Witchcraft - Forum ezoteryczne
  • Strona główna
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Pomoc
  • Współpraca
  • Szukaj
Logowanie — Rejestracja


Witchcraft - Forum ezoteryczne › Magia › Istoty › Duchy Natury
Osiem klas istot

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[-]
Witaj, Gościu!
Witaj! Nie jesteś jeszcze zalogowany. Zaloguj się by móc w pełni korzystać ze strony. Jeżeli nie masz jeszcze konta kliknij tutaj.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Tryb drzewa | Tryb normalny
Osiem klas istot
Autor Wiadomość
Opiuek Niedostępny
꧁stworzenie 22'☠️꧂

Liczba postów: 270
Dołączył: Mon Feb 2021
Reputacja: 0
Płeć: Niezweryfikowana
Znak Zodiaku: Siekiera
Praktykowany rodzaj magii:
Vibhava🌹💀🌹 tanha

Podziękowania: 9
Podziękowano 38 razy w 35 postach
Post: #1
Osiem klas istot
Przedstawiciele wielu kultur pozostających w bliskim związku z Ziemią są świadomi, że naturalne żywioły mają również wymiar duchowy, że nie są tylko surowymi substancjami ale stanowią środowisko które zamieszkują bóstwa oraz wyższe i niższe duchy.

W każdym żywiole żyją czujące istoty.

W szamanizmie uznaje się że oddziałujące na nas moce istnieją na zewnątrz nas a nie w naszych ciałach czy umysłach.

Według nauk szamanistycznych siły natury są czymś żywym-rzeki,drzewa,skały,góry,wodospady,ogniska,planety,niebo,doliny,jaskinie itd.
zamieszkałe są przez duchy. 

Duchy te związane są z pięcioma zewnętrznymi żywiołami w taki sposób w jaki nasze wewnętrzne doświadczenia wiążą się z naszymi ciałami. Bez względu na to jaką mamy filozofię zazwyczaj doświadczamy siebie jako przebywających w ciele. Podobnie jeziora, drzewa i skały są ciałami, w których żyją duchy.

W szamanizmie nie uważa się, że byty te stanowią projekcję naszego umysłu, lub że ich istnienie jest wątpliwe.

Są one autonomiczne i same o sobie stanowią.

Owe nie mające ciała fizycznego istoty z którymi mamy kontakt, mogą być albo neutralne w stosunku do nas albo też przeszkadzać nam lub nas wspierać.

Kiedy kupujemy dom lub kawałek gruntu,czujemy niekłamane zadowolenie z tego że posiadamy „swoją” ziemię
ale teren ten zamieszkały jest już przez wiele istot które nie uczestniczyły w transakcji zakupu nieruchomości.

Przebywa na nim wiele niefizycznych istot, których nie widzimy jak również wiele widzialnych
takich jak owady, ptaki, zwierzęta zamieszkujące drzewa czy kopiące nory w ziemi. One również są właścicielami tego gruntu.


Podobnie jak my walczą z przedstawicielami swojego gatunku aby zachować swój teren i bronić jego granic, a mimo to wkraczamy na ich ziemię i niszczymy ich domy, wycinamy drzewa które mieściły ich gniazda, wyrywamy rośliny będące ich pożywieniem, niszczymy ich jaja i młode.”

„Jak zareagowałbyś gdyby jakaś istota nagle zajęła twój dom, przeniosła lub zniszczyła twoje rzeczy lub pod warstwą betonu spaliła twoje domostwo?

Taką właśnie krzywdę wyrządzamy innym istotom które widzimy oraz tym które są dla nas niewidzialne.

W zależności od naszego stosunku do Ziemi i istot ją zamieszkujących, miejscowe duchy albo będą nam utrudniały pracę albo wspierały nasz wysiłek. Mogą nam przeszkadzać wywołując choroby, problemy w pracy lub w związku, wpływając na nasze umysły i utrudniając duchową praktykę oraz oddziałując na naszą energię tak abyśmy czuli się zmęczeni, przygnębieni, zdenerwowani lub zmieszani.

Z drugiej strony mogą zwiększać nasze siły witalne, chronić nas oraz usuwać zakłócające niesubstancjonalne energie w naszym środowisku, pomagać koncentrować umysł na duchowej praktyce, leczyć oraz tworzyć z nami harmonijny związek.

W języku tybetańskim istnieje słowo sa-dag (sa bdag),które związane jest z żywiołem ziemi 
a oznacza ducha ziemi a dosłownie „pan ziemi”.

Tybetańczycy proszą o pozwolenie ducha ziemi za każdym razem gdy chcą w jakikolwiek sposób wykorzystać ziemię-uprawiać rośliny, budować dom czy drogę.

Tybetańczycy mówią o „ośmiu klasach istot”:

sin po (srin po),

ma mo (sman mo),

re rak sza ( ‘dre rak sha),

tsen (btsan),

dzialpo (rgyal po),

dud (bdud)

lu (klu)




Lu - podziemne duchy związane z żywiołem wody ,mogą być bardzo inteligentne 
i kontaktować się ze światem ludzi.

W tradycji Bon uważa się że Lu są często odpowiedzialne za choroby i inne przeszkody w życiu lu-dzi


Wyznawcy Bon wierzą również że nauki Dzogczen (oraz inne)
były udzielane w świecie Lu oraz że możemy od tych istot otrzymywać nauki stale.


Tsen - duchy związane ze skałami, zazwyczaj przedstawia się ich jako czerwonoskórych ludzi 
jeżdżących na czerwonych wierzchowcach, czasami z czerwonymi flagami 

Dzialpo - klasa duchów będących niegdyś potężnymi istotami ludzkimi, które umarły i odrodziły się jako Dzialpo
co oznacza król. Czasem duchy te przyjmują postać ludzką lub zwierzęcą,czasem nie podobne do niczego.


Istnieją też duchy zamieszkujące drzewa i zielone pola, jak również obszary o silnej energii 
np. centralne punkty dużych, płaskich przestrzeni.

Niektóre duchy mieszkają również na skrzyżowaniach dróg. Istnieją też duchy przestrzeni(w tej klasyfikacji nie zaliczane do żadnej z ośmiu klas)zwane Namtel, o których wiadomo że są bardzo owłosione.

W płn. Tybecie duchy często staja się strażnikami wiosek lub pojedynczych ludzi-takie związki trwają przez całe wcielenia.

Często pojawiają się one w snach z wiadomościami dla tych których chronią.

Tak czy owak dobrze jest rozwijać wrażliwość na istoty zamieszkujące żywioły i poprosić je o pozwolenie i okazanie dobrej woli zanim zaczniemy zmieniać ich środowisko.

Po przeprowadzeniu zmian powinniśmy podziękować istotom które z tego powodu ucierpiały. Jesteśmy wszakże przedstawicielami jednego tylko gatunku stworzeń, otoczonymi przez niezliczone czujące istoty różnych rodzajów, które również chcą być szczęśliwe i pozbyć się cierpienia jak my. Rozbudzenie wrażliwości i współczucia stanowi część naszego rozwoju i krok na drodze uznania że nasza planeta jest czymś żywym i świętym a żywioły nie są tylko surowcami do wykorzystania ale podstawowymi aspektami żywego wszechświata.

Praca z żywiołami w przyrodzie to proces kontaktowania się z zewnętrznymi żywiołami i uwewnętrzniania ich właściwości.

Prowadzi to ostatecznie do połączenia się z istotą żywiołów, która na ścieżce szamanistycznej uważana jest za część duszy.

Na szamanistycznym poziomie nauk połączeni z żywiołami jest równoznaczne z uzdrawianiem.

Kiedy udajemy się w miejsca gdzie ziemia pozostaje w nienaruszonym stanie: na pustynię, w góry, do dżungli czy na otwarte równiny,

jesteśmy poruszeni. To co na nas oddziałuje to nie tylko fizyczne piękno które postrzegamy oczami.

W takich chwilach reaguje całe nasze ciało, często nie uświadamiamy sobie owych głębszych reakcji

ale praktykując możemy się nauczyć uwewnętrzniając energię żywiołów przyrody w celach leczniczych i regeneracyjnych.

Nawet gdy nie znajdujemy się w bezpośredniej bliskości z dziką naturą, jesteśmy w kontakcie z żywiołami.

Dlatego też tego rodzaju praktyki są zawsze dostępne.

-Tenzin Wangyal “Leczenie Formą Energią i Światłem”


Cztery Grupy Gości
Pierwsi goście to buddowie(oświeceni)strażnicy oraz bodhisattwowie, nauczyciele linii z którymi jesteś związany


W skład pierwszej grupy gości wchodzą również świetliste boginie żywiołów.

Bogini Przestrzeni jest biała, Bogini Powietrza – zielona, Bogini Ognia – czerwona, Bogini Wody – niebieska a Bogini Ziemi – żółta.

Poproś je o pomoc w usunięciu wewnętrznych i zewnętrznych przeszkód, o odzyskanie utraconych i uszkodzonych właściwości duszy.

Poproś o błogosławieństwo, moc, wsparcie i przewodnictwo.

Miej świadomość o co prosisz, są to oświecone istoty i choć same wykroczyły już poza samsaryczny zamęt(czyli uwolniły się od konieczności reinkarnowania w kolejne ciała)to reagują na naszą motywację i potrzeby niosąc pomoc.

Poproś je o uzdrowienie dla siebie i wszystkich istot które go potrzebują.

Jeżeli nie wierzysz w duchy spróbuj połączyć się z wyższymi mocami.

To nie jest kwestia wiary, wszyscy wszakże doświadczamy istnienia wyższych mocy.

Tutaj nazywamy je i staramy się zrozumieć w taki sposób w jaki są one rozumiane i doświadczane w tradycjach starożytnego Tybetu.

Jeżeli skupisz się i połączysz z  tymi mocami(uniwersalnymi, nie zarezerwowanymi tylko i wyłącznie dla Tybetańczyków)

bez względu na to jakie nadasz im imię (Weles czy Waruna) będziesz mógł czerpać z tego związku pozytywne właściwości.



Druga Grupa Gości

To pełni mocy opiekunowie i strażnicy nauk, bogowie i boginie oraz istoty, które są gwiazdami i planetami.

Poproś je o moc uzdrawiania siebie i innych, o usunięcie przeszkód i złagodzenie zaburzeń.

Poproś też aby pobłogosławiły cię swoimi pozytywnymi właściwościami.



Trzecia Grupa Gości

Jest to osiem klas istot oraz goście karmiczni. To duchy związane z miejscami-górami, wodą, drzewami i polami, moce które możesz odczuć w rozmaitych miejscach, dobroczynne lub wrogie. Poproś je by cię wspierały i nie niepokoiły cię.

Poproś je by poprowadziły cię do czasu i miejsca gdzie zostały utracone, skradzione lub uszkodzone twoje energie i właściwości.

Połącz się z duchami które zabrały ci energię i poproś aby ci ją zwróciły. Ofiaruj modlitwy w ich intencji.



Czwarta Grupa Gości

Goście Współczucia. To istoty słabsze od nas oraz takie których podobnie jak ciebie, dotykają trudy dnia codziennego w jakimkolwiek nie przebywałyby świecie. 
Wyobraź sobie że ofiarujesz im wszystko czego potrzebują aby cieszyć się szczęściem i zdrowiem. 
Dając, rozwijaj szczodrość. 
Poproś te istoty aby pomogły ci uzdrowić duszę i silę życiową oraz zwróciły energię jaką zabrały.


Cztery podstawowe typy dewów
Ogólnie mówiąc, subtelne istoty natury można podzielić na cztery główne grupy, 
przyporządkowane czterem pierwotnym elementom stworzenia.



Ziemia

Dewy Ziemi są połączone ze wszystkimi powierzchniami i formacjami lądu – z polami, górami, wyspami.

Istnienie tych dewów wiąże się też z procesami formowania oraz chemicznych przemian komponentów
minerałów, tworzących skorupę ziemską. Ponieważ ludzie są stworzeniami ziemnymi, 
najczęściej kontaktują się właśnie z dewami Ziemi. 

Dlatego też duchy natury tego typu są najlepiej nam znanymi członkami sfery dewów. 
Podobnie jak pozostałe rodzaje duchów natury, dewy Ziemi wykazują daleko

idące zróżnicowanie pod względem rozmiarów oraz mocy, którą dysponują. 
Dewy łączone z polami czy też skalnymi rumowiskami osiągają od kilku cali do kilku stóp wysokości, podczas gdy istota czuwająca nad ogromną górą może być nawet dwa razy większa od obiektu swej troski.

Osobną kategorię duchów natury stanowią driady, łączone z drzewami oraz innymi organizmami
królestwa roślin. Jak w przypadku pozostałych dewów, moc i siła driad zależą od rozmiarów form
organicznych, którym owe duchy towarzyszą. Oczywiście, najwyżej rozwinięte driady przypisane są
lasom, natomiast te na niższym szczeblu ewolucji czuwają nad poszczególnymi drzewami.



Woda

Duchy natury łączone z wodą nazywa się powszechnie: „wilgotne”. Można je odnaleźć we wszelkich

wodach oraz ponad nimi, a więc w oceanach, jeziorach, rzekach, strumieniach i wodospadach. Ich

rozmiary zależą od poziomu rozwoju, miejsca i życiowych zadań. Na przykład, dew wodospadu Niagara

będzie opisywany jako przeogromna, wspaniała świetlista istota, wysoka na kilkaset stóp, której blask

rozpościera się na pobliskich terenach Kanady oraz Stanów Zjednoczonych. Kultura ludowa postrzegała

dewy wody jako kobiety, choć – jak się wydaje – kategorie płci nie odnoszą się do duchów natury.



Ogień

W mitologii greckiej oraz tradycji wedyjskiej dewy ognia nazywano „salamandrami”. 
Starożytni łączyli je z energią Słońca. 
Duchy tego typu możemy znaleźć w miejscach silnie nasłonecznionych, 
przykładowo na plażach czy pustyniach. 
Ponieważ dewy są swego rodzaju „szkieletem energetycznym” 
przypisanych im form materialnych, salamandry najczęściej manifestują się poprzez naturalny ogień Ziemi 
(wulkany czy inne miejsca geotermicznej aktywności). Jednakże możemy je też spotkać wszędzie tam, 
gdzie pali się światło lub bucha ogień. I tak na przykład, w mitologii Majów bóg Kakupacat 
– manifestujący się poprzez wulkan – uważany był za salamandrę na równi z bogiem Kinich-kakmo, 
który czuwał nad płomieniami i każdym rodzajem ognia.



Powietrze

Tradycyjnie łączy się je z formacjami  chmur oraz aktywnością wiatrów.

Jeżeli dotrzemy do jakiegoś bardzo wietrznego miejsca (szczyt górski, dach budynku, czy też nadmorskie klify)

znajdziemy się w sferze sylfów.

W kulturze ludowej oraz tekstach ezoterycznych możemy odnaleźć wiele opisów tych istot. Podobno

mienią się wszystkimi kolorami tęczy, są wielkości człowieka i przemierzają powietrzne przestrzenie z

ogromną prędkością. Uosobieniem sylfa w kulturze chińskiej stał się bóg wiatru – Feng Po. Przedstawiano

go jako starca z białą brodą, ubranego w powiewający żółty płaszcz i czerwoną czapkę. Atrybutem Feng

Po był worek, w którym więził wiatry. Z kolei Geoffrey Hodson w książce The Kingdom of the Gods opisał

sylfy jako istoty skrzydlate. Hodson pisze też: ,,Szybując, przemierzają przestrzeń; zakreślają szerokie luki

na niebie; jasnym, wielobarwnym blaskiem rozświetlają niebne przestworza, szczególnie sfery znajdujące

się ponad torem ich lotu”.

Należy pamiętać, że dewy przypisane poszczególnym pierwotnym elementom stworzenia nader rzadko

występują samodzielnie, w izolacji od innych typów. Na przykład, przy wodospadzie można spotkać dewy

wody, Ziemi (skały, po których spływa woda) i najprawdopodobniej – dewy wiatru. Poza tym, duchy natury

wspomagają się wzajemnie, aby jak najlepiej wypełniać swe zadania.

Ponieważ duchy natury łączą się – na różne sposoby – ze wszystkimi aspektami ziemskiego stworzenia

(wiatrami, rzekami, drzewami, kwiatami, trawami, glonami, klifami czy formacjami skalnymi), ich liczba

przekracza zapewne nasze najśmielsze przypuszczenia. Nigdy nie istniał i być może nie zaistnieje „rejestr

dewów”. Naukowcy szacują ich ziemską populację na biliony. Jedno jest pewne – liczba dewów znacznie

przekracza liczbę ludzi oraz zwierząt żyjących na Ziemi.



Jak wyglądają dewy?

Wygląd dewów jest odczuciem czysto subiektywnym. Ludzie różnych kultur mogą postrzegać duchy

natury podobnego typu w całkowicie odmienny sposób. Na przykład, w folklorze irlandzkim dewy

przedstawiane są jako karły, a ludy Nowej Zelandii wyobrażają sobie duchy natury jako dawnych

maoryskich wojowników. Nasze postrzeganie dewów jest więc odczuciem wybitnie indywidualnym,

warunkowanym światopoglądem oraz wiedzą nabytą w procesie kulturowego uczenia się. Wiadomo, że

dwóch artystów malujących to samo drzewo, uczyni to w całkiem inny sposób. Także dwaj naukowcy,

którzy analizują to samo zjawisko chemiczne czy biologiczne, mogą interpretować je odmiennie. Tak

samo ma się rzecz z wyglądem dewów. Przyjmijmy więc, że uznamy za prawdziwy taki opis duchów

natury, który powtarza się w relacjach co najmniej dwojga ludzi. A i tak nie będzie to opis precyzyjny, gdyż

dewy potrafią w znacznym stopniu zmieniać wygląd, zależnie od swej woli.



W folklorze japońskim funkcjonuje wizerunek dewów łączonych ze świętymi drzewami śliwy.

Przedstawiano je jako piękne, delikatne dziewczęta. Z kolei w Odysei Homera odnajdujemy opis nimfy

Kalipso, ,,świetlistej bogini”, przybranej w „lśniącą białą szatę, powiewną i zachwycającą”. Synkretyczna,

afro-brazylijska religia Candomble zawiera wizerunek Oszunmare, androgynicznego bóstwa tęczy,

uosabianego zarówno przez straszliwego wojownika, jak i piękną kobietę. Żeńskie wcielenie Oszunmare

zdobią żółte korale, wielokolorowy turban oraz rytualny strój z zielonego, bogato haftowanego muślinu.

Dla porównania przytoczę fragment pracy Hodsona, zawierający próbę opisu wyglądu duchów natury:

Aura aniołów składa się z wielu warstw, a każda z nich ma własny odcień i rodzaj wibracji. Przypomina to

migoczący, lśniący kolorami kształt, jednak nie jest on stały, a raczej wydaje się być wirującym światłem,

falującym ruchem. Poprzez te… emanacje, z ich wnętrza, bije widoczny strumień promienistej energii,

najczęściej białej, oślepiająco jasnej.



Większość ludzi nie rozwinęła jeszcze umiejętności widzenia ponadzmysłowego, dlatego jedynym

sposobem doświadczania obecności dewów pozostaje poznanie intuicyjne. A w tym wypadku jesteśmy w

stanie odczuć raczej „treść” duchów natury, niż ich formę. Chociaż ujrzenie dewów w całym ich

majestacie byłoby jednym z najwspanialszych doświadczeń ludzkości, to zdolność

widzenia aniołów nie warunkuje współpracy duchów natury z człowiekiem. Jednak samo odczucie oraz

wiedza o ich istnieniu umożliwiają współdziałanie i czerpanie z tej pracy obopólnych korzyści. Przecież

elektryczności też nie widzimy, a jednak jesteśmy świadomi ogromnej roli, jaką odgrywa w naszym

codziennym życiu.



Gdzie możemy spotkać dewy?
Jak już wspominałem, dewy są nierozerwalnie związane z procesami zachodzącymi w naturze. Duchy

przyrody funkcjonują więc na terenach, gdzie nie istnieją większe skupiska ludzkie, np. w lasach,

wysokich górach, na pustyniach czy bezludnych obszarach obu biegunów polarnych. Jednakże możemy

spotkać dewy w każdym miejscu Ziemi, gdzie rodzi się życie. Odnajdziemy je również we wszelkich

osobliwych czy też – charakterystycznych – punktach planety: wodospadach, górach, wulkanach, klifach,

rzekach oraz jeziorach, bez względu na to, czy ich okolice są zaludnione, czy też nie. Poza tym, dewy

działają w parkach, zagajnikach oraz wszelkiego typu ogrodach, nawet w wielkich miastach. Obecność

duchów natury najsilniej można odczuć w miejscach o wysokiej aktywności czynników pogodowych, na

przykład wiatru. Właśnie działania dewów stoją za zjawiskami takimi jak tęcza, sztormy czy też tornada.

Na powierzchni naszej planety istnieją miejsca, które od dawien dawna uważano za siedliska

najpotężniejszych duchów natury.

Rdzenni mieszkańcy oraz przybysze wielu narodowości uważali i nadal uważają je

za „miejsca mocy”. Z wieloma łączą się mity i legendy. Dla aborygenów australijskich takim miejscem było

Uluru (Ayers Rock), świątynia Ziemi i centrum magnetyczne planety. W tradycji tybetańskiej funkcję domu

Matki Ziemi spełniał Mount Everest, a starożytni mieszkańcy Hawajów wierzyli, iż siedzibą bogini Pele jest

wulkan Mauna Loa. Hindusi natomiast otaczają czcią rzekę Ganges. Swą nazwę rzeka zawdzięcza bogini

Gan-ga, która niegdyś spłynęła wodą z dużego palca lewej stopy boga Wisznu – „Opiekuna”.

To tylko nieliczne przykłady „miejsc mocy”. Na Ziemi istnieje ich wiele, wiele więcej. Oto największe (i

najsłynniejsze) z takich miejsc: góry, wulkany, kaniony, jeziora, rzeki oraz wodospady, rozmieszczone na

różnych kontynentach

Mam reakcję alergiczną na wszechświat
(drugie imię śmierci to wszechobecność)Człowiek powstaje jako proch, a odchodzi jako fetor.Robactwo—braci ślepa—jeślim wam nie wstrętny, Wyjdźcie na me spotkanie! Radosny i chętny Do was idę! Smakosze, synowie zgnilizny, Przez mózg mój suńcie raźno—nie szczędźcie tych łupów—Jeno wskażcie, jak łacniej targnąć stare blizny Tego cielska bez duszy—trupa pośród trupów!"[...]wszystko co uszczęśliwia zwykłych śmiertelników, przyprawia o wymioty"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2023, 10:23 {2} przez Opiuek.)
12-09-2023, 17:03
Znajdź Posty Odpowiedz
Podziękowali:


  • Pokaż wersję do druku
  • Wyślij ten wątek znajomemu
  • Subskrybuj ten wątek
Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Witchcraft - Magia, Ezoteryka, Rozwój duchowy | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS

Theme designed by KoZ.
Edycja © Witchcraft
Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Diablo® and Blizzard Entertainment® are all trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment in the United States and/or other countries.