Witchcraft - Forum ezoteryczne
dziennik snów -Karyma - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Umysł (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Dział: Stany Świadomości (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+---- Dział: Sen (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=104)
+---- Wątek: dziennik snów -Karyma (/showthread.php?tid=11239)



dziennik snów -Karyma - karyma - 13-08-2021



01.08.2021

Pierwszy sen pamiętam bardzo słaby. Możliwe że częściowo sobie wymyśliłem fabułę już po przebudzeniu. Ogólnie jednak śnił mi się sen Startrekopodobny.

statek kosmiczny podobny do Enterprise jest na jakieś planecie.  Tubylcy porywają członka załogi . Tubylcy są prymitywni i są podobni do ludzi. Dowodzi nimi człowiek  nie mogący chodzić. Załoga jakoś odbija członka załogi . Załoga chce odlatywać ale kapitan mówi że człowiek jakoś zniewolił  tubylców i  trzeba  ich uwolnić.



W kuchni mojego domu jest mały młody  kot. Dużo miau  czy i wszędzie biega.  łapię  go i głaszczę.      Ucieka między meble a ścianę.  Słychać go ale nie widać. Na końcu miauczy dość ludzkim głos em "Mamaaa"





2 sierpnia

Pierwszy sen w jakimś stopniu erotyczny.



Eksperymenty z sztuczną inteligencją ?  Jakiś pojazd zaczął uciekać .



  3 sierpnia  brak pamięci snu. Zwlekanie z  spisaniem  snu.



4 sierpnia


4 sierpnia
Byłem politykiem (?). Wybierałem się w Polskę wschodnią lub może nawet kresy II RP.  Miałem zamiar spotka sić z wybranymi ksiżmi  katolickimi a może nawet biskupem katolickim. Miałem jednak wątpliwości którzy z nich są godni zaufania i w tej sprawie chciałem napisać  do                                                                                  jakiegoś wysokiego rangą duchownego aby mi polecił z kim się spotkać. Zacząłem pisać.      Zdałem sobie sprawę że na wszystko, na wybranie rozmówcy odpowiedź i wyjazd zostało ledwie kilka dni.          Miałem też  asystentkę ( ?) która znęcała się    za moją zgodą (?) nad  upośledzonymi zakonnicami (? ). Dyktowała im coś a one miały problem z pisaniem. Krzyczała na nich.  Być może  te upośledzone miały napisać list  do ekscelencji , dyktowane przez asystentkę , który wcześniej zleciłem ja ? nie jestem pewien.
Więcej szczegółów niż 2 sierpnia, być może  dzięki afirmacji na temat pamięci snu przed zaśnięciem.
Po spisaniu zasnąłem na tyle długo aby wejść w głęboką  fazę snu. Obudził mnie  głos członka rodziny  chyba akurat gdy jeszcze trwał sen  i musiałem się skupić aby odpowiedzieć i ruszyć się zamiast utrwalania treści w bezruchu. Druga cześć snu już po powrocie do szkoły była bardziej rozbudowana ale już nie pamiętam...
Poszedłem do szkoły. Najpierw był wf w terenie na określonej ulicy.  Ja się spóźniłem a klasa już wyszła. Poszedłem tam, najpierw pieszo        ale potem wsiadłem do autobusu.  Na  miejscu się okazało że to adres działki mojej rodziny. była co prawda grupa z szkolna  pracująca na działce. , ale to nie była moja klasa. Pomyliłem a dresy.  Poszedłem dalej.






05.08.2021

5 sierpnia

Nie pamiętam pierwszego sn po przebudzaniu ok 4 ran, ale nie myślałem od razu trzeźwo po przebudzeniu. A może śniłem że leżę w łóżku. Już nie jestem pewien.  Jakiś półsen lub coś takiego.

Zasnąłem ponownie. Leżałem na łóżku (sam)i zmieniłem jedno łóżko na inne. Sprawdziłem czas na telefonie.Było ok północy co było niemożliwe. Gdybym w tym momencie wykonał kontrolę rzeczywistości (pytam siebie czy ja śnię, próbuję zrobić coś siłą woli, sekundy na zegarze, szukam anomalii Zorientowałem się  ja śnię. Niestety na jawie  od 3 - 4 dni tego nie robiłem wiec w śnie mała szansa.  Następnie poczułem coś w sercu (?) nie było to ból czy ukłucie. Jakiś głos lub myśl "będziecie żałować" albo będziemy tego żałować, nie jestem pewien.  raczej nikogo w pobliżu nie było.  Myślę że byłem blisko przejęcia kontroli nad tym snem, ale zabrakło pewnych ćwiczeń w ciągu dnia.





06.08.2021

6 sierpnia.

Byłem w jakimś stopniu związany z twórcą broni lub okrętów. Zapisałem w dzienniku że członkiem rodziny ale może nie.  Zrobiono w zatoce pokaz w którym podpalono jakiś okręt lub może więcej i bardzo szybko płonęło. To był chyba ogień grecki. Na oglądających zrobiło to wrażenie i zdenerwowało niektórych. Kapitan miniaturowej łodzi podwodnej zaproponował wycieczkę jakimś kobietom (?) i mi.

Jakaś Pani proponowała mi pracę rolne. Dała mi spis działek w którym jest praca.  niektóre  były przy moim domu (tam gdzie obecnie jest  osiedle domków jednorodzinnych). Za pracę proponowała mi kurtkę lub może inną cześć ubioru zimowego. Przyjąłem propozycję al nie poszedłem pracować. Pani przyszła do mojego domu i oburzona opowiedziała Tacie że proponowała pracę za kurtkę  zimową i nie ma mnie tam.  Poszedłem z Tatą do innego pokoju bez niej porozmawiać. Przez okno widziałem pracowników pracujących na polu. Praca wydawała mi się skończona.



Po przebudzeniu i ponownym zaśnięciu.

szedłem z dwoma starszymi od siebie mężczyznami przez tereny postapokaliptyczne (?)Jakieś pustkowia. W ręku miałem pistolet  lub karabin maszynowy. Na lufie jakieś kółka i inne dziadostwa uniemożliwiające strzelanie. Gdzieś daleko pojawiły się dwie postacie z wrogimi zamiarami. Moi towarzysze chyba byli zadowoleni że nas 3 a ich dwóch. Schowałem się gdzieś, chciałem strzelać ale nie mogłem. Zacząłem zdejmować kółka z lufy.  Wtedy już była strzelanina.

Po prostu Fallout/Metro 2035

Po obudzeniu i zapisaniu jeszcze krótka drzemka. Jakieś myślokształty ale nie wiem już jakie. (O wiele za krótko na śnienie)

@Niższy Urzędnik Skarbówki Jeśli pamiętasz cokolwiek z snu zapisz to rano. Zapisywanie wzmacnia pamięć snu. To  nie jest jakaś ezoteryka tylko nauka. Z czasem prawdopodobnie zapamiętasz więcej. Pomaga też bezruch po przebudzeniu w trakcie którego starasz coś sobie przypomnieć. Ruch  sprawa że umysł jest już zajęty czym innym





07.08.2021

Dziś słabiej z pamięcią 

Byłem  w jakimś stopniu zniewolony. rozmawiałem z kimś o tym że może trzeba by wyjechać, gdzieś daleko,  jednak mnie można załatwić w bardzo prosty sposób zawieszając konto a ci dla których pracują mogą łatwo to zrobić.  Zszedłem    do jakiegoś pomieszczenia poniżej (piwnica?) Był tam człowiek  jakby mój sługa,  dałem mu  batonik.  Wydaje się że nie jadł od bardzo dawna.  może rok (?)

Rozmawiałem z kimś przy barze. Następnie poszedłem do innego pomieszczenia i wziąłem z niego pudełko ciastek  lu b batoników i wróciłem do baru.



08.08.2021

8 sierpnia.

Rzecz dzieje się głównie przed ekranem  telefonu czy komputera (?) i fabuła była jakaś  skomplikowana już ją słabą pamiętam.  się wydaje.  Chłopak  miał dziewczynę ale dostał wiadomość od innej dziewczyny(?)    . Coś piszą do siebie. Ta pierwsza wypisuje jakieś głupoty, potem jeszcze jakiś  drugi chłopak coś pisze (?)

nieco lepiej za pamiętał drugi sen.

        Siedzę s obie z  jakimiś dwoma ludźmi przed domem i przyjeżdża samochodem Pan  pytając czy już się z  zdecydowaliśmy    podpisać zgodę na stację benzynową.      Nie wiem o co chodzi  nic konkretnego nie potrafię  powiedzieć. Pan odchodzi do samochodu. Idę za nim  aby się dowiedzieć. Pytam się o co  tu chodzi, a tamten zdziwiony mówi że na pewno była już co najmniej  inna podobna oferta od konkurencji co chce    się tutaj budować, a ja się zgodzimy dostaniemy kilkaset złotych.    Odpowiadam że oferta być może i była, ale mi nikt nic nie powiedział,  a właściciela nie ma. Gdy pyta gdzie jest wymieniam nazwę konkretnej miejscowości.    W międzyczasie ktoś  krzyczy lub dzwoni abym już wracał    pod dom , odpowiadam że za chwilę bo muszę porozmawiać.

Wen Wen



08.08.2021

Po ponowny zaśnięciu

Lekcja geografii (?) Za pierwszym razem  Pan nauczyciel przyszedł i coś dyktował. Potem jakby wyszedł i miał wrócić na drugą lekcję. Spóźniał się ale w końcu przyszedł.  W międzyczasie o czymś rozmawiałem z siedzącym obok ale już nie wiem o czym.

W międzyczasie miałem jakiegoś  nauczyciela, tym razem kobietę  w domu. Już nie pamiętam czego mnie miała uczyć. Za pierwszym razem uczyła, potem przestała. z  rozmowy z rodzicami wynika że już nie wróci.

Zwlekałem  z zapisaniem i stąd np wiem dlaczego nauczycielka  zrezygnowała z uczenia mnie, albo o czym rozmawiałem z kolegą z ławki

Wen Wen



09.08.2021

9 sierpnia

W miejscu w którym często przechodzę powstawała  n owa jadłodajnia z plackami ziemniaczanymi. Zdaje się sprzedawano tam tylko to. Przyszedłem zamówiłem zjadłem. Za drugim razem rozmawiałem z właścicielami. Wy szedłem z nimi z lokalu. To była jakaś zabawa/gra. Oni chyba nawet upierali się abym z nimi coś razem zrobił, żebym się trochę ruszał. Na terenie lokalu znalazłem też istotny dla nich jak mi się wydawało jakiś dokument, coś jakby starsza księga z jakimiś raportami czy rachunkami. Wziąłem to z sobą wychodząc z właścicielami i przekazałem na zewnątrz

Wen Wen



Wczoraj o 08:18

10 sierpnia

Musiałem wstać wcześniej niż zwykle i potem  z lenistwa zamia st od razu wszystko spisać uznałem że lepiej sobie jeszcze troszkę poleżeć.

Pamiętam że sen był był z rodzaju fabularnych. Coś o szkoleniu wojskowym i przygotowaniach do jakieś walki, wymieszane z  rozmową z członkami rodziny

Wen Wen



Dziś o 06:31

11 sierpnia.

  Wypróbowałem pewną technikę z http://www.okulta.pl/  Gdy się przebudziłem ok 4 rano zupełnie nic nie pamiętałem z snu. Czyżby m przedobrzył z pieprzem... ?  Celowo też ostatnio Zacząłem unikać  pornografii (podobno zabija wyobraźnie) i nie mastubuję się (obecnie też  z nikim nie sypiam) za często. Dziś zrobiłem dwa kroki naprzód (uświadomienie sobie snu) i w jeden w tył (średnia pamięć tego snu)

Zasnąłem ponownie.  Zobaczyłem że na fotelu w pokoju gdzie śpię siedzi sobie  kolega którego dawno nie widziałem. Powiedzmy Bartek.      W tym momencie uświadomiłem sobie chyba że śnię.  Tak się ucieszyłem że go widzę i że śnię że... ehm zacząłem robić mu dobrze rączkami a potem ustami. No to może jednak nie był całkiem kontrolowany sen  ?

Potem nie jestem pewien co się stało z Bartkiem ale ktoś  mnie jakby wołał abym wyszedł na górę . Tyle że to było jakby z góry i nie mogłem do końca pojąć o co chodzi. Okazało się żę  Tata był na dachu i stamtąd wołał.



Od jakiegoś tygodnia staram się też robić coś czego nie lubię a ma wzmacniać siłę woli itp. Wybór padł na zimne  prysznice. Coraz zimniejsze... Może w zimie zacznę morsowanie ?

Dziś zacząłem odrobinę masochistyczną zabawę. Kładę rękę na barierce na wysokości głowy .  drugą  ręką odkręcam najzimniejszą wodę i kładę na barierkę obok pierwszej.  Wyobrażam sobie że jestem przywiązany. (chodzi o to że żeby nie odskoczyć od strumienia zimn ej wody co się wcześniej zdarzało.) Wytrzymuję coraz większą ilość sekund i zmieniam wodę na najcieplejszą.  Czas  w którym woda robi się coraz cieplejsza  jest bardzo przyjemny.

ps. jakby ktoś chciał spróbować czy to moja wersje hartowania czy zwykły zimny prysznic nie zaczynać od najzimniejszej ! ryzyko szoku termicznego





12 sierpnia.

ok 5:40

Sen d  ział się na terenie szkoły ponadpodstawowej. Wszędzie po niej chodzili uczniowie.  Zagrażało jej jakieś niebezpieczeństwo. Chodziłem po niej z telefonem w ręku kontaktując się z (dwoma?) samolotami myśliwskimi.  Rozmawiałem z pilotem jednego z nich.  Informował o dużej ilości rakiet wystrzelonych w niego i szkole.    Ktoś trzeci w  trakcie rozmowy wydał polecenie aby pilot przyjął na siebie dwie kierowane rakiety, bo jest szansa że te dwie  akurat przetrwa,  a pozostałe rakiety niekierowane dzięki temu ominą szkołę. Pilot wykonał polecenie ale został zniszczony o czym meldował zdaje się drugi pilot.  Po rozmowie chodziłem po szkole a p przynajmniej kilka uczniuw  szwendało się za mną. Bardzo mnie to irytowało,  bo chciałem gdzieś zadzwonić bez niczyjej obecności. Miałem zamiar rozmawiać z drugim pilotem wydać mu jakieś polecenia. Zacząłem coś mówić do uczniów aby mi dali spokój ale tylko w jakiś sposób (nie pamiętam dokładnie jaki) bezczelnie odpowiadali. W międzyczasie ktoś zarządził ewakuację szkoły i zacząłem szukać wyjścia. Spytałem kogoś czy to te drzwi ale nie odpowiedzieli. Był em niezadowolony że nie mogę się skontaktować z pilotem i mieć wpływ na przebieg akcji

7:05

Byłem w swoim pokoju. Przebywała tam kuzynka która jednak wydawała mi się dzieckiem choć obecnie jest znacznie starsza. Narzekała że mam bałagan w tym pokoju a została przysłana żebym posprzątał i ma pilnować dalszego porządku. Przesunąłem też ręką po włosach i zauważyłem że w jednym miejscu włosy są znacznie dłuższe niż w pozostałych. Jakiś zaczątek myśli że kuzynka mogła by mi pomóc to ściąć. Wyszedłem z pokoju za drzwi. Zaraz za drzwiami był  pewien znajomy Jerzy. Człowiek ten, utrzymujący się głównie z renty socjalnej rozmawiał  właśnie z kimś o przez telefon telefon o lataniu samolotem i rozliczaniu się z kierownikiem czy kierowniczką. W tym momencie zrozumiałem że to sen. Krzyknąłem wtedy bez widocznego powodu   

-Ty idioto

i coś jeszcze ale już nie pamiętam co. Obudził mnie dźwięk telefonu stacjonarnego.





13 sierpnia



4:24

byłem w szkole. Następna lekcja to matematyka. Wiedziałem że Nie mam zadania domowego, ani nie umiem. Postanawiam to zgłosić od razu po rozpoczęciu lekcji.                   



drugi fragment dotyczył czegoś innego ale już nie wiem czego. Może gdybym się tak nie wiercił po obudzeniu to bym wiedział. Wiem że wiedziałem.



trzeci sen był w pustym szpitalu. oprowadzała mnie pielęgniarka. Wyjaśniała że ten szpital to tak zwany szpital postsoborowy (co nie znaczy koniecznie że prowadził go kościół, nie wiem w jakim sensie postsoborowy)wybudowany i utrzymywany w gotowości na wypadek na wypadek infekcji zombi. Pielęgniarka ujęła to w inny sposób ale chodziło o ew. zombi.

07:20   



Pojechałem z ciocią i mamą autobusem na wycieczkę. Były też inne osoby.  Ja miałem jednoosobowy pokój one dwu. Między pokojami była szpara prze które było widać co się dzieje w sąsiednim pokoju. Nie podglądałem, ale gdy zajrzałem gdy one pop rosiły. nie pamiętam dokładnie poco, ale miało to związek z sztućcami. Chyba im to miałem podać prze tą szparę. Potem było coś jeszcze ale nie pamiętam. gdy mieliśmy wracać sam wsiadłem za kierownicę autobusu aby podjechać w miejsce gdzie spaliśmy.  Utknąłem jednak w jakieś dziurze (?)  i nie mogłem jechać autobusem dalej.


RE: dziennik snów (i nie tylko)- karyma - karyma - 13-08-2021

do usunięcia. przesunąłem post do dziennika praktyk


RE: dziennik snów (i nie tylko)- karyma - karyma - 13-08-2021

do usunięcia


RE: dziennik snów (i nie tylko)- karyma - karyma - 14-08-2021

14 sierpień

5:15
Ciocia D rozmawiała z D i robiła mu wyrzuty. że ze mało zarabia. że ma żonę na utrzymaniu a jego żona to ma swoje potrzeby. Potem zaczęła mówić o mnie w podobny sposób choć akurat żony nie mam.

07:2 5

działo się to w nieznanym mi pomieszczeniu. Były tam łóżka i komputery. Dałem się w jakiś przytrzymać jakiemuś młodszemu o siebie chłopcu tak jakby mnie pochwycił. Nie pamiętam dokładnej pozycji . Przyszedł kolega z klasy szkoły której już skończyłem o nazwisku na Z i śmiał się ze mnie że mnie biją. Odpowiedziałem że specjalnie tak dałem się pochwycić i jak tylko chcę mogę to zmienić. Uwolniłem się z uścisku. Były też tam przynajmniej dwa koty. w rogu pomieszczenia była karma dla kotów ale jeden z nich miauczał. Był tam też wujek W. Jedno z łóżek nosiło ślady majsterkowania niedawno. Kuzyn A chyba coś robił przy komputerze. Położyłem się na łóżku. Mama przyszła i powiedziała że że coś zostawiłem w innym pomieszczeniu albo coś takiego. Wujek W odniósł się do łóżka w którym był remont. Powiedział że zrobił to na wypadek gdyby ktoś musiał w tym łóżku spędzić więcej ,możliwe usztywnienia nogi na tym łóżku czy coś w tym rodzaju.

Sen ofiaruję Isztar i to jej dziękuję za zapamiętanie niż przeważnie więcej szczegółów snu takie jak koty i jadła dla nich Kolejny krok do świadomego śnienia.


RE: dziennik snów -Karyma - karyma - 16-08-2021

15 sierpnia
6:01
Pierwszy sen był o pracy. Coś robiłem dokładnie nie wiem co. Miałem sobie wybrać jeziora przy których będę pracował. Pierwsze było w mojej okolicy i było na mapce dawnego województwa bielskiego, a drugie katowickiego.

byłem na terenie jakby stadionu (ale nie na murawie) czy estrady. Były tam symbole partii do której kiedyś należałem i jej już w ogóle nie ma. Wybuchł pożar a ludzie stali i nic nie robili.Aby zabezpieczyć sobie drogę ewentualnej ewakuacji wybiłem dwie czy trzy szyby ale nie uciekałem. W kieszeniach na tyle spodni miałem coś co przeszkadzało mi w ruchach. Już dokładnie nie wiem co. Moi rodzice chcieli abym przeszedł do innego pomieszczenia ze mną porozmawiać. Zanim tam poszedłem znalazłem w kieszeni coś co już dawno szukałem takie miałem odczucie związane z znalezieniem tego czegoś. Konkretnie to była cześć do elektrycznej szczoteczki do zębów, choć realnie nie szukałem tego nigdy ani nie używam.


16 sierpnia drzemka popołudniu
CHcialem zbierać maliny na działce ale znalazłem sie w dawnym domu B.P . była tam kobieta której powiedziałem że przyszedłem zbierać maliny. Wyszliśmy z domu pod krzak malin. Powiedziałem że może tutaj zbierać maliny (na jej działce... co za bezczelność)


RE: dziennik snów -Karyma - karyma - 18-08-2021

16 sierpnia 7:30
Mroczny sen którego chyba dokładnie nie podam. choć senniki nie interpretują dokładnie sytuacji w której się znajdowałem sytuację zbliżone może oznaczać przygotowanie do zmian.

17 sierpnia 5:20
Byłem w pomieszczeniu z kobietą i mężczyzną. Kobieta tam dominowała. Rozmawiałem z kobietą, odgrywaliśmy jakieś scenki rodzajowe (?>) na jakiś temat. O sztuce manipulacji ? Kobieta następnie narzekała na mężczyznę. Groziła czy obiecywała mu że wyśle go na kurs czegoś z metodami kamikaze łącz nie.