Witchcraft - Forum ezoteryczne
Dusza a śmierć - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Powiązane z magią (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=343)
+--- Dział: Nasze Teorie (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=196)
+--- Wątek: Dusza a śmierć (/showthread.php?tid=3999)

Strony: 1 2


Dusza a śmierć - anoli - 07-12-2013

CZYM JEST ŚMIERĆ??
Śmierć (łac. mors, exitus letalis) – stan charakteryzujący się ustaniem oznak życia, spowodowany nieodwracalnym zachwianiem równowagi funkcjonalnej i załamaniem wewnętrznej organizacji ustroju.
Taki jest zwykły schemat postrzegania śmierci a teraz pytanie, jaki jest wasz?? Czym jest dla was śmierć?
Biblia naucza, że jesteś duszą nieśmiertelną. Twoja dusza jest wieczna i będzie żyć zawsze. Innymi słowy, to, co w tobie prawdziwe – ta cząstka, która myśli, czuje, marzy, ma plany, cząstka będąca twoim ego, twoją osobowością – nie umrze nigdy. Biblia mówi, że twoja dusza na zawsze będzie żyć w jednym z dwóch miejsc: w niebie lub w piekle. Jeśli nie jesteś chrześcijaninem i nigdy nie narodziłeś się na nowo, twoja dusza – zgodnie z tym, czego naucza Biblia – pójdzie po śmierci do miejsca, które Jezus nazywa Hadesem i będzie tam oczekiwać sądu Boga...
Hindusi uważają, że istnienie człowieka to nieustanny cykl narodzin i śmierci, który kończy się zjednoczeniem z bogiem Brahmanem. O tym, jakie ciała przyjmujemy, decyduje karma. Im lepsza osoba, tym większe szanse na doskonalszy byt i wreszcie całkowite oczyszczenie - synonim wiecznego spokoju. Podobnie jest w buddyzmie. Jedyna różnica to zmienność duszy, która potrafi dostosować się do kolejnych wcieleń.
A jakie jest twoje zdanie na temat śmierci? Co po śmierci dzieje się z duszą?


RE: Dusza a śmierć - wena - 07-12-2013

Zgadzam się z twierdzeniem Hinduistycznym. Po owej śmierci idzie się do astrala tam twe ciało astralne rozkłada się na elementy i to jest pojęcie czyśćca w chrześcijaństwie. Kiedy owe ciało astralne się rozkłada przeżywamy emocje z tym związane. Rozkłada się na początku raczej element ziemi, wody, powietrza, ognia, jakoś tak. Na końcu zostajemy tylko z ciałem mentalnym. I jest reinkarnacja, albo połączenie z bogiem.


RE: Dusza a śmierć - Sareth - 07-12-2013

Nie wierze w boga ani jakikolwiek raj, właściwie nie jestem pewnym, czy w ogóle wierze w to, że człowiek ma dusze. Moje obecne przemyślenia co do śmierci strasznie mnie przerażają, ponieważ uważam, że po śmierci jest po prostu koniec, nic, pustka. Jeśli jednak się mylę chciałbym, żebym po śmierci zamienił się w jakąś istotę materialną, która mogłaby żyć w świecie ludzki i wpływać na nich, albo niech już tam będzie ten raj, tylko aby nie było końca, cokolwiek co sprawi, że przestane uważać, że życie to całkowity bezsens, które po śmierci i tak zapomnimy.

@Ka†harsis - bardzo chętnie spróbowałbym tego ramenu. Oczko


RE: Dusza a śmierć - Wolk - 10-12-2013

Strasznie "chrześcijańskie" te wasze wyobrażenia o duszy i śmierci. Język
A może tak wyzwolić się w końcu z tego paradygmatu, i spojrzeć na to wszystko w inny sposób?
Niekoniecznie judeo-chrześcijanski? :D
http://gothiskandza.blogspot.de/2013/11/o-germanskiej-antropologii-teologicznej.html


RE: Dusza a śmierć - Binah - 10-12-2013

Hy, hy... Nawet tutaj. Język

Biorąc na logikę, to ten paradygmat, który Wolku podałeś wiąże się z określonym systemem wierzeń, a przecież nie da się tego uznać, nie będąc wyznawcą tego systemu.
To może niech każdy będzie w takim paradygmacie, jaki mu pasuje.


RE: Dusza a śmierć - Havrana - 10-12-2013

Da się. Dlatego, że ten system jest natywnie europejski, nie jest bliskowschodnim importem. Jest w pewnym sensie uwarunkowany genetycznie. Większość ludów Europy, łącznie z pozostającymi pod mocnymi wpływami małoazjatyckimi Grekami postrzegało psychofizycznoduchową koncepcję człowieka wieloelementowo. Sztywny podział na czysto materialne ciało i niematerialną, ożywiającą je duszę to koncepcja pozaeuropejska. Podobnie jak ten na dobre bóstwo i jego przeciwnika. Można poszczególne elementy nazywać inaczej, ale jednoelementowa, nieśmiertelna "dusza", przenosząca jednocześnie świadomość to koncepcja obca Europejczykom do momentu chrystianizacji.

Jeśli ktoś lubi tkwić w paradygmacie, który w europejską kulturę wniosła obca Europie religia, od której większość dyskutantów się odcina lub bezrefleksyjnie przyjmować, jak czyni to ezoteryka - elementy powyciągane z najróżniejszych wzajemnie sprzecznych systemów, bez zastanowienia się, w jaki sposób dany pogląd wynika z konstrukcji całości systemu, z którego został zapożyczony - świadczy to tylko o tym, że lubi iść na łatwiznę. Takie "duchowe" lenistwo.


RE: Dusza a śmierć - Sorrio Mortiaris - 11-01-2014

Zawsze zastanawiałem się nad systemem, w którym wszystko co nas otacza jest, jakiegoś rodzaju "symulacją".

Dusza przybiera ciała, by zdobyć doświadczenie i rozwinąć się, przez to często różni ludzie dążą do różnych celów, są na innym etapie rozwoju "duchowego". Dusze, które rozwiną się dostatecznie, dołączają dopiero do "grona godnych" w tworzeniu wszechświata.
Gdzieś indziej mogą jednak istnieć jeszcze inne skupiska, konkurujące lub mniej zżyte z nami. Coś w rodzaju większej, dużo większej wersji naszego organizmu, tyle , że perfekcyjnego i nieśmiertelnego.
Jakbyśmy wszyscy byli cząstką jednego z światów rozwijających się równolegle. Spora głębia, ale myślę, że mnie zrozumiecie. :D

Teoria wydaje się dziwna, ale cóż, takie już uroki tworów mojej łepetyny. :D


RE: Dusza a śmierć - Viktor - 11-01-2014

Po śmierci ludzie wyznający jakichś bogów (i przy tym dbający o ich stan energetyczny xP-modlitwy) idą np w przypadku Jahwe (booogaty w energię wyznawców-spore możliwości) do tego całego RAJU.
Osoby wyznające hinduizm oczywiście się zreinkarnują, a ja po śmierci zostane bogiem i zakasuje Jahwe. xP


RE: Dusza a śmierć - Ismena - 12-01-2014

(07-12-2013, 01:27)anoli napisał(a): Czym jest dla was śmierć?
Biblia naucza, że jesteś duszą nieśmiertelną. Twoja dusza jest wieczna i będzie żyć zawsze. (...)
Hindusi uważają, że istnienie człowieka to nieustanny cykl narodzin i śmierci, który kończy się zjednoczeniem z bogiem Brahmanem. O tym, jakie ciała przyjmujemy, decyduje karma. Im lepsza osoba, tym większe szanse na doskonalszy byt i wreszcie całkowite oczyszczenie - synonim wiecznego spokoju. Podobnie jest w buddyzmie. Jedyna różnica to zmienność duszy, która potrafi dostosować się do kolejnych wcieleń.
A jakie jest twoje zdanie na temat śmierci? Co po śmierci dzieje się z duszą?
Z tym się zgodzę. Każdy trafia tam, gdzie sobie "zasłuży" za życia, nazewnictwo jest bez znaczenia. Uważam, że każdy bez względu na to czy jest wierzący w Boga czy nie, po śmierci ląduje w czymś w rodzaju "poczekalni- czyśćca." Śmierć jest dla mnie faza kończącą kolejny etap, jest transformacja. Dusza jest nieśmiertelna. Jeśli chodzi o fizyczne umieranie, oddzielenie duszy od ciała, to jest dłuższy proces.


RE: Dusza a śmierć - Viktor - 12-01-2014

A wie ktoś skąd umarli biorą energie do życia? Przecież na pewno niektórzy ją pobierają.