Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miłość, szczęście i spełnienie
Autor Wiadomość
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Miłość, szczęście i spełnienie
MIŁOŚĆ, SZCZĘŚCIE I SPEŁNIENIE.
To jest dopiero obszerny temat, tak głęboki, że można o nim mówić w nieskończoność. Zacznę cytatem Tatarkiewicza- "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewa do ogrodu. Nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." Jeśli przyrównać "szczęście" do "ogrodu" to istotnie... każdy z nas tworzy ogród własnego szczęścia. I to co w nim zasiejemy, zasadzimy to będziemy mieli. Pewnie znacie piosenkę Anny Marii Jopek- "Szczęście to tak chwila co trwa niepewna swej urody... szczęście to dziecka śmiech i garść pełna wody." Hm... ilekroć rozmyślam nad tym - czym jest Szczęście? To dochodzę do wniosków, że to zależy od tego- jak kto pojmuje Szczęście. Bo jeśli założymy, że Szczęście jest w nas tzn. że jest ono czymś stałym i niezmiennym (pogoda ducha, pogodzenie się z życiem, optymizm, radość życia) i żadne warunki zewnętrzne np. przejściowe kłopoty życiowe nie maja wpływu na to "nasze wewnętrzne szczęście." Jeśli jednak uwarunkujemy to nasze poczucie szczęśliwości od szeregu czynników- posiadania pieniędzy, bycia z kimś lub nie, dążenia do doskonałości fizycznej czy awansu w pracy to może się okazać, że... nigdy nie będziemy tak naprawdę szczęśliwi, ponieważ nawet jeśli osiągniemy to czego chcemy, to i tak ten blask z czasem przygaśnie i... będziemy czuć niedosyt, szukać dalej. Oczko Żeby mnie ktoś mylnie nie zrozumiał - nie ma nic złego w ambicjach zawodowych i spełnianiu marzeń. Usiłuje tylko znaleźć jakiś "czynnik równoważący" spełnienie i poczucie wewnętrznego szczęścia. Są osoby, które całe życie czegoś szukają i nie znajdują a są takie, które doceniają to co mają i cieszą się z każdego dnia życia. Może to jest właśnie klucz do Szczęścia Uśmiech Radość z prostych codziennych przyjemności... wypicia porannej kawy czy herbaty, śpiewu ptaków, przytulenia bliskiej osoby, radości dziecka, rozmowy z rodzicami czy przyjaciółmi, spaceru bez względu na pogodę, pogłaskania psa czy kota itd. Życie jest zmienną i nic nie trwa wiecznie. Może tylko Miłość, Uśmiech ale to też zależy jak ją pojmujemy. Jak pisał Paulo Coelho- "Co jest najśmieszniejsze w ludziach: zawsze myślą na odwrót, spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć a umierają jakby nigdy nie żyli." Co to znaczy? Ano to znaczy, że nie ceni chwili OBECNEJ, zachowujż się jakby byli nieśmiertelni i odchodzą z tego świata nie przeżywszy tego wszystkiego tak jak powinni...nie czują smaku życia, skupieni na sprawach mało istotnych. Dla wielu ludzi szczęściem jest spełnienie zawodowe, dla innych spełnienie w miłości a dla jeszcze innych jedno i drugie. Zdarza się, że ktoś idzie drogą mistycyzmu, duchowości, medytacji i żyję sam, ale nie samotnie ...sam rozwija się duchowo nauczając przy tym ludzi i też jest szczęśliwy. Ja to nazywam "droga Kapłana." Ile osób tyle różnych pojęć Szczęścia Uśmiech To może parę słów o "życiowych przyjemnościach", mój ulubiony temat Język No to już pominę doznania smakowo - kulinarne i seksualno- zmysłowe ...choć też są ważne. Na Forum jest przewaga męska, wiec nie będę mówić panom...jak sprawić przyjemność zmysłową Kobiecie, Wywracanie oczami ale powiem dla odmiany co mi sprawiło ostatnio przyjemność w relacjach damsko- męskich. Otóż pewien młody i bardzo przystojny Mężczyzna (nad wiek dojrzały intelektualnie), powiedział mi - "jesteś piękna kobietą." I wiecie co? Sprawiło mi to ogromną przyjemność, komplement przyjęłam. Już nie chodzi mi o te słowa, tylko sposób i moment, w którym to zrobił był dla mnie znaczący ( a nie wiedział o tym). Myślę jednak, że nie chodziło mu całkiem o zewnętrzność. Wiem jaką jestem i znam swoje plusy i minusy, nie mam kompleksów ale też wiem, że na świecie są kobiety o wiele piękniejsze ode mnie fizycznie. Tylko, że to bez znaczenia. Piszę o tym, bo chce powiedzieć do wszystkich mężczyzn- Panowie, mówcie komplementy swoim dziewczynom-kobietom. To jest dla nich ważne! Nie wierzcie w bujdę, że nie wypada i nie trzeba, bo ona wie że dla mnie jest "naj." Nawet jak wie, to na pewno chce to usłyszeć. I to działa w dwie strony- kobiety, mówcie swoim mężczyznom, że są dla was ważni i wspaniali. Nie tylko mówcie, ale okazujcie sobie wzajemnie- czułość i ciepło, troskę na co dzień. Nie pozwólcie, żeby płomień uczuć przygasł przygnieciony upływem czasu, codziennością i problemami. Zwłaszcza ludzie po 40-ce obawiają się "śmieszności" w zachowaniu. Kochani to jest bzdura! Wypada i trzeba okazywać uczucia. Nic dziwnego jeśli ktoś kogoś przytuli, czy kupi kwiaty albo pocałuje. Cieszcie się sobą i życiem....póki trwa. Oczko Jeszcze coś ważnego- nie oceniajcie się surowo, akceptujcie partnera takim jaki jest, nauczcie się słuchać a nie tylko zadać i mówić, okazujcie sobie troskę i nie wypominajcie sobie błędów przeszłości (nie porównujcie się do rodziców), bo to już było... liczy się dzień dzisiejszy, ta chwila, która Wy tworzycie. Cytat (Hugo od św. Wiktora XIIIw)- "Kobieta nie wzięła się z głowy mężczyzny, żeby rządzić ani z jego stóp, żeby mu służyć, lecz z jego boku. Aby u jego boku kroczyła, spod jego ramienia, aby była przez niego ochraniana, z pobliża jego serca, żeby mógł ją kochać i otaczać opieką." To jest sedno- kobieta jest od kochania, a nie od rozumienia. Wywracanie oczami PS I nie mam nic przeciwko tradycji- mężczyzna zarabia więcej i kupuje prezenty, a ja wydaje uhaha Uśmiech)) ósme niebo Anioł
10-15-2012, 13:52
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Psychologia - rozważania o Życiu
No i się zaczęło... ruch na drogach i tłok przy cmentarzach. Uwielbiam Święto Zmarłych Uśmiech zapach kolorowych chryzantem, blask płonących zniczy i ten klimat wieczorem cudnie przystrojonych grobów. Wspominam tych, którzy odeszli... nie tylko bliskich z rodziny, ale i znajomych ze starszego pokolenia. Przypominam sobie rozmowy z ludźmi, którzy przeszli w życiu naprawdę ciężkie chwile, a właściwie lata...np. wojnę, bombardowania, Oświęcim i zsyłkę na Sybir, gdzie panował głód i zimno tak okrutne, że trudno sobie wyobrazić, co było gorsze. Kiedyś ktoś mi opowiadał, że przeżył na Syberii dzięki temu, że jako dzieci jedli pokrzywy, które gotowała im matka. Byli tacy, którzy podczas wojny stracili zdrowie i całą rodzinę. Wiecie co łączy tych wszystkich ludzi? Otóż oni wszyscy byli niesamowicie radośni a Pogoda Ducha była wprost niezłomna. Być może dzięki swojej wierze w Boga, chęci życia i pogodzie ducha przetrwali. A teraz...ludzie narzekają i wpadają w depresję, mimo, że mają praktycznie wszystko, żeby być szczęśliwymi- nieograniczone możliwości, spokój i wolność wyboru życiowej drogi. Czasem się zastanawiam - a jakby to wszystko im nagle zabrać? Może wtedy umieliby docenić to co mają w rękach. Oczko Ponoć człowiek docenia coś dopiero jak straci. Życie i Śmierć- odwieczny cykl odrodzenia. Doceniajmy nie tylko to co mamy materialnie, ale też Ludzi, którzy żyją z nami czy wokół nas. Na nic piękne pomniki, jeśli ktoś nie potrafi kochać kogoś za życia. A przecież jest tyle do dania i tyle do odkrycia. Głębokich przemyśleń z okazji Święta Zmarłych, Wszystkim życzę i pamiętajcie, że to święto mimo, że skłania do refleksji, to wcale nie musi być smutne. Cieszcie się życiem póki ono trwa, a zmarli też będą zadowoleni widząc, że żyjecie szczęśliwie, pełnią życia. Ps. Coś magicznego muzycznie na te dni http://www.youtube.com/watch?v=w2XL2rz04...re=related Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2012, 12:35 {2} przez Olimpia.)
10-31-2012, 17:23
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Miłość, szczęście i spełnienie
Dawno nie pisalam w tym temacie. Wpadly mi dzis do ucha takie slowa- "Bursztyn to promienie slonca schwytane na wiecznosc." Pieknie powiedziane. Ale czy ktos sie zastanawial, co znacza slowa "na wiecznosc"? Milosc na wiecznosc. Myslicie, ze to niemozliwe? Sa zwolennicy i przeciwnicy wszelkich slubow. Wedlug mnie przysiega malzenska w tych czasach traci na znaczeniu, bo ludzie tak naprawde nie zdaja sobie sprawy (w wiekszosci) z jej powagi i znaczenia. Wiecej uwagi przykladaja do calej "otoczki" ubioru i weselnego przyjecia niz do wlasnych uczuc i pragnien. Przerazenie mnie ogarnia kiedy np. komus mlodemu wroze i widze jak lekko ktos traktuje te sprawy. Po prostu niektorzy robia sobie "jaja" w zywe oczy z czyichs uczuc, wlasnego i czyjegos zycia i podchodza do slubu tak, jakby szli z kumplem na piwo. Tyle, ze to wcale nie jest smieszne. Osobiscie nawet nie przyszloby mi do glowy zlozyc komus przysiege malzenska (obojetnie w obliczu czegokolwiek), gdybym nie byla pewna, ze kocham ta osobe i wlasnie z nia chce spedzic reszte zycia. Trzeba miec SWIADOMOSC wlasnych czynow. Wracajac do tematu..."milosc na wiecznosc." Pewnie ciezko niektorym uwierzyc ale mysle, ze istnieje taka milosc- szczera, wierna, oddana, czysta. Taka milosc, ktora trwa mimo smierci. Zapewne nie kazdemu dane jej doswiadczyc, wcale nie musi ona byc latwa. Ale Ci ktorzy ja poznaja z pewnoscia moga uznac, ze spotkalo ich cos naprawde wyjatkowego, wartosciowego i pieknego. Czy kazdy jest zdolny do takich uczuc? Hm... obawiam sie, ze nie kazdy. Ach... gdybym mogla niektore cenne chwile zamknac w bursztynie... to z pewnoscia zrobilabym to. Tylko, ze uczuc nie mozna "zamknac", one sa jak strumien... wodospad, ktory plynie w czasie i przestrzeni. Takiej sily nie mozna okielznac jak dzikiego konia. Milosc to Wolnosc, trzeba jej pozwolic tanczyc w sloncu i bawic sie z wiatrem. Wiem, ze mowie pewnie zawile ale czasem tak mam. Oczko
03-03-2013, 20:13


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB