Witchcraft - Forum ezoteryczne
Zwierzeta w snach - Wersja do druku

+- Witchcraft - Forum ezoteryczne (http://witchcraft.com.pl)
+-- Dział: Umysł (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Dział: Stany Świadomości (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+---- Dział: Sen (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=104)
+----- Dział: Interpretacja snów (http://witchcraft.com.pl/forumdisplay.php?fid=338)
+----- Wątek: Zwierzeta w snach (/showthread.php?tid=670)

Strony: 1 2 3


Zwierzeta w snach - Amber - 07-10-2012

Tak się złożyło, że ostatnio w kilku rozmowach forumowych przewija się temat Zwierząt więc myślę, że warto zahaczyć o sny. Jak już pisałam- w moich snach dość często pojawia się pies-wilk dużo większy niż te w realu i pełni on role jakby towarzysza podroży. Porozumiewa się ze mną w myślach... patrząc w jego oczy odnoszę wrażenie jakbym słyszała co mówi. Dawniej śniły mi się konie, koty (zwykle oznaczały fałszywych ludzi oraz kłopoty) a nawet byk (starcie z przeciwnikiem). Kilka razy przyśniły mi się kury (symbol dostatku) i kogut (dominacja męska). Jednym z ciekawszych symboli była kobra leząca zwinięta na moich kolanach, siedziałam a ona położyła głowę na moich rekach, była łagodna. Ps. Jak sobie coś przypomnę to dopisze. Ciekawa jestem waszych snów o zwierzętach więc piszcie. :)


RE: Zwierzeta w snach - konidziu - 08-10-2012

Hmm, sny o zwierzętach, hmm zastanówmy się... Zazwyczaj jak mi się już śni jakieś zwierzę, to martwe (coś w stylu zoombie z filmów, lecz ze zwierząt zazwyczaj pies) i to coś chce mnie zagryźć. Eh, po prostu zwierzęta mnie nie lubują w moich snach.


RE: Zwierzeta w snach - Shaira - 08-10-2012

Mnie się w dzieciństwie śniło bardzo często że od strony domu goni mnie wielki wąż (raczej nie jadowity tylko dusiciel) a ja uciekam przy zachodzie słońca w stronę lasu (nadal nie rozumiem tego snu). Ogólnie to zwykle coś w stylu gad/płaz (nie pamiętam dokładnie, ale nigdy nie były to jaszczurki/żaby) było wobec mnie wrogie. Natomiast w snach było sporo sympatycznych (znaczy budzących zaufanie) ptaków, psów/wilków, różnych jeleniowatych (nie pamiętam dokładnie) i innych zwierząt których każdego nie pamiętam. A jak się już śniły to te dobre: gdzieś prowadziły/ stały kawałek od mnie i patrzyły mi się w oczy jakby miały coś powiedzieć/gdzieś prowadziły, a te złe (w moim odczuciu choć faktycznie nic do nich nie mam) mnie goniły/dusiły samym sobą i inne.


RE: Zwierzeta w snach - Olimpia - 08-10-2012

To się zdarza... Zwierzaki też mają duszę.


RE: Zwierzeta w snach - Shaira - 08-10-2012

Jeżeli chodzi o koty to niedawno miałam zabawne przeżycie: młody kot mówił do mnie bezgłośnie z odległości 2m ruszając pyszczkiem (pomimo że jako dziki kot zawsze zwiewa na widok człowieka w okolicy 10m.) Szkoda że go nie rozumiałam.


RE: Zwierzeta w snach - Amber - 09-10-2012

Shaira :) wąż we śnie w twoim przypadku oznacza osobę, która w życiu "depcze ci po pietach" swoimi intrygami próbując skomplikować pewne sprawy. Inne ptaki czy zwierzęta przyjazne to forma opieki duchowej. Konidziu :) groźny pies w snach to zapowiedz dokuczliwej choroby lub zdrady osoby, którą uważasz za przyjazną. Pozdrawiam. :)


RE: Zwierzeta w snach - Shaira - 09-10-2012

Zważywszy na czas w którym mi się to śniło (przed rozpoczęciem nauki w podstawówce i kilka początkowych jej klas) mogę powiedzieć że była to zapowiedź mojej udręki której miałam doznać od rówieśników (i nie tylko) więc zapewne się zgadza. :)


RE: Zwierzeta w snach - konidziu - 09-10-2012

Hmm, raczej bym stawiał na chorobę, niżeli na zdradę, bo krótko powiedziawszy nie ma mnie kto zdradzić. Eh, dobra, czyli muszę poszerzyć nieco zakres mojej apteczki. Tyle, że o tej porze roku bardzo trudno o dobrej jakości świeże zioła.


RE: Zwierzeta w snach - Amber - 28-10-2012

Biały Tygrys :) hm.... kojarzy mi się z tygrysami, które hodują mnisi w Tybecie, są tam uważane za "święte". Może "biały tygrys" to twoje "zwierze mocy". :)


RE: Zwierzeta w snach - Amber - 20-01-2013

Miałam ciekawe sny tej nocy, ale szczególną uwagę zwróciłam na sen z Delfinami, które śniły mi się pierwszy raz w życiu. Dwa piękne z którymi pływałam, bawiły się ze mną, były cały czas blisko, porozumiewałam się z nimi za pomocą myśli. A co na to Sennik? "DELFIN - pojawienie się we śnie delfina należy traktować jako dobry omen. Delfin jest symbolem powodzenia i sukcesu, a przede wszystkim szczęścia. Inne znaczenie snu o delfinie wiąże się ze sprawami ducha, które pociągają cię bardziej niż sprawy materialne. Taki sen to znak, że szukasz sensu życia w mistycyzmie i magii. Masz skłonność, nie do końca uświadomioną, by wierzyć w rzeczy, których nie potrafisz pojąć. Wydaje ci się, że choć sprzeczne z wszelką logiką, są odpowiedzialne za sytuacje w jakiej się znajdujesz. Próbujesz szukać rozwiązania problemów życiowych za pomocą ezoteryki." W szerszym opisie zaznaczono że - "gromada delfinów oznacza niebezpieczeństwo i należy być ostrożnym". ** A co do mnie, to się w sumie zgadza, z małymi poprawkami- nie nadużywam słowa "szczęście", bo to dla mnie pojecie względne, wolę myśleć, że jest "dobrze." Sprawy ducha staram się równoważyć z materialnymi, bo życie tego wymaga. Magia nie jest dla mnie jedynym sensem życia, mistycyzm owszem pociąga mnie. Ezoteryka jest pomocna życiowo. Istotnie, wierze w rzeczy, których nie sposób ogarnąć rozumem. Dlaczego? Hm... bo tak czuję i to jedyne wytłumaczenie. :) Źródło- "Sennik" Eili Goldberg.