Witchcraft - Forum ezoteryczne
Duchy - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Umysł (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Dział: Parapsychologia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=33)
+---- Dział: Miejsca i zjawiska paranormalne (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=22)
+---- Wątek: Duchy (/showthread.php?tid=5783)

Strony: 1 2


RE: Duchy - Raven - 01-08-2014

Wyczuwam, widzę, słyszę, rozmawiam, wykorzystuję (okropnie brzmi), pracuję z nimi.


RE: Duchy - Ismena - 01-08-2014

Gywher, mój drogi, już powinieneś mnie na tyle znać, żeby wiedzieć, że raczej nie robię niczego bezmyślnie. Tym bardziej nie zadaję pytań bez celu. Ktoś kiedyś powiedział, że "nie ma głupich pytań, są tylko niemądre odpowiedzi." Już Ci wyjaśniam - temat i pytania są celowe. Powiedz mi, Gywher, jak ktoś (ktokolwiek) zajmujący się ezoteryką czy magią (jakąkolwiek) może nie wierzyć w byty (duchy)? Widzę w tym sprzeczność. Oboje WIEMY, że one istnieją. I to już nie jest kwestia wiary, lecz pewności. :)


RE: Duchy - Ismena - 01-08-2014

(31-07-2014, 23:54)wena napisał(a): Co by tu powiedzieć, wychowałem się w domu, w którym straszy. XD
Oj, dom postawiony na spalonym domu, w którym zginęli ludzie.
Jak tu nie wierzyć w duchy, jak Ci ktoś spaceruje co noc po korytarzach i delikatnie co jakąś noc otwiera drzwi i zamyka. Do tego czasami same szklanki wybuchały lub same się rozpryskiwały wkoło. Do tego większość ludzi, co w nim nocowała, czuła strach w nocy paniczny, jak chciała iść do toalety. Albo nie mogli spać z powodu tego, że słyszą kroki.

Mój dziadek widział sporo duchów. Tydzień przed śmiercią mojej babki (dziadka żony) do dziadka przyszedł jej ojciec. Ponoć zmaterializował się nad ranem i dziadek zauważył, że psy strasznie się mu kuliły pod nogami.

Ja osobiście miałem trochę rozmów z duchami. Głównie we śnie.

Wena, no to Cię podziwiam. Każdemu odradziłabym budowę nowego domu na miejscu spalonego. A jeśli tam jeszcze zginęli ludzie, to już szok. Zwykle tak się dzieje, że jeśli ludzie giną nagle, w tragicznych okolicznościach, to ciężko im później odejść. Nie wiem, na ile te odgłosy bytności duchów zakłócają Wam w domu nocny wypoczynek. Jeśli da się normalnie funkcjonować, to ok. Myślę, że mnie jednak przeszkadzałyby pękające szklanki i trzaskanie drzwiami. Poza tym, taki duch lubi się "podpiąć" pod aurę domownika i może nieźle namieszać w życiu rodziny. Owszem zdarzają się duszki, które sprzyjają mieszkańcom, bywa, że są to poprzedni właściciele zadowoleni, że ktoś zajmuje się ich domem. Zmarli lubią odwiedzać swoich bliskich z rodziny, dzieje się to często podczas snu i zazwyczaj zwiastuje, jakieś ważne wydarzenie rodzinne, nagle zmiany życiowe (śmierć kogoś), lub ostrzegawczo przed zagrożeniem. Wena, może Ty odziedziczyłeś po dziadku pewne zdolności. ;)


RE: Duchy - Raven - 01-08-2014

U mnie odkąd zajęłam się magią na poważnie, duchy same się zniosły do domu.
Najpierw trochę strasznie, ale da sie przyzwyczaić. Po prostu za dużo jako dziecko horrorów oglądalam i taki lęk został.
Koty mi czasem szaleją, drzwi się otwierają, coś chodzi, robi się zimno, firanki się przesuwają albo światło gaśnie/zapala się itp.
Miałam je już dawno wyprosić, ale chyba się przyzwyczaiłam.
Grzeczne są, energii nie ciągną.
Tylko zboczeńcy, często otwierają mi drzwi jak się kąpię.


RE: Duchy - Ismena - 01-08-2014

(01-08-2014, 19:39)Raven napisał(a): Miałam je już dawno wyprosić, ale chyba się przyzwyczaiłam.
Grzeczne są, energii nie ciągną.
Tylko zboczeńcy, często otwierają mi drzwi jak się kąpię.
Wesoło masz, haha. :D


RE: Duchy - Ismena - 01-08-2014

(01-08-2014, 18:03)BlueAngel333 napisał(a): Widzę i mam styczność z duchami od kiedy tylko pamiętam a więc z dobre 25 lat. Nie wiem czy można to nazwać darem czy dziedzictwem po matce...
Widzieć można rożne rzeczy, ja widzie duchy jak zwykłych ludzi a czasem i nie (to zależy czy duch jest zwykły czy tez nie ;)). Widzenie duchów zależy od tego czy też chcą być widzialne.;)
Blue, chylę czoła, nie jest zapewne łatwo oswoić się z takim widzeniem. To bardzo możliwe, że odziedziczyłaś dar. No, ale skoro widzisz od dziecka, to może jesteś oswojona. Chyba trudniej mają Ci, którzy zaczęli je widzieć od pewnego momentu w życiu. Pewnie niejeden pomyśli - "czy wszystko ze mną dobrze (psychicznie)?" Myślę, że jeśli ktoś nie chce ich widzieć, to może się świadomie zablokować. I masz rację, one też nie każdemu się ukazują. Pewnie wybierają sobie wrażliwsze osoby. W końcu nie każdy może być Medium. :)


RE: Duchy - saival - 01-08-2014

Wy tu gadu gadu, a jakoś dowodów nikt nie zarzucił.

Oprócz "widziałem, pracuję z..."
A ja widziałem latający czajniczek. Hah!


RE: Duchy - Ismena - 02-08-2014

(01-08-2014, 22:45)BlueAngel333 napisał(a): Ismeno, mając 5 lat widząc ducha myślałam, że widzę żywego człowieka, tylko aura była inna niż żywych. Z czasem się nauczyłam odróżniać duchy, istoty i nie tylko to... Duchy widzą inaczej medium niż zwykłych ludzi, medium mają charakterystyczną energię, która przyciąga dusze.

A to ciekawe... z tą energią Medium. Powiem Ci, że mnie intryguje ten temat, ale niewiele osób chce mówić o tym, zwłaszcza o sobie. Domyślam się, że dar darem, ale to nie jest łatwa droga życia. Blue, poza widzeniem bytów, wyczuwasz ich też po zapachu? Jak jesteś w jakimś miejscu, czy obcym domu pierwszy raz, to czujesz energię miejsca czy ludzi, którzy w nim mieszkali? To jest niezależne od Ciebie, czy umiesz to jakoś kontrolować (blokować, ograniczać)?

Rożnie jest z tym widzeniem, z relacji kilku osób, które miałam okazję poznać wiem, że widzą byty jak mgłę, jak świetliste punkty, albo ktoś je widzi kątem oka (jakby z ukosa), a nie patrząc wprost. Możliwe, że każdy przypadek jest inny.