Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Magia › Podstawy Magii
Magia i trochę "moralnych bzdetów"

Strony (2): « Wstecz 1 2
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Autor Wiadomość
XapHap Offline
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: Wed Sep 2015
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #11
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Evander, wiesz, też myślałem tak masę czasu, naprawdę przez początkowych 6 lat praktyki myślałem dokładnie tak samo. Czemu w ostatnich latach się to u mnie zmieniło- zabij, nie wiem :D Nie miałem kontaktu z nikim kto by mnie "umoralniał", nadal robię masę "niemoralnych rzeczy", ale coś w głębi mnie samego mówi mi że to co napisałem jest słuszne... Naprawdę nie wiem czemu tak myślę, skoro przez większość czasu myślałem na odwrót. Nie czuję się przez to słaby, i nie czuję się jakoś zagrożony przez osoby które nie podzielają tego typu myślenia. Nie wiem...po prostu czuje że tak jest ok.

Mówisz że ludzie są zwierzętami- spoko, ludzie są zwierzętami, ale nie tylko zwierzętami. Człowiek tym różni się od zwierząt że widzi piękno. Ma zmysł estetyczny, potrafi się zachwycić, to świadczy o jego przewadze świadomościowej nad zwierzętami. Przewaga świadomościowa daje większe pole o manewru,ale to także odpowiedzialność, odpowiedzialność za własne czyny. Im jesteś wyżej, musisz nauczyć się myśleć rozważnej. Co z tego że masz możliwości? Czy to usprawiedliwia cię przed rozpieprzaniem wszystkiego wokół?

Pomoc w Rytach ( PV)
Masz problem? Jak znajdę czas i chęci może pomogę...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2015, 21:43 {2} przez Plague Doctor.)
16-09-2015, 10:58
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 1,110
Dołączył: Mon Sep 2012
Reputacja: 74
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 93
Podziękowano 369 razy w 219 postach
Post: #12
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Amorte,

(16-09-2015, 09:28)Imperatrix napisał(a): Ja wychodzę z założenia, że jak coś robić, to będąc w pełni świadomą konsekwencji, jakie mogą mnie czekać. Do czegoś ta magia przecież jest, tak? A siedząc na duspku i pierdzieląc puste frazesy niczego nie osiągnę. Mam coś zrobić - robię to, koniec kropka. I nie ma, że będę się przed sobą czy kimś innym tłumaczyć ze swoich czynów. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać swoich działań. Również, kitu sama sobie wciskać nie będę.

Tak samo jest z wszelkimi innymi działaniami magicznymi - podstawa, to szczerość wobec siebie.
Dokładnie o tym mówię. Magia jest *po coś*.
Jeżeli ktoś nie ma odwagi z niej korzystać, to nie korzysta, po prostu.

Prawda jest taka, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.


Cytat:Do niedawna, wmawiałam sobie, że robienie rytów miłosnych, to skrajna głupota i że takie to krzywdzące, dla drugiej osoby, w ogóle zUe i tak dalej. Tja. No ale, jak to mówią - "tylko krowa stoi w miejscu", a ja, jako żywo, krówskiem nie jestem. Tak więc, jak będę miała ochotę, to będę takie ryty odprawiać, choćby po to, żeby się wprawiać i uczyć. I nie chodzi o to, żeby lgnęły do mnie hordy zafiksowanych samczysk. Po prostu - znajdę odpowiedni, warty uwagi cel - porycę i już.
Rozmyślałem kiedyś o tym w trakcie dyskusji na forum na te tematy.
Może źle oceniam, bo patrzę z przekłamanej perspektywy własnej zajebistości, ale gdybym miał być samotny i wpadać w depresję, to w sumie bycie celem dla zaklęcia miłosnego, którym ktoś chce mnie przyciągnąć do siebie nie jest takie złe - pod warunkiem, że ta osoba nie jest popapranym sadystą itd.

Wszystko "zależy" od okoliczności.

