Współczesna Astologia...
Autor Wiadomość
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 208
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #1
Współczesna Astologia...
Jak zauważyłem wielu ludzi w dzisiejszych czasach i osób z pośród tego forum przywiązuj uwagę do oddziaływania gwiazd i innych ciał niebieskich na nasze życie... I nie chodzi mi tu o siły magnetyczne, przyciąganie itd. a o to czym jest astrologia...

Chciałem pobudzić dyskusję i/lub aby ktoś wykazał mi błędne myślenie(jeśli takie jest) jeśli idzie o tą dziedzinę....
Po prześledzeniu paru źródeł dotyczących astrologii mogę stwierdzić że nie mam ona sensu a przynajmniej w wydaniu współczesnym... Przede wszystkim astrologia bazuje na wiedzy jaka była wieeeele lat temu a obecny stan gwiazd tzn. to jak je widzimy z ziemi rożni się zdecydowanie od tego co było np. 3000 lat temu.
Znaki zodiaku w dzisiejszych czasach nie pokrywają się w dużej części z danymi gwiazdozbiorami. Ekliptyka, która jest podzielona na 12 znaków(a teraz zresztą niektórzy mówią o 13) nie pokrywa się ze stanem dzisiejszym.
Chodzi mi tu o to, że np. słońce w dniu czyiś urodzin jest w znaku Bliźniąt, i taka osoba będzie rozpatrywana jako "bliźniak", a nie jako Byk, w którym to gwiazdozbiorze słońce w rzeczywistości się znajduje. Oczko

Oprócz tego co napisałem wyżej jest jeszcze kwestia ciał niebieskich takich jak Neptun i Pluton(szczególnie mam do Plutona zastrzeżenia).
Skąd do cholery, ludzie wiedzą jak oddziałuje Pluton w poszczególnych znakach, skoro ten został dopiero odkryty 60/70 lat temu i nie zrobił całej swej wędrówki wokół słońca od tego czasu. Zajmuje mu to jakieś 250 lat.

Oprócz tych ^^ zarzutów co do bezsensu astrologii są jeszcze moje własne przemyślenia filozoficzno-jakieś tam, ale to moje przemyślenia i nie trzeba się z nimi zgadzać. Oczko

W każdym razie uważam, że jedyne wyjaśnienie co do tego że w konkretnym momencie łatwiej jest coś zrobić(albo że jakiś tam wpływ jest) jest takie, że sama Ziemia po prostu w danym momencie emituje "coś". I dzieje się to gdy np. słońce jest w gwiazdozbiór skorpiona ale sam fakt że słońce jest w owym gwiazdozbiorze znaczenia nie ma...

A fakt, że jakieś rytuały przeprowadza się łatwiej o tej czy innej porze, w tym czy innym ułożeniu, to jest moim zdaniem sygnał do podświadomości, która jest w pewien sposób ograniczona i wiadomo że łatwiej jest przywołać kogoś/zrobić coś, gdy jest odpowiedni nastrój nocy lub dnia... świtu, zmierzchu czy północy... Widać taką a nie inną gwiazdę...
Co zresztą liczne księgi podkreślają... Że dojrzały mag na porę dnia czy nocy, ustawienie gwiazd i innych takich uwagi zwracać nie musi...

To tyle. Oczko Jeśli chciałby, ktoś sprostować to i owo to zapraszam...
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-23-2013, 15:57
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,022
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 904
Podziękowano 1250 razy w 612 postach
Post: #2
RE: Współczesna Astologia...
Wiesz jaki ja wielgaśny post bym musiała napisać aby Ci wszystko dokładnie wyjaśnić?! Chyba by mi to zajęło około godziny a może i dwóch... Więc w skrócie:

1. Każda planeta ma swoją energię która na nas oddziałuje, nie bez powodu znaki zodiaku są w gwiazdach ''namalowane''. Ja jestem Wodnikiem i jestem dokładnie taka jak mnie opisują, kiedy dziecko się urodziło pod znakiem Raka miał parę dni a ja powiedziałam jaki będzie... wczoraj się z tego śmiali, dziś moje słowa są wspominane z uznaniem. Także wszyscy się martwili jak dziecko będzie reagować na drugie dziecko... ależ była panika... powiedziałam że nie ma się czym martwić bo będzie bardzo opiekuńczy i troskliwy... efekt? To dziecko całuje, przytula, podaje rzeczy przy przewijaniu dziecka, nawet próbuje je nosić na rękach... aż dziecko wyrywa z rąk, daje mu smoczka jak płacze itp. kłopot w tym że nie zawsze to że urodziłeś się pod znakiem np. Bliźniąt znaczy że faktycznie jesteś Bliźniakiem... znam takie osoby które czują się zupełnie innym znakiem zodiaku i ten znak do nich pasuje a przy dokładnym przyjrzeniu się gwiazdom okazuje się że faktycznie jest to ten znak... ale to też długo historia... shit... miało być w skrócie... xD Ok lecimy dalej.

2. Co do Plutona (i innych planet) nie przez przypadek te planety mają swoje miana i nie przez przypadek odkryto je dopiero w jakimś tam czasie... Przykładowo... Merkurego widać w dzień, na początku brali go za inną planetę, tzn. w dzień był inną planetą dla ludzi (Apollo) a w nocy inną (Merkury)... potem się okazało że to jedna i ta sama planeta... ogólnie pokazał się od strony dosłownie Boga Hermesa... posłańca Bogów... dlaczego został Merkury a nie Apollo? Ponieważ Hermes był też Bogiem kupców i złodziei, kłamców i złudzeń a Merkury pięknie im wtedy wałka wykręcił... Hermes w Rzymie miał na imię właśnie Merkury... zauważcie że wszystkie planety (oprócz Eris, Lilith czy Ceres) mają nazwę Rzymską... Nie będę się rozpisywać dlaczego jego ''drugą stronę'' nazwali Apollo... miało być w skrócie a nawet jeszcze w środku nie jestem. xD Drugi przykład? Uran - został odkryty podczas rewolucji francuskiej i wówczas to właśnie on jak się okazało miał połączenie z Francją i rok był pod jego patronatem, również został okrzyknięty planetą technologii, magii itp. ale miało być wyjaśnienie w skrócie... No i Pluton... patronował Polsce podczas rozpoczęcia drugiej wojny światowej, Hitler miał go w swoim znaku w znaczącym czasie dla Polski... ale już nie pamiętam jakim... dawno się astrologią nie zajmowałam. xD
No to tak po łebkach i w skrócie, w każdym razie planety i ich opiekunowie zadbały o to aby ludzie odebrali je tak jak powinni... O przytoczę jeszcze jeden przykład bo fajny. xD Eris... dlaczego ją tak nazwali? Eris była Boginią kłótni, waśni i chaosu... Eris zrobiła mega mieszaninę wśród astrologów i astronomów, wszyscy się ze sobą kłócili jakie imię powinna nosić ta planeta... wyszło mnóstwo spraw wówczas, i sporo machlojek było. ^