jednego człowieka na ciało astralne drugiego, zwykle bywa stosowane przez czarowników w celu wywołania śmierci wybranej ofiary. Człowiek na którego rzucano urok (na śmierć) umierał albo ginął wskutek nieszczęśliwego wypadku. Zwykle rzucanie uroku odbywa się w sposób następujący: przede wszystkim człowiek stara się o wytworzenie związku z upatrzonym człowiekiem. Dlatego musi mieć włosy tego człowieka, albo ząb, albo w ogóle namagnesowany przezeń przedmiot, np. kawałek ubrania. Następnie czarownik robi z wosku niewielką figurkę, która powinna oznaczać upatrzonego człowieka. Do tej figurki przymocowuje się wymienione przedmioty (włosy, ząb lub kawałek ubrania). Naśladując ceremonie religijne czarownik chrzcił figurkę i dawał jej imię swej ofiary. Następnie z pewnymi ceremoniami czarownik kłuł tę lalkę szpilkami lub palił ją na wolnym ogniu i wymawiając zaklęcia oraz klątwy na swoją ofiarę, kierował na nią całą siłę swej nienawiści. Np. czarownik zakopywał pod drzwiami domu, gdzie mieszkał jego wróg, zdechłą żabę, albo wbijał w drzwi gwóźdź zaklęty, lecz we wszystkich wypadkach starał się wytworzyć związek miedzy swoją ofiarą i przedmiotem wybranym i wymawiał zaklęcia, używając tego przedmiotu, jako punktu oparcia dla swej woli. Przy rzucaniu uroku mogą mieć miejsce dwa sposoby:

1. Czarownik siłą woli wyciąga pierwiastek astralny człowieka i napełniwszy nim jakiś przedmiot, oddziaływa na ten ostatni, przy czym oddziaływanie na pierwiastek danego człowieka odbija się na jego ciele fizycznym.
2. Czarownik wypuszcza zatrute nienawiścią promienie astralu i płodzi larwy nienawiści, które napadają na ciało astralne upatrzonego człowieka.

Często czarownik naprzód groził swemu przeciwnikowi, żeby wzbudzić w nim strach i tym sposobem osłabić jego siłę nerwową, aby łatwiej zwyciężyć go swymi czarami. Szczególną siłę ma rzucanie uroku, uskutecznione nad. krwią człowieka, którego śmierć chce się wywołać. Rzucanie uroku często stosowano względem zwierząt domowych, jak: konie i krowy. Zajmowano się tym przeważnie po wsiach. W tym celu zakopywano w sąsiedztwie stajen lub obór kawałki papieru z napisami uczynionymi krwią, sierść zwierząt, kawałki hostii i inne przedmioty.

Uderzenie odwrotne przy rzuceniu uroku

Rzucanie uroku jest połączone z niemałym niebezpieczeństwem dla samego czarownika. Astralna strzała, którą posyła on swemu przeciwnikowi powinna utkwić w ciele tego ostatniego; lecz jeżeli nie może go dosięgnąć, to wraca do punktu, z którego ją rzucono i uderza w samego czarownika. Nazywa się to uderzeniem odwrotnym. Czarownik często rzuca urok nie tylko na swego wroga, lecz i na jakieś zwierzę, aby na nie padło uderzenie odwrotne w tym wypadku, jeżeli człowiek zdoła odeprzeć tok śmiercionośny. Jeżeli czarownik chce uwolnić ofiarę swoją od uroku, to powinien przenieść urok na kogoś innego lub na zwierzę, żeby nie ponieść szkody osobistej wskutek uderzenia odwrotnego. W celu uchronienia się od uroku najlepszym środkiem bywa pewność siebie, odwaga, wiara i modlitwa, a także czyste i wzniosłe serce. Szczególną siłę przeciwko urokowi ma zupełne i szczere przebaczenie winowajcy; wtedy ten ostatni ma dwie drogi; albo żal za grzech popełniony albo też zguba od uderzenia odwrotnego, bo własne jego larwy, odparte wzniosłością ducha upatrzonej ofiary uderzą na niego samego ze zdwojoną nienawiścią, Według mniemania jednego uczonego okultysty, tylko za pomocą uroku można wytłumaczyć sobie wszystkie nieszczęścia, które dotknęły cesarski dom Austrii, a mianowicie: śmierć cesarza Maksymiliana w Meksyku, obłęd jego żony, śmierć następcy tronu Rudolfa, zamordowanie cesarzowej Elżbiety i tajemnicze zniknięcie księcia Jana Salvatora. Gdy rzucanie uroku odbywa się za pomocą łańcucha magicznego, tj. za pomocą połączenia magnetyzmu wielu osób, to siła jego znacznie się powiększa. Peladan podaje następujący sposób kary śmierci kościelnej; wszyscy wierzący łączą się w modłach o zgubę człowieka upatrzonego i w chwili podniesienia monstrancji kapłan wygłasza nań klątwę. W tym momencie wyklęty bez względu na to, gdzie się znajduje, pada nieżywy, jak od uderzenia piorunu. W każdym razie człowiek, który ma przeciwko sobie jakieś stowarzyszenie, które rzuciło nań urok, naraża się na wielkie niebezpieczeństwo i powinien przyłączyć się do innego stowarzyszenia, żeby znaleźć w nim obronę przed takim połączonym urokiem.

Źródło: http://www.grimoire.2ap.pl/magia/magia/c...czesc1.htm

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
10-06-2012 21:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB