Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Umysł › Parapsychologia › Miejsca i zjawiska paranormalne
Duchy Autostopowicze

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Duchy Autostopowicze
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,281
Dołączył: Sat Sep 2012
Reputacja: 97
Płeć: Kobieta
Znak Zodiaku: Wodniś ^^
Praktykowany rodzaj magii:
Magia Naturalna

Podziękowania: 679
Podziękowano 606 razy w 578 postach
Post: #1
Duchy Autostopowicze
Po raz pierwszy usłyszałam o nich, kiedy miałam 9 lat. Czytałam historie o duchach we "Wróżce". Byłam tym rodzajem duchów zafascynowana i zostało mi to do dzisiaj. ^^

Autostopowicze to duchy, które zginęły w wypadku samochodowym na autostradzie. Najczęściej nie wiedząc w ogóle, że nie żyją, wciąż próbują powrócić do domu łapiąc stopa.
Autostopowicz nigdy nie może pokazać się swojej rodzinie - duch, łapiąc stopa i wciąż pozostając zmaterializowanym, zużywa tak dużo energii, że znika, zanim jeszcze dotrze do domu albo tuż przed swoimi drzwiami...

Opowiem wam dwie historie. Tą, którą opiszę jako pierwszą, czytałam tylko raz, kiedy miałam 9 lat, ale mimo to wciąż ją pamiętam. ^^
No więc koleś sobie jechał autostradą i zobaczył piękną, czarnowłosą, młodą kobietę. Zatrzymał się i wziął ją na stopa. Była dziwna, ale wesoła i dobrze mu się z nią rozmawiało. Kiedy zatrzymał się przed jej domem, dziewczyna wyszła z samochodu i poszła w kierunku domu. Wtedy facet zauważył, że zostawiła u niego szal. Uznał, że to świetny pretekst, aby znów ją zobaczyć.
Wraca wiec nazajutrz i otwiera mu starsza kobieta, wcale nie zdziwiona tym, że facet pyta o córkę, nieżyjącą już od kilku lat. Pokazuje facetowi zdjęcia dziewczyny przepasane żałobną wstęgą... Mówi, że często ktoś ją odwiedza i pyta o swojego autostopowicza i że jej córka zginęła w wypadku samochodowym.

Kolejny przypadek. Facet widzi na drodze dziewczynę, bierze ją na stopa, dziewczyna podaje adres i rozmawiają. Facet dowiaduje się, że dziewczyna niebawem będzie brała ślub.
W pewnym momencie dziewczyna znika z samochodu. Zaniepokojony facet myśli, że uciekła. Myśli, że pójdzie zatem pod wskazany adres, aby to wyjaśnić. Otwiera mu matka tej dziewczyny i mówi, że jej córka zginęła w wypadku trzy dni przed swoim ślubem i od tamtej pory ciągle próbuje wrócić do domu...

Wszystkie takie historie są praktycznie takie same, zmienia się tylko autostopowicz, kierowca i czasem szczegóły, np. czasami ginie coś kierowcy z samochodu, a potem znajduje to na grobie autostopowicza.

Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).

-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-01-2014, 13:09
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 341
Dołączył: Sat Sep 2012
Reputacja: 13
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku: Baran
Praktykowany rodzaj magii:
.............................

Podziękowania: 5
Podziękowano 10 razy w 11 postach
Post: #2
RE: Duchy Autostopowicze
Ja chyba spotkałem parę lat temu takiego ducha.
Jakieś parę lat temu wracałem rowerem po pijaku z imprezy. :E Nie byłem tak zdewastowany jak zwykle więc rowerem jechałem normalnie, nawet bez trzymanki. Jadę sobie i podziwiam księżyc bo wtedy była pełnia, księżyc był czerwony i jakiś większy niż zazwyczaj. Nagle na poboczu drogi stoi facet, to był już bardzo późny wieczór. W okolicy nie było domów. Wiec podjeżdżam do niego rowerem, patrze się na niego, takie puste spojrzenie, miał jeszcze no. Jest ta chwila kiedy nikogo nie ma i się patrzy na siebie nawzajem, no to ja nawet przejeżdżając obok wypaliłem z siebie klasyczne "dobry wieczór".
No i ten mi odpowiedział i sobie jadę dalej ucha-chany do domu. Następnego dnia pamiętam znowu sesje robiłem ze znajomymi i opowiadam im jak jakiegoś gościa spotkałem na poboczu, bo mi się dziwny wydał a oni pytają się gdzie? No to ja im odpowiadam że w konkretnym miejscu. A oni że tam właśnie wypadek się zdarzył. No i potem mi się skojarzyło. Nie wiem czy gościu był duchem czy nie, po prostu wieczorem jakiś facet na poboczu drogi stoi wydaje się to dziwne. Jeszcze mój dziadek potwierdził relacje znajomych, że w tym konkretnym miejscu zdarzył się wypadek.

Nadużywasz spójnika "i". - Vene

"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2014, 22:22 {2} przez Veneficus.)
13-01-2014, 20:37
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:


  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.