|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
|
Rozwoj duchowy - magia i uczucia
|
|
| Autor | Wiadomość |
|
~Amber
Gość Podziękowania:
Podziękowano razy w postach |
|
||
| 18-01-2013, 20:49 |
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 18-01-2013, 13:13
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Oth - 18-01-2013, 16:20
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 18-01-2013, 16:43
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Oth - 18-01-2013, 17:30
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 18-01-2013, 17:54
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Olimpia - 18-01-2013, 18:04
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 18-01-2013, 18:34
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 18-01-2013, 20:49
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 19-01-2013, 13:50
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 27-04-2013, 10:45
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez LordAnayami - 27-04-2013, 13:12
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez LordAnayami - 27-04-2013, 13:35
RE: Rozwoj duchowy - magia i uczucia - przez Amber - 27-04-2013, 14:40
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

wybacz, że nie wyjaśniłam, bo faktycznie czytając mego początkowego posta, który został w części przeniesiony z tematu "Empatii" możesz odnieść takie wrażenie, że jedynym kryterium rozwoju jest Miłość. I masz racje... nie tylko miłość. Ale zostało to napisane w kontekście sporu - czy emocje są pożądane czy nie i czy warto je blokować? I jakoś tak zeszło na tematy uczuć. Tak naprawdę to wszystko, co nas spotyka w życiu służyć powinno Rozwojowi - ludzie, których spotykamy, uczucia którymi obdarzamy innych a oni nas, sukcesy i porażki, radość i ból, nawet choroby. Wszystko nas kształtuję poniekąd. Rożnicę zdań wynikają właśnie z innych przeżyć i odmiennego pojmowania Miłości. Powiem ci, że nie jest łatwo być razem po latach, kiedy namiętność już nieco opadnie a to, że ktoś się z kimś spiera w związku nie znaczy, że się nie kochają. Lepsze są takie związki, w których mają o czym rozmawiać niż te milczące. Ludzie są ze sobą z rożnych powodów, jeśli się wzajemnie wspierają, przyjaźnią, szanują to jest ok. A dlaczego niektórzy zamykają się na istnienie świata niematerialnego? Hm... może się boją zajrzeć "za kurtynę" i dostrzec coś więcej? A może po prostu nie są gotowi. Zdecydowanie jednak - każdy powinien iść własną drogą, cokolwiek to dla niego znaczy.