Witchcraft - Forum ezoteryczne
Kupiliśmy książkę - recenzje - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Witchcraft (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Ezo Zakupy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=130)
+---- Dział: Książki (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=135)
+---- Wątek: Kupiliśmy książkę - recenzje (/showthread.php?tid=11706)

Strony: 1 2


Kupiliśmy książkę - recenzje - Opiuek - 11-08-2023

Kupiłem  "Tarot. Karty, które wróżą" Suligi...
serio?
Dwa trzy zdania na temat znaczenia karty i już?

Pod kątem wiadomości historycznych ok,jest sporo treści,są też omówione różne rozkłady - ok
ale symbolika i znaczenie jak na lekarstwo,o co chodzi?

Mam teraz przestudiować całą astrologię,numerologię,kabałę,smalec wino i co ino
żeby posługiwać się tarotem?


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Olimpia - 11-08-2023

No to po cholerę kupujesz takie badziewa? Jak oczekujesz, że książka Ci powie jak wróżyć to nie masz żadnej szansy być Tarocistom. Miejsce książek o Tarocie jest w śmietniku lub na półeczce w formie ozdobnika. Choć najmniejszym złem są właśnie takie, które dadzą te dwa-trzy zdania o karcie.
Tarot to nie matematyka, że 2+2=4.


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Opiuek - 11-08-2023

Twój wpis jest jak ta książka(w kontekście symboliki) - brakuje merytorycznego morału :)
to czym ten tarot jest konkretnie jeśli nie 2+2=4?

Historią gdzie 2+2 jest 5 lub 6 lub 8 w zależności na jakie źródła się powołamy?
Mów do mnie merytorycznie :D


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Olimpia - 11-08-2023

Zrozumienie morału zależy od inteligencji odbiorcy. Ja kiedy się uczyłam musiałam dojść do wszystkiego sama, ezoteryka była tabu, nie było internetu, a moja magiczna rodzinka próbowała mnie trzymać z daleka od ezo. A ludzie dzisiaj nie potrafią nawet przeszukać działu na forum... My którzy to przeszliśmy doskonale wiemy, że większość książek to cenzurowany syf (mi kiedyś odmówili wydawania książki bo "to się nie sprzeda, za mały popyt, czy mało cukierkowate")* ale macie Witchcraft. Jestem zmęczona powtarzaniem tego samego w kółko po 3000 razy, zapraszam do działu Tarota - tam masz wszystko czego potrzebujesz. A jak nie masz wystarczy zadać pytania, a nie od razu oburzać się, bo wszystko to taki syf i co to jest?! Roszczeniowym osobom naprawdę nikt nie chce pomagać. 

W skrócie, masz patrzeć na Tarota i wiedzieć, czuć. Jak będziesz interpretował na sztywno, książkowo, bo to znaczy to, a tamto to, to żaden Tarocista z Ciebie nie wyrośnie. Zresztą też nie każdy się do tego nadaje.

*serio wszystko cenzurują i musisz mieć dokładnie takie poglądy na magię jakie są poprawnie politycznie. Dlatego wszelkie czytanie o Santa Muerte czy ogólnie magii jest mocno wybrakowane i sprzedawane jako cenzurowane gówno. Wróżenie rządzi się innymi prawami - to Ty wróżysz, a nie jakaś tam Nowak z książki, jej interpertacje to jej interpertacje i jej baza. Tworzysz swoją, albo zamykaj stragan.


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Opiuek - 11-08-2023

Fajnie,ale wiesz że ten wątek to bardziej tak na zasadzie opinii o książce :>
opinii czytelników,do grona których się w sumie zaliczam
i powiem że generalnie książka nie jest zła(mam na myśli najnowsze wznowienie Fosforosa)

Generalnie nie jest zła ale konkretnie w kwestii symboliki bardzo skromniuchna.

Szkoda że nikt nie wydał Tarota Jungowskiego,tzn tej książki,nie talii (Sallie Nichols)
tam pewnie jest dużo więcej o archetypach


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Olimpia - 11-08-2023

(11-08-2023, 09:54)Opiuek napisał(a): Mam teraz przestudiować całą astrologię,numerologię,kabałę,smalec wino i co ino
żeby posługiwać się tarotem?

Jak widać nie tylko opinia o książce, ale również pytania odnośnie tego co masz robić z kartami. 

(11-08-2023, 12:29)Opiuek napisał(a):
Szkoda że nikt nie wydał Tarota Jungowskiego,tzn tej książki,nie talii (Sallie Nichols)
tam pewnie jest dużo więcej o archetypach


Co ja napisałam powyżej? ... książki do Tarota są do kosza lub do ozdoby. Ja osobiście mam ich dużo, bo dostawałam swego czasu za darmo od wydawnictw książki, żeby je wam recenzować i... wszystkie są na ozdobę. Ja napisałam swoje, Ty oczywiście truj umysł książkami jak chcesz.


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Walpurgia - 11-08-2023

Suliga jest ważną postacią, ale jego książka jest po prostu dzieckiem swoich czasów, w których ludzie się cieszyli, że dostają cokolwiek, bo o Tarocie w postkomunistycznej Polsce nie było prawie nic. Jeśli Ci ta książka nie leży, to poszukaj po prostu czegoś innego :)

Jeszcze tylko dopytam - to jest Twoja pierwsza lektura o Tarocie? Czego chciałbyś się nauczyć w związku z Tarotem?


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Santiago - 11-08-2023

Z mojego doświadczenia wynika tak: karty nie są jakimś obiektywnie istniejącym bóstwem, mającym wolę i świadomość. Sa narzędziem do pracy z energiami, do wyczuwania tych energi. Tarot przemawia językiem wróżbity. Zagrożenia płynące z tarota sa takie że jeśli po prostu nie masz zdolności wróżbiarskich (z reguły ze względu na spapraną energetykę, zanieczyszczoną aurę np. papierochami, przyblokowane czakry) a zaczniesz wróżyć to możesz popaść w różne błędy myślowe, po prostu podejmować złe decyzje a nawet popaść w psychozę.

Z kartami można zatem dogadać się po swojemu, ja mimo to korzystam w opracowań dostępnych tutaj na witchu. No chyba że stawiam wróżbę typu "tak lub nie" to wtedy już odwołuję się do swojej interpretacji. 

Konkluzja jest taka że jeśli książka do tarota prezentuje jakiś fajny, rozbudowany system interpretacji kart to na pewno nie należy jej przekreślać, ale trzeba mieć świadomość że wiedza zawarta w podręcznikach do tarota nie jest prawdą objawioną. Tarot przemówi tym językiem, który MY uznamy za stosowny. Suligi nie czytałem ale jeśli jest tak że na opis znaczenia jednej karty poświęca się góra dwa/trzy zdania to sorki ale pieniądze wydane na taką książkę moim zdaniem zostały zmanotrawione.


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Walpurgia - 11-08-2023

Suliga skupiał się na Tarocie w trochę innych aspektach niż znaczenia. To pomieszanie Tarota z kabałą, numerologią i astrologią zostało "wynalezione" przez Zakon Złotego Świtu w Anglii w XIX wieku, gdzie przekuwali każdy możliwy system na swoją wersję magicznych nauk. Efektem ichniejszych rozkmin był choćby Tarot Waite'a i Thoth Tarot Crowleya, gdyż obaj w tym zakonie byli.

Suligę to podejście bardzo interesowało. Jest ono bardzo intelektualne i pomieszane z szeroko rozumianym okultyzmem i magią. Czytanie go jest dla osób, którym pasuje takie podejście i lubią sobie łamać głowy, albo którym "typowe" podejście do tarota przestało wystarczać i chcą kopać głębiej, do źródeł, które były inspiracją do stworzenia RW lub Thoth i dowiedzieć się "co autor miał na myśli" tworząc ich ulubioną talię.

Jak dla mnie nie jest to złe podejście, jest po prostu dla ludzi, którym to pasuje.


RE: Kupiliśmy książkę - recenzje - Opiuek - 11-08-2023

Walpurgia - no właśnie wartość historyczna jest chyba największą wartością tej książki
ja z natury jestem kolekcjonerem i wiesz,wiesz jak to jest...wiesz? :D
To jest tak że wolisz chodzić w starych szmatach* i jeść byle co
ale przedmiot kolekcjonerski mieć musisz :>
Więc książka zostaje na półce,jako świadectwo minionej epoki
ale tak,szukam czegoś solidnego...a Oliwia mówi że wszystkie książki są do d.
i popsuła dziecku zabawę :D teraz nie wiem czy w ogóle szukać czy nie? **

Tak,to je moje pierwsze spotkanie z literaturą "tarotyczną" ;)
gdzieś tam kiedyś w odległej galaktyce miałem styczność z tarotem
Historia naszego spotkania sięga szalenie daleko
przynajmniej trzy metry w dal i do tyłu :D końcówka szkoły podstawowej
Wtedy miałem inne rzeczy na głowie i oddawałem się innej pasji
a czego chciałbym się nauczyć?

Docelowo dogłębnej znajomości symboliki i zależności pomiędzy symbolami/kartami.
Czemu np Kochankowie w połączeniu z Czwórką Mieczy to "nadmierna racjonalność"?
Bo co,po dwa miecze na osobę i bez siekiery nie podchodź(racjonalne)
bo stracisz głowę w pojedynkę? ;D


Santiago - no wiadomo że karty to nie istoty :) nigdy tak o nich nie myślałem
chociaż znałem osoby które...na które ich karty się czasem obrażały,dosłownie.
Zdolności wróżbiarskich czy zdolności jasnowidzkich?

Ja to rozróżniam z tego względu że jasnowidz doświadcza wizji
i nie potrzebuje rekwizytów aby ją/je wywołać
z kolei wróżbita nie ma wizji więc musi pobudzić intuicję,rekwizytami
a potem zgadywać i przeczuwać,domyślać się.
Co nie znaczy że jasnowidz nie może wróżyć
tzn że wróżbita nie może jasnowidzić,może robić prognozę,o :)
Ja np nie jestem jasnowidzem i aury też nie widzę
więc nie mnie oceniać co słychać z moimi czakrami.
Podejrzewam że mam czakry jak wszyscy/większość
ponieważ nie osiągnąłem oświecenia :)

Oliw...OLIMIPA! - :D
"Jak widać nie tylko opinia o książce"   sama zaczęłaś   :P  


* noś nawet dziada póki z dupy nie spada - oszczędność i ekologia :D

** swoją drogą przeczytać wszystkie książki...o tarocie...szaaacun   Zawstydzony