Witchcraft - Forum ezoteryczne
Ciekawość - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Rozwój duchowy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+--- Dział: Dusza (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=264)
+--- Wątek: Ciekawość (/showthread.php?tid=11801)



Ciekawość - Aqeen - 29-08-2024

Dusza z natury lubi, gdy coś się dzieje. Oczywiście warto ćwiczyć siłę woli, medytować, praktykować koncentrację jednopunktową, jednak nie warto tego robić bez przerwy. Ot tak, czasem trzeba trochę wyluzować, pozwolić duszy podążać za naturalną ciekawością.

W dzisiejszych czasach większość ludzi zaciera swoją intuicję - kierując się tylko i wyłącznie racjonalnym umysłem. Olewają swoje wewnętrzne pragnienia, uczucia, wewnętrzną "dziecięcą ciekawość". Warto praktykować podążanie i pobudzanie tej ciekawości.

W jaki sposób? Gdy przechodzimy na przykład obok sklepu, i zaciekawi nas okładka nieznanej książki (I mamy pewien zapas finansowy) kupmy ją! Może właśnie zafundujemy sobie niezapomnianą, mentalną podróż w nieznane. Tak samo w każdej innej dziedzinie życia - nie bójmy się eksperymentować, próbować nowych rzeczy, pozwólmy sobie na spontaniczność. Żyjmy tu i teraz, i podążajmy, w odpowiednim miejscu i czasie, za swoją intuicją i ciekawością!

Żyjmy pełnią życia tu i teraz!


RE: Ciekawość - Santiago - 29-08-2024

Tak !    Ja na przykład często mam ochotę wyr*ać nienzaną sobie ładną dziewczynę przechodzącą obok, ciekawość świata nakazuje podejść i zapytać o godzinę przypadkowo drapiąc się po jajach tak żeby zwróciła uwagę na mojego sterczącego k*tasa.  Być może nawiąże się wtedy między nami nić porozumienia i razem pójdziemy na klatkę schodową najbliższego bloku i zrobi mi loda.


RE: Ciekawość - Aqeen - 29-08-2024

Taki rodzaj podrywu będzie raczej nieudolny

Ale z drugiej strony - jest ryzyko jest zabawa

Warto jednak czasami próbować przewidzieć efekty swoich działań.


RE: Ciekawość - Mistiko - 07-09-2024

To o czym piszesz nazywa się "obudzenie wewnętrznego dziecka". Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. Każdy nim był.
Budząc w nas "wewnętrzne dziecko" pobudzamy ciekawość, cieszymy z małych rzeczy - piękne kwiaty, ułożenie terenu, ścieżka w lesie lub na łące, promienie słoneczne przebijające się prez gałęzie drzew tworzące piękny efekt.
Rozbudza się ciekawość, pierwsza fascynacja jakbyśmy zobaczyli coś pierwszy raz.
Natomiast ta ciekawość, fascynacja nie ma za wiele wspólnego z racjonalnym, materialistycznym myśleniem. Ktoś myślał w sposób materialistyczny to tak będzie myślał dopóki nie zajdzie wewnętrzna potrzeba zmiany lub impuls do zmiany od innej osoby. Zawsze musi być nawet najmniejsza chęć zmiany, krytycznego spojrzenia na siebie.
Aktualnie, ludzie szczególnie w dużych miastach podążają tylko za pieniędzmi, karierą. Nie liczą się uczucia, nie liczy ktoś inny tylko "JA" i "JA" i JA" i czubek własnego nosa. Ciągły pośpiech. Nie mają kontaktu z naturą. Potrzebują od razu dużej dawki efektów, powiadomień, ciaglego wyjmowania smartfonika/mobilnego komputera, noszenia go jak relikwie.
I to się to liczy? To jest ważne? Czy jest ważniejsze coś innego?
Warto czasami ograniczyc pewne czynności i postarać się uspokoić, pomyśleć.
Wymieniasz "próbowanie nowych rzeczy". To jest rozwój. Nie tylko wykonywanie rutynowych czynności.
Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat.