Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urok miłosny, a predyspozycje.
Autor Wiadomość
DzikaWierzba Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jul 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Urok miłosny, a predyspozycje.
Na początek trochę się przedstawię. Jestem osobą dorosła już od wielu lat. Magią nie interesowałam się nigdy. No bo jak to magia? Dopiero kiedy zostawił mnie facet, przejrzałam na oczy. Zaczęłam analizować swoje życie. Pojawiały się w nim czary. Miewałam sny prorocze (między innymi przyśnił mi się rozpad związku) w których zawsze uczestnikiem była bliska mi osoba. Zawsze ta sama. Niezmiennie, od kilku lat. Czuje z tą osobą niesamowitą więź, mimo, że nie rozmawiamy regularnie i nie spotykamy się. Ale i tak ona podświadomie wyczuwa, kiedy jej potrzebuje. Ogólnie tutaj temat rzeka, bo historii było mnóstwo.Kiedy straciłam z nią kontakt (głupia kłótnia, ale kontaktu nie mieliśmy 2 lata), poprosiłam nieświadomie wszechświat o kogoś, kto mi go zastąpi, bo ból który odczuwałam, był nie do opisania. Dostałam swojego chłopaka (już byłego), którego poznałam dzięki... Stronie która poleciła mi ta osoba. Więź która czuję z byłym chłopakiem, jest taka sama jak z tamtą osobą. On potrafi napisać, kiedy mam dobry dzień. Czasem się go o coś zapytam, o czym sama intensywnie myślałam, aon mówi "że myślał o tym". I to nie są rzeczy, o których można sobie pomyśleć od tak. Potrafi mi powiedzieć, że napisze do mnie np. w piątek, a mi przyjdzie na myśl, że no nie, jeszcze w środę się odezwiesz. I tak, odzywa się w środę. No generalnie komedia. 🤦‍♀️
Poza tym pojawiały się przeczucia, kontakt ze zmarłymi w śnie (wydaje mi się, że moim głównym "odbiornikiem" są właśnie sny). W śnie z rozstaniem, pojawił się również powrót mojego byłego do mnie, ale im więcej z nim rozmawiałam, tym bardziej miałam wrażenie, że on już nigdy nie wróci. Zabija we mnie nadzieję. 
Próbowałam trochę metody wizualizacji z "niebieskim piórkiem". Nie udało mi się, już zrezygnowana w myślach po prostu sama siebie zjechałam, że wierzę w takie rzeczy i skąd niby miałoby mi spaść niebieskie piórko? Może było sobie zażyczyć różowe? Weszły w grę silne emocje, zdenerwowanie. Dosłownie 5 minut później spotkałam różowe piórko. Może zbiegi okoliczności, ale byłam wtedy pobiegać na totalnym odludziu. Who know. Po co opisuje to wszystko? Zastanawiam się, czy mam jakieś predyspozycje magiczne sama w sobie i czy dałabym radę je rozwinąć do tego stopnia, żeby samą wizualizacją i siłą woli rozbudzić w nim jakieś uczucia. Czy mogę jakoś wykorzystać potencjał proroczych snów, czy nie mam na to wpływu? Potrzebuję po prostu jakieś rady, kogoś, kto się na tym zna, miał swoich uczniów. 


Co do Sytuacji to przedstawia się następująco: do rozstania doszło z winy nas obojga, to były zwykłe, nieistotne rzeczy. Chciałabym dostać jeszcze jedna szanse, aby to naprawić. Nie chcę go spętać, a raczej obudzić w nim jeszcze raz te uczucia, które do mnie żywił. Świadomie starałam się wypędzać z głowy "nas", natomiast podświadomość mi nie pozwala, miałam kilka epizodów, w których byłam zrelaksowana i szczęśliwa, a natrętna myśl: "będziecie jeszcze razem" i tak się pojawiała... Może za dużo przypisuje swojemu "wewnętrznemu ja", ale czuję, że powinnam o to jeszcze raz zawalczyć. Nie da się już nic zdziałać normalnymi metodami. Próbowałam. To jest człowiek, który chociażby w sercu czuł, że mnie kocha, przez własne zasady nie wróci.
Czytając forum wybrałam już sobie konkretny rytuał. Chciałabym, żeby ktoś nieco rozjaśnił mi sytuację. Posiłkowałam się nieco postami często udzielającego się Pana na "E" (proszę wybaczyć że zapomniałam nicku, a na telefonie nie przeskoczę na inną kartę), który twierdził, że nie tyle sam rytuał i rzeczy się liczą, a wizualizacja, wiara i tego typu podobne rzeczy. Chciałabym, żeby ktoś pomógł mi to zebrać w jedno, bo było mnóstwo głosów, każdy dopowiadał coś innego.
I kolejna sprawa: rytuał chciałabym wykonać sama. Dlaczego? Bo tak mi podpowiada moja podświadomość. Ze ja mogę to zrobić, ale potrzebuje kogoś, kto da mi kilka wskazówek i naprowadzi mnie na właściwy tor, aby po drodze nie skręcić w złą stronę. Wiem, że to nie są łatwe rzeczy, ale tylko ja go znam, nikt inny stąd. I tylko ja będę wiedziała, jak konkretnie na niego wpłynąć. 

Tak, wiem, że niektórzy uważają, że jest to zamach na wolną wolę i że powinnam odpuścić. Jestem osobą wierzącą i wiem, jakie konsekwencje może to za sobą ponieść. Nie boję się ich, taki już charakter mam.
23-07-2020, 15:23
Znajdź Posty Reply
Sabre Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Mar 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #2
RE: Urok miłosny, a predyspozycje.
Z tego co piszesz wydaje mi się ze macie jakaś więź energetyczna, a biorąc pod uwagę, ze predyspozycje masz to nie powinno być trudno... jak wybrałaś rytuał to go wykonaj, według mnie nie ma co się trzymać sztywno rytuału, formułek i składników, dodać własne słowa prosto z wewnątrz, od siebie wypowiadaj słowa, z intensywnym skupieniem. Polecam przy pełni księżyca lub w fazie rosnącej. W tym wypadku co piszesz uczucie jest między wami tylko trzeba pokonać jakaś „przeszkodę” która stoi między wami, ja bym wykonał rytuał i spróbował odnowić kontakt.... życzę powodzenia i trzymam kciuki ze się uda Uśmiech
24-07-2020, 18:56
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: DzikaWierzba
Apepi Offline
Użytkownik

Liczba postów: 23
Dołączył: Jun 2020
Reputacja: 1
Podziękowania: 1
Podziękowano 8 razy w 6 postach
Post: #3
RE: Urok miłosny, a predyspozycje.
Nie konsekwencje są problemem w tym przypadku. Aby narzucić komuś swoją wolę trzeba by go tak jakby zabić, w innym przypadku będzie to zwykła manipulacja a ta bywa nieskuteczna. To czy jest to właściwe czy nie to już inna kwestia, czasami pewne rzeczy mają się zadziać w taki a nie inny sposób. Tak czy inaczej będzie to czarna magia.
27-07-2020, 04:01
Znajdź Posty Reply
tupajda Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 256
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 9
Podziękowania: 180
Podziękowano 108 razy w 73 postach
Post: #4
RE: Urok miłosny, a predyspozycje.
Tak, wola wystarczy do czarowania.

Co do rozstania, to może jest ono, byście oboje się oczyścili. Spójrz na związek i zastanów się czy oboje mieliście wystarczająco dużo swobody i wolności. Czasem człowiek nie zauważa jak bardzo ogranicza drugą osobę. Zapewne te błahe sprawy o które się poróżniliście, to tylko kropla przelewająca czarę. Oczyść umysł z emocji i spójrz na związek z boku.

Ps. Pan na e to Evander
--
Wystarczy być sobą.
30-07-2020, 10:22
Znajdź Posty Reply
Merida Offline
Neofita

Liczba postów: 9
Dołączył: Apr 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 8
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #5
RE: Urok miłosny, a predyspozycje.
Ehhh jak ja Cię rozumiem.

Dzika Wierzbo też bardzo kochałam i też chciałam powrotu. Co ja się nakombinowałam... ale ostatecznie odpuściłam. Pewne cierpliwe i mądre osoby z forum przetłumaczyły mi, że widocznie tak miało być.
Postanowiłam otworzyć się na nowe.
Może Ty też powinnaś?
Cokolwiek postanowisz życzę powodzenia.

PS-"Pan E" - Ładnie brzmi. Tak dostojnie :]
30-07-2020, 20:32
Znajdź Posty Reply
tupajda Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 256
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 9
Podziękowania: 180
Podziękowano 108 razy w 73 postach
Post: #6
RE: Urok miłosny, a predyspozycje.
(30-07-2020, 20:32)Merida napisał(a): Ehhh jak ja Cię rozumiem.

Dzika Wierzbo też bardzo kochałam i też chciałam powrotu. Co ja się nakombinowałam... ale ostatecznie odpuściłam. Pewne cierpliwe i mądre osoby z forum przetłumaczyły mi, że widocznie tak miało być.
Postanowiłam otworzyć się na nowe.
Może Ty też powinnaś?
Cokolwiek postanowisz życzę powodzenia.

PS-"Pan E" - Ładnie brzmi. Tak dostojnie :]

Czasem człowiek się zmienia i odkrywa, że świat wokół niego nie pasuje. Jeżeli będzie walczył ze światem, polegnie. Jeżeli zaakceptuje swoją zmianę, podąży nową ścieżką, aż znajdzie swoją harmonię.

ps. Pan E... (z dużym wysiłkiem wymawiane) nie kojarzy mi się dostojnie Oczko
04-08-2020, 15:59
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB