Odpowiedz 
Teby
Autor Wiadomość
Tetram
Szukający

Liczba postów: 75
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Teby
Teby

Opowiem wam dziś, jak powstało to poniekąd znane miasto z starożytnej Grecji. Pewnie nie jedno z was musiało męczyć się na lekcjach z Edypem i jego chorym postępowaniem (morderstwo ojca, małżeństwo z matką - co z tego że nie wiedział...). Jednak dzisiaj pragnę wam przybliżyć już dużo mniej znany mit. Mit o powstaniu tego wielkiego miasta.

A zaczęło się to w mieście Tyr. Panował tam wówczas król Agenor. Który był synem samego boga Posejdona, władcy mórz i oceanów. Pewnie właśnie dzięki takiemu "rodowodowi" władca ten doczekał się córki Europy, uznawanej za najpiękniejszą kobietę świata antycznego. Miał też on trzech mężnych synów.

Lecz uroda ma też swoje ciemne strony. Z wysokiego Olimpu przyglądał się dziewczynie Zeus, władca piorunów. Najpotężniejszy bóg na świecie, strasznie się w niej zakochał. Jak nie pierwszy raz w ludzkiej kobiecie, chutliwym był bogiem (najbardziej znany potomek - Herakles). Postanowił on porwać ukochaną. W postaci białego byka rozpoczął harce na łące, gdy akurat (przypadek?) Europa mogła się temu przyglądać. I gdy zaciekawiona niewiasta usiadła na jego grzbiecie, ruszył z kopyta, aż na Kretę. Tam narodziły się owoce ich miłości, np. Minos (ale o tym w innym micie Uśmiech).

   

I tu pojawia się nasz główny bohater. Jego miano to Kadmos. Swoją drogą strasznie mi się to kojarzy z Staro Testamentowym/Kabalistycznym Adamem Kadmonem/Kadmosem. Ale nie o to chodzi, otóż był jednym z synów króla Agenora.Ten załamany utratą córki, postanowił wysłać go wraz z resztą synów na poszukiwania. I zakazał im powrotu jeśli jej nie odnajdą. Jednak mimo usilnych starań, nie udało im się tego dokonać.

Nie miał szans na powrót, bo ojciec był nieugięty. Więc uznał, że pora poradzić się wyroczni w Delfach, Pytii. Od niej dostał radę - "Idź za krową. Gdzie się położy, tam będzie twoje miejsce." Nie miał nasz bohater czasu na głębsze przemyślenia, bo ledwie się odwrócił, a krówka już się wesoło do niego szczerzyła. Ruszył wraz z towarzyszami za nią. Szedł... i szedł. Aż wreszcie się stało, padła na ziemię. Stanął wtedy na ziemi urodzajnej, która nadawała się do zamieszkania. Jednak brakowało mu wody, wysłał przeto swoich ludzi na jej poszukiwania... Ci nie wrócili, więc posłał następnych i następnych. Aż w końcu nie miał już kogo, to pofatygował się sam...

Wtedy ukazała mu się bogini Atena (córka Zeusa - ta mądra). Opowiedziała mu o losie towarzyszy, otóż smok był głodny, więc ich zjadł.
Przestraszył się nasz Kadmos nie na żarty, ale miał wsparcie bogini, wiedział co robić. Ruszył na spotkanie bestii i po krótkiej walce zakończył jej plugawy żywot ciosem z włóczni (obrazek jest średniowieczną interpretacją tej walki, nie mylcie go z św. Jerzym). Musiała się zdziwić! Ale co zrobić, gdy heros gra z typową solucją... Wtedy też, również za radą Ateny wyrwał wszystkie zęby potwora i rozsiał po ziemi.

   

Z zębów tych wyrośli potężni wojownicy. Jak byli potężni, tak żądni krwi, rzucili się na naszego cwaniaka. Ten jednak znów był do przodu, rzucił między nich kamień, a Ci rozpoczęli walkę między sobą. Zabijali i ginęli, aż pozostało ich zaledwie pięciu. Wtedy zaoferowali się służyć Kadmosowi i tak razem z nim stworzyli miasto Kadmea. Z czasem, gdy potęga miasta rosła,a ludziom żyło się dostatniej. Zmieniono nazwę na Teby.

I to już koniec moi drodzy, więcej dowiecie się z innych mitów. Nauka na przyszłość? Szanujcie bogów! Oni wam potem pomogą.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-28-2014 15:39 przez Tetram.)
08-28-2014 15:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB