Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sen nocy wrześniowej
Autor Wiadomość
Elaine
Neofita

Liczba postów: 4
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #1
Sen nocy wrześniowej
Dzisiejszej nocy przyśnił mi się sen, który z racji panującego weń nastroju uznałam za niepokojący i znaczący, a przez to wart uwagi. Wspomnę, że sny selekcjonuję przeważnie intuicyjnie - rozróżniam u siebie między innymi te o charakterze odreagowania emocjonalnego, które "przetrawiają rzeczywistość"; życzeniowo-pragnieniowe; prorocze, które, cóż, okazują się takie po fakcie i takie, przy których jestem bezsilna, ponieważ nie mówią mi nic lub zdają się być zbyt zawiłe, a ja nie posiadam odpowiedniego dystansu, by spojrzeć na nie z odległej, czystszej perspektywy. Tak też właśnie jest z tym, który pragnę opowiedzieć i poprosić Was o pomoc w jego interpretacji.

Ów sen rozgrywał się w nieznanej mi lokacji - była to fabryka lub jakiegoś rodzaju zakład, gdzie zajmowałam się najprawdopodobniej pracą. W moje ręce trafiła lalka obkuta drutami, którymi w wyjątkowo dotkliwy i dziwny sposób się pokaleczyłam. Otóż na zewnętrznych i wewnętrznych stronach moich obu dłoni pojawiły się dość głębokie zadrapania w kształcie pionowych, przechylonych kresek, układających się jak gdyby w iksy *rysunek niżej* bądź krzyże - taki wygląd posiada krzyż Świętego Andrzeja. Nie sączyła mi się wówczas krew, rany od razu były zakrzepnięte, mimo wszystko bardzo bolały. Postanowiłam pozaklejać je plastrami. Kiedy pokazywałam innym ludziom, jak wyglądają moje rozorane dłonie, oni zaczynali wówczas bardzo płakać, być może ze współczucia, strachu - wśród nich widziałam między innymi kilku członków rodziny.

Sen został na chwilę przerwany. Nie wiem, jakie były to okoliczności, ale kiedy z powrotem wrócił do swojej fabuły, już nie wiedziałam, skąd te poharatania się u mnie pojawiły. Znalazłam się w jakimś ośrodku medycznym, gdzie ktoś poinformował mnie, że zostałam zaatakowana przez dziwną bestię - wcale nie zwierzę - i że podrapana, na szczęście nie pogryziona, bo gdyby owe stworzenie mnie ugryzło, toksyna ze śliny dostałaby się do organizmu i umarłabym. Wtedy znów spojrzałam na swoje dłonie, odkryłam, że w kciuku mam dziurę, bardzo głęboką, widoczny był fragment kości. I ta rana także nie była krwawiąca, wręcz "zasuszona".

Wówczas się przebudziłam, czując autentyczny, fizyczny ból dłoni. Zdawało mi się, że przebiega właśnie w taki iksowaty sposób, w jaki wyglądały moje rany ze snu. Spojrzałam na nie, oczywiście były całe. Po utwierdzeniu się w przekonaniu, że to tylko sen, zasnęłam z powrotem.

Dla lepszego zobrazowania tych ran wstawiam taki prowizoryczny obrazek - nie jestem jednak pewna, czy mieściły się jedynie trzy takie iksy, czy było ich więcej. Bardzo zastanawia mnie ich nietypowy układ, fakt, że występowały na obu dłoniach, po obu stronach, jednakże nie na wylot.

   

Très loin de nous, de notre temps, elle s'en ira rejoindre les étoiles.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2015 21:51 przez Elaine.)
09-11-2015 21:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Siri
użytkownik

Liczba postów: 163
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 30
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #2
RE: Sen nocy wrześniowej
Pomyślałam że przekaz ze snu może mieć związek z Twoją pracą, a jeśli nie pracujesz to z pracą nas sobą, np. osobistym rozwojem, lub nauką na uczelni, w szkole...
Bolesne rany to doświadczenia które silnie odczuwasz na poziomie emocjonalnym.
To że rany pojawiły się na dłoniach, skojarzyło mi się z powiedzeniem- Brać życie w swoje ręce.
Jeśli jesteś osobą bardzo wrażliwą, to wtedy każde potkniecie będziesz odbierać jako wielka porażkę, którą długo i boleśnie możesz przeżywać. Niepotrzebnie, dlatego że przeszkody są konieczne dla docenienia tego co dla nas dobre i pomagają nam nauczyć się co to jest szczęście, a nawet jak je odczuwać. Doceniamy dobre chwile i to co mamy tu i teraz.
Przeszkody i radości w życiu są jak noc i dzień, wzajemnie dopełniają i każda ma swój urok... bo nic nie jest tylko złe.

Żeby był. ci lepiej to pomyśl też o nabraniu tzw. twardej skóry, uodpornieniu się na niektóre przykre sytuacje, a przede wszystkim poszukaj informacji jak radzić sobie z potknięciami w życiu.
Swoją wrażliwość możesz skierować na zajęcia związane np. ze sztuką lub z pomaganiem innym, wolontariat, a w tzw, dniu codziennym a zwłaszcza w pracy lepiej jest odsunąć emocje i złapać odrobinę dystansu do tego co robią i mówią inni ludzie (także rodzina). Sama z siebie jesteś wartościową osobą, sama o sobie decydujesz i miarą Twojej wartości jesteś Ty sama a nie to co inni o tobie mówią i jak Cię oceniają. Nawet jeśli bliscy czy znajomi Cię skrytykują, zranią to pamięta,j że zawsze spotkasz ludzi, którzy Cię zrozumieją, także osoby podobne do siebie, tak więc nigdy nie jesteś sama. Świat nie jest "dziką bestią", owszem często jest nieprzewidywalny, ale można go sobie oswoić i urządzić tak żebyś dobrze się w nim czuła. Magia też w tym może pomóc.

Jeśli chodzi o wzór nacięć to poszukaj opisu, symboliki krzyża św. Andrzeja, może to Cię naprowadzi na kolejna wskazówkę. Mi ten symbol nic nie mówi więc się nie wypowiem.
Szkoda że nikt z bardziej magicznych osób z forum nie wypowiedział się w tym temacie, bo może dla tego wzoru znalezeliby inne "znaczenie." Ja w tym śnie odczytuję przesłanie mówiące o Twojej dużej wrażliwości, zwłaszcza na to co nieprzewidywalnego przynosi Ci życie, może to że warto nabrać "grubej skóry" i dystansu do świata.
09-13-2015 23:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Elaine
Neofita

Liczba postów: 4
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #3
RE: Sen nocy wrześniowej
Bardzo dziękuję za skierowanie do mnie tych słów - poniekąd oczywistych, acz wciąż wymagających nieustannego przypominania - i rzeczywiście jest w nich wiele prawdy. Wydaje mi się nawet, że nie trzeba zbyt wielkiego zaangażowania, by wyczytać pomiędzy wierszami elementy mojej charakterologii. Wrażliwość jest przekleństwem i darem, grunt to odnaleźć w tym swoisty balans.

Krzyż Św. Andrzeja wykorzystywany jest przy przejazdach kolejowych, oznacza wówczas jednotorowość i wyznacza miejsce zatrzymania się, to też krzyż oznaczający granicę, blokadę, a z takiej bardziej mistycznej symboliki, to jest upamiętnieniem formy, w jakiej ukrzyżowany został ów święty, więc może symbolizuje i kwestie związane ze śmiercią. Nie jestem także pewna, czy mam w ogóle rozpatrywać ten kształt jako krzyż, czy może też jako zwykły iks, niosący za sobą znaczenie niewiadomej? A może to dziesiątka rzymska.

Très loin de nous, de notre temps, elle s'en ira rejoindre les étoiles.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-17-2015 15:55 przez Elaine.)
09-17-2015 15:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Siri
użytkownik

Liczba postów: 163
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 30
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #4
RE: Sen nocy wrześniowej
Warto wiedzieć Uśmiech Dziękuję.

Elaine to Twoje życie i Ty wybieraj albo raczej zwracaj uwagę na symbole które maja Cię motywować.
Iks jako niewiadoma daje Ci mnóstwo możliwości, zwłaszcza pozytywnych bo to od Ciebie samej zależy jak ta niewiadoma zrealizujesz. Nie obawiaj się samodzielności, to przecież Twoja osobista wolność i możesz ją twórczo wykorzystać Uśmiech
Krzyże mają smutne przesłanie, są zakodowane w naszej kulturze, co prawda symbol zmartwychwstania ale przez cierpienie.

I to od Ciebie zależy czy wypełnisz swoje życie radością, czy skupisz na cierpieniu. Może to i filozofowanie ale sama przyznasz że lepiej jest cieszyć się z życia Uśmiech

Co do symboliki 10, dla mnie to pełnia zadowolenia. W Twoim śnie były 3 dziesiątki, czyli liczba 30, może to dotyczyć lat, jakiegoś przełomowego wydarzenia, z korzyścią dla Ciebie.
Pomyślałam może poszukaj też wskazówek w symbolice i 10 i 30-tki.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-17-2015 17:37 przez Siri.)
09-17-2015 17:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
angel233
Użytkownik

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Sen nocy wrześniowej
liczba 10 to rzeczywiscie znak ładu i porządku i w połączeniu ze snem o całkowitym nieładzie może oznaczać jakiś konflikt wewnętrzny który starasz sie rozgryzc.
11-23-2016 10:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
angel233
Użytkownik

Liczba postów: 12
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Sen nocy wrześniowej
Elaine
czy znalazłaś rozwiązanie? może ktoś jeszcze wypowie się na temat tego snu?
12-01-2016 12:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB