Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zaklinacz Dusz - Izabela Janczarska
Autor Wiadomość
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 900
Podziękowano 1246 razy w 610 postach
Post: #1
Zaklinacz Dusz - Izabela Janczarska
Zapraszam do zakupu książki: http://talizman.pl/6243-zaklinacz-dusz-01001827.html
I na stronę wydawnnictwa: http://www.studioastro.pl

[Obrazek: zaklinacz-dusz-b-iext12520480.jpg]

''Zaklinaczka Dusz'' - co to za dziwne określenie na medium? I porównywanie autorki, ponoć profesjonalnej medium do Melindy Gordon - postaci serialu fantasy? Osobiście uważam, że nie jest to zbyt poważne.

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza część to krótkie opowieści upamiętniające odprowadzenia zagubionych dusz, które zostały na ziemi przez prowadzącego ceremonię - Tomarza Stefana Gregorczyka i jego asystetkę i autorkę książki Izabelę Janczarską.

Opowieści mimo, że są krótkie to są naprawdę bardzo ciekawe, i mniemam, że dla osób nie wtajemniczonych także fascynujące. Uważam, je za bardzo cenne i nie rzadko zabawne wspomnienia autorki i jej partnera - Tomasza. Każde początkujące medium, dzięki tej książce może poznać pracę z duszami ''od kuchni'', czyli jak to wygląda w praktyce.

Irytujące natomomiast było dla mnie wieczne przejmowanie się autorki, co ludzie o niej myślą, że patrzyli na nią jak na wariatkę kiedy bezbronne owady wyciągała z wody na brzeg, albo to wiecznie ukrywanie się przed innymi kim naprawdę jest i czym się zajmuje. Nie wiem jak osoba wysoko rozwinięta, może się przejmować tym co obcy ludzie o niej pomyślą, których prawdopodobnie zresztą i tak już nigdy nie spotka, tym samym nakładając maskę i grając w życiu kogoś zupełnie innego niż jest, a na dodatek uważać, że dusze tak się starają uformować sytuacje aby była sama tym samym nie narażając się na wstyd.

Kolejną irytującą sprawą, jest pogląd że wszelkie zło powinno zostać wykorzenione, i tak też w przyszłości będzie kiedy Ziemia przejdzie do następnego wymiaru. Zło przejdzie do mitu, bajek i przestanie istnieć, a wszyscy zaczną widzieć aury, pracować po 4 godzinny dziennie i się rozwijać. Tylko, że dobro nie może istnieć bez zła, to dwie nieodłączne połówki - we Wszechświecie musi istnieć równowaga.

Trzecią i ostatnią irytującą rzeczą jaką napotkałam w tej książce są... zdjęcia. Autorka opowiada jak to, jej partner Tomasz ''polował'' z aparatem na duchy, udawał że kieruje obiekt gdzie indziej po czym szybko się kierował w stronę w którą czuje ducha i cykał fotki... Uważam, że robienie zdjęć wbrew czyjeś woli to brak szacunku i wtargnięcie w osobistą przestrzeń nie tylko człowowieka ale i każdej istoty, którą w ten sposób potraktujemy. Czy wy byście chcieli aby ktoś polował na was z aparatem fotograficznym? ...

Nie wątpliwy plus za to, że w owych opowieściach autorka pomyślała o tym, aby opisać i tą ciemniejszą stronę ezoteryki, choć niestety nie jest tego (moim zdaniem) wystarczająco dużo, i to głównie mowa o człowieku uważającego się za bioenergorapeutę, a tak naprawdę świadomie i z premedytacją szkodził ludziom.

Opowieści są bardzo szczegółowe, konkretnie i napisane lekko - ja się zaraziłam od autorów fascynacją wyspą Wolen. Na pewno wpadnę zarówno tam jak i w odwiedziny do Wydrzego Głazu. Uśmiech Zabawnie było czytać, jak pewnego razu autorka spotkała tam tabliczkę informującą, że owy Głaz to nieożywiony cud Natury, a Pani Izabela tak się wkurzyła, że umieściła pod tym napisem informację, że ten Głaz jest bardziej żywy od niejednego człowieka albo jak się oburzała na jak to nazwała ''idiotów'', którzy mówią ''martwa Natura'', bo jak Natura może być martwa? I za to leci ode mnie wielki plus. Uśmiech

Druga część to artykuły nieżyjącego i już wspomnianego Tomasza Sfefana Gregorczyka - niektóre mnie nudziły, ale to dlatego bo pisane były na tematy, które mnie nie interesują. Na pewno, najbardziej wartościowym artykułem jest ten o Wawelu, jak to napisał Pan Tomasz: ''Cudze chwalicie, a swego nie znacie''. Właśnie, też mnie zawsze irytowało, jak to ludzie tęsknie patrzą za innymi krajami, które tak naprawdę w większości nie umywają się do naszej Polski. A ja siedzę na Cyprze! Słonecznej wyspie Afrodyty, gdzie nie jeden Polak po jakimś czasie marzy o powrocie do swojej ojczyzny!

Tak, więc wraz z Panem Tomaszem, nawołuje do poznania Polski, i magicznych miejsc, których w niej nie mało! I zdecydowanie polecam przeczytanie zarówno naukowych badań pana Tomasza nad głazami i miejscami mocy, jak i zatopienie się we wspomnieniach i doświadczeniach pana Tomasza i Pani Izabeli, bo naprawdę warto. Książka świetnie obrazuje jak to jest odprowadzać dusze. Uśmiech

[Obrazek: zaklinacz-dusz-o20469-1.jpg]

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-22-2015 09:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Animal
Zwierzaczek

Liczba postów: 311
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 9
Podziękowania: 435
Podziękowano 80 razy w 53 postach
Post: #2
RE: Zaklinacz Dusz - Izabela Janczarska
Bardzo dobra, świetnie się czyta twoje recenzje. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-22-2015 14:50 przez Animal.)
01-22-2015 14:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.


Potwierdzenie kodem
Potwierdzenie kodem
(wielkość znaków nie ma znaczenia)
Przepisz tekst z obrazka po lewej do poniższego pola tekstowego. Taki proces jest niezbędny, by zapobiec wysyłaniu wiadomości przez automaty.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB