![]() |
|
Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Magia (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Dział: Pytania i problemy (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? (/showthread.php?tid=4054) Strony:
1
2
|
Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Hydrus - 25-12-2013 Witam! Jak w temacie, może tarcza lub amulet tylko jakie, macie jakieś pomysły? RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Irbis - 25-12-2013 Może po prostu nie przystąpić do niego ? A jeszcze nie napisałeś, o co dokładnie chodzi. Czy chcesz się chronić przed namaszczeniem twojego czoła przez biskupa krzyżmem świętym (co skutkuje nałożeniem pieczęci ducha świętego), czy nie chcesz po prostu przystąpić do bierzmowania, ale idziesz, bo tak robią wszyscy, albo jesteś zmuszany przez rodziców. Napisz coś więcej. RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Irbis - 25-12-2013 Najłatwiej jest podziękować i powiedzieć nie, niż kombinować coś magicznie. Zawsze możesz porozmawiać na spokojnie z rodzicami i wytłumaczyć im, że zdecydowałeś się, że nie chcesz iść do bierzmowania, a gdy zmienisz zdanie to zawsze możesz bierzmowanie przyjąć. Jako obywatel III RP masz prawo do wolności wyznania... W zasadzie prawo jest, ale jest też drugie które mówi, że rodzice mają prawo wychować dziecko w swoich uznaniach i przekonaniach religijnych... Ale pamiętaj, to ty ostatecznie decydujesz o swoim życiu, na tym polega wolna wola. ![]() A rytuały zawsze można jakieś stworzyć. RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Nesse - 25-12-2013 Wysadź kościół.
RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - FEBRa - 25-12-2013 (25-12-2013, 01:46)Nesse napisał(a): Wysadź kościół.O ile ten pomysł wydaje się ciekawy, ja bym spróbował inaczej. Osobiście, przed tym jak miałem przyjąć bierzmowanie obcowałem z demonami (nieważne jaka to sprawa). W każdym razie biskup nie dotknął mnie, powiedział jedynie tą formułkę i kazał iść dalej, patrząc na mnie jak na diabła xD RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - herkules - 25-12-2013 Przecież, drogie dziecko, nikt cię na siłę do tego kościoła nie zaciągnie. Mówisz nie bo nie i kropka - wolna wola. Ja nie mam bierzmowania, ponieważ nie chciało mi się po lekcjach chodzić do kościoła. Z perspektywy czasu uważam to za dobry wybór. Istnieje słowo waż? Przed kropką nie ma spacji, jak przed każdym znakiem interpunkcyjnym. Pamiętaj o przecinkach. - Yas RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Súil - 25-12-2013 Herk, jak ma rodziców tradycjonalistów, to nie będzie to takie proste. P: Nie każdy jest w stanie znieść codzienne awantury przez x czasu i inne tego typu rzeczy. Można próbować załatwić to z jakimś księdzem, który jest w porządku, żeby przekonał familię, że osoba "nie jest gotowa", ale i to może nie wystarczyć. *lol* nic - Śri Oficer Rekursji - 26-12-2013 całkiem nic RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - konidziu - 26-12-2013 Dobrze prawi polać mu, a ja jeszcze dodam ze swojej strony, iż dzięki bierzmowaniu masz dodatkowe bonusy, że tak to ujmę, a jedyny minus bierzmowania to to, że musisz stać i czekać, aż jakiś stary dziadek posmaruje ci czoło olejkiem, który śmierdzi straszliwie i to jedyny minus. RE: Jak uchronić się przed bierzmowaniem? - Evander - 26-12-2013 Amorte, (26-12-2013, 20:53)kangur napisał(a): Czegoś tu nie rozumiem. Olimpia bardzo długo zajmuje się i bada magię, tak samo np. Konidziu dąży do prawdy. Każdy z was uważa co innego chociaż magia jest uniwersalna więc prawda powinna być TYLKO jedna. To jak to jest w rzeczywistości?Przytoczę ci pewną bajkę odnośnie tego. =========================================== The Blind Ones and the Matter of the Elephant Beyond Ghor there was a city. All its inhabitants were blind. A king with his entourage arrived near by; he brought his army and camped in the desert. He had a mighty elephant, which he used in attack and to increase the people's awe. The populace became anxious to see the elephant, and some sightless from among this blind community ran like fools to find it. As they did not even know the form or shape of the elephant they groped sightlessly, gathering information by touching some part of it. Each thought that he knew something, because he could feel a part. When they returned to their fellow-citizens eager groups clustered around them. Each of these was anxious, misguidedly, to learn the truth from those who were themselves astray. They asked about the form, the shape of the elephant: and listened to all that they were told. The man whose hand had reached an ear was asked about the elephant's nature. He said: 'It is a large, rough thing, wide and broad, like a rug.' And the one who had felt the trunk said: 'I have the real facts about it. It is like a straight and hollow pipe, awful and destructive.' The one who had felt its feet and legs said: 'It is mighty and firm, like a pillar.' Each had felt one part out of many. Each had perceived it wrongly. No mind knew all: knowledge is not the companion of the blind. All imagined something, something incorrect. =========================================== |