Ankieta: Czy praktykujesz magię ze skutecznością?
Tak
Nie
[Wyniki ankiety]
 
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Autor Wiadomość
kermit
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jun 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Pytanie w ankiecie jest bardzo proste. A co mnie do niego skłoniło? Już tłumaczę.
Okultyzmem zainteresowałem się kilka lat temu, pod koniec nauki w liceum. Przyznam się, że możliwość wpływania na kogoś czy też siebie związana z wykorzystywaniem wiedzy tajemnej była dla mnie bardzo dużą pokusą. Chciałem zgłębić jej tajniki jak tylko się da. W tym celu poszukiwałem grymuarów i innych książek o tej tematyce. Praktykę zacząłem od bardzo prostych czynności- stosowałem pseudo-uroki miłosne wymyślane przeze mnie samego. Oczywiście bez żadnych efektów. Porzuciłem więc praktykę na rzecz teorii i od czasu do czasu czytałem bardziej lub mniej ciekawe teksty czy artykuły. Niestety mój poziom języka angielskiego nie jest na zadowalającym poziomie, dlatego zdecydowałem się na szukanie informacji jedynie w "polskim" Internecie. Nie wiem jak to wygląda na zachodzie, ale poziom na polskich forach okazał się dla mnie zatrważająco niski. Jakie by to forum nie było to każde miało jeden wspólny mianownik- posiadało zastępy "magów"-teoretyków, którzy "świeżaków" pytających o praktykę za każdym razem odsyłali do teorii, sami nawet jak zauważyłem latami zgłębiając tylko nią. Garstka z nich odprawiała jakieś proste rytuały typu mniejszy pentagramu itd.
W końcu doszedłem do wniosku, że niemożliwym jest, aby ci goście zwyczajnie bawili się w to tylko teoretycznie. Musieli czegoś próbować, lecz robili to tak jak ja- bez żadnego powodzenia. 
Ten wątek nie został przeze mnie założony, abyśmy dyskutowali tutaj o tym czy magia istnieje i działa lub nie, tylko o tym czy magowie istnieją? Czy w Polsce istnieją ludzi, którzy skończyli w z bezsensownym teoretyzowaniem, filozofowaniem na temat wszelkich religii i systemów wierzeń i praktykują magię ze skutecznością? Dlatego w ankiecie pytam o to samo, zachęcam Was do brania udziału w dyskusji o nas i o "polskiej scenie".
06-15-2014 23:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Jak to przeczytałem kolego,to zdębiałem....
A więc,tak w sekrecie to wyjawię ci że chyba każdy miał tego typu rozkminy,lecz nawet na tym forum,są ludzie praktykujący magię od dłuższego czasu.Powtarzam PRAKTYKUJĄCY!!! Czy uważasz że w takim razie komukolwiek by się chciało robić "bezsensowne żeczy",jeśli nie przynosiłyby one zadowalających efektów?
Według mnie nie przykładałeś się do praktyki należycie,lub odprawiałes ceremonie,na odwal się,bez czystego,skupionego na 1 celu umysłu.
Poza tym....Byłeś ty
kolego kiedyś w Transie?


P.S Finn - Ładnie to ująłeś.
06-16-2014 10:18
Odpowiedz cytując ten post
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
(06-16-2014 10:33)Amon napisał(a):  Dlaczego tak jest?
Otóż polskie ezo to wrzący kocioł, gdzie jest wszystko wymieszane - przyjęliśmy cudze systemy z innych krajów zapominając o własnych. Kolejną sprawą jest to, że ci co poważnie praktykują nie siedzą po forach, ale doskonalą się w prywatnym zaciszu nie wystawiając głowy zza powierzchni "bulgoczącej mazi". Stąd zostaje miejsce dla wielu takich, którzy radośnie chcąc nadać innym swoje racje.

Takie tam moje prywatne zdanie. Język
Amon, podzielam Twoje zdanie. Zwlaszcza okreslenie "bulgoczaca maz" jest super trafne. Z przykroscia stwierdzam po latach, ze w polskim swiecie ezo (ogolnie w necie) i w realu jest cala masa falszywych i podlych ludzi, ktorzy niby szerza polityke "magicznej ezo wspolnoty" a pokryjomu wbijaja "noz w plecy", jesli ktos okaze sie w czymkolwiek lepszy od nich i odwazy sie wyjsc z ukrycia. I nie tylko w ezo tak jest, to juz chyba polska tendencja narodowa ta zawisc i podlosc. Owszem zdarzaja sie prawdziwe Perly w tym gnoju, i dlatego, jesli ich blask staje sie nader widoczny, to tak bardzo razi oczy wiekszosci, ze czynia wiele, by kogos zniszczyc. Sa tez zwyczajni, normalni dobrzy i szczerzy ludzie. *** Ja znam jednego z prawdziwych Magow realnie. To wspanialy czlowiek o wielkim sercu i pieknej duszy. Piekny zewnetrznie i wewnetrznie. Posiada dar jasnowidzenia i wrozenia na poziomie mistrzowskim. Nikt nie potrafi tak dodac otuchy i podniesc na duchu jak On. Jego zycie pelne jest roznych (rowniez ciezkich) doswiadczen, to czlowiek madry i zrownowazony. Bardzo pomogl ludziom w potrzebie wielokrotnie, mial odwage upublicznic swoja twarz i wyjsc do ludzi. Niestety jego blask tak razil w oczy, ze podlosc ludzka dala znac o sobie. Moim zdaniem nieslusznie zostal skrzywdzony, poprzez oszczerstwa. Wierze jednak, ze to sie odwroci i wroci, do tych, ktorzy pojechali po nim ostro (na pewno wroci). Na wlasne oczy widzialam jak zachowuja sie ludzie, zwlaszcza niezrownowazone psychicznie kobiety "fanki." To silny czlowiek, poradzi sobie. Jednakze bardzo przykre to wszystko- pomagasz komus a on obrzuca cie blotem. Dlatego nie dziwie sie, ze Magowie maja opory przed upublicznieniem sie.** Finneus- "Pierwszym z nich są powszechne i tu, i wszędzie nastolatki zawiedzione swoim życiem.(...) Olinka i resztę forum jednak bez wahania włączyłbym do kategorii pierwszej." Ooo ....alez dziekuje Ci Finneus. Czuje sie odmlodzona o 20 lat <zaszczyt> :D Zartuje. Oczko PS. Odpowiadajac na pytanie Kermita- "czy magowie istnieją? Czy w Polsce istnieją ludzie, którzy skończyli w z bezsensownym teoretyzowaniem, filozofowaniem na temat wszelkich religii i systemów wierzeń i praktykują magię ze skutecznością?" TAK. Istnieja. Jak to rzekl Amon- "ci co poważnie praktykują nie siedzą po forach, ale doskonalą się w prywatnym zaciszu nie wystawiając głowy zza powierzchni "bulgoczącej mazi". Czasem zagladaja na forum, bo fajnie z kims powymieniac poglady a przy okazji "naprostowac" mlodych adeptow. Oczko /do Modow- ten temat powinien byc chyba w HydeParku /
06-16-2014 11:44
Odpowiedz cytując ten post
Mikael
Wtajemniczony

Liczba postów: 117
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 106
Podziękowano 45 razy w 22 postach
Post: #4
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Rzeczywiście jest jak napisali Finn (a przynajmniej częściowo, bo wrzucanie wszystkich do jednego wora razem z początkującymi to lekka przesada) i Amon. Tylko odnośnie "polskiej sceny" jako wrzącego kotła - magia (i ogółem cała ezoteryka) zawsze będzie bulgotać i rozchlapywać się na boki, bo nie da się tego scentralizować, stworzyć jakiejś "Rady Magicznej", która określi standardy dla wszystkich. No a nawet jeżeli jest to możliwe i uda się znaleźć grupkę osób chcących poprowadzić przedsięwzięcie, to zostanie ono prędzej potraktowane jako kolejny zakon (bo zakony w większości mają jakiś znormalizowany system i według niego uczą kolejnych adeptów).
06-16-2014 11:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Myślę że próby scentralizowania byłyby w tym przypadku całkowitym niewypałem!!! Spróbuj scentralizować i wziąć w ryzy choćby na przykład wszystkich ludzi z poglądami LHP - POWODZENIA!
06-16-2014 12:05
Odpowiedz cytując ten post
Gywher
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 41
Podziękowano 38 razy w 17 postach
Post: #6
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Czyli, że co. Prawica i lewica ezoteryczna? Heh.
06-16-2014 12:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
hehehe.....Poniekąd xD
06-16-2014 12:15
Odpowiedz cytując ten post
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Eh,Amon,masz racje,to wszystko tylko słowa,i względne-niepotrzebne próby sklasyfikowania czegoś-rzecz ludzka.
Ale skoro już ktoś taki shit i względne klasyfikacje wymyślił,można tego śmiało używać,by coś jaśniej sprecyzować.
A i tak każdy kto sie na tym zna wie o co chodzi....i kropkaUśmiech
06-16-2014 13:58
Odpowiedz cytując ten post
Oth
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 289 razy w 94 postach
Post: #9
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
Z nikim z Was się nie zgodzę.

Najpierw nie zgodzę się z autorem wątku. Przeglądałem wiele popularniejszych for zagranicznych i nie widzę tam nic specjalnego. Prawdą jest, że poziom jest wyższy, niż w Polsce. Błędem jest natomiast stwierdzenie, że ten "nasz" poziom jest niski w stosunku do innych państw. Postawiłeś jeden malutki kraj naprzeciw całej reszty świata. Tak. Językiem angielskim mówi się w każdym kraju, gdzie ludzie zeszli już z drzew, dlatego też fora anglojęzyczne zawierają potencjał z prawie całego świata. Również z Polski. Nic dziwnego, że jest tam wiele poważnych adeptów. Żeby znać angielski, i z niego nie korzystać, to trzeba być niepoważnym. O braku znajomości angielskiego nie będę się wypowiadał... Sprawa jest prosta. Na angielski tłumaczy się co lepsze teksty; w tym języku wydawane są konkretniejsze książki; i tak też w tym języku porozumiewają się najczęściej poważniejsi ludzie. Tyle.

Poza tym, na anglojęzycznych forach widać dokładnie to samo, co tu. Od cholery niuejdżu, nastolatków, ćpunów, debili (po prostu), pseudo-naukowców, pseudo-okultystów, pseudo-chrześcijan i jeszcze innego gówna. Nie widać tego tylko dlatego, że zgromadzenie ogarniętych ludzi w jednym miejscu stara się to pasożytnictwo wyplenić. A to zgromadzenie jest tylko dlatego, że niemal wszyscy ogarnięci ludzie znają angielski. Gdyby zamienić popularnością język polski i angielski, to właśnie na polskich forach gromadziliby się magowie z całego świata. Tym samym polskie fora byłyby uwolnione od robactwa.

Jeśli ktoś chce porównywać polski poziom z jakimś innym, proponuję wejść na jakieś greckie forum ezoteryczne, na przykład. Nie przestraszcie się tylko. Oczywiście nie byłem na wszystkich forach. Aczkolwiek z tego co widzę, to Polska wcale nie stoi źle. Poza anglojęzycznymi (międzynarodowymi) forami jeszcze tylko Rosja i Niemcy trzymają jakiś poziom. Obok Polski (lub gdzieś między nią i w/w forami) postawiłbym może jeszcze jakieś hiszpańskie fora. Wszystko inne, z czym się spotkałem, leży i kwiczy. Uważam, że jak na tak malutką populację, to "nasz" poziom jest wyjątkowo wysoki. Słusznie Hitler bał się Polaków.

Co nie zmienia faktu, że Polska scena leży. 90% osób zajmujących się ezoteryką (żeby nie powiedzieć "magią") nie ma żadnego pojęcia o czymkolwiek, a co dopiero o magii. Pozostałe 10% rozbiłbym na: 7% osób, które mają płytką teoretyczną wiedzę w popularniejszych dziedzinach; 2.8% praktykujących w miarę regularnie, rozwijających się powoli i osiągających jakieś tam efekty; i 0.2% (!) osób, które mają solidne doświadczenie, dobrą znajomość ogólnej magicznej wiedzy oraz mądrość godną osoby oświeconej. Innymi słowy, na 1000 osób uważających się za okultystę, znajdą się ze dwie osoby, które faktycznie mogłyby nazwać się magiem. Uprzedzam jednak, że nie jest to statystyka "przeciętnego forum ezoterycznego", a polskich for ogólnie. Te 2/1000 oświecone osoby mogą w małych (kilkuosobowych grupach) znajdywać się na małych, zamkniętych stronach, więc nawet jeśli jakieś forum ma 2000 aktywnych użytkowników, może na nim nie być ani jednej takiej osoby.

Z kolei za kulisami... Poza tymi sztucznymi społecznościami, są grupy znajomych, którzy spotykają się regularnie i praktykują razem. Są to osoby, które wyrosły z siedzenia na forach. "Wyrosły" to dobre określenie. Większość osób na ezoterycznych forach to osoby w trakcie okresu dojrzewania (celowo nie podaję ograniczenia wiekowego, gdyż jest to bardzo indywidualna kwestia). Większość bardziej ogarniętych ludzi na forach jest przeważnie przed trzydziestką. Osoby po 30 spotyka się już bardzo rzadko, gdyż są to osoby, które mają już swoje stałe, długo pielęgnowane, społeczności. Generalnie, osoby z tego pokolenia spotyka się już głównie za granicą. I wcale mnie to nie dziwi. W Polsce można spotkać jeszcze osoby starsze, po 50. Są to bardzo doświadczone jednostki, ale również bardzo zindywidualizowane. Na dzień dzisiejszy, nie widuje się ich na forach niemal wcale. A przynajmniej nie wypowiadają się w ogóle.

Wracając do praktyki, to większość ludzi ogranicza się do zabawy w magię. Najczęściej trafiają się właśnie osoby, które mają obsesyjne pożądanie pieniędzy, miłości i władzy. Nie mają oni żadnych ambicji i szukają szybkich efektów. Są najczęściej naiwni i bawią się w jakieś magie świec czy jeszcze inne gówno, którego nazwać magią nie można. Ci drudzy, którzy wcale nie są dużo mniej naiwni, biorą się za grimuary, wierząc, że skomplikowane operacje muszą przynieść im sukces. Najczęściej kończy się wszystko na zwyczajnym spektaklu, gdzie osobnik co najwyżej odgrywa maga (wyjątkowo słabo, na dodatek). Skutkuje to zawsze tym samym - niczym.

Rzadziej zdarzają się osoby, które NAPRAWDĘ ciekawią tajemnice świata. Którym nie zależy na materialnych korzyściach bardziej niż na wiedzy. A z tej małej grupki wyłaniają się dopiero bardzo rzadkie jednostki, którym faktycznie udaje się dojść do czegoś wykraczającego poza zabawę z podświadomością. U tych osób nie ma wątpliwości co do swoich zdolności, albowiem skutki ich działań magicznych zakrawają o cud. Ale do tego trzeba całe swoje życie uczynić magiczną ceremonią. Choć to tak naprawdę nie jest wcale nic trudnego. Kwestia uświadomienia sobie kilku rzeczy i kilku lat praktyki. Wystarczy chcieć i tę wolę wprawić w czyn.

jakzostacmagiem.wordpress.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-16-2014 16:17 przez Oth.)
06-16-2014 16:14
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Skuteczność magii- osobiste doświadczenia
(06-16-2014 16:14)Oth napisał(a):  1.Z nikim z Was się nie zgodzę. (...)


2. Poza tym, na anglojęzycznych forach widać dokładnie to samo, co tu. Od cholery niuejdżu, nastolatków, ćpunów, debili (po prostu), pseudo-naukowców, pseudo-okultystów, pseudo-chrześcijan i jeszcze innego gówna. Nie widać tego tylko dlatego, że zgromadzenie ogarniętych ludzi w jednym miejscu stara się to pasożytnictwo wyplenić. (...)

3. Wszystko inne, z czym się spotkałem, leży i kwiczy. Uważam, że jak na tak malutką populację, to "nasz" poziom jest wyjątkowo wysoki. Słusznie Hitler bał się Polaków.

4. Co nie zmienia faktu, że Polska scena leży. 90% osób zajmujących się ezoteryką (żeby nie powiedzieć "magią") nie ma żadnego pojęcia o czymkolwiek, a co dopiero o magii. Pozostałe 10% rozbiłbym na: 7% osób, które mają płytką teoretyczną wiedzę w popularniejszych dziedzinach; 2.8% praktykujących w miarę regularnie, rozwijających się powoli i osiągających jakieś tam efekty; i 0.2% (!) osób, które mają solidne doświadczenie, dobrą znajomość ogólnej magicznej wiedzy oraz mądrość godną osoby oświeconej. Innymi słowy, na 1000 osób uważających się za okultystę, znajdą się ze dwie osoby, które faktycznie mogłyby nazwać się magiem. Uprzedzam jednak, że nie jest to statystyka "przeciętnego forum ezoterycznego", a polskich for ogólnie. Te 2/1000 oświecone osoby mogą w małych (kilkuosobowych grupach) znajdywać się na małych, zamkniętych stronach, więc nawet jeśli jakieś forum ma 2000 aktywnych użytkowników, może na nim nie być ani jednej takiej osoby.

5. Większość bardziej ogarniętych ludzi na forach jest przeważnie przed trzydziestką. Osoby po 30 spotyka się już bardzo rzadko, gdyż są to osoby, które mają już swoje stałe, długo pielęgnowane, społeczności. Generalnie, osoby z tego pokolenia spotyka się już głównie za granicą. I wcale mnie to nie dziwi. W Polsce można spotkać jeszcze osoby starsze, po 50. Są to bardzo doświadczone jednostki, ale również bardzo zindywidualizowane. Na dzień dzisiejszy, nie widuje się ich na forach niemal wcale. A przynajmniej nie wypowiadają się w ogóle.


6.Rzadziej zdarzają się osoby, które NAPRAWDĘ ciekawią tajemnice świata. Którym nie zależy na materialnych korzyściach bardziej niż na wiedzy. A z tej małej grupki wyłaniają się dopiero bardzo rzadkie jednostki, którym faktycznie udaje się dojść do czegoś wykraczającego poza zabawę z podświadomością. U tych osób nie ma wątpliwości co do swoich zdolności, albowiem skutki ich działań magicznych zakrawają o cud. Ale do tego trzeba całe swoje życie uczynić magiczną ceremonią. Choć to tak naprawdę nie jest wcale nic trudnego. Kwestia uświadomienia sobie kilku rzeczy i kilku lat praktyki. Wystarczy chcieć i tę wolę wprawić w czyn.
Oth, az sie odniose do tego, co napisales z przyjemnoscia. 1. I badzo dobrze, ze z nikim z nas sie nie zgodzisz. Poprawiles mi dzis znacznie humor. Dzieki. :D 2. Zgodze sie. 3. Naprawde poziom naszych jest "wysoki"? No tu mnie zaskoczyles, ale skoro tak mowisz, to widac tak jest. 4. W zasadzie zgadzam sie. 5. To prawda, ze wiekszosc "ogarnietych" jest nieco starsza, ale wyjatki tez sie zdarzaja. 6. I na koniec, dobrze powiedziane, cyt.:"U tych osób nie ma wątpliwości co do swoich zdolności, albowiem skutki ich działań magicznych zakrawają o cud. Ale do tego trzeba całe swoje życie uczynić magiczną ceremonią. Choć to tak naprawdę nie jest wcale nic trudnego. Kwestia uświadomienia sobie kilku rzeczy i kilku lat praktyki." ** Dobrze byloby odnalezc magiczna strone swego zycia, dostrzec "Magie" w sobie i w tym co nas otacza kazdego dnia. I to dopiero jest CUD. Uśmiech
06-16-2014 16:54
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB