Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Właściwie - to jak żyć?
Autor Wiadomość
Zefir Offline
Użytkownik

Liczba postów: 26
Dołączył: Aug 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Właściwie - to jak żyć?
Hej, to akurat postaram się opisać w skrócie.

Nie wiem czy jest sens rozpisywać się o mojej przeszłości ale opiszę krótko - jestem osobą naprawdę uduchowioną, choć w życiu często przebywałem z osobami mające niskie wibracje (np. pijakami, czy dzisiaj pracuję z osobami niepełnosprawnymi - najczęściej ze schizofrenią).
Zawsze mnie ciągnęło do niskich wibracji - często jadłem dużo fast foodów, i przez to mam otyłość.

Do czego zmierzam - otóż w życiu nie znosiłem optymizmu - nie dlatego, że "wolę" myśleć negatywnie - a zawsze kiedy tylko choć raz pomyślałem coś pozytywnie - zazwyczaj dostawałem "kopa w dupę". Nie od ludzi. Od Świata. Dlatego jestem pesymistą.

Ale konkretniej - już trzy razy w życiu źle komuś życzyłem przez co nawiedzały mnie byty.

Tak było trzy lata temu - gdzie nic nikomu nie wybaczałem, byłem otyły, piłem, i stało się to, że przyszły do mnie byty, które mnie w nocy budziły, obserwowały, przyklejały się, czerpały energie itd. Mając nerwicę - miały pożywkę.
Pomogło wyczyszczenie amuletów, których nie czyściłem (pierścień atlantów i pentagram).

Dziś - konkretniej miesiąc temu było podobnie - we mnie nienawiść do ludzi, nic nikomu nie wybaczałem, ciągła chęć zemsty, złorzeczenie i stało się to, że w nocy śniło mi się wywoływanie duchów i przyszedł do mnie byt, który był silny i mocno demoniczny (nie chciał się ujawnić).
Od tamtej pory miałem nerwicę, mało jadłem.

Teraz - byłem już oczyszczony (z podpięć itd.). Miałem też oczyszczenie ciała astralnego (coś z przszłości).

I... nie wiem, nie jestem w stanie żyć na wysokich wibracjach.
Owszem, że przestałem jeść mięso. Ale co z tego skoro dalej ciągle coś mnie złości, oraz nie mogę podejmować decyzji (mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i podświadomość ciągle się musi wypowiadać - co ciekawe mają racje). Praktycznie - ja swoje one swoje. Ja coś chcę - one zabraniają (choć mają rację).
Ego? Do dupy z tego co widzę.
Poczułem dzisiaj oczyszczenie, że jestem światłem. Co z tego skoro za chwilę przestraszyłem się myśli i się i sie skończyło? Za chwilę byłem w KFC i się zezłościłem.
Stwierdziłem jedno - nie jestem gotowy. Ani na rozwój duchowy ani na oświecenie.
Ale - kiedy podpinały sie do mnie byty - popsułem coś przy czakrach. Co popsułem? Włączyłem medytację (dźwięki solfrezowe na czakrę). Skończyłem na czakrze gardła - wciąż głupie myśli, choć pobudziły się tamte.
Drugi raz - skończyłem na czakrze trzeciego oka. I? Pobudzało się, było zbyt aktywne przez co czułem FAŁSZYWE oświecenie/przebudzenie nie wiem.
Kiedy podpinały się u mnie byty (trzy lata temu też) to czuję, że jest to przebudzenie duchowe. Możliwe to? Ja nie sądzę. Nie wierzę już.
I tak ciągle nie mogę przestać myśleć o duchowości, ciągle się boję bytów. Nie mówię o tych z Astralu. Mam ciągle myśli o złych. (i o jakichś z alternatywnej rzeczywistości).
No i mam myśli, że broń Boże na własne życzenie coś ściągnę (bo po pijaku czasami sam siebie za coś karałem).

W każdym razie - jak żyć? Zwłaszcza, że dostałem miejsce do zagospodarowania i co? Nie jestem w stanie. A martwię się, ponieważ Świat teraz przechodzi z wymiaru czwartego na piąty i osoby z wysokimi wibracjami tam przejdą. I? Nerwica robi swoje - że niby chce tam być choć czuję (nie wiem czy podświadomie), że w trzecim wymiarze nie będzie tak źle. Choć nie sądzę.
Poza tym - boję się obniżać czymkolwiek wibracji bo zaraz osłabię aurę i znowu jakiś byt się podepnie i po co mi to.
A na wszelki rozwój duchowy chyba nie jestem gotowy.


Co doradzicie? Szczerze i praktycznie.
10-09-2020, 12:23
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy
*

Liczba postów: 842
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 64
Podziękowania: 138
Podziękowano 647 razy w 161 postach
Post: #2
RE: Właściwie - to jak żyć?
Amorte,

Cytat:A martwię się, ponieważ Świat teraz przechodzi z wymiaru czwartego na piąty i osoby z wysokimi wibracjami tam przejdą.
Skąd ten news?

Cytat:Poza tym - boję się obniżać czymkolwiek wibracji bo zaraz osłabię aurę i znowu jakiś byt się podepnie i po co mi to.
A na wszelki rozwój duchowy chyba nie jestem gotowy.
Obniżenie wibracji nie oznacza automatycznego podpinania się bytów. Ja na potrzeby różnych działań obniżam albo podwyższam ogólny poziom wibracji jak mi potrzeba i raczej mam problemy z tym, że byty uciekają ode mnie. A czasami właśnie chciałbym złapać jakiegoś za mackę.

Byty pasożytują na energii, głównie emocjonalnej, ale nie tylko.
Może powinieneś spróbować z nekromancją i celowo i świadomie obniżyć swoje wibry do poziomu świata umarłych, jeśli tak bardzo nie chcesz rozpocząć terapii?

Miałem ci coś zaproponować w pw, ale mi nie odpisałeś, tak więc.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
10-09-2020, 13:53
Znajdź Posty Reply
Zefir Offline
Użytkownik

Liczba postów: 26
Dołączył: Aug 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Właściwie - to jak żyć?
(10-09-2020, 13:53)Evander napisał(a): Amorte,

Cytat:A martwię się, ponieważ Świat teraz przechodzi z wymiaru czwartego na piąty i osoby z wysokimi wibracjami tam przejdą.
Skąd ten news?

Cytat:Poza tym - boję się obniżać czymkolwiek wibracji bo zaraz osłabię aurę i znowu jakiś byt się podepnie i po co mi to.
A na wszelki rozwój duchowy chyba nie jestem gotowy.
Obniżenie wibracji nie oznacza automatycznego podpinania się bytów. Ja na potrzeby różnych działań obniżam albo podwyższam ogólny poziom wibracji jak mi potrzeba i raczej mam problemy z tym, że byty uciekają ode mnie. A czasami właśnie chciałbym złapać jakiegoś za mackę.

Byty pasożytują na energii, głównie emocjonalnej, ale nie tylko.
Może powinieneś spróbować z nekromancją i celowo i świadomie obniżyć swoje wibry do poziomu świata umarłych, jeśli tak bardzo nie chcesz rozpocząć terapii?

Miałem ci coś zaproponować w pw, ale mi nie odpisałeś, tak więc.


News stąd, że :
Najpierw mi i tym mówił ojciec (choc w 2012 mówił to samo) 
Przeczytałem gdzieś na fb, że to w 2020 i trzeba samemu porzucić ego 
Na yt jakąś jasnowidz to miała w miniaturce ale już nie oglądałem bo w to nie wierzę. 
Piotr Rączka na yt o tym mówił (choć w to trochę nie wierzę, najwidoczniej nie rozumiem) 
I nie wiem dlaczego mam oznaki przebudzenia duchowego. Nie wiem czy prawdziwe. Czy zrobiłem coś przy czakrach i jest to złudne? 

Co do Bytów - też bym wolał by uciekały. Nic by się mną nie żywiło. 
Ale co z tego skoro taki jestem głupi, że za chwilę bym kozaczyl? 

Co do nekromancji - nie wiem czy podświadomie mnie do tego ciągnie czy może w poprzednich wcieleniach to robiłem skoro czuję, że skądś to znam? Ale po co nastrajać się do Świata Umarłych? Co mi to da? 
Terapię chcę podjąć. Dosyć mam bycia denerwującym i tych głupich myśli. 

Nie odpisałem, ponieważ powiedziałeś mi już to co chciałem wiedzieć. Prosiłeś mnie też o coś czego przepraszam ale nie zrobię, ponieważ nie chce robić czegoś o czym nie mam pojęcia. 
Chyba, że się ograniczymy do zwykłego np. Skanu czy zwykłej rozmowy. 
Co do poradnika, który napisałeś o uwarunkowaniach - chętnie bym zrobił tylko, że przy mojej psychice nie da się.
10-09-2020, 15:51
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy
*

Liczba postów: 842
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 64
Podziękowania: 138
Podziękowano 647 razy w 161 postach
Post: #4
RE: Właściwie - to jak żyć?
Amorte,

(10-09-2020, 15:51)Zefir napisał(a): Co do nekromancji - nie wiem czy podświadomie mnie do tego ciągnie czy może w poprzednich wcieleniach to robiłem skoro czuję, że skądś to znam? Ale po co nastrajać się do Świata Umarłych? Co mi to da? 
Terapię chcę podjąć. Dosyć mam bycia denerwującym i tych głupich myśli. 

To samo, co jakiekolwiek inne działanie magiczne. Wiedzę, rozwój, umiejętności. Świat umarłych dotyczy wszystkich żywych.

Nie ciekawi cię, co jest po tamtej stronie?
10-09-2020, 20:44
Znajdź Posty Reply
Zefir Offline
Użytkownik

Liczba postów: 26
Dołączył: Aug 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Właściwie - to jak żyć?
(10-09-2020, 20:44)Evander napisał(a): Amorte,

(10-09-2020, 15:51)Zefir napisał(a): Co do nekromancji - nie wiem czy podświadomie mnie do tego ciągnie czy może w poprzednich wcieleniach to robiłem skoro czuję, że skądś to znam? Ale po co nastrajać się do Świata Umarłych? Co mi to da? 
Terapię chcę podjąć. Dosyć mam bycia denerwującym i tych głupich myśli. 

To samo, co jakiekolwiek inne działanie magiczne. Wiedzę, rozwój, umiejętności. Świat umarłych dotyczy wszystkich żywych.

Nie ciekawi cię, co jest po tamtej stronie?
Nie.
11-09-2020, 06:16
Znajdź Posty Reply
Nightmare Offline
Poszukująca Prawdy

Liczba postów: 273
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 72
Podziękowano 43 razy w 37 postach
Post: #6
RE: Właściwie - to jak żyć?
To po co praktykować magie? Gdy nie jest się ciekaw chociażby takich rzeczy.
[i]„Na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło, i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie?”[/i]
11-09-2020, 08:26
Znajdź Posty Reply
Zefir Offline
Użytkownik

Liczba postów: 26
Dołączył: Aug 2020
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Właściwie - to jak żyć?
(11-09-2020, 08:26)Nightmare napisał(a): To po co praktykować magie? Gdy nie jest się ciekaw chociażby takich rzeczy.

O to chodzi, że nie chcę jej praktykować. Tylko co chwila dostaję jakąś wiedzę.
Nigdy mnie nie interesował rozwój duchowy ale przy oczyszczaniu dusza cieszyła się, że się rozwijam duchowo. 
Tylko nie wiem jak mam się zachowywać itp.
11-09-2020, 08:45
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB