![]() |
|
Pozdrawiam - Wersja do druku +- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl) +-- Dział: Witchcraft (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Poznajmy się (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Wątek: Pozdrawiam (/showthread.php?tid=4877) Strony:
1
2
|
Pozdrawiam - Scorpiones - 21-03-2014 Czołem Słowem wstępu napiszę, że zarejestrowanie się i zakotwiczenie na tym forum nie było kwestią 15 minut. Przeglądałem różne fora obecnie tworzące internetowe społeczności ezoteryczne i po zebraniu wstępnego wywiadu ostatecznie zdecydowałem się na Witchcraft. Istotą wahania się przed podjęciem decyzji jest niechęć do trolli, offtoperów i spamerów wyrobiona na podstawie wcześniejszej współpracy z kilkoma forami. Co starsi zapewne znają i pamiętają np. ‘Trydium’ i ‘Nową Krew’ . Mam 25 lat, i dość burzliwą przeszłość. Zacznę od tego, że najpierw studiowałem Fizjoterapię, uzyskałem stopień licencjata, ale na tym zakończyłem tą ścieżkę. Narodziły się ambicje i głód sukcesu. Poprawiałem maturę i dostałem się na Analitykę Medyczną. To wciąż było za mało. Poprawiałem znowu. Tym razem dostałem się na Farmację. Głód został zaspokojony, a moje życie które tak staram się naprawić i wynieść na inny poziom w końcu zaczyna nabierać rumieńców. Jak wspomniałem wcześniej miałem już do czynienia z ezo-society w przeszłości. Od małego lubiłem fantastykę, mangę, anime itp. Ale traktowałem to jako odskocznię od szarego życia. Dopiero jakoś w wieku 16 lat miałem swój pierwszy świadomy kontakt z ezo. Jestem Skorpionem zodiakalnym i utożsamiam się z jego cechami oraz z żywiołem, czyli wodą. Jak powiedział wielki niepokonany Bruce Lee: “Don'tget set into one form, adapt it and build your own, and let it grow, be like water.Empty your mind, beformless, shapeless — like water. Now you put water in a cup, it becomes the cup; You put water into a bottle it becomes the bottle; You put it in a teapot it becomes the teapot. Now water can flow or it can crash. Be water, my friend.” Zaczęło się od treningów Ju-Jitsu i Judo. Zajęcia prowadził wspaniały człowiek, mój najlepszy trener w życiu i obecnie przyjaciel, który oprócz wycisku fizycznego otwierał nam horyzonty samoświadomości własnego ciała. Ćwiczenia oddechowe, układy, medytacje, oszukiwanie umysłu. Sytuacja zaczęła nabierać tempa kiedy podczas pewnego zjazdu rozmawialiśmy o alternatywnych metodach leczniczych. Pan T(tak nazwę go dla wygody) zaczął nam opowiadać o Reiki i odmiennych stanach umysłu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Zacząłem dużo czytać i przy każdej nadarzającej się okazji, poruszałem te intrygujące mnie tematy. Szczęśliwie dla mnie pan T nie miał nic przeciwko tym rozmowom, a wręcz widząc nadarzającą się okazję do pogadania korzystał z niej. Po jakimś czasie mr. T zapoznał mnie ze swoim znajomym który zajmował się szamanizmem i dużo podróżował po świecie. Facet był na każdym kontynencie. Dzięki niemu miałem sposobność dowiedzieć się więcejo szamanizmie i Voo Doo. Nakręcony i oczarowany, spijałem każde słowo z jego ust, niby z wyroczni. Ale to mi nie wystarczało. Zacząłem ćwiczyć. Wykonałem swoje pierwsze rekwizyty. Pierwsze rytuały. Pierwsze fiaska i pierwsze sukcesy. Pojawiły się pierwsze rozterki natury moralnej i etycznej. Moja mentalność stała się w tym momencie w obliczu natłoku tych wszystkich nowości plastyczna, i wręcz wołająca o restrukturyzację. Kolega pana T wyjaśnił mi wtedy, że jest to jeden z pierwszych milowych kroków na drodze rozwoju duchowego i rozwinięcia swojego wnętrza. Podniecenie sięgało zenitu i niemal słyszałem w głowie… „its happening” Każdy następny rok oprócz rozwoju w innych dziedzinach życia, był kolejnym krokiem w ezo. Po Voo Doo i Szamaniźmie, pojawiła się fascynacja samym OOBE i LD. Im bardziej coś było niematerialne, i im bardziej dotyczyło astralu, tym bardziej mnie pociągało. Zapałałem wręcz na pewien czas awersją do wszystkich swoich narzędzi i rekwizytów, przeświadczony że są zbędna, a nawet szkodliwe, bo ograniczające. Przyszedł taki dzień w którym usłyszałem nazwisko Crowley. Padło kilkakrotnie w trakcie rozmowy z nowo poznanym ezoterykiem. Opowiedział mi o Magii Chaosu, Thelemie, Hermetyźmie i ‘innych fraterach’. Kolejny szok. ‘Czyń wolę swoja, ona prawem jest’. Pierwsze Sigile. Stworzenie Serwitora. Długie rozmyślania na temat idei godform i archetypów. W między czasie przewinął się gdzies kurs Reiki, ukłon po raz kolejny w stronę pana T za to, że tak pamięta o swoich uczniach. Goecji nigdy nie praktykowałem, miałem co prawda gdzieś materiały o tym, ale mój nos zawsze mówił mi w tej kwestii ‘gotta move out Man!’ Magia enochiańska. Jeśli ktoś kiedykolwiek recytował zew enochiański lub słyszał go na żywo, ten wie o czym mowa. Coś niesamowitego. Mówię tu o wrażeniu jakie przy tym powstaje. Z czasem odkryłem w sobie predyspozycje do pracy głównie w systemie chaosu. Moją zaletą od zawsze był fakt, że mam wysoko rozwiniętą empatie i inteligencje emocjonalną. Wczuwam się we wszystko co robię, i nie mam problemów z przeniesieniem swojej uwagi z jednej rzeczy na drugą bez utraty koncentracji. Sądze, że to kwestia uwarunkowania i sztuk walki. Bardzo pomogły mi w wykształceniu dobrego gruntu pod ezo. Niemniej przyszedł rok jak mniemam 2010, w którym to została przełamana moja własna bariera pod tytułem: „Jest magia – nie ma UFO, jest UFO – nie ma magii”. Przez bardzo długi czas nie potrafiłem pogodzic tych kwestii ze sobą. Znosiły się. Byłem zbyt ograniczony i uparty żeby zaakceptować coś co już podświadomie anihilowałem. W przełamaniu tego impasu, pomogły mi napływające od rozmów z przyjaciółmi teorie spiskowe. Ilumianci, Masoni, Templariusze, NWO itp… Zabawne ile razy światopogląd może lec w gruzach. Ale pokrzepiające jest to jak szybko potrafi się podnieść, zmienić i zrekonstruować. W pewnym momencie, na pewnym etapie jednoczesnego rozwoju kariery naukowej, i doświadczeń ezoterycznych zrozumiałem, że mamprzed sobą – wait for it – YING&YANG. Dwie skrajnie ambiwalentne dziedziny, które im bardziej zbliżają się do siebie i im bardziej zaczynają synergizować, tworzą spójną całość. Są wszelkimi zasadami i prawami życia oraz świata…. Liczę na znalezienie tu wciąż brakujących elementów układanki, której podjąłem się uzupełnić. Tym samym mam zamiar pomóc rozwinąć skrzydła tym którzy prawdziwie myślą i poszukują odpowiedzi nie tylko rozumemale i sercem. W zasadzie to mógłbym się jeszcze bardziej rozpisać, ale sądze, że to aż nadto. Podsumowując. Systemem w którym pracuję jest magia chaosu. Ale pod względem filozofii, przyczynowości działań i logiki ichinterpretacji jestem - alchemikiem. Łącze ezo i naukę, oraz postrzegam je jako spójną całość. Pozdrawiam, Scorpiones RE: Pozdrawiam - Scorpiones - 21-03-2014 Dziękuje za powitanie Ebrielu. Gwoli ścisłości - nie powróciłem. Nigdy nie zawiesiłem tych poglądów, pasji i... w sumie to sensu życia. Ezo się jest, albo nie. Z premedytacją unikałem po prostu społeczności internetowych przeświadczony o ich toksyczności. Ale okoliczności się zmieniły, i postanowiłem sprawdzić jak bardzo znowu jestem w błędzie.
RE: Pozdrawiam - Olimpia - 21-03-2014 Tak też się zastanawiałam właśnie, kiedy napiszesz. xD Myślę, że będzie Ci tu wygodnie. :-) Witaj w rodzinie, mam nadzieję, że zostaniesz na dłuuuuugie lata. :-) RE: Pozdrawiam - Diego - 21-03-2014 Scorpiones, witam. Mam szczerą nadzieję, że będziesz czuł się tu, między nami, dobrze i oczywiście znajdziesz tu wiedzę, której będziesz potrzebował.
RE: Pozdrawiam - Scorpiones - 21-03-2014 Dziękuje za powitanie Olimpio i Diego. Czy na lata, zobaczymy. Jak się rozkręce to sami mnie wygonicie. Jestem zbyt narcystycznym sceptykiem. Oczywiście jak każdy narcyz jestem nieomylny, więc sama rozumiesz. ![]() Dubito ergo cogito, Cogito ergo sum. RE: Pozdrawiam - Olimpia - 21-03-2014 Wiem. :-D Wiedziałam też, że jesteś skorpionem ale sądziłam, że masz żywioł ziemi a nie wody. :-) I zaskoczyła mnie empatia. Cóż masz tajemnicza energie co mnie zafascynowało. To przez Ciebie dziś zamiast napisać o świadomosci miejsc, napiasałam w dziale dla wtaj o różdżkach z kości. xD RE: Pozdrawiam - SorrorNesse - 21-03-2014 Ale fajna mordka. Hail najpiękniejszej, mam nadzieję, że dasz radę... 23 RE: Pozdrawiam - Sorrio Mortiaris - 21-03-2014 Witaj, życzę powodzenia. RE: Pozdrawiam - kozioł - 22-03-2014 Witaj. RE: Pozdrawiam - Sorrio Mortiaris - 22-03-2014 Finn, coś Ty kurwa brał? O.O TEŻ CHCE!! Ale słowo na k mogłeś sobie darować. ~ Doce. Doce, chyba coś Ci się stało ostatnio, mnie? Za przekleństwa Winić? O.O |