![]() |
|
Na rozbicie się pary - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Zaklęcia i rytuały (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=26) +---- Dział: Klątwy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=75) +---- Wątek: Na rozbicie się pary (/showthread.php?tid=2348) |
Na rozbicie się pary - Olimpia - 28-04-2013 Potrzebujemy czarną świecę i szpilki/igły. Najlepiej aby to była ta: http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=853910 można rytuał wzmonić fioletową świecą (ma się tylko palić), potrzebujemy jakiegoś spokojnego miejsca do którego nikt nam nie będzie wchodził (osobista łazienka, piwnica, gdzieś na powietrzu gdzie wiatru nie będzie albo zabezpieczymy ją przed wiatrem, garaż, strych, szafa gdzie będzie zabezpieczenie w razie pożaru) najlepiej też wizurek danej osoby bądź jej paznokieć włos... w każdym razie dajemy ten składnik pod świecą, można też nasmarować świecę olejkiem który nie sprzyja miłości np. cytryną, ewentualnie oliwą z oliwek - ona jest uniwersalna. Zapalamy świecę i medydujemy minimum 30 min. nad tym aby związek się rozpadł, następnie wbijamy w świece igły i szpilki - ilość dowolna, najlepiej jednak minimum 5, podczas wbijania wizualizujemy rozpad związku i mówimy coś od siebie, im więcej będziemy mówić tym lepiej, niech to płynie prosto z serca. Powtarzamy przez tydzień, najlepiej o tej samej godzinie, choć to nie jest wymagane. RE: Na rozbicie się pary - Amber - 02-05-2013 Cel uświęca środki? Hm... ale pamiętać należy, że skoro użyje się takiego "środka do celu", to twój związek też się rozleci prędzej czy później. Znam osobiście osoby, które tak działały i później rozpadły im się małżeństwa. Ani ślub kościelny ani dziecko nie pomogło. Wszechświat nierychliwy, ale sprawiedliwy. Prawo Równowagi. Co dasz to otrzymasz.
RE: Na rozbicie się pary - Olimpia - 02-05-2013 Klaudia nie, nie wolno. Nie masz prawa nikomu pomóc jeśli Cię o to nie poprosi... to co dla Ciebie jest dobre nie znaczy, że dla kogoś innego takie jest! Przykład: jestem chora, Ty chcesz pomóc ale może ja sobie tego nie życzę? Na wszystko trzeba mieć zgodę osoby na której coś robimy. I coś takiego jak najbardziej się odbije (chyba że będzie zgoda.) To może i dziwne, ale to że piszę klątwy nie znaczy, że popieram ich użycie. Uważam, że magia to sztuka a na świecie musi być równowaga (dobro i zło), więc skoro mam wenę na klątwę to piszę klątwę. xD Prawdziwy mag musi umieć nawet i rzucić klątwę, dlatego kiedy jeszcze uczyłam zdarzało się nie raz, że obrzucałam się z uczniami klątwami. xD Miało to na celu nie tylko naukę ich rzucenia w razie np. niebezpieczeństwa, ale także umiejętności obrony, a wiadomo co innego teoria a co inne praktyka - najlepiej się uczyć właśnie praktykując. To niczym sztuka walki... na karate obrywasz i dajesz bęcki - tym samym ucząc się obrony. Przy czym młodzi adepci powinni wiedzieć jak może wyglądać przykładowa klątwa - a to co z tą wiedzą zrobią to już jest tylko i wyłącznie ich sprawa. Broń się obusieczna - ja daje tą broń, można się nią bronić albo krzywdzić - to jaka będzie zależy tylko i wyłącznie od adepta. Pamiętajcie o tym. RE: Na rozbicie się pary - Amber - 02-05-2013 Klaudia wyobraź sobie taką oto sytuacje - że Ty pokłócisz się ze swoim chłopakiem (mężem), każda para ma trudniejsze momenty, a twoja koleżanka jako postronny obserwator uzna, po rozmowie z Tobą, że "pomoże" Ci w taki sposób. Czy byłabyś z takiej "pomocy" zadowolona? Nie sądzę. Nikt nie ma prawa wtrącać się w uczucia miedzy dwojgiem ludzi. To, co Tobie wydaje się "toksyczne", wcale takie w rzeczy samej być nie musi. Znam związki, w których ludzie kłócą się, spierają, iskrzy między nimi, a później się czule przepraszają i kochają się jak jasna cholera. Taka specyfika związku i temperamenty. Widać mają ze sobą "coś" do przerobienia karmicznie. Nie nam oceniać. Ja w życiu nie poprę rozwalania czyjegoś związku "na siłę" i za pomocą takich metod. Dlatego, że łatwo komuś można zniszczyć życie. Nawet, żeby mi się mężczyzna podobał nie wiem jak bardzo, to nie zrobiłabym tego. Mogę powiedzieć, że jestem tego pewna, bo miałam kiedyś taką sytuacje. Jednak, jeśli się kogoś naprawdę kocha, to DOBRO tej osoby przeważa nad własnymi Egoistycznymi Pobudkami. Jeśli więc ta osoba jest szczęśliwa z kimś innym, to należy to zaakceptować i pogodzić się z tą sytuacją. Jeśli ktoś się nie potrafi cieszyć z czyjegoś szczęścia - nawet, jeśli nie jest ono naszym udziałem - tzn. że jeszcze się musi dużo nauczyć, żeby poznać czym jest Prawdziwa Miłość. Na pewno nie jest ona zaborcza ani mściwa. Kochasz kogoś? To daj komuś Wolność. Skoro szanujesz swoją Wolną Wolę to uszanuj też czyjąś. Zresztą za jakiś czas można spotkać swoją "drugą połowę" i przeżyć coś naprawdę pięknego, więc nie warto łamać komuś życia i zamykać sobie drogi do szczęścia. Jak czułabyś się gdybyś np. dowiedziała się po latach, że ktoś "manipulował magicznie" w twoim życiu-uczuciach-związku? Chyba niefajnie prawda? A gdyby dopuścił się tego twój obecny partner, zęby Cie zdobyć "dla siebie", to czy nie czułabyś się oszukana, a nawet zdradzona? Jak ufać komuś takiemu, kto za twoimi plecami robi takie posunięcia? Ciężka sprawa. Ps. Istotnie może być tak, że w przypadku silnej Miłości między dwojgiem ludzi "zła magia" nie zadziała, co najwyżej wprowadzi chwilowe zawirowania. Miłość jest ogromną siłą, ma swoją moc. Należy o tym pamiętać, jak i o zasadzie - "nie czyń drugiemu tego, czego nie chciałbyś, żeby tobie uczyniono." Egoizm i złe emocje zaślepiają, to nie jest dobra droga. Człowiek, który ma szacunek dla siebie samego i jest świadom swojej wartości nie chwyta się takich metod. Pozdrawiam.
RE: Na rozbicie się pary - Olimpia - 02-05-2013 Nie, wtedy to nie była by klątwa.
RE: Na rozbicie się pary - holly21 - 24-08-2015 czy moge uzyc tej klatwy do odciecia mojego partnera od toksycznego kolegi? jest w niego okropnie zapatrzony a ja wiem ze kolega jest falszywy i ma swoj cel w tej przyjazni, niestety moj chlopak tego nie widzi i najlepszym wyjsciem byloby rozlaczenie ich bo moze sie skonczyc katastrofa. RE: Na rozbicie się pary - krecik_nocny - 12-01-2018 Świeca codziennie nowa czy ta sama może być? Gasimy łyżeczką np? Podobnie igły i szpilki codziennie dodatkowe?. Co robimy po ukończeniu tygodnia z resztkami? RE: Na rozbicie się pary - Olimpia - 27-12-2022 Świeca ta sama. Gasimy najlepiej kapturkiem, ale sama takiego nie mam... można zgasić palcami, albo łyżeczką, bez problemu. Resztki powierzamy żywiołom... oddajemy wodzie, zakopujemy w ziemi itp. RE: Na rozbicie się pary - vSauronVV - 25-11-2023 (27-12-2022, 01:13)Olimpia napisał(a): Świeca ta sama. a jak nie mam gdzie zakopac? w Mieście mieszkam
RE: Na rozbicie się pary - vSauronVV - 25-11-2023 (02-05-2013, 20:10)Amber napisał(a): Klaudia a co jeśli jest sytuacja ze jest ona nieszczęsliwym związku ale ona nie chce od niego odejsc? |