Cytat:
(16-09-2015, 08:36)Evander napisał(a): Ludzie umoralniają ze strachu. Ze strachu przed silniejszymi, mądrzejszymi, bardziej bezwzględnymi ludźmi.
Umoralniają innych, bo są słabi i boją się działań wymierzonych przeciwko sobie.
To specyficzny sposób na przetrwanie - grupka mniejszych jednostek wmawia większym/silniejszym/bardziej agresywnym, że czegoś nie wolno robić bo jest zue i bozia ukarze.
Nie no, piękne <3 Ale cholera, takie prawdziwe <3
Zapiszę sobie w kajeciku jako życiowe cytaty.


(16-09-2015, 10:58)XapHap napisał(a): Evander- Wiesz kurde, też myślałem tak maaase czasu, naprawdę przez początkowych 6 lat praktyki myślałem dokładnie tak samo. Czemu w ostatnich latach się to u mnie zmieniło- zabij,nie wiem :D Nie miałem kontaktu z nikim kto by mnie "umoralniał", nadal robie mase "niemoralnych żeczy", ale coś w głębi mnie samego mówi mi że to co napisałem jest słuszne....naprawdę nie wiem czemu tak myśle,skoro przez większość czasu myślałem na odwrót. Nie czuję się przez to słaby, i nie czuję się jakoś zagrożony przez osoby które nie podzielają tego typu myślenia. Nie wiem...poprostu czuje że tak jest ok.
Ja z kolei myślałem w ten sposób zaczynając swoją magiczną praktykę ponad 20 lat temu jako dzieciaczek.
Z czasem po prostu zacząłem widzieć te rzeczy takimi, jakimi są naprawdę i przestałem potrzebować wymówek dla siebie samego odnośnie podejmowania lub nie podejmowania jakiegoś działania.

Cytat:Mówisz że ludzie są zwierzętami- spoko,ludzie są zwierzętami,ale nie tylko zwierzętami. Człowiek tym różni się od zwierząt że widzi piękno. Ma zmysł estetyczny,potrafi się zachwycić, to świadczy o jego przewadze świadomościowej nad zwierzętami.
Mój drogi, polecam zapoznać się z biologią behawioralną. Badaniami nad zachowaniem słoni, szympansów, delfinów itd.
Zrób to dla siebie samego, żeby zobaczyć iż to co mówisz nie do końca jest prawdą.
Świat naturalny jest piękny i straszny zarazem, a co ciekawe - istniał o wiele dłużej niż dzieła człowieka.

Cytat: Przewaga świadomościowa daje większe pole o manewru,ale to także odpowiedzialność,odpowiedzialność za własne czyny. Im jesteś wyżej, musisz nauczyć się myśleć rozważnej. Co z tego że masz możliwości? Czy to usprawiedliwia cię przed rozpierdalaniem wszystkiego wokół?
Im jesteś wyżej tym właśnie tak naprawdę coraz mniej "musisz" a coraz więcej "możesz".
Zwróć uwagę, że odpowiedzialność za własne czyny oznacza najczęściej - "przed innymi ludźmi".
Nie jesteś winien wyjaśnień kamieniowi, którym właśnie przywaliłeś w coś twardego. Ale człowiek, któremu wybiłeś tym kamieniem szybę może się o to pluć.

Dlatego moją pierwszą radą dla ludzi przygotowujących się do rzucania klątw jest aby o tym milczeć, nawet przed najbliższymi.

Nikt nie musi wiedzieć, kto pierwszy rzucił kamień...

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
16-09-2015, 19:20
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
XapHap Offline
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: Wed Sep 2015
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #13
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Kurva, coś w tym jest mimo wszystko... przekonałeś mnie chyba :P ^^ "Chyba" :P

Pomoc w Rytach ( PV)
Masz problem? Jak znajdę czas i chęci może pomogę...
16-09-2015, 19:59
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 1,110
Dołączył: Mon Sep 2012
Reputacja: 74
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 93
Podziękowano 369 razy w 219 postach
Post: #14
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Amorte,

Budda Siakjamuni napisał(a):Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego,
że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.

Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział,
że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że
jest to napisane w jakimś świętym piśmie.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.

Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.

Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu,
do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
16-09-2015, 20:04
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
tupajda Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 1,072
Dołączył: Tue Aug 2014
Reputacja: 19
Płeć: Mężczyzna
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 245
Podziękowano 217 razy w 151 postach
Post: #15
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
(16-09-2015, 20:04)Evander napisał(a): Amorte,

Budda Siakjamuni napisał(a):Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego,
że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.

Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział,
że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że
jest to napisane w jakimś świętym piśmie.

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie.

Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.

Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu,
do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

Podsumowując, wątpię we wszystko i do wszystkiego mam dystans, ale za swoje decyzje zawsze biorę pełną odpowiedzialność.

Ps. Najdoskonalsze kłamstwo to takie, gdzie powiesz prawdę, w którą nikt nie zechce uwierzyć
16-09-2015, 22:05
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Mięta Offline
lisek

Liczba postów: 155
Dołączył: Wed Jul 2015
Reputacja: 3
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku: Jedenasty
Praktykowany rodzaj magii:
naturalna

Podziękowania: 58
Podziękowano 31 razy w 25 postach
Post: #16
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Podpisuję się pod tym co już napisali Evander i Imp - nic dodać, nic ująć. Od tego ciągłego umoralniania można dostać odruchu wymiotnego. Ktoś przychodzi po konkretną poradę, potrzebuje konkretnej pomocy, podpowiedzi, a dostaje wiązankę moralizatorskich haseł, niczym kazanie księdza z ambony, jakieś straszenie trójpowrotem karmy i wypowiedzi "to się ZAWSZE obraca przeciwko osobie rzucającej, za xxx lat będziesz żałować, nie chcesz tego". A może ja sama wiem lepiej czego chcę? A może nie wierzę w karmę? Nie mam nic przeciwko temu aby ktoś ostrzegł mnie przed konsekwencjami - ok, wezmę je na klatę. Jednak przegięciem jest gdy ktoś na siłę próbuje narzucać innym swoje własne ograniczenia i dodatkowo zniechęca początkujących do rozwoju. Najgorszy jest zastój i ciągłe stanie w miejscu w obawie przed konsekwencjami lub poprzez wmawianie sobie, że "tego nie tknę, bo to jest be i niemoralne". Każdy ma swoją własną moralność i powinien się właśnie nią kierować. A w tematyce niesławnych uroków miłosnych - bycie obiektem uroku miłosnego nie jest złą perspektywą jeżeli osoba rzucająca traktuje nas dobrze i dba o związek. Jeżeli byłabym szczęśliwa w układzie z kimś, kto rzuciłby na mnie urok to nie miałabym tego za złe. Plus nie zgadzam się z popularnym stwierdzeniem "taka miłość jest sztuczna" - tak jakby w ogóle uczucia były czymś, co da się dzielić na kategorie "sztuczne", "prawdziwe".
18-09-2015, 10:18
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Kaczuch Offline
Puszek

Liczba postów: 9
Dołączył: Sun Sep 2016
Reputacja: 0
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku: Ryby
Praktykowany rodzaj magii:
Magia naturalna

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #17
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Czytam wiele tematów tutaj i jedno mnie zastanawia - czy istnieje jakiś kodeks moralny ludzi parających się różnymi rodzajami magii? Sztuki walki mają swoje tajne, zakazane techniki, czy w magii jest coś podobnego? Na przykład bardzo niebezpieczne klątwy lub bardzo potężne zaklęcia? I gdzie w ogóle jest granica, gdy rzucamy uroki? Mnie akurat ani bogactwo, ani miłość ani niczyje cierpienie nie interesują, ale ta kwestia mnie poważnie zafrapowała.
20-09-2016, 21:18
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 395
Dołączył: Thu Sep 2014
Reputacja: 26
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: -1
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #18
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
(20-09-2016, 21:18)Kaczuch napisał(a): Czytam wiele tematów tutaj i jedno mnie zastanawia - czy istnieje jakiś kodeks moralny ludzi parających się różnymi rodzajami magii? Sztuki walki mają swoje tajne, zakazane techniki, czy w magii jest coś podobnego? Na przykład bardzo niebezpieczne klątwy lub bardzo potężne zaklęcia? I gdzie w ogóle jest granica, gdy rzucamy uroki? Mnie akurat ani bogactwo, ani miłość ani niczyje cierpienie nie interesują, ale ta kwestia mnie poważnie zafrapowała.
Granica jest tam gdzie twoje umiejętności i środki. Nic nie stanowi tak naprawdę jakiejś stałej granicy, przynajmniej nikt z nas jej nie zauważył. Ale każda akcja ma swoje reakcje.
Jak cały czas taplasz się w negatywnej i destruktywnej energii, to cierpisz na tym ty i twoje otoczenie. Po prostu wszystko co robisz wpływa na twoje życie, ale oczyszczając się rytuałami odpędzającymi negujesz wszystkie pozytywne i negatywne skutki.

Jeszcze dodam. Granica jest tam, gdzie twoja moralność mówi stop, a świadomość mówi nie, a tak to droga wolna.
20-09-2016, 21:59
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Słoneczko Offline
Użytkownik

Liczba postów: 2
Dołączył: Sun Oct 2016
Reputacja: 0
Płeć: Kobieta
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #19
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Każdy jest sam dla siebie bogiem, tylko musi chcieć to ogarnąć. Jak już ogarnie, to nie ma żadnych zasad, kodeksów. Sam wie, co jest dla niego najlepsze i po co daną czynność ma zamiar robić. A jeżeli w coś bardzo mocno wierzy, to nawet trójpowrót go do padnie. Cokolwiek chcemy zrobić to kreujemy rzeczywistość. A jak nam to wyjdzie to wszystko zależy od tego w co wierzymy - Zasady czy swoje przekonania.
02-10-2016, 00:26
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Nana Offline
Użytkownik

Liczba postów: 17
Dołączył: Sat Nov 2016
Reputacja: 2
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku:
Praktykowany rodzaj magii:

Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #20
RE: Magia i trochę "moralnych bzdetów"
Bardzo ważną kwestię ten temat porusza. :) Faktycznie podczas praktyki magicznej czeka na nas wiele pułapek, w które łatwo można wpaść przez zbytnie zapatrzenie się w jeden punkt.

Cytat:Jednakże,wielu adeptów sztuki magicznej popada przez to w pułapkę. Wydaje się im że nic już nie są w stanie skutecznie zrobić bez magii, że wszystkim muszą kierować...i tu pojawić się może druga pułapka....im częściej to robią, tym bardziej roi im się w głowie iż są niemal bogami...

Ważne słowa. Nie raz się spotyka osoby, które bez "magii" już nie funkcjonują. I o ile codzienne wspieranie się praktyką jest w porządku, o tyle można popaść w paranoję, uzależnić np. swoje decyzje w pełni od Tarota. Spotykałam osoby, które sobie wróżą na każdy wieczór, na każdy dzień, interpretują absolutnie wszystko, łącznie z kwestiami, czy im kolacja nie zaszkodzi, czy dziś wieczorem mąż wykaże inicjatywę... To już jest trochę przenoszenie się w świat baśni.
Ta druga skrajność, poczucie boskości też bywa zdradliwa. Ale zazwyczaj są to osoby wyłącznie irytujące, a nieszkodliwe. Zbyt wielkim mniemaniem o sobie jedynie zniechęcają ludzi dookoła, a będąc na początku swej drogi, w dodatku pozbawieni pokory, nie są w stanie osiągać poważniejszych efektów magicznych, dlatego poza paskudnym charakterem z reguły nikomu nie szkodzą. Można to też trochę nazwać selekcją naturalną. :)

Jedyne co można robić, to chronić bliskich przed takimi toksycznymi osobami. A samemu zachować łeb na karku... Nie sposób też zupełnie uniknąć błędów. Czasem po latach refleksji trzeba naprawiać głupoty, które się beztrosko robiło dawno temu, bo zwyczajnie blokują nas przed dalszym rozwojem i korzystaniem z pełni życia. Ale to też być może jest jakaś forma praktyki. W końcu też w życiu nie chodzi o to, żeby nigdy nie upaść, tylko żeby wyrobić w sobie determinację do podnoszenia się. Ale... nie każdy błąd w życiu warto popełnić. ;)



Cytat:Od tego ciągłego umoralniania można dostać odruchu wymiotnego. Ktoś przychodzi po konkretną poradę, potrzebuje konkretnej pomocy, podpowiedzi, a dostaje wiązankę moralizatorskich haseł, [...] A może ja sama wiem lepiej czego chcę? A może nie wierzę w karmę? Nie mam nic przeciwko temu aby ktoś ostrzegł mnie przed konsekwencjami - ok, wezmę je na klatę. Jednak przegięciem jest gdy ktoś na siłę próbuje narzucać innym swoje własne ograniczenia i dodatkowo zniechęca początkujących do rozwoju. Najgorszy jest zastój i ciągłe stanie w miejscu w obawie przed konsekwencjami lub poprzez wmawianie sobie, że "tego nie tknę, bo to jest be i niemoralne". Każdy ma swoją własną moralność i powinien się właśnie nią kierować. A w tematyce niesławnych uroków miłosnych - bycie obiektem uroku miłosnego nie jest złą perspektywą jeżeli osoba rzucająca traktuje nas dobrze i dba o związek. Jeżeli byłabym szczęśliwa w układzie z kimś, kto rzuciłby na mnie urok to nie miałabym tego za złe. Plus nie zgadzam się z popularnym stwierdzeniem "taka miłość jest sztuczna" - tak jakby w ogóle uczucia były czymś, co da się dzielić na kategorie "sztuczne", "prawdziwe".


To skoro sama lepiej wiesz, to sama sobie też poradź ze swoim problemem. :) Cóż to za roszczeniowa postawa, że ja chcę, macie mi powiedzieć, bo ja chcę zadecydować o swoim życiu? Tak samo z wyśmianiem się spotkasz, jeżeli zapytasz o to, jak sobie przyrządzić mak, o to, jak przygotować amfetaminę (albo ktoś dla żartu/z niewiedzy Ci przedstawi niewłaściwy wzór), o to, jak zatrzeć ślady po morderstwie, o to, jak odbić zamężnej kobiecie faceta... Jeżeli masz swoją moralność - ok, rób sobie po swojemu, ale jeśli ona tak bardzo odbiega od powszechnej, społecznej moralności, to się nie dziw, że nikt nie chce Ci pomóc i nie zwalaj tego na "ograniczanie rozwoju początkujących", bo to jest bardziej chronienie przed rozpowszechnianiem się głupoty.
Patrzycie tu niektórzy niezwykle jednostronnie. Bo ja pytam, i ja musze mieć odpowiedź. Nie, nie musisz, możesz dostać zamiast tego 10 postów umoralniających. Możesz też zamiast je przemyśleć i zastanowić się, że może faktycznie robisz coś dziecinnie głupiego - poszukać sobie innej drogi do realizacji swoich celów, bez obrażania się na świat, że ci nie pomógł. Forum to nie jest jedyne źródło wiedzy.
Dodatkowo się wszyscy psotawiliście w tej niezwykle komfortowej sytuacji... "jakby ktoś na mnie rzucił urok, gdybym był samotny i w depresji, i o mnie zadbał...". Ludzie, którzy potrafią dbać o innych nie muszą rzucać uroków, bo swoim działaniem potrafią sobie zjednać sympatię płci przeciwnej. Ludzie rzucają uroki z depseracji i bezsilności, więc rzuciłby na Ciebie urok ktoś, na kogo normalnie nie zwróciłbyś uwagi. Rzuciłby prawdopodobnie ktoś, kto zostawiłby cie zaraz po tym, jakby mu się udało w jakiś naturalny sposób znaleźć miłośc - oczywiscie nie pomyślałby o żadnym cofaniu zaklęć i byś się męczył ze swoim uczuciem, być może nawet nie wpadając na pomysl, że to urok miłosny. Ktoś mógłby rzucić na ciebie urok, kiedy ty byłeś w szczęśliwym związku. I z zawiści i rozpaczy rozbijając ci ten związek i przejmując cię na własność. Ciebei, albo twojego/ją partnera/kę. Tak więc gdyby ktoś rzucił na ciebie urok miłosny, to w momencie, w którym rozbiłoby ci to twoje poukładane życie... bo osoby w depresji raczej też nikt do związku nie chce. :)
06-11-2016, 15:19
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:
Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.