Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ginnungagap- pierwotna pustka i pare kawałków które można wykorzystać do praktyki
Autor Wiadomość
Nilvan Offline
Praktykujący

Liczba postów: 103
Dołączył: Jun 2016
Reputacja: 11
Podziękowania: 119
Podziękowano 67 razy w 34 postach
Post: #1
Ginnungagap- pierwotna pustka i pare kawałków które można wykorzystać do praktyki
Każda cywilizacja czy kultura posiada swoje własne wizje stworzenia kosmosu i wszechświata/tów. Co ciekawe nie jest to uznawane jak dzisiejsze kultury i wierzenia starają się przekazać, że według nich świat został stworzony za pomocą sił boga lub, że został wdrożony jakiś wielki plan który spowodował akt stworzenia.

Na początku było nic. Sama kompletna cisza i ciemność, jednak było wystarczająco do stworzenia pierwotnego ognia i pierwotnego lodu, które w chaotycznej harmonii rozwinęły wszystko.

Taka jest główna wizja w nordyckich wierzeniach. Dosyć prosto określająca złożony akt stworzenia, jednak ciągle zawierająca w sobie tajemnice.

Ginnungagap w mitach nordyckich jest wielką pustką niczego, kompletnej nicości, a w tej pustce ognie z Muspelheim i lód z Nilffleheim ostatecznie się spotkały w niej rozwijając formę i tworząc życie.
Pierwszym stworzeniem jakie powstało był Ymir, którego imię oznacza "Krzyczący".

To określenie wywodzi się z tego, że Ginnungagap jako pustka kompletnej ciszy, każdy pierwszy dźwięk, pierwsza wibracja jaka się w niej pojawiła, można byłoby go określić jako najgłośniejszy. Stąd nazwa Krzyczący.

Kosmiczny pierwotny ogień i lód spotkali się i stworzyli wibracje, dźwięk i ten pierwszy dźwięk dostał formę-Ymir.
W staronordyckiej duchowości dźwięk jest ściśle powiązany z życiem, Önd, oddechem. Odyn dał pierwszym ludziom ten Önd, ten oddech.

W wielu starożytnych kulturach, najczęściej szamanistycznych i animanistycznych w naturze, jest to oddech natury lub naturalnego bóstwa, który tworzy esencję duszy i daje życie, poprzez danie temu swojego oddechu, a Galdr sam w sobie, śpiewanie i inkantowanie, było dawaniem temu swojego oddechu oraz daniu temu intencji i celu.
Uwalnianie dźwięku duszy.

Więc w Ginnungagap, Ymir był pierwszą wibracją, która wpłynie na inne elementy w tworzeniu nowych wibracji i zatem przez to nowych istnień i stworzeń.
Potem mamy kosmiczną krowę Audulma, (ha ha nikt się nie spodziewał krowy, nie?)
stworza z pierwotnego lodu i chłodu, karmiąca Ymira przodka bogów,

Niektórzy by się pewnie kłócili, że obraz krowy służy aby odwrócić uwagę od ukrytej prawdy zawartej w tym micie, jednak kosmiczna krowa nie jest takim absurdem.
Jej imię Audulma oznacza "bezrogie bogactwo", obraz świętej krowy zawsze był powiązany z Matką Ziemią.
Symbol pożywienia, który w wielu starożytnych społecznościach był czczony, nawet w germańskich procesjach, bóstwa powiązane z płodnością i dobrobytem, przyjmowały formy krów, ofiarowanie krów w zachodniej europie podczas wczesnej epoki brązu.

Kiedy osada była tworzona, aby dawała bogactwa, dobrobyt i dostatek oraz wiele matczynych bogiń powiązanych z krowami, reprezentowały pokarm, pożywienie, kosmiczną esencję, która kontynuuje utrzymywanie życia poprzez posilanie się nią.
Pierwotny ogień i lód kontynuująca zderzanie się ze sobą tworząc więcej i więcej.
Cykl stworzenia, który wymaga paliwa by móc się dalej palić i tworzyć.

Audulma jest metaforą na pożywienie kosmosu oraz ciągła potrzeba tego by się rozwijać. No i bardzo starożytny motyw został dodany do mitu stworzenia.
Święta krowa, boska matka, dawca pożywienia i przez to życia.
Audulma sama w sobie jest karmiona poprzez lód, więc jest w tym wyraźny cykl chaosu i destrukcji, który zapewnia więcej życia i to stworzenie idzie dalej i dalej od pierwszych istot, przez stworzenie bogów i kosmicznych światów.

Musimy pamiętać, że większość nordyckich mitów, jakie znamy zostały spisane przez chrześcijan i niejakiego Snorri Sturluson , więc niczym dziwnym by nie było gdyby Snorri nadał na te mity swój własny obraz i uwagi dotyczące świata i kosmosu.

Bardzo możliwe, że Ginnungagap jest wczesnośredniowiecznym reprezentantem na to co znajduje się poza ograniczeniem fizycznego planu i dalej poza wielką przepaść do nicości i ciemności.
Kosmiczna geografia jaka jest ukazywana w nordyckich mitach jest przeważnie pozbawiona sensu, jednak pojęcie Ginnungagap było wykorzystane w różnych innych przypadkach.
Gdzie mapa się kończy, dla przykładu biskup Gudbrandur Torlaksson w 1066, odnosi się do północno-zachodnich przejść Islandzkiej mapy Ameryki jako Ginnungagap. Jest to granica pomiędzy tym co odkryliśmy i tym co jest nam nieznane.

W prehistorycznej Skandynawii są pojęcia wewnątrz i na zewnątrz. Innangard i utangard, wszystko jest oparte na tych pojęciach, konceptu wewnątrz i na zewnątrz, porządku i chaosu.
Więc ta percepcja Ginnungagap jako chaotyczny i szalony bałagan, z którego wszystko powstało. Pierwszy rozdział początku, który opisuje stan wszechświata, przed pojawianiem się boskości. Ginnungagap wydaje się być chaotycznym stanem egzystencji z którego wszystko zostało stworzone, gdzie pierwsza wibracja miała miejsce prawie można je nazwać pierworodnym źródłem magii.
W znaczeniu jako bycie źródłem pierwotnej mocy i siły, energii, która dała życie wszystkiemu, rdzeń istnienia i pierwotna mądrość.

Pamiętacie słowa Nikoli Tesli, "jeśli chcesz poznać sekrety wszechświata, pomyśl w terminach energii, wibracji i częstotliwości". Starożytne ludy mogły przez to być bliżej poznania tych sekretów niż jesteśmy my, choć pomimo zmiany czasów nie ma powodów dlaczego mielibyśmy wierzyć, czy jesteśmy bardziej czy mniej rozwinięci od nich.
Jednak przez to że nasi przodkowie, dlatego że byli tak blisko powiązani z naturą, mogli być bardziej wyczuleni na nią oraz na kosmiczne siły i energie. Dzisiejsze społeczeństwa, no większość odeszła od natury i przez to staliśmy się bardziej nieczuli.

Ginnungagap na początku był głównie tym, zderzeniem się kosmicznych wibracji i energii, które spowodowały zmiany. Ginnungagap może być pierwotnym źródłem mocy lub magii, a przynajmniej tym opartym na kosmicznych energiach i pracy poprzez wibracje.

Ciekawe jest to że w nordyckich mitach, wszystko powstaje z niczego. Staje się wtedy nagłym chaotycznym i harmonicznym nieporządkiem, który tworzy życie, bogów, ludzkość, gigantów i wszelkie inne stworzenia. Rozwija się do czasu Ragnaroku, gdzie wszystko jest niszczone i wraca z powrotem do nicości.

Zawsze jest ten cykl egzystencji, od narodzin do śmierci i odrodzenia itd. itd.
Ta historia stworzenia jest przypomnieniem narodzin samego istnienia, pierwotnej esencji i podróży przez mrok, zdobywając mądrość do czasu aż nastaje zniszczenie, które nas uwalnia, kończąc naszą podróż, aby zdobyć mądrość i się rozwinąć.

Może to być możliwą interpretacją na mit o Ginnungagap. Wyobraźcie sobie koncept Ginnungagap jako niekończąca się ciemność, gdzie czas i przestrzeń nie mają prawa bytu. Bezprawny wymiar bez ograniczeń, bez narzuceń, kompletnie wolna do tworzenia.
Zanim pojawili się bogowie, którzy wprowadzili ich obraz porządku i równowagi, istniał chaos i nieskończony, pierwotny wymiar z którego wszystko się zrodziło.
Stworzenie miało miejsce właśnie tam, ponieważ było bez ograniczeń, bez żadnego prawa.
Ciągle rozwijając się, ponieważ nie miało żadnych obostrzeń. Bez ograniczeń w swoich możliwościach do tworzenia, nadania kształtu i celu.

A co jeśli Ginnungagap, jeśli obrazem ludzkiego umysłu?

Zaczynając z kompletnej ciemności, z niczego, ani jednej myśli w tym, wolnej do tworzenia wielu różnych rzeczywistości. Bez ograniczeń tworząc je, dając im egzystencje.
Umysł bez ograniczeń jest umysłem twórczym, pomyślcie o tym jak religia wpłynęła na umysły dzisiejszych ludzi, tak samo prawo. Pomyślcie teraz o umyśle bez ograniczeń, który nie zawiera tego. Nie ma pojęcia normalności, nie ma konkretnego toku myślenia.
Więc to by spowodowało chaos, całkowity brak prawa i porządku, bez równowagi i ograniczeń. Jest całkowicie wolny od tego przez to ma możliwość do rozwijania się i ewoluowania w każdy sposób jak chce.
Ciągle do czasu aż pojawili się bogowie z ich własnymi myślami, tworząc swoje własne idee, też z lekko spaczonym myśleniem, by inny wykonywali ich życzenia.

Takie umysły stworzyły ograniczenia, nadały porządek i równowagę chaosowi.
Bez ograniczeń jesteśmy wolni myśląc, rozwijając się i idą w kierunku jakim chcemy, jednak jeśli stworzymy ograniczenia za pomocą naszego strachu, ego czy gniewu, tworzymy wtedy rzeczywistość, którą narzucamy na innych.
Tworząc ograniczenia na innych ludzi i zapobiegając temu by to oni sami tworzyli ograniczenia, za pomocą swojej umiejętności do analizy i przez to zmieniając rzeczywistość.

Jeśli ktoś da tobie konkretny tok myślenia, który spowoduje że zaczniesz wierzyć, że nie możesz wyjść z pokoju, to te ograniczenia spowodują że nie wyjdziesz z pokoju i nie zaznasz nieskończoności różnych doświadczeń, jednak gdy zdecydujesz się wyjść i zrobisz to wywnioskujesz, że to wszystko było kłamstwem i nie było powodów do tego by zostawać zamkniętym w pokoju. Może to był strach, może zasada, może religijne twierdzenie albo prawo, jednak ograniczenia były tworzone z naszej własnej umiejętności myślenia.

Może jednak Ginnungagap jest reprezentacją naszego umysłu, pierwotnej ciemności wolnej od ograniczeń. Ginnungagap miał wolność w tworzeniu. Jeśli byśmy mieli umysły wolne, takie jak Ginnungagap, pomyślcie o wszystkich "dobrych i złych" rzeczach, jakie moglibyśmy zrobić.

I tutaj można się odwołać do magii chaosu i naszego mentalnego cenzora, który wpływa na nas.
Te całe pojęcie jest właśnie ukazaniem tego elementu jakie znajduje się w praktyce i można go wykorzystać w taki sam sposób.
Tak więc, teraz można powiedzieć ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia i nasz umysł i to my możemy to wszystko zmienić, jeśli uda nam się wyzwolić z tych prostych ram.
17-07-2020, 17:13
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Evander


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB