Odpowiedz 
Wychodzenie z nałogów, a magia
Autor Wiadomość
Mintka
Matka Boska Napalmowa

Liczba postów: 129
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 2
Podziękowania: 52
Podziękowano 120 razy w 50 postach
Post: #1
Wychodzenie z nałogów, a magia
Witam. Już jakiś czas temu znalazłam w odmętach internetu takie pojęcie jak leczenie nałogów za pomocą magii. Nie pamiętam gdzie dokładnie je napotkałam, ale pewna wróżka wątpliwej wiedzy ogłaszała, że wyjście z nałogu z magiczną pomocą jest jak najbardziej możliwe. Zainteresowałam się tym tematem i stąd moje pytanie — czy rzeczywiście coś takiego jest możliwe? A jeżeli tak to na czym właściwie takie działania miałyby polegać? Wiem, że niektóre kamienie mają właściwości pomagające w rzuceniu nałogów, ale chodzi mi tutaj o coś, co działa o wiele silniej i precyzyjniej. Na przykład w przypadku gdy jakaś osoba jest uzależniona od lat i mimo prób wyjścia z nałogu nie udaje jej się ostatecznie z nim zerwać. Będę wdzięczna za wszelkie rady i pomysły.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:23 przez Szczęściarz.)
11-10-2015 00:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Bvizard , Zołi.
Bvizard
Descendant of dragons

Liczba postów: 182
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 328
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #2
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Może Manipulacja woli, za pomocą magi, coś takiego może.

A może jakiś rytuał, może zrobiony przez tę wróżkę. Kiedyś też widziałem coś podobnego co piszesz, ona hmm miała sporo na fortunę, a lepsze zdrowie...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-10-2015 13:35 przez Neaxx.)
11-10-2015 00:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Zołi.
Stały Bywalec

Liczba postów: 364
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 146
Podziękowano 66 razy w 58 postach
Post: #3
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Też bardzo interesuje mnie ten temat i byłabym wdzięczna za informacje. Uśmiech
11-10-2015 00:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sh3
Corvus

Liczba postów: 135
Dołączył: Feb 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 107
Podziękowano 120 razy w 48 postach
Post: #4
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Są sposoby na tą bardziej i tą mniej magiczną pomoc przy walce z nałogami. Jeśli chodzi o rzucenie np. palenia poprzez same hokus pokus to raczej nie bardzo. Uśmiech Jest to praca nad sobą jak przy każdym innym ulepszaniu własnej osoby. Już gdzieś był ten temat poruszany i kojarzy mi się coś z Othem, ale pewna nie jestem.

[Obrazek: tumblr_ly0kvvLq2s1qc5c66.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:24 przez Szczęściarz.)
11-10-2015 02:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Zołi.
Gywher
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 41
Podziękowano 38 razy w 17 postach
Post: #5
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Można też "magicznie" re-zarządzać swoimi przekonaniami o przyjemności i cierpieniu związanymi z nałogiem w kierunku jego porzucenia, jako czegoś wybitnie nieprzyjemnego. Być może zabiegi uznawane za magiczne odnoszą się właśnie do tych przekonań i operacji na nich.

Czasem prosty zabieg pozwalający uzmysłowić sobie, jaką cenę przyjdzie zapłacić, jeśli natychmiast dany nałóg nie zostanie porzucony, uruchamia dosyć silne wyobrażenia o cierpieniu. A to już jakaś podstawa do zmian w psyche.

Można także wspomóc się odpowiednim odżywianiem, czy chociażby kwasem y-aminomasłowym, czy inszą ibogainą.

Na przykład.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:25 przez Szczęściarz.)
11-10-2015 11:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: xao
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: -16
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 943 razy w 380 postach
Post: #6
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:27 przez Szczęściarz.)
11-10-2015 12:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gywher
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 41
Podziękowano 38 razy w 17 postach
Post: #7
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Unebris napisał(a):Że też wcześniej nikt w tym wątku na to nie wpadł - choć spodziewałam się, że każdy umie coś takiego załapać.

Z autopsji mówiąc: przez wiele lat, te cierpienia i przyjemności (lub też cała gama emocji z tym związana) "miotały mną jak szatan" tak bardzo, że nie widziałem co w ogóle mną miota. To trochę paradoks, ale tak właśnie było (i bywa).

Nawiązując więc do przykładu objadania się, moja w tym refleksja jest taka, że czasami reakcje psychofizjologiczne związane z tym nałogiem są tak bardzo silne, że wręcz nie sposób ich "dostrzec", analizować, wyodrębniać, tym bardziej — pracować nad nimi.
Podoba mi się używanie dwóch następujących parametrów: krótkotrwałe i długotrwałe. Bo i przyjemności mogą być długotrwałe i krótkotrwałe oraz cierpienia: długotrwałe i krótkotrwałe.

W przypadku nałogu człowiek często działa według schematu: krótkotrwała przyjemność + długotrwałe cierpienie. Rzadko kiedy jednak jest to działanie świadome. Uświadomienie sobie tego, iż opiatyczna orgia spowodowana zjedzeniem słodyczy to przyjemność krótkotrwała oraz długotrwałe cierpienia, oraz tego, iż nie-trucie siebie cukrem będzie z początku krótkotrwałym cierpieniem, zaś przyjemnością (bardzo) długotrwałą może być czymś w rodzaju biletu w jedną stronę (w stronę uwolnienia się od nałogu).

Uważam tak dlatego, że kiedy już coś zostanie wystarczająco mocno uświadomione, to każde działanie niewspierające tej nowo-uświadomionej idei będzie i samo-oszukiwaniem się i silnym, wewnętrznym konfliktem. Podobnież jak wpychanie ręki do ognia, wiedząc, że za każdym razem efekt będzie dokładnie ten sam, w dodatku nieprzyjemny.

Więc w sumie to i dobrze dysponować zasobem cierpień i zasobem przyjemności. Być może cały myk polega na tym, aby po prostu umiejętnie i planowanie z nich korzystać (częstokroć w dokładnie odwrotny sposób).

Celowo podałem "propozycje" w bardzo okrojonej formie, ponieważ stosowanie tego typu środków wymaga wiedzy. Sam protokół dotyczący dawek zwykle nie wystarczy, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę działania synergistyczne, na przykład z dietą i aktywnością fizyczną.
To się jednak zmieni, "jak dobrze pójdzie", za kilka-kilkanaście miesięcy będę mógł zaoferować usystematyzowany zbiór informacji, wspierający osiąganie tego typu celów, w postaci książki. Do tego czasu, wolę jedynie sygnalizować, na co ewentualnie warto zwrócić sobie uwagę samodzielnie. Myślę, że tak jest fair.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:29 przez Szczęściarz.)
11-10-2015 13:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Unebris , Sh3
Bvizard
Descendant of dragons

Liczba postów: 182
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 328
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #8
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Unebris napisał(a):Wybitnie to brzmi jak mowa o uwarunkowaniach, ich nadpisywaniu, ich modyfikowaniu. Że też wcześniej nikt w tym wątku na to nie wpadł - choć spodziewałam się że każdy umie coś takiego załapać.

Nikt na to nie wpadł, bo Mintka pytała o magicznych działaniach, a łamanie uwarunkowań, które z pozoru może wyglądać na coś z mistycyzmu, to w zasadzie podlega psychice może nawet neurotyce {Neurony} nie magii {przynajmniej z mojego punktu}.

Co zaś tyczy się wypowiedzi kolegi, zbędne są jakiekolwiek leki czy inne chemiczne wspomagania, a nawet i wola , choć wiadomo każdy człek inny jest.
Paliłem i owszem rzuciłem, dwa razy do tego podchodziłem, za pierwszym razem z zapałem wolą i tak dalej {bez jakichkolwiek leków, chemii, czy innych wspomagaczy} i okazało się fiaskiem klapa nie wytrzymałem.
Drugie podejście różniło się dwoma rzeczami, było może pół, a może dopiero za rok, i tym że sobie powiedziałem, a piep... spróbuje jeszcze raz, "uda się to się uda, nie to nie" bez woli rzucenia, bez zapału {bez jakichkolwiek leków, chemii, czy innych wspomagaczy} i się udało.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:23 przez Szczęściarz.)
11-11-2015 16:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gauge
Z tobą moc niech będzie

Liczba postów: 202
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 11
Podziękowano 84 razy w 48 postach
Post: #9
RE: Wychodzenie z nałogów, a magia
Znalazłem coś, co pomoże, nie tylko w nałogach, ale i we wszystkim tym, co chcemy zmienić. Nazywa się 'technika Shen' (shen w medycynie chińskiej znaczy ducha). Przetestuję, jeśli zauważę efekty, opiszę na forum.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-15-2015 13:21 przez Szczęściarz.)
11-15-2015 11:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Zołi.
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB