Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 głosów - 3 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zjawisko poltergeist oraz mity
Autor Wiadomość
ivi666
Wtajemniczony

Liczba postów: 56
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 7 razy w 2 postach
Post: #1
Zjawisko poltergeist oraz mity
Zacznijmy od początku
Dla przypomnienia lub wyjaśnienia, bo nie każdy musi się orientować, co to za zjawisko, prawda? No więc tak: zjawiskiem poltergeista nazywamy sytuację, w której przedmioty materialne zaczynają się same poruszać, bez ingerencji „fizycznej”. Większość twierdzi – duchy. My, psionicy, mówimy inaczej: „autorstwa” duchów są tylko niektóre przypadki. W psionice jest to znane bardziej jako...

...Niekontrolowany odruch psychokinetyczny
Czyli niezbyt przyjemny aspekt natury psychokinetyka o zdolnościach wrodzonych. Ale od początku. Gdy dziecko wchodzi w okres dorastania, zaczynają się zmiany zarówno fizyczne, jak i psychiczne, to oczywiście jest wiadome. Zaczynają się konflikty, przyjaźnie, problemy. Umysł nastolatka jest jak typowy przykład twórczego chaosu. Wszystko tam jest, ale nic nie jest na swoim miejscu he, he. W okresie tym, zwanym często okresem młodzieżowego buntu, następuje wzrost aktywności „psionicznej”. Począwszy od wszelkiej maści empatii prowadzącej do wahań nastroju, kończąc na urazach psychicznych wywołanych niekontrolowaną telepatią. Nie jest jednak tak źle, to znaczy, nie każdy nastolatek doświadcza takich rzeczy. Jest to rzadkością, można powiedzieć, iż na 2000 osób tylko 1 pechowiec będzie przechodził psioniczne zmiany w swym umyśle, lecz to jest tylko statystyka, i to dosyć zaokrąglona. Ja sam w swoich okresie członkostwa w Gildii nie spotkałem się z kimś, kto miałby takie problemy, więc naprawdę jest to rzadkość. Lecz wracamy do tematu. Jeżeli już nastolatek będzie miał problemy z psioniką w okresie dojrzewania, to możemy być na dziewięćdziesiąt procent pewni, iż trafimy właśnie na przypadek niekontrolowanego odruchu psychokinetycznego.

Rzućmy na to trochę światła
Więc teraz nieco więcej szczegółów. Otóż, w tym wypadku zjawisko jest spowodowane szalejącą psychiką nastolatka, jego problemami i niemożnością poradzenia sobie z nimi. Zamknięcie się w sobie, brak kogoś do rozmowy powoduje problemy natury psychologicznej. Brak równowagi umysłu doprowadza do tego, iż podświadomość nie jest w stanie kontrolować pewnych odruchów i zaczyna je ujawniać. I przez to po mieszkaniu latają filiżanki. Wyjściem z sytuacji jest zazwyczaj dotarcie do sedna problemu, czyli pomoc psychologiczna dla nastolatka. Jednak zazwyczaj nawet bez pomocy na płaszczyŸnie psychologicznej odruchy zanikają w miarę, jak nastolatek dorasta i uczy się radzić sobie z problemami.

Jestem PSI, mam odruchy...
Osobnik, który posiada umiejętność psychokinezy od dziecka, wykształconą naturalnie oraz osobnicy, którzy wykształcili swe zdolności „od zera”, w życiu borykają się z problemem niekontrolowanego odruchu psychokinetycznego. Pod wpływem emocji mogą przypadkowo stracić kontrolę nad swoimi zdolnościami, wyobraźcie sobie poltergeista w zatłoczonym kinie he, he. Tego niestety nie da się uniknąć, można jednak nauczyć się to kontrolować. W tym celu konieczna jest nauka tworzenia energetycznej tarczy tłumiącej, w tym przypadku tłumiącej zdolności psychokinezy. Doświadczony psionik jest w stanie w dowolny sposób używać telekinezy na przemian z kontrolą umiejętności.

Mity, chyba mity, na pewno nie mity...
Czyli co? Omówiłem już zjawisko poltergeista występujące w psionice, czas na omówienie rzeczy, o których ludzie myślą, że są prawdziwe, lecz tak naprawdę nie są. Będzie to omówione tak, jak omówił mi to Keith Miller, który potem spisał całość w swoich tekstach...

Duch prawy, serce czyste
Wielu ludzi, którzy już się zetknęli z psioniką uważa, iż tylko człowiek prawy jest w stanie się nauczyć posługiwać zdolnościami. Jak to przedstawił Miller, gdyby to była prawda on nie mógłby być psionikem. Jasne, że wykorzystywanie zdolności łączy się etyką, jak to powiedziałem „nie ma złych i dobrych zdolności, są tylko neutralne. To co czyni je dobrymi lub złymi to sposób, w jaki je wykorzystujesz.” Każdy może nauczyć się psioniki, bez względu na to, czy jest dobry, czy zły.

Łatwo poszło, Tobie też pójdzie
Kiedyś już to pisałem, lecz powtórzę. Każdy człowiek jest inny i choć każdy może nauczyć się psioniki, to nie każdy z identyczną łatwością czy trudnością. Niektórzy uczą się manipulacji energią przez rok, inni przez dwa lata, wszystko zależy od naszego umysłu, niektórzy mają blokady mentalne, inni po prostu nie mają smykałki, inni muszą dopiero zrozumieć, o co biega.

Wewnątrz, na zewnątrz, energia stamtąd, energia stąd...
Niektórzy twierdzą, iż energia, która sprawia, iż nasze umiejętności psi działają, pochodzi z zewnątrz. Bzdura. Jakkolwiek różne formy energii występują poza naszym ciałem, jak również można spotkać energię psi rozproszoną w atmosferze, to nie zmienia to faktu, iż jest ona produkowana całkowicie przez układ nerwowy istot żywych... to jest ludzi, u zwierząt jeszcze nie zostało to potwierdzone, lecz ja bym się nie zdziwił. Energia ta jest produkowana przez nasz układ nerwowy jako, można powiedzieć - efekt uboczny. Pochodzi całkowicie z naszego ciała.

Nie ma naukowych dowodów na istnienie psi
Aż się uśmiech na twarzy pojawia. Jasne, że dowody są, wystarczy tylko wspomnieć o projektach STARGATE czy PHOENIX, eksperymentach Injuszina czy Ganzfelda, badaniach zarówno Rosyjskich, jak i Amerykańskich, lecz o tym kiedy indziej...

Autor: Fenix Nightwalker
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-25-2013 15:53 przez Ames.)
06-23-2013 16:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB