Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Autor Wiadomość
Ardoris
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Feb 2013
Reputacja: 7
Podziękowania: 0
Podziękowano 3 razy w 0 postach
Post: #1
Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Chciałbym tu poruszyć sprawę tarota i pewne moje przemyślenia na ten temat, może cześć z forumowiczów mnie poprawi i ukaże lepszy kierunek rozumowania, mam nadzieje, że wywiąże się ciekawa dyskusja. Uśmiech

Interpretacje kart są tak ogólne, mało konkretne, że pozwalają na naprawdę wiele wersji wydarzeń... Tak wiele, że uważam iż są efektem jedynie domysłów "wróżącego", bazujących na jego doświadczeniu życiowym i wyobraźni. Domysłów dopasowanych do wielu znaczeń danych kart ( czyli - podświadomie jeszcze zanim wyciągnie karty już ma pewną wizję tego co mogło się zdarzyć, a potem tylko dopasowuje tą wizję do kart, gdyż każda karta ma bardzo ogólne znaczenie, pozwalające na luźna interpretację ). Nie twierdze, że musi to być świadome działanie. Przynajmniej tak to działa u większości " wróżbitów".

Są jednak jednostki posiadające umiejętności większej percepcji i "widzenia", a nawet przepowiadania przyszłości (oczywiście tylko alternatywy). Jednak te jednostki tak naprawdę tylko podpierają się kartami i w sumie są wstanie działać bez nich, tylko z przyzwyczajenia korzystają z nich. Być może są też jednostki którym karty ułatwiają jakoś interpretowanie własnych myśli, "widzeń", przepowiedni. Jednak tak jak wcześniej napisałem i bez kart były by w stanie sobie poradzić, wystarczy tylko trochę więcej wiary w siebie.

Do czego zmierzam... Tak naprawdę Tarot, jest tylko narzędziem, które ewentualnie można nazwać " pomocniczym" lub " edukacyjnym"... A większość jego użytkowników tak go nie traktuję. "Czytają" z kart, " interpretują", a tak naprawdę po prostu przekazują swoje domysły pod przykrywką Tarota - czyli formy ezoterycznej brzmiącej Fajnie. Uśmiech Które swoja drogą niewiele nakreślają. ^^ W większości przypadków niewiele więcej ( o ile nawet tyle ) co racjonalne myślenie.

A wniosek płynący z moich krótkich przemyśleń jest prosty - Jasnowidz wróżący z kart i robiący to dobrze, to jasnowidz który nie potrzebuje kart. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-23-2013 09:16 przez Olimpia.)
02-23-2013 03:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Shaira
Wtajemniczony

Liczba postów: 92
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 2
Podziękowania: 1
Podziękowano 2 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Tarot opiera się głównie na intuicji i energii którą wróżący czuje od kart w czasie interpretacji (wyczuwalna jak tylko zaczniesz rozkładać karty), a że w znacznej części polega na intuicji to faktycznie kiedy osoba wróżąca zna sytuację i osobę której wróży może dopasować do wróżby swoje domysły i tylko się tarotem w tym celu wspomóc, ale nie zawsze zna się coś więcej niż imię i pytanie pytającego (masło maślane słuchowo mi tu wyszło), a mimo wszystko wróżąc można podać wiele szczegółów (np. stan wewnętrzny osoby pytającej, jej relacje z kimś tam czy to ze niedawno się z kimś pokłóciła), to prawda że tarot nie da ci odpowiedzi na pytanie: "jak mój przyszły mąż ma na imię?", czy "w którym roku odbyło/będzie się to pstro i kwo?", powątpiewam by jakiejkolwiek rodzaj wróżenia (a nawet jasnowidz[ nie mistrz może u mistrza to możliwe]) dał tak jasną i precyzyjną odpowiedź. Osobiście uważam że wiele zależy od energii którą czytający czuje od kart w monecie wróżenia, to ona mówi czy w przesłaniu tej karty zapisane jest coś pozytywnego czy negatywnego, mówi też o uczuciach i wielu innych rzeczach, natomiast obrazki i poszczególne symbole na kartach służą jako pomoc w interpretacji energii, do takiego przynajmniej doszłam jak na razie wniosku. Wróżby osób które tylko snują domysły popierając się skojarzeniem obrazka i interpretacją z książki, zwykle są mylne i nieprecyzyjne, opierając się jednak na energii/aurze wydobywającej się z kart można wyczytać o wiele więcej. Czasami kiedy wróżący dość mocno poczuje tę energię i da się jej w jakimś stopniu ponieść może mieć wizje, wywołane właśnie tą energią, ale nie zaprzeczam że u osób które mają predyspozycję albo właściwie już są jasnowidzami karty nie odgrywają już tak znacznej roli, jednak w ten temat zagłębiać się nie będę bo powiem szczerze niewiele o nim wiem, sama nie miewam wizji, posługuję się intuicją i wyczuciem tej energii, nie używając książkowych interpretacji (1.tak mi doradzono, 2. jak na razie nie było potrzeby żeby się nimi posługiwać bo wróżby wychodziły dobrze i się sprawdzały [czasem po wywróżeniu szukam znaczenia danej karty w necie z ciekawości, i takim sposobem się kiedyś kapłam że często całkowicie odbiegam interpretacją od przyporządkowanego im znaczenia np. widząc w opisie osoby słońce, zobaczyłam też tchórzliwość której można nawet powiedzieć ta karta przeczy] 3. jestem leń i nie chciałoby mi się uczyć tych wszystkich znaczeń, zwłaszcza że co książka i talia to inne trochę.)
No i jedna karta nigdy niema u mnie zawsze tego samego znaczenia. ^^ Pewnie moja wypowiedź to jeden wielki stek niepoukładanych bzdur, które w mojej głowie miały sens, ale jak zwykle logikę wypowiedzi szlak trafił i został niezrozumiały bełkot, ^^' jeśli tak się stało to przepraszam (zastrzegam też sobie prawo do błędów jeżeli chodzi o temat wypowiedzi, tarotem zajmuję się dopiero niecałe pół roku [gdzieś w jesieni zaczęłam]).
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-23-2013 09:19 przez Olimpia.)
02-23-2013 04:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Olimpia , Sea
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #3
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Piszesz że człowiek może podświadomie dopasowywać odpowiedzi według swoich domysłów...
Wiesz ciężko domyśleć się co się działo np. w czyjeś przeszłości. xD Powiedzieć z dokładnością i szczegółami co i jak... Każdy tarocista wie że tarot może pokazać to co chcesz usłyszeć albo to czego się boisz... stąd właśnie pogłoska że wróżka nie powinna wróżyć samej sobie ani rodzinie (w rzeczywistości wystarczy dystans do sprawy), dobra wróżka czy wróżbita CZUJĄ kiedy tarot ''mówi'' to co naprawdę się stanie/stało/dzieje.

Często odpowiedź tarota zaskakuje, czasem klient się wypiera się czegoś... często czegoś nie mówi, coś ukrywa, czasem tarot przekazuje szokujące wiadomości dla obu stron... to nie jest takie proste jak myślisz, to o wiele bardziej skomplikowane.
Jeśli rozkładasz karty tarot ma Ci opowiedzieć coś na kształt historii... jeśli rozkładając karty widzisz tylko obrazki i nic więcej... to klapa.

Shaira, Słońce (w pozycji odwróconej) też mi pokazało kilka razy tchórzostwo. :D Ale racja... ja też nie uczyłam się znaczeń kart i nie polecam się ich uczyć... Ja jak wzięłam w łapy swoją pierwszą talię to od razu zaczęła do mnie mówić... potem też sprawdziłam znaczenia kart w necie/książce i... sporo się pokrywało, jednak nie wszystko... Tarot mówi do nas swoim własnym językiem... np. niektórym Tarocistą Kapłanka pokazuje kochankę, innym zimną babę, dla innych to sygnifikator żony... niektórym Królowa Denarów pokazuje prostytutkę a niektórym to Królowa Buław pokaże prostytutkę... Dlatego ja w swoich opisach kart staram się jak umieścić znaczenia z różnego punktu widzenia... ale to tylko bezwartościowe sugestie jeśli ktoś miałby interpretować Tarota z nosem w tych (czy innych) opisach... Tarota należy poczuć.

Wogóle... mówi się że tarot mówi... Tak naprawdę Tarot to faktycznie tylko narzędzie, jest on pośrednikiem między Tobą a nadświadomością/podświadomością/wszechświatem (jak to woli, dałam kilka wersji) lub między Tobą a bytem którego prosisz o odpowiedź (albo który sam Ci się wpierdala i miesza w odczytach). xD

Shairę miałam pokierować jak posługiwać się Tarotem a raczej ''otworzyć'' ją na jego przesłania... próbowałam, ale... wszystko robiła i dalej robi perfekcyjnie... Nie było jej czego ''uczyć'' i dalej nie ma... Uśmiech Karty po prostu od razu zaczęły do niej mówić, i tak właśnie powinno być... Shaira nigdy nie była początkującą w stawianiu tarota bo od samego początku wiedziała co i jak... choć nie wiedziała skąd. Uśmiech Dla mnie jest jedną z najlepszych tarocistek jakie znam, w Tarocie nie liczy się doświadczenie tylko kontakt jaki ma wróżka z kartami. Uśmiech

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013 09:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Sea
Ardoris
Użytkownik

Liczba postów: 22
Dołączył: Feb 2013
Reputacja: 7
Podziękowania: 0
Podziękowano 3 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Widzę, że tym razem nie " wyczułyście " co chciałem dodatkowo lekko zasugerować pierwszym postem. Przedstawię to jaśniej. Z tego co zauważyłem to większość użytkowników tarota to osoby niewiedzące tak naprawdę co robią, odpowiadające na zadane pytanie ogólnikami, podpartych jak wcześniej napisałem życiowym doświadczeniem i logiką. Biorą karty, zadają pytanie, wyciągną karty, zadziałają podświadomie czy nawet wyobraźnią, "wooow to prawda" i nagle okazuje się że taka osoba to wróżka. I co się dzieje? Wpada na różnego rodzaju fora i uczy ludzi życia. Uśmiech Nieważne czy pytanie jest o przyszłość czy przeszłość. Oczko Akcja, reakcja... przez analizę akcji zazwyczaj można domyśleć się ( z ograniczoną dokładnością ) reakcji i odwrotnie. Znając reakcje można dojść do akcji. Zaznaczam, słowo klucz - WIĘKSZOŚĆ, zwłaszcza na forach internetowych i reklamujących się w internecie wróżek. Przez kilka lat miałem często do czynienia z problemami ludzi spowodowanymi złymi radami/pokierowaniami, a nawet negatywne oddziaływanie na ludzi.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-23-2013 10:54 przez Olimpia.)
02-23-2013 10:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #5
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Większość użytkowników tarota? Mówisz mój drogi o oszustkach które tylko za to biorą mnóstwo kasy po czym mówią że za dodatkową opłatą odmienią ich los? xD

Wiesz nie wszyscy tacy są. Oczko Te internetowe, smswowe wróżki reklamujące się są bez wartości... Ja z doświadczenia wiem że życie itp. jest tak przewrotne i nie przewidywalne że nawet jakbym chciała odpowiadać na logikę, ogólnie i z doświadczenia to bym nie mogła. xD Poza tym inteligentna osoba znająca się na psychologii dostrzeże taką oszustkę. No i zauważ że takie zawsze ciągną rozmowę i tym samym ciągną portfel takiej osoby... wysyłają emaile że ooo znów widzi, myśli o Tobie itp. xD Jakby była szczera to wiele by mniej kasy zarabiała bo by powiedziała wszystko dokładnie i już by klient do niej nie pisał tak dużo, bo by miał odpowiedź już na swoje pytania i nie musiałby się dopytywać... Do mnie ludzie wracają średnio raz na pół roku, więcej nie muszą bo mają wszytko wyłożone czarno na białym.

Poza tym nie można zawsze działać podświadomie bo po pierwsze nie wszystko zależy od nas (są też osoby trzecie itp.) a po drugie dobra wróżka nie będzie mówić klientowi wszystkiego... np. wczoraj do mnie napisała osoba która już od dwóch lat boryka się chorobą skórną męża... a raczej klątwą, koleś leży w szpitalu w innej miejscowości i mu się pogorszyło... zobaczyłam że będzie jeszcze gorzej i że jest zagrożenie... nie mogłam jej tego powiedzieć bo jeśli bym jej to powiedziała to... no chyba nie muszę mówić jakie to by miało konsekwencje? Zaczęła by rozpaczać, ściągać to wszystko itp... nie można takich rzeczy robić... No i nie można raczej na wyobraźnię, logikę czy doświadczenie opisać sytuacji której nie znasz albo wyglądu osoby której nie znasz, zachowania jego względem innej osoby. Tarot pokazuje nie tylko przyszłość ale też przeszłość i teraźniejszość, poza tym Tarot to nie wyrocznia - on pokazuje tylko jedną z wielu dróg, tą najbardziej prawdopodobną do realizacji i nie ma nieomylnych wróżek i czegoś takiego że jak Tarot powie tak się musi stać... to tylko wytyczne, rysunek który możesz zmienić albo który może się zmienić... Przyszłość kreuje teraźniejszość i ona zawsze może się zmienić.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013 11:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Ardoris, Uśmiech temat prowokacyjny. Odniosę się do twego pierwszego posta- "Interpretacje kart (...) są efektem jedynie domysłów "wróżącego", bazujących na jego doświadczeniu życiowym i wyobraźni." Ależ tak! Masz racje, Uśmiech wróżba to efekt "domysłów," a karty są tylko "narzędziem"... Nic nie znaczącymi obrazkami, które można dowolnie interpretować i robić sobie "jaja" z ludzi! Show na żywo. :D <IRONIA> No, a teraz poważnie- po pierwsze Tarocista nie musi (lecz może) być Jasnowidzem, a Jasnowidz nie musi w ogóle znać się na wróżeniu i kartach. Nie mylmy pojęć. Po drugie- "Intuicyjny odczyt kart" nie ma nic wspólnego z wybujałą wyobraźnią. Albo ma się Dar do wróżenia i czytania kart albo nie. Przeważnie ma go 1 osoba na 100. Co nie zmienia faktu, że z wróżenia uczyniono zawód i wróżą rożne osoby, nikt im tego nie zabroni. Nie chce mi się ich oceniać. Doświadczenie życiowe i znajomość psychologii bardzo pomaga, nie tyle w samym odczycie, ile w sposobie "rozeznania sytuacji klienta", oraz w sposobie przekazania informacji-wróżby. Wróżka powinna być osobą Mądrą i Dojrzałą, ponieważ wiedza, która odczyta z kart Tarota to za mało. Trzeba jeszcze wiedzieć CO z tą Wiedzą zrobić, żeby komuś nie zaszkodzić. Nie zawsze "walenie z mostu" jest dobrym wyjściem. To od wróżącego zależy jak "coś" przekaże, powinien być na tyle lotny, żeby wiedzieć jakie skutki poczyni dana informacja. Ps. Dlatego ja niektórym osobom nie wróżę. Mam swoje zasady i potrafię odmówić, jeśli wyczuje np. dużą niestabilność psychiczną u kogoś albo... że ktoś mnie próbuje "sprawdzać," czego nie znoszę. Nie wierzysz, to nie przychodź do mnie! Nie zamierzam nikogo przekonywać, a Tarot to nie zabawka. To nie Poker lecz "rozmówca," który też potrafi odmówić odpowiedzi, czasem wprost pokazując komuś kartę "Głupca." Pozdrawiam. Uśmiech
02-23-2013 13:01
Odpowiedz cytując ten post
Shaira
Wtajemniczony

Liczba postów: 92
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 2
Podziękowania: 1
Podziękowano 2 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Po pierwsze: *wstydniś* dziękuję za pochwałę Oli. Uśmiech Po drugie wiem o czym mówisz Ardoris, miałam przypadek takiej osoby dosłownie obok siebie, i nie skończył się on wesoło (sąsiadka, kupiła tarota z ciekawości i polegając całkowicie na książkach i takich wyobrażeniach wywróżyła wesołą przyszłość swojej siostrze... ok tydzień później tragicznie zginął jej mąż), faktycznie na różnych forach można zauważyć takie osoby, ale wśród nich widać też takich którzy na prawdę czują karty (dość łatwo to rozróżnić), więc takie uogólnianie jest krzywdzące. Oraz po trzecie... Oli mamy ten sam pogląd na sprawę tego jak "zbudowana" jest przyszłość (chociaż to nie dziwne ze względu na to że bądź co bądź to ty mnie w ten świat wprowadziłaś i poduczyłaś ^^) , coś podobnego napisałam tu: http://witchcraft.org.pl/Thread-Wr%C3%B3%C5%BCba

PS: chce ktoś może dorosłego, pięknego i spokojnego jak ten śnieg co mi za oknem na ziemi zalegam, owczarka długowłosego [chyba, w każdym bądź razie duże bydle ^^] łagodny i słodki [ale nie taki młodzieniaszek bo ma lekką siwiznę przy nosie]?)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-23-2013 17:06 przez Olimpia.)
02-23-2013 17:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #8
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
(02-23-2013 17:03)Shaira napisał(a):  Oli mamy ten sam pogląd na sprawę tego jak "zbudowana" jest przyszłość (chociaż to nie dziwne ze względu na to że bądź co bądź to ty mnie w ten świat wprowadziłaś i poduczyłaś ^^) , coś podobnego napisałam tu: http://witchcraft.org.pl/Thread-Wr%C3%B3%C5%BCba


Emm... ale na ten temat nie rozmawiałyśmy. xD A poduczyć Cię nie poduczyłam bo tylko dawałam Ci kilka wyborów ( np. że możesz używać odwróconych kart albo nie), wskazówek i wytłumaczeń (np. że dlatego jesteś zmęczona bo Tarot jest energochłonny). Więc nie bądź taka skromna i nie przypisuj mi coś czym niestety się pochwalić nie mogę... bo nie przyłożyłam ręki do Twojego sukcesu tak naprawdę...

(02-23-2013 17:03)Shaira napisał(a):  PS: chce ktoś może dorosłego, pięknego i spokojnego jak ten śnieg co mi za oknem na ziemi zalegam, owczarka długowłosego [chyba, w każdym bądź razie duże bydle ^^] łagodny i słodki [ale nie taki młodzieniaszek bo ma lekką siwiznę przy nosie]?)

Masz dział ''Ogłoszenia'' nie off-topować mi tutaj. xD

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013 17:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Shaira
Wtajemniczony

Liczba postów: 92
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 2
Podziękowania: 1
Podziękowano 2 razy w 0 postach
Post: #9
RE: Tarot, czy aby na pewno wróżenie z kart...?
Jakbyś mi nie pomogła to bym się tarota bała (tchórz ze mnie! Tchórz!), a co do skromności wybacz mam wbudowaną w oprogramowanie (co nie znaczy że nie bywam i zarozumiała XD zwłaszcza jak z kimś konkuruję). Szczerze to pamiętam że coś tam w naszych rozmowach było wspominane o tym ale raczej niewiele więc trochę mnie zaskoczyło że myślimy tak samo, ^^ ale ogółem takie rozkminy o tym jak zbudowana jest przyszłość są ciekawe (niestety moje otoczenie mnie nie słucha albo ma już dość i nie mam z kim filozofować.)
PS: Przepraszam za off-top ^^(moja wina, ale swoja drogą to mój dom ma jakiś szajbnięty [o ile mogę użyć tego pseudo słowa] dar przyciągania psów ^^"].
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-23-2013 21:19 przez Olimpia.)
02-23-2013 17:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB