Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tkanie i nawijanie w Seidr (część I)
Autor Wiadomość
Nilvan Offline
Praktykujący

Liczba postów: 112
Dołączył: Jun 2016
Reputacja: 11
Podziękowania: 119
Podziękowano 67 razy w 34 postach
Post: #1
Tkanie i nawijanie w Seidr (część I)
Tak jak już powiedziałem tkanie i przędzenie w sztuce Seidr jest bardzo kluczowym elementem w praktyce. Teraz pora wytłumaczyć o co chodzi z tym konceptem.

Aby zrozumieć te pojęcie tkania i przędzenia w Seidr, najpierw musimy pojąć ideę, że wszyscy jesteśmy urodzeni z nićmi życia.

W nordyckiej tradycji noszą nazwę Örlög, co oznacza pierwotne prawo. Rzeczy które nastąpiły przed nami, ciągłe i które nie można ruszyć lub zmienić.
Te sytuacje zostały nawinięte i nie mogą zostać odwinięte.

Jednak w przeciwieństwie do tego. Wyrd, przeznaczenie można na nie wpłynąć, ale to nie jest łatwe do zmienienia. Możemy zmienić nasze nastawienie i to jak się czujemy w kwestii danej rzeczy, możemy się zdecydować inaczej nawinąć gobelin naszego życia.

Myślcie o Örlög jako o włóknie, nić, każdy z nas ma jedną. To nasze życie, ale nie jest samo, są też inne, nici innych ludzi wokół nas, tych którzy byli przed nami lub są tutaj teraz.
Te nici tkają razem, aby stworzyć gobelin społeczeństwa. Idzie to wstecz aż do naszych najwcześniejszych przodków, w nordyckiej tradycji, są to bogowie.
Te powiązania tworzą sieć Wyrd, sieć przeznaczenia.

W wielu kulturach pogańskich oraz oczywiście nordyckiej kulturze, duchowa egzystencja jest podzielona na części. Nasze własne ciało jest częścią naszego duchowej egzystencji. Niektóre części ducha zostały odziedziczone, przekazane od naszych przodków do nas, inne siły wokół nas które wpływają na nas konkretnie są częścią naszego ducha i przez to częścią nas samych, nasza indywidualność to inna część naszego ducha itd.

Wewnątrz naszej nici życia mamy wiele nici, więzły które są połączone z innymi węzłami, od ludźmi, zwierząt, samego świata. Więc wszystkie te węzły, wszystkie te nici miały i mają wpływy z przeszłych i obecnych wydarzeń i jednego dnia będą miały wpływ na nasze przyszłe zdarzenia.
Jednak koncept Wyrd, przeznaczenia, który jest stworzony przez Örlög, przez inne nici, nie jest czymś kompletnie stałym i można na nie wpłynąć.

Kiedy się myśli o Nornach, nordyckich boginiach przeznaczenia, które tkają przeznaczenia, myśli się pewnie że wszystko jest pewne i niezmienne, a takie myślenie rujnuje całkowitą koncepcje przeznaczenia, jakie istniało w nordyckich społeczeństwach.

Norny tworzą pierwszą warstwę, rzeczy które nie ważne co nie można je zmienić, ponieważ czy to się komuś podoba czy nie, istniała historia przed tobą i ona wpływa na nas.

Ty, tak samo jak i ja i wszyscy inni jesteśmy stworzeni z rzeczy naszych przodków, jesteś bezpośrednią częścią duchowej egzystencji swoich rodziców, więc jesteś przywiązany do mnóstwa rzeczy, których nie można zmienić, pierwotnego prawa o którym już wcześniej mówiono.

Jednakże kiedy ty istniejesz, twoja indywidualność będzie tworzyła i nawijała i tkała nowe rzeczy, nowe zdarzenia, nowe emocje i nową historię. Jesteś swoją własną Norną.

Z tym się wiąże Seidr, jako formę wpływania na zdarzenia i wytkania nowych nici, dotykania gobelinu losu. W naukowym rozumowaniu jest to jak dotykanie swojego własnego DNA.

Seidr jak już powiedziano w innym poście jest sztuką łączącą sztukę intonacji i inwokacji, tradycyjnej nauki i szamanizmu. Seidr samo w sobie odnosiło się do nawijania umysłu i wysyłania go do przyciągania rzeczy lub wykonywania ich. Skupia się na przyciąganiu rzeczy, chcianych obiektów, ludzi, zasobów.
W wielu literackich źródłach, szczególnie Islandzkich, jest to tak jakby "ofiary" były ciągnięte przez niewidzialne linę/liny. Ta lina jest wolą praktykanta Seidr, wysyłającego swój umysł.
Praktykant może wysłać swój umysł w postaci zwierzęcia lub w każdej innej formie, co prowadzi nas do źródeł, które zawierają pojęcie transformacji(shapeshifting) w aktach Seidr lub pojęcie Fylgjur(macie post o Fylgjach już), pomocniczych duchowych bytach, dosyć często występujących w zwierzęcej formie.

Słowo Gandr może dać lepsze zrozumienie nawijania w Seidr. Jest określeniem nadawania kształtu umysłu praktykanta, którego później ów praktykant będzie mógł wysłać do danej czynności.
Gandr, Gand, Gondull i Göndull, są słowami powiązanymi z sznurami, nićmi, nawijaniem i przekręcaniem.
Gandr jest zawsze powiązany ze sztuką Seidr, ponieważ praktykant mógł wysłać swój umysł naprzód wysłannika umysłu poprzez nawijanie, poprzez kierowanie woli i skupianie jej do pragnienia stworzenia kształtu jej własnej świadomości i wysyłanie jej naprzód.

Była już mowa o tym, że u nordów koncepcja duszy rozchodzi się na wiele części i to było wysyłanie części duszy, części ducha. Bo mimo wszystko, same w sobie Fylgjur, duchowe byty są też częścią naszej duchowej egzystencji.

W wierzeniach Norwegii, magiczny pocisk często nazywany jest Gand i nadchodzi jako wir powietrza,wirowanie wiatru, nawijanie się wiatru.
Kręcenie się wiru wiatru przypominało linę lub nić i było wykorzystywane do przyciągania czegoś, upragnionej rzeczy i jeśli nóż został rzucony do wiru powietrza, "raniło albo zabijało" to czarownika.

Bardzo ważnym narzędziem Volvy, praktykanta Seidr była jego/jej różdżka.
Volva używała rytualnej kądzieli trzymanej w ręce, aby wejść w inny stan świadomości, by podróżować duchem po dziewięciu światach. Ta czynność nawijania pomagała wejść w stan podobny do transu, podobnie jak tańczenie dziko w kole albo stały męczący rytm.

https://images.squarespace-cdn.com/conte...PSF%29.png

Też trzeba tutaj zwrócić uwagę na granicę, ponieważ gdy jest mowa o szamanizmie, świadomość ma mniejsze znaczenie, bo gdy jesteś świadomy nie możesz mieć doświadczeń poza ciałem, (OOBE) musisz być nieświadomy, oszukać swój umysł że jest się nieświadomym, aby ciebie wypuścił na zewnątrz.

Dlatego nie można oznaczyć Seidr jako tylko pracy z transem, ponieważ ten akt, wysyłanie umysłu, wysyłanie części swojego duchowego ja, musisz być świadomy, inaczej nie będziesz mógł wysłać swojego umysłu.

W Seidr różne techniki były wymagane do różnych rezultatów. Jeśli twoim celem była duchowa podróż, podróż duchem, wtedy wymagany był stan transu i nie bycie świadomym, twój mózg uważa ciebie za nieświadomego i ciebie wypuszcza.
Ciągle jesteś przywiązany do twojego ciała i twój umysł działa, ale ma odczucie że jesteś nieświadomy, więc pozwala tobie podróżować.
Jednak w Seidr kiedy wysyła się swojego wysłannika umysłu, aby przyciągał tobie rzeczy, musisz być świadomy, ponieważ wysyłasz swój umysł, część twojego duchowego ja, a nie całe duchowe ja.

Jest to trochę skomplikowane, dlatego nic dziwnego że zrozumienie pojęcia i praktyka sama w sobie nie jest tak popularna i znana, ale wymagane jest zrozumienie tego, że Seidr nie jest to tylko bycie w transie. Tak naprawdę, w większości czasu wymaga to wielkiej koncentracji i sporej świadomości tego co się robi.

Dam przykład tego wysłannika umysłu, ponieważ różni się to historycznie, mitologicznie i folklorowo. W wierzeniach Islandii było to znane jako tilberi i snakkur. Ta istota wyglądała jak kula z przędzy, a w wierzeniach Finlandii był wykonany częściowo z wrzeciona lub wrzecion z przędzą na nich.
Te kształty są różną formą połączenia włókna do czegoś a w wielu przypadkach do narzędzi i zasobów do prac tkackich.
Jeśli stworzenie było zranione lub zabite, to samo było z osobą która to stworzyła, podobnie jak przykład z wirem powietrza.

Tak więc tak wygląda koncept tego "wysłannika umysłu", oczywiście trochę jest to dziwny obraz wysyłania włóczki czy nici jako forma w jakiej wysyłany jest umysł.
Tak czy owak praktykant Seidr wysyła swój umysł, poprzez nawijanie swojej woli, poprzez skupianie swojej woli i przemienienie jej w swego rodzaju siłę, kręcącą i nawijającą się siłę jak wiatr i wysłanie jej.
Megin który jest duchową mocą, duchową esencją która rezyduje w nas, ale także i w obiektach które tworzymy i wchodzimy z nimi w kontakt. To także jest część naszego duchowego ja. Nawijanie, nadawanie jemu kształtu i wysyłanie tego.
Jako metafora do wykonywania aktu tkania i nawijania.

Magiczny wiatr może być uznawany jako wysłany umysł czarownika, podobnie jak ze sprawą przy wirze wiatru.
Dla przykładu w staronordyckiej zarówno duchowej jak i magicznej koncepcji, czyiś oddech jest tej osoby umysłem, duchem, częścią duchowego ja-Önd. Önd jest duchem i "anda" co oznacza "oddychać". Istnieje bliskie powiązanie pomiędzy tymi dwoma słowami.
Przykładem jest legenda Saami o czarownicy, której mąż jest kupcem i jest daleko w Norwegii. Czarownica idzie na szczyt góry z jej kądzielem w ręce, narzędziem na który osoba łączy i nawija materiał i śpiewa, wypuszcza swój oddech w rytualistycznej intonacji i wysyła wiatry do jej męża, aby mógł wrócić szybciej.
Najwyraźniej czarownica nawija wiatr i przyciąga jej męża z powrotem.
Cała koncepcja tkania i nawijania, ciągnięcia za nici jest ukazana w tej legendzie.

W wielu przypadkach zarówno w Norwegii, Szkocji, Finlandii, Islandii czy Laponii te magiczne wiatry są tworzone przez coś nawijającego sie i kręcącego.

W Szkocji jest też mowa o kobiecie, która ma sznury, którymi może odciągnąć ryby z morza lub zabrać mleko bydłu.
Te sznury mają węzła i na każdym sznurze znajdują się złe duchy i jeśli kobieta odwiąże te węzła, może ona wysłać te duchy, gdziekolwiek by chciała. Wysyła je, aby zbierać masło i cielęta z innych farm.
Jest to szesnastowieczna opowieść, jednak tutaj też występuje mowa o używania sznurów, pracy z duchami czy wysyłania je do zrobienia czegoś.
Oczywiście opowieści z biegiem czasu są pomieszane i przerabiane przez co tracą swój sens i rozumienie tego co miały przekazać.
Historia stała się legendą, a legenda mitem.

Wiele tych opowieści wydaje się głupia i zabawna, ale za tym też stoi jakaś prawda, która została zmieniana z czasem, przez osoby które nic nie wiedziały o praktyce, się jej bały lub szły z inną ideologią niż były na początku.

Tak czy owak głównym aspektem Seidr jest tkanie i nawijanie, nawijanie umysłu, kierowanie woli, skupianie się na celu, bycie świadom części naszej duszy, korzystanie z intonacji i inwokacji czy ewokacji,wpływanie na sytuacje poprzez skupianie naszej woli i zmianę naszego życia i życia innych.
Jest to magiczny system, który podobnie jak inne systemy nie był łatwo zdobywany i ci którzy go posiadali, nie dawali tego innym, z własnej woli czy dobrowolnie. (Ale ja dobry jestem :D ) Ludzie musieli na nią zasłużyć, pracować na nią inaczej nie mogliby jej dostać.

Jeśli zostałaby dana tobie, nie wiedziałbyś jak z niej skorzystać, chyba że nauczyłeś się pracując z nią, poprzez uczenie się przez ciężką pracę.
Dlatego wiedza przychodzi często w formie mitów, metafor czy jako kod. Tym jest mitologia, kulturalnym kodem z ukrytą wiedzą.

Jeśli czytasz to tylko jako fantastykę, nigdy nie zrozumiesz tego jako coś więcej niż tylko to, tylko opowieści i fantastykę, ale jeśli zaczniesz widzieć co jest za tymi kodami, prawdę w przebraniu, wtedy zdobędziesz mądrość i wiedzę którą nasi przodkowie ukryli przed nami.
Które są na widoku, w tych opowieściach, ale nie są łatwe do zdobycia chyba, że wytrwale się pracuje aby je osiągnąć.

Można byłoby pomówić o Volvie jednak ta część jest już opisana w innym poście, to że ich narzędzia były chowane z nimi w grobie, ale też trzeba zwrócić uwagę na to że ludzie także chowani z narzędziami, tymi konkretnymi narzędziami, które reprezentowały ich funkcję w życiu, ich status socjalny i aby zabrać to narzędzie ze sobą do zaświatów.

Jednak jest też mowa o kądzieli stworzonej z metalu i te przypadki mogą być tymi które odnoszą się dokładnie do praktykantów Seidr i mogą to być prawdziwe kostury Seidr.

Dla przykładu w Eriks Sadze, kostur czarownicy był stworzony z metalu. To może wnosić co różni osobę która tka zawodowo i praktykanta Seidr jeśli spojrzy się na groby przodków. Tego rodzaju kostury są swego rodzaju luksusem w grobach kobiet i są bardzo wyszukane, "zbyt piękne aby były wykorzystywane w domowych warunkach".

W czasach epoki średniowiecza, nie tak często w Skandynawii, ale na kontynencie, praca z wełną lub każda inna praca z włóknem, ale najbardziej tkanie, było uważane za drogę do rozwijania swoich "nadprzyrodzonych mocy". Może dlatego że umysł musiał być cały czas skupiony i praca stawała się prawie, że mechaniczna co mogło spowodować wpadnięcie w trans lub że odchodziło się myślami, przez to umysłem gdzieś indziej.

To jest na razie część I następna dojdzie z czasem. Uśmiech
15-07-2020, 21:12
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Olimpia , Evander
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,089
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 867
Podziękowano 1367 razy w 678 postach
Post: #2
RE: Tkanie i nawijanie w Seidr (część I)
Piękne jest to, że magia istnieje wszędzie, ale w różnych zakątkach świata korzystano z niej tak podobnie, a tak różnie. Zawsze mnie bolało, że (między innymi) Seidr jest tak nieznana wśród Europejskich magów. Miałam ja przybliżyć, ale cieszę się, że uprzedził mnie ktoś lepszy ode mnie. Uśmiech O jeden temat z listy 128 tematów odhaczony. <3
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
17-07-2020, 05:22
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Nilvan


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB