|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
|
Słońce - XIX (nr.19)
|
|
| Autor | Wiadomość |
Olimpia
...![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Liczba postów: 5,282 Dołączył: Sat Sep 2012 Reputacja: 97 Płeć: Kobieta Znak Zodiaku: Wodniś ^^ Praktykowany rodzaj magii: Magia Naturalna Podziękowania: 680
Podziękowano 606 razy w 578 postach |
|
||
| 24-11-2012, 12:41 |
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



To karta mówiąca o szczęśliwym związku, pięknie, optyniźmie, twórczości, kreatywności, honorze, radości, szczęściu, przyjaźni, sukcesie, pojednaniu, dobrym stanie zdrowia, bezpośredniości, przepowiada bądź informuje o ciąży, urodzeniu zdrowego dziecka i sławie (wszak to wielkie, potężne, oślepiające Słońce).
Więc jak ma się ciężki okres czy kryzys to widząc tą kartę możemy być pewni poprawy, zmartwychwstania, jednocześnie Słońce nawołuje do rozwoju i szanowaniu siebie i otoczenia, na wielu taliach narysowane jest dziecko bądź na ogół dzieci chłopiec i dziewczynka - bawiący się nago w promieniach słońca - nie bez powodu to właśnie dzieci najlepiej obrazują nam kartę Słońca bo właśnie dziecko jest takie czyste, niewinne, radosne, bezpośrednie i bezwarunkowo akceptuje i kocha jak Słońce, niestety dziecko ma też cechy naiwności i zbytniej ufności. Zwróćmy uwagę jeszcze na jedną bardzo ważną rzecz a mianowicie na taliach dzieci są na ogół różnego koloru skóry - jest to odniesienie to harmonii pomiędzy dniem a nocą, Słońce wschodzi i zachodzi. Wielu pewnie powie że dzieci są słabe... Nie, nie są.
Kapujecie? Taka wieczna młodość Miłości, wiecznie świeża miłość że nawet po 20 latach się trzymają za ręce, kochają się, wspierają razem, okazują sobie względy itp.
Albo jest zakochany, zależy od kart sąsiednich.
Mówi o pesymizmie, oślepieniu, rozczarowaniu, zawodzie, brutalności, niemożliwości zaczęcia czegoś od początku, wypaleniu, niemożliwości wyswobodzenia się ze swojego strachu i lęków, o prześladowaniu przez przeszłość, samouwielbieniu, mówi o rozwodzie, rozstaniu się partnerów, egoizmie, niepowodzeniach, niskiej samoocenie... Może oznaczać że ktoś lubi robić nam na złość (bądź my sami lubimy robić na złość innym), jest fałszywy, udaje życzliwego, wciąga nas w swoją grę i przekonuje do swoich racji. Może też mówić o człowieku, który nie ma przyjaciół, źle mu się wiedzę, małżeństwo to jedna wielka ruina (lub do niej dąży), czuje się samotny, nieakceptowany choć się może to tego nie przyznać i udawać szczęśliwego... Typ o którym mowa może całkowicie nie umieć gospodarować kasą i rozwalać ją albo trzymać skąpo i żałować złamanego grosza. Tak czy siak to wszystko doprowadza do tego iż wiekiem staje się coraz bardziej zgorzkniały...