Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tkanie i nawijanie w Seidr (część II)
Autor Wiadomość
Nilvan Offline
Praktykujący

Liczba postów: 103
Dołączył: Jun 2016
Reputacja: 11
Podziękowania: 119
Podziękowano 67 razy w 34 postach
Post: #1
Tkanie i nawijanie w Seidr (część II)
Czynność nawijania włókna i tkania materiału w nordyckim społeczeństwie, najbardziej w czasie ery wikingów, zajmowały sporą ilość czasu kobiet.

Była to prawie jak praca na pełny etap, ponieważ wymagała bardzo intensywną pracę, aby stworzyć wełnianą tkaninę doskonałej jakości, wykorzystaną do tworzenia ubrań, toreb, namiotów, każdego rodzaju narzutów oraz oczywiście najważniejsze do żagli potrzebnych do tworzenia łodzi.

W czasach ery wikingów wzrosła liczba tego do tak dużej ilości, że praca tkania i nawijania stała się pierwszym etapem uprzemysłowienia podczas średniowiecza Skandynawii.

Była to czynność tak czasochłonna i bardzo monotonna, która prowadziła, że ludzie wykonywali te same ruchy, prawie mechaniczne, pozwalające na to, że osoba mogła odejść myślami, daleko w głąb swojej świadomości.
Takie jak, różnego rodzaju rzeczy, zarówno też te odnoszące się do spraw ezoterycznych i duchowych, także z ich koncepcją boskości.

Tkanie i nawijanie, było bardzo samodzielnym zajęciem, którym zajmowało się zazwyczaj za drzwiami domu, spędzając mnóstwo czasu wykonując tą pracę, a kobiety mogły stracić przez głowy, z powodu tej samotnej i monotonnej pracy(mimo wszystko na dobry użytek poszło Uśmiech ).
Dlatego wiele kobiet się gromadziło i tkało i nawijało wspólnie w towarzystwie innych kobiet.
Wymieniali wiedzę, ideę i swoje rozważania. Wystarczająco czasu przeznaczali na tą pracę, przez co mogli rozważać na temat różnych rzeczy oraz wymieniać swoje doświadczenia ze sobą i wnioskami do jakich doszli na dany temat.

A więc nie powinno być to nic zadziwiającego, że grupa kobiet tkających i nawijających, przydzielono im miano czarownic. Tworząc kowen/sabat i "konspirując przeciwko chrześcijaństwie", niefortunna idea która prawdopodobnie powodowała wiele cierpienia niewinnych osób.

Tkanie i nawijanie stało się metaforyczną formą dla życia, przeznaczenia i losu.
W klasycznej mitologii mamy Parcae i Moirai/Moerae, które są personifikacją losu i przeznaczenia osoby, a bogini Clotho nawija nici życia każdej osoby.

U nordów mamy tak samo, mamy Norny, które podróżowały aby przypisać przyszłość do każdego nowo narodzonego dziecka lub one same tkały nici życia każdej istoty, a w niektórych przypadkach wystrugiwały los na drewnie.

Nawijanie przeznaczenia i tkanie nici życia powiązane z Nornami było wykonywane w nocy. Pora nocna była rzeczywistością, którą Norny żyły i wykonywały całą swoją pracę. Większość tkackich prac była robiona w nocy, wewnątrz domu.
Pora dzienna za to była pracą na farmie i innymi zadaniami przydzielonymi, wtedy gdy było światło dzienne.

Nie zapominajmy, że w północnych krajach w większości roku, noce są znacznie dłuższe i praktycznie, każda aktywność była nocna.

Noc była dla większości kobiet była czasem do wykonywania prac z tkaniem, spędzając sporo czasu na krześle przy kominku, słuchając trzaskania płomieni i patrzeniu na nie. Zmęczone pracą podczas dnia i starając się nie zasnąć przez resztę nocy, aby skończyć swoją pracę z włóknem.
Czasochłonna praca, zmęczenie, mechaniczna praca, monotonna i wiele innych elementów powodujących, że osoba zasypiała.
Zmęczenie i te elementy powiązane z pracą tkania i nawijania, mogły spowodować naturalnie, że osoba wchodziła w inny stan świadomości.

A zatem, motyw kobiety tkającej i nawijającej nici życia osoby i tworzenia gobelinu społeczeństwa, które pod pewnymi warunkami stały się bardzo symboliczne nawiązujące do magii.

Tak jak już mówiłem tkanie i nawijanie jest pracą czasochłonną, ale cały proces przygotowywania wełny do właściwej pracy tkackiej jest również czasochłonnym ręcznym procesem.
Ogolenie owcy, umycie i wysuszenie wełny, by puszyste i rozplątanie ręką, następnie czesane grzebieniami. Ogółem bardzo dokładny proces w którym nie będę się zagłębiał.
Wystarczy powiedzieć, że prace im bardziej dokładne i skrupulatne dają najlepsze rezultaty.
Doskonały ubiór wymagał doskonałej jakości włókna, gruba wełna daje grube włókno, która z kolei daje surową tkaninę.

Więc w tym etapie, osoba musiała zdecydować jaki rodzaj włókna stworzyć, aby był odpowiedni do danego ostatecznego produktu. Ten cały proces tworzenia, z surowego materiału żywego stworzenia(owcy) idąc przez cały olbrzymi proces transformacji poprzez umiejętności osoby, aż do tkaniny do różnych celów, kończąc można rzec na metamorfozie materiału.

Ten cały proces stworzenia, może być metaforą na proces tworzenia samego w sobie życia, dając kształt, cel, przeznaczenie temu.
Dlatego we wcześniejszej części była mowa o tych wirach powietrza oraz nawijaniu i tworzeniu wiatru, także z wysłannikiem umysłu któremu mimo wszystko nadajemy kształt i cel.
Ten wiatr jest swego rodzaju fizyczną manifestacją umysłu praktykanta Seidr.

Ten cały proces tworzenia włókna, przemieniania jego, aby stworzyć nici i wytkania z nich coś, jest ukazany w sztuce Seidr.
Praktykant nawija swój umysł, nadaje temu kształt, cel i wysyła go naprzód.
Świadomość praktykanta Seidr, który idzie w formie magicznego wiatru(Jest też kwestia istot w formie włóczki lub włókna nawiniętego na jakiś przedmiot związany z tkactwem, ale o tym będę mówił kiedy indziej.) jest metaforycznymi nićmi osoby, wezwane siły i z wolą osoby wysłane zostają.

W mniej skomplikowanej formie ukazane są przykłady, takie jak Bjära i Smorkatt, jeśli zabijesz lub skrzywdzisz to stworzenie to samo spotyka czarownika, który je stworzył. Stworzenie jest przywiązane do praktykanta, związane niewidzialnymi liniami życia, wytkane przez osobę, by dać temu kształt do jego świadomości i posłać go gdzieś. (Powiało magią chaosu z serwitorami trochę Oczko )

Dlatego narzędzia tkackie są symboliczne i używane w rytuałach przez praktykantów Seidr.
Kądziel, dla przykładu która w staroislandzkim nosi nazwę "rokkr" i o dziwo w portugalskim "roca". Prawdopodobnie dlatego, że Portugalczycy spędzili sporo czasu z Islandczykami.
Kądziel jest bardzo przydatna do nawijania, dlatego że pomaga trzymać włókna w kolejności. To jest symboliczne narzędzie praktykanta Seidr, ponieważ to konkretnie odnosi się do pracy nawijania. Jest to kostur osoby, różdżka, berło nawet. Symboliczne narzędzie władzy i przewodnik władzy.

Późniejszym reprezentantem narzędzia, którego szamani czasami wykorzystywali/wykorzystują do uderzania w bęben.

Tak jak mówiłem wcześniej, słowo Seidr może nam pomóc znaleźć powiązanie z pracą tkania i nawiązaniem z przeznaczeniem oraz losem. Słowo Seidr etymologicznie jest powiązane ze "łapaniem w sidła", "sznurem" oraz "nicią".
Nicią którą można wykorzystać do pętania i łapania duchów. (choć lepiej tego nie traktować że się zniewala jakąś istotę) Cały kontekst pracy tkackiej jest w domowym środowisku kobiet, gdzie w patriarchalnym społeczeństwie tam miały najwięcej władzy.

W trakcie wykonywania monotonnego procesu nawijania włókna pomagało to wejść w stan transu, nie mówiąc już o duchowym aspekcie, ale o mechanicznych ruchach. Cała praca jest prawie odruchowa. Osoba staje się do tego tak przyzwyczajona, że mogłaby to robić nawet na ślepo.
Fakt tworzenia czegoś praktycznie z niczego, stało się magiczne w naturze.

Tkanie przez to może stać się metaforą dla tworzenia, płodności i macierzyństwa, tak więc powiązanie wrzeciona z kądzielem, które mają falliczne kształty i przez to stało się nawiązaniem do płodności i innych seksualnych konotacji.

W pracy tkania i nawijania takie rzeczy są niepołączone w naturze, tylko są przedmiotami, ale te narzędzia zaczynają mieć inne wykorzystanie kiedy wchodzi w to sztuka Seidr, podobnie jak niektóre inne systemy praktyk.

W kilku przypadkach jest to dokładnie używanie kądzieli, która przywołuje uroki czarownicy i tylko osoby, które są wytrenowane potrafią to zauważyć te uroki.
Kądziel jest przewodnikiem dla umysłu czarownicy i przez używanie jej, nadaje to kształt woli czarownicy.

Seidr jest pewną strukturą umysłu, sposobem myślenia, która zmienia funkcje i własność rzeczy. Sposobem myślenia, który jest w stanie manipulować umysły i wizualną percepcję.
Kądziel to tylko narzędzie, coś aby pomóc nadać temu kształt woli, ale to wybór praktykantki, czarownicy, która powoduje że to się dzieje.

Jak to się mówi, w rękach czarownicy nawet zwykły patyk, który zbadałeś na wszelkie różne sposoby, może stać się narzędziem stworzenia i nadać kształt jej woli by zdarzyła się dana sytuacja. Jest władczynią stworzenia, zniszczenia i przemian pomiędzy tymi dwoma, jeśli tylko tego zechce.

Cały magiczny proces w Seidr jest niczym cały proces tworzenia materiału, poprzez tkanie i nawijanie.

Zdecyduj, przygotuj, przemień, nadaj kształt i stwórz. Proste, nie? :D

Odkąd Seidr był aktywnie zamkniętą czynnością powiązaną z kobietami, które wykonywały je samotnie wewnątrz ich domów.
Rytuały Seidr serwowały przeróżne domowe cele, takie jak dywinacja i jasnowidzenie, znajdowanie rzeczy ukrytych w umyśle, tak samo jak szukanie rzeczy w swoim własnym domu.
Uzdrawianie, szczęście, wpływanie na pogodę, na dobre łowy, ale oczywiście wykorzystywano rzeczy niezwiązanych z tym. Oczko Bo czarownica sama nadaje funkcje swoim narzędziom.

Magia bitewna, była innym ważnym aspektem w sztuce Seidr, posiadanie wpływu na rezultat bitwy.
Idzie to wstecz aż do germańskich tradycji, gdzie żona wodza klanu była czarownicą plemienia i poprzez dywinacje przewidywała wynik bitwy i poprzez magię mogła wpłynąć i zmienić rezultat.

Jak już wchodzimy w kwestie bitew można też poruszyć temat Walkirii, które tkały bitwy, tworzyły "przeraźliwą pracę tkacką" z zakrwawionych szarych ubrań stworzonych z jelit i głów, wypowiadając magiczne intonacje, poruszając się do przodu i do tyłu w procesie tkania. Spragnione krwi kobiety w krzyczącym śmiechu, chętne do dołączenia do bitwy i podekscytowane w tworzeniu rzezi.
(Widać że kogoś odrobinkę poniosło, ale trzeba przyznać intrygujący obraz. :D )
To jest magia totalnej przemocy i destrukcji, kiedy walkirie skończyły swoje dzieła rozrywały je. (Widać tutaj nawiązanie do Megin i ofiarowywanie bogom duchowej siły w zamian za ich siłę)

Jednak nie będę opowiadał publicznie o magii bitewnej i jej wariacjach. Oczko

No i to jest zakończenie postów o tkaniu i nawijaniu w Seidr mam nadzieje, że się podobało i możliwe komuś się to przyda kiedyś. Oczko

Jakby coś trzeba było wytłumaczyć to pisać wprost.
17-07-2020, 02:10
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Evander


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB