![]() |
|
Odkochanie się - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Pytania i problemy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Odkochanie się (/showthread.php?tid=4987) |
RE: Odkochanie się - Gliese - 18-04-2014 (18-04-2014, 11:43)Ismena napisał(a): Teufel, nikt nie obiecywal, ze zycie bedzie latwe. Da sie zrobic prawie wszystko- zerwij z tym gosciem wszelki kontakt (doslownie), omijaj miejsca, w ktorych on przebywa, nie odbieraj telefonu (zmien numer jak trzeba). A jak Ci brakuje sil, to stan sobie przed lustrem i powiedz- "a co ja do jasnej cholery jestem jakas brzydka czy durna, zeby mi jakis gnojek po glowie jezdzil?!"Dokładnie Ismena. Ja także mam do czynienia z wampirem emocjonalnym. Jednakże zaczęłam z tym walczyć, teraz potrafię uczyć tę osobę, że się tak nie robi. Działa. Czasami. "Jest taka przypowieść. Gdy wrzuci się żabę do garnka z wrzątkiem, wyskoczy od razu. Ale jeśli wrzuci się ją na zimną wodę, i stopniowo, powoli podgrzewa garnek to wtedy żaba ugotuje się w garnku. Dokładnie tak działa wampir emocjonalny. Gdyby podszedł do Ciebie, ofiary, i uderzył Cię w ucho, sam by najprawdopodobniej też dostał, i byś go nienawidziła. Wtedy nie mógłby zaszkodzić, bo wampir szkodzi nie otwarcie, a wślizguje się w Twoje łaski, zdobywa zaufanie, i wtedy niszczy, powoli ale dokumentnie. Myślisz że atak fizyczny jest gorszy? Nigdy w życiu. Gdy zostaniesz pobity, rany się szybko zagoją, psychiczne znacznie później ale też się zagoją. Po ataku psychicznym wampira jesteś zdrowy na ciele, (do czasu) ale Twój umysł jest zarażony - zazdrością, niechęcią, niska samooceną, strachem przed ludźmi i życiem. Wampir zabiera Ci po prostu życie, a tak naprawdę tylko to masz. Wampir zdruzgocze Cię tak, że się nigdy nie pozbierasz." . Mam nadzieję, że to da do zrozumienia. Cała prawda o tych wampirkach. Zapewne nie są tego świadomi, ale krzywdzą inną osobą. RE: Odkochanie się - Ismena - 18-04-2014 Gliese, skąd pochodzi ten Twój cytat na temat wampirów? Niezupełnie mnie zrozumiałaś. Na tym forum było już dużo dyskusji na temat wampiryzmu, więc nie będę zaczynać kolejnej. W każdym razie- wampir wampirowi nierówny, każdy przypadek inny, to też ludzie. Nie każdy wampir jest aż tak toksyczny i wyrafinowany. Z tego co napisała Teufel wywnioskowałam, że albo ten chłopak ma skłonności do wampiryzmu emocjonalnego, albo jest niedojrzały psychicznie i emocjonalnie do związku. Jednak obstawiam na celowe działanie- takie przyciąganie i odpychanie kogoś, odchodzenie i wracanie, ignorancja czyichś uczuć, własna asekuracja uczuciowa (sam się nie zakochuje), niby chce ale się wycofuje. Wygląda na grę na czyichś emocjach i wykorzystywanie, czerpanie własnej satysfakcji z czyjegoś cierpienia. Stwarzanie sytuacji niepewności na dłuższą metę jest wyczerpujące. Dorosły mężczyzna tak nie postępuje, tylko jakiś "szczeniak". Albo jest zainteresowany i wchodzi w związek albo... żegnam. Nie może być czegoś takiego- wychodzę sobie i wracam kiedy mi się zechce. Po części to wina kobiety, że pozwala się tak traktować. Zdarzają się wampiry emocjonalne obojga płci, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. O ile kobiety potrafią być bardziej histeryczne i wybuchowe, dążąc do wygenerowania określonych emocji. O tyle zauważyłam, że mężczyźni potrafią być zimni, podstępnie wyrachowani. Bywa, że prowadza subtelnie wyrafinowana psychiczna grę. Każdy przypadek inny. Nie wolno pozwolić innym na manipulacje naszymi uczuciami. Jeśli ktoś próbuje, to należy odcinać takie znajomości. Można to łatwo wyczuć. Należy pamiętać, że ktoś może zranić nas na tyle, na ile mu pozwolimy. RE: Odkochanie się - wena - 18-04-2014 Jop. Nie chce truć, bo to było. Nie chcesz mojego sposobu. To nie bierz go pod uwagę. Jak Blackdash i Mortalis wspomniał jest pętanie czakry serca. Mi osobiście strasznie pomogło znajdywałem sie w podobnej sytuacji i z moim temperamentem dalej bym sobie szkodził. Niestety Miłość nie działa jak sie jest od siebie oddalonym o parę tysięcy kilometrów i tylko można sie ze sobą spotkać raz góra dwa razy do roku. Na jeden dzień. Wiec ja postanowiłem i druga osoba ze jednak koniec lecz z moimi uczuciami ciężko było. Raz chciałem ją zajebać raz wręcz przeciwnie. Dopiero jak pierwszy raz instynktownie spętałem czakrę serca. Poczułem ulgę. Bo moje uczucia które były sztormem na morzu uspokoiły sie. Nie byłem podatny na nią i miałem na jej punkcie wyjebane. Teraz kiedy od czasu do czasu pętanie puści czuje tylko smutek. To się już wypaliło. Od samego pętania też są efekty uboczne. Ma sie na wszystko wyjebane napady złości itp. Jest jeszcze inny sposób który zapamiętałem gdyż był inny niż większość tradycyjnych metod. Odnośnie pozbycia sie osoby ze swego życia otoczenia. Całkiem bezpieczny dla ciebie i tej osoby. Potrzeba kawałek kartki dostatecznie jednak duży żeby napisać rozbudowane zdanie na nim. Kawałek sznurka 10 cm mniej więcej. Plastikowy słoik butelkę małą napełnioną wodą. Napisz na kartce papieru swój problem. Razem z imieniem osoby która spowodowała ten problem. np. (Ja chce zeby Jakub U. przestał mnie już więcej wkurwiać ani rozpowiadać co ja robię i gdzie ja to robię. Niech plotki krążą na jego temat i niech nie bedzie miał czasu na dalsze obgadywanie mnie dopóki sznurek wiąże papier taka moja wola.) Rozpisz sie sprecyzuj wszystko ładnie. No i jak wiążesz to wypowiadaj co napisane jest na kartce. Włóż to do plastikowego pojemniczka i do zamrażarki. Jop tyle ode mnie. Znajdź sposób i nie wahaj sie. Powodzenia RE: Odkochanie się - Sorrio Mortiaris - 18-04-2014 No, tylko z tym pętaniem, jeśli się zdecydujesz, przygotuj się. Nawet poproś kogoś o nadzór. Bo ja chyba jakby wgniotłem tym czakrę. Boli jak cholera, uwierz. RE: Odkochanie się - Ismena - 19-04-2014 Jeszcze dodam słowo w tym temacie. Trzeba sobie uświadomić, że miłość jest czymś bezwarunkowym. Nikogo nie można do niej zmusić na siłę i wymagać odwzajemnienia uczuć. Każdy nosi w sobie potrzebę drugiego człowieka, czułości i miłości. Nie ma innej rady, jak szukać w życiu do skutku. Nie poddawać się, mimo nieudanych związków. Czasami zdarzy się, że serce zabije mocniej dla kogoś, kto jest obojętny i nie odwzajemnia, to ciężkie, ale trzeba się z tym pogodzić. Nie wolno się oszukiwać, że ktoś się cudownie odmieni, nie można też stawiać się w roli "proszącego o miłość." Trzeba mieć swój honor. Nie należy zamykać się na kolejne szanse, to niemądre. Czas płynie szybko, nigdy nie wiadomo jaka niespodzianka czeka nas w nowym dniu i jaki "prezent" szykuje los. Ja głęboko wierzę, że ludzie sobie przeznaczeni w końcu się odnajdą. Z życia trzeba brać pełnymi garściami to, co dobre i wierzyć w swoja Szczęśliwą Gwiazdę.
RE: Odkochanie się - pati_czek - 22-04-2014 Moja droga, nie będę się zbytnio rozpisywać. Padło tu już wiele mądrych słów. Z autopsji wiem też, że kiedy serce boli, to głowa impregnuje się (niestety) na wszelkie rozsądne argumenty. Podam Tobie najszybszy sposób, na poradzenie sobie w tej sytuacji, jaki znam. Mnie pomagał ilekroć serducho było łamane, odtrącane, zatruwane itd. Po prostu pomódl się do Archanioła Haniela. Ona błyskawicznie koi, wspiera i dodaje sił. Jej opiekę czuć niemal od razu, po modlitwie. Najlepiej zawołał ją swoimi słowami, a nie internetowa modlitwą. Tylko pamiętaj, że prosząc Anioła/ Archanioła o pomoc musisz wyrazić na to zgodę. On jej potrzebuje, by móc zadziała, bo do tego stopnia szanuje wolna wolę człowieka. Trzymaj się, jesteś zbyt fajna, by tracić czas na dupka. Jakbyś miała ochotę pogadać, to pisz śmiało na PW. RE: Odkochanie się - Sorrio Mortiaris - 22-04-2014 Jeśli chodzi o byty nic nie jest za darmo, i nie zmienie zdania, uważaj więc, nawet na anioły. RE: Odkochanie się - Agacia - 22-04-2014 Hej, oki Morti rozumiemy, ale miłość to takie uczucie, które potrafi zabić, wiec jakoś trzeba sobie radzić. A magia ma nam pomagać nie sądzisz ? RE: Odkochanie się - Sorrio Mortiaris - 22-04-2014 Uwierz mi, duuużo wiem o miłości, już podałem sposoby, jak to zrobić czystą psychologią/energią, lub na "chama" ją zniszczyć, byty to nie magia, tylko inne istoty, lepiej samemu załatwiać swoje problemy niż "błagać" innych. Nie ma nic za darmo w tym świecie. RE: Odkochanie się - Atria - 22-04-2014 (22-04-2014, 21:00)Agacia napisał(a): Hej, oki Morti rozumiemy, ale milosc to takie uczucie które potrafi zabić, wiec jakoś trzeba sobie radzić.Że się tak wtrącę. Owszem, ma pomagać, jednak nie w każdym przypadku i nie w każdej sytuacji. Ponadto czasem więcej się straci niźli zyska. Chyba, że ktoś pragnie pyrrusowego zwycięstwa, o nie nietrudno. Może warto porozmawiać z samym sobą, zagłębić się we własne ja i tam szukać pomocy czy rozwiązania? |