Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wampiryzm energetyczny- wyznania wampirów
Autor Wiadomość
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Wampiryzm energetyczny- wyznania wampirów
Postanowiłam wybrać bardziej interesujące fragmenty wyznań Wampyrów, żeby rozwiać pewne sporne kwestie i rzucić światło na zagadnienia Wampiryzmu. Mam nadzieje, że to, co tu zamieściłam, pozwoli Wam wyczuć subtelną różnice pomiędzy wampiryzmem "emocjonalnym" a "energetycznym". Na pewno wielu czytających zyska nowe, świeże spojrzenie na to, jakim Człowiekiem jest Wampir. A niektórych nauczy tolerancji i uświadomi im, że na tym świecie żyją rożne ludzkie istoty.

    Cytuje: JAK WAMPIR ENERGETYCZNY POSTRZEGA ENERGIE. Wampyr Sphynxcat: "Wielu ludzi pyta mnie, w jaki sposób odczuwam energie, z która w danym momencie pracuje. Zawsze odpowiadam wtedy, że mój sposób jej odczuwania może nie mieć nic wspólnego z tym, jak odczuwa ją jakakolwiek inna osoba. Jestem o tym przekonana, bo dostrzegam znaczące różnice pomiędzy własnymi doświadczeniami a tym co mogę przeczytać w dostępnych mi na ten temat źródłach spisanych przez inne osoby. Podczas, gdy inni mogą widzieć energie obdarzoną kolorem, kształtem lub czymkolwiek innym, dla mnie ważna jest przede wszystkim jej budowa, siła lub temperatura. W jaki sposób postrzegam energie? No cóż, kiedy płynie w normalny sposób przypomina mi to delikatny podmuch letniego wiatru lub powodowany przez wentylator odświeżający ruch powietrza w pomieszczeniu- bardzo subtelne i łagodne doświadczenie, któremu towarzyszy jednak pewna trwałość. Energia ta pozostaje w ciągłym ruchu, przepływa niczym woda zgromadzona w ogromnym akwenie- chociaż uważam, że nie mają na nią wpływu fazy Księżyca, jak ma to miejsce w przypadku dużych zbiorników wody. Kiedy źródłem są istoty ludzkie, może ona mieć namacalną i/lub zróżnicowaną budowę- może być ciernista, oślizgła, gładka, zbita, gąbczasta itd. Jej różnorodność wynika częściowo z nastrojów odczuwanych przez innych, a częściowo z ich wewnętrznej jaźni, z tego, jakimi osobami oni są naprawdę. Potrzeba czasu i praktyki, żeby móc to ocenić, ale w końcu możliwe staje się wskazanie "dobrych ludzi" i "złych ludzi"- trzeba jednak pamiętać, że kategorie te zawsze będą uzależniane od subiektywnego układu odniesienia. "Złych" można poznać po tym, że wysyłają zazwyczaj negatywne wibracje, mówimy o nich, że na ich widok przechodzą nas dreszcze czy ciarki. Naturalna lub wytwarzana sztucznie przez człowieka energia także ma charakterystyczną dla siebie budowę, ale jest zazwyczaj bardziej zrównoważona-mniej zmienna oraz silniejsza."

    *** DLACZEGO ZERUJEMY? Wampyr Khan: "Stereotypy o wampirach nie maja zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Nie jesteśmy nieumarli. Nie wysysamy z ludzi całej krwi ani nie możemy ich zmienić w ten sposób w wampiry. Odczuwamy jednak potrzebę zerowania, chociaż jej przyczyny i następstwa są zupełnie inne niż to, co można zobaczyć w filmach. Wielu z nas odczuwa brak energii. Po prostu nie jesteśmy w stanie utrzymać stałego poziomu chi, które pozwala nam normalnie żyć. Aby zachować zdrowie, jesteśmy zmuszeni czerpać te energie z innych źródeł. Czy umarlibyśmy bez niej? Najprawdopodobniej nie. Rezygnacja z zerowania skutkuje jednakże pojawieniem się wielu niekorzystnych dla nas zjawisk. Brak energii wywołuje zmiany w chemii organizmu i jak najbardziej namacalne problemy ze zdrowiem. Nasze wampiryczne dusze i ludzkie ciała, pomimo, iż są odrębnymi bytami, pozostają ze sobą splecione. Wpływają na siebie. Nasz układ immunologiczny potrzebuje pożywienia, podobnie jak normalna osoba może potrzebować odpowiedniej ilości witamin i minerałów."

    *** Raven Kaldera: "Nawet gdy wampir stara się postępować etycznie i zajmuje się uleczaniem, w dalszym ciągu istnieje ryzyko pojawienia się pewnych nadużyć. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Kiedy pisałem swoja książkę "The Ethical Psychic Vampire" dowiedziałem się bardzo dużo o swoich potrzebach o własnym wampiryzmie. (...) Sądzę, ze wampiry są istotami ważnymi z punktu widzenia stabilności duchowego ekosystemu. (...) Tak czy inaczej istniejemy w jakimś celu. (...) Jestem pewien, że istnieją przynajmniej 2 rodzaje wampiryzmu- wrodzony i nabyty. WRODZONY wampiryzm istnieje w ramach rodzin, w tym także mojej własnej- moja córka jest wampirzycą od urodzenia. Udało mi się przeprowadzić rozmowy z wieloma rodzinami, które pogodziły się z podobnym problemem. Wampiryzmu NABYTEGO trzeba się natomiast nauczyć, czasem w dzieciństwie (zazwyczaj ma to miejsce w przypadku dzieci z rodzin dysfunkcjonalnych lub cierpiących na przewlekłe choroby), czasem już w wieku dojrzałym (świadomie lub nieświadomie).
Te dwa rodzaje rożni TYP ENERGII, którym się operuje oraz sposób jej wykorzystania. W przypadku wampiryzmu "wrodzonego" (pierwotnego) wampir potrzebuje jej i będzie odczuwać osłabienie i senność, jeśli jej nie otrzyma ale ten brak nie zagraża jego życiu (chyba, że cierpi on także na inne, poważniejsze schorzenia). W wampiryzmie "nabytym" (wtórnym) wampiry nie potrzebują energii, ale mogą się od niej uzależnić w taki sam sposób, w jaki można uzależnić się od narkotyków. Ja sam jestem wampirem od urodzenia i mogę pobierać energie na kilka rożnych sposobów. Jeden z nich polega na tym, że wyciągam swoje auralne "macki" i zeruje na energii otaczającej dużych grup rozemocjonowanych ludzi. Uważam jednak, żeby nie ingerować w aury innych osób, jeśli nie mam na to ich przyzwolenia. Zazwyczaj zeruje "głębinowo." Swego czasu eksperymentowałem z puszczeniem krwi, ale w pewnym momencie poczułem, że nie jest mi to już potrzebne. Jeśli dawca pozwoli mi na przedarcie się przez granice swojej aury, wyciągam swoje macki w jego kierunku i wsysam się bezpośrednio w kręgosłup. Czasami połączenie staje się na tyle głębokie, że zupełnie zlewam się z druga osoba. Robiąc to, staram się jak najbardziej pogłębić swój oddech, co pomaga skupić się na podtrzymaniu odpowiedniego rytmu przepływu prany. Następnie rozluźniam uścisk, zanim pozbawię dawce zbyt dużej ilości energii, i zrywam połączenie. Jestem zmiennokształtny (ang. shapeshifter) co oznacza, że mogę przemieszczać się w swoim astralnym  ciele na wiele rożnych sposobów- umiejętność ta rozwijają i wykorzystują szamani. Kiedy nie staram się dopasować go do postaci fizycznej, moje ciało astralne przypomina kłębowisko macek, które nieustannie przeczesują znajdująca się w najbliższym otoczeniu przestrzeń w poszukiwaniu energii. Gdy chce zmienić swój kształt- kiedy np. pragnę aby moje ciało astralne pokrywało się z cielesna powloką- po prostu zwijam, zbijam ze sobą i spajam macki w ten sposób, że przybierają one dowolnie wybraną przeze mnie postać.
Na przestrzeni lat nabrałem w żerowaniu głębinowym takiej biegłości, że jestem obecnie w stanie dotrzeć do czakr i "szprycować" się w ten sposób, który daje mi dużo mocniejsze doznania niż spożywanie krwi. Gdybym nie był wystarczająco ostrożny, mógłbym wyssać z dawcy zbyt dużo energii, narażając go tym samym na niebezpieczeństwo, dlatego też staram się odczytywać sygnały, które mi daje, kiedy zaczyna odczuwać dyskomfort. Hoduje kilka kóz, ponieważ otrzymane od nich mleko zawiera w sobie potężny ładunek siły życiowej, nie mówiąc już o białkach. Jadamy tylko mięso z naszych zwierząt- jagniąt i kóz- bardzo dbam o to, żeby było świeże. Mamy także mała fermę kur, dzięki czemu zawsze możemy się cieszyć dorodnymi jajkami. W lecie zbieram warzywa z własnego ogrodu. Kilku moich znajomych jest specjalistami reiki, dzięki czemu mam od czasu do czasu możliwość otrzymania od nich "działki" energii. Czerpie ją także bezpośrednio z ziemi. Dwa ostatnie rodzaje energii nie są jednakże wystarczające- mówiąc w sposób metaforyczny: czysta prana jest niczym pożywienie a reiki byłoby powiedzmy uprawianiem sportów wodnych; energie pobierana z ziemi można by porównać do herbatki ziołowej. Są one pożyteczne ale nie zaspokajają podstawowych potrzeb. Zazwyczaj zeruje głębinowo dwa razy w tygodniu, stosując równoległe rożne inne techniki. Cierpię na kilka uciążliwych chorób genetycznych, dlatego też staram się dbać o swój organizm- jedząc zdrowe posiłki, unikając niepotrzebnego kontaktu z alergenami i chemikaliami, dostarczając ciału wystarczającej ilości snu. Utrzymywanie odpowiedniego poziomu prany jest jedna z najważniejszych kwestii. Zacząłbym chorować, gdybym to zaniedbał."


Źródło- Michelle Belanger "Wampiry same o sobie"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-30-2017 21:02 przez Goutek.)
03-28-2014 13:29
Odpowiedz cytując ten post
Sanctuary Mirror
Użytkownik

Liczba postów: 30
Dołączył: Jun 2017
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 10 razy w 7 postach
Post: #2
RE: Wampiryzm energetyczny- wyznania wampirów
moim zdaniem dobry materiał. Jakoby ktoś nazwał w końcu prawidłowo to, czym jest realny wampiryzm.
06-04-2017 11:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB