Odpowiedz 
Trina Papisten, czyli Katarzyna Zimmermann
Autor Wiadomość
Verae
Kluska

Liczba postów: 13
Dołączył: Jul 2016
Reputacja: 4
Podziękowania: 5
Podziękowano 11 razy w 4 postach
Post: #1
Trina Papisten, czyli Katarzyna Zimmermann
Tytułem wstępu

Czego dotyczy mój post? Niewątpliwie postaci historycznej jaką była Katarzyna Zimmermann. Pewnie wiele osób stąd, zna już historię tej kobiety. Katarzyna była ofiarą skazaną za czary oraz tak naprawdę pierwszą zrehabilitowaną "czarownicą" w Polsce. Czemu jest ona tutaj zapytacie się pewnie... Dlatego, że jako współcześni ludzi, mogący praktykować arkana magii musimy pamiętać ofiary nagonki na takich jak my, która dotykała również ludzi całkowicie niewinnych i bezbronnych. To właśnie ich ofiary w postaci Katarzyny oraz wielu innych najczęściej bezimiennych kobiet i mężczyzn w różnym wieku pochłonęło to piekło, które zakończyło się tak naprawdę dopiero w zeszłym wieku, a w wielu krajach świata trwa do dziś. Dlatego post ten dedykuję Pani Katarzynie Zimmermann i jej pamięci.

O Katarzynie Zimmermann

Katarzyna Zimmermann, nazwisko rodowe nieznane, urodziła się W Westfalii w Niemczech (Ówcześnie Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego po łacinie Sacrum Romanum Imperium Nationis Germanicae, oraz w języku niemieckim od rok 1254 Heiliges Romisches Reich). Data narodzin pozostaje nieznana wiadomo, że przed rokiem 1648. Ten okres życia jest zagadką, nie wiemy kiedy dokładnie i dlaczego przeniosła się do ówczesnego Stolop, czyli dzisiejszego Słupska. Wiemy, iż nastąpił to po upadku lokalnej dynastii Gryfitów (rok 1648). Wyszła za mąż za Andreasa Zimmermanna oraz przynależała do słupskiej parafii kościoła katolickiego. Prawdopodobnie Andreas był autochtonem, ponieważ nauczył ją lokalnego języka słowiańskiego (nie wiadomo jaki był to konkretnie język, prawdopodobnie kaszubski), nauczył ją również lokalnych zwyczajów ludności rdzennej jakie praktykowali w swoim domu. W oczach Prusaków rządzących wówczas w Stolop była najgorszym wrogiem - zdrajczynią kultury germańskiej na rzecz lokalnej słowiańskiej oraz katoliczką. W życiu państwa Zimmermanów czasami brakowało pieniędzy, gdyż Andreas pracował jako podrzędny rzeźnik. Wtedy pani Zimmerman otworzyła swój sklepik na ulicy Piekiełko, na której z resztą mieszkała. Wtedy zaczęła być sławna na całe Stolop. Miejscowi chętnie ją odwiedzali, była kobietą życzliwą, bystrą i zdolną. Nie mając dostępu do skomplikowanych narzędzi tworzyła świetne mieszanki ziołowe oraz różne, choć prymitywne leki ziołowe. Wtedy miejscowi zaczęli nazywać ją Triną Papisten (Catharine Papisten - nazwisko miało podkreślać, że jest katoliczką). Jednak jej biznes, który miał się coraz lepiej był solą w oku lokalnego aptekarza. Niezadowolony tym, że radzi sobie ona lepiej od Niego bez edukacji i skomplikowanych narzędzi doniósł na Nią do lokalnych "łowców czarownic" - na co dzień zwykłych urzędnik. Natychmiast została osadzona w Baszcie Czarownic i poddawana niekończącym się torturom. Katarzyna nie przyznawała się na początku jednak w pewnym momencie jej umęczone ciało przyznało się. Wezwano wtedy duchownego do ostatniego namaszczenia i spowiedzi. Wtedy Nasza "czarownica" wyznała duchownemu, że skłamała wtedy, że chciała już przerwać ten ból. Duchowny jednak nie uwierzył, a tortury powróciły na kolejne dni. Gdy ciało Zimmermann było już tak wymęczone i okaleczone, że ewidentnie było wiadome, że zaraz umrze postanowiono przyspieszyć proces. 30 sierpnia 1701 roku wydano wyrok - winna czarostwa, kara - spalenie na stosie. Najokropniejszym jest to, że wyrok ten nie wydała żadna instytucja religijna, a magistrat.Tak, właśnie tak - to zwykli urzędnicy zasiadający w ławach Rady Miejskiej skazali swoją sąsiadkę na śmierć. Tego samego dnia pod Basztą Czarownic ustawiono stos na którym spłonęła Katarzyna Zimmermann, pobożna katoliczka, oddana żona, której jedyną winą było to, że potrafiła leczyć ziołami lepiej niż lokalny aptekarz.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-21-2016 23:44 przez Neaxx.)
07-04-2016 03:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Olimpia , Bastet Kocica
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 898
Podziękowano 1242 razy w 608 postach
Post: #2
RE: Trina Papisten, czyli Katarzyna Zimmermann
Bardzo dobrze, że zostało to przez Ciebie opisane. Uśmiech
Historia magii i czarownic dla nas magów powinna być bardzo ważna, a ofiary, którymi moglibyśmy być my nie powinni być nigdy zapomniane.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-04-2016 20:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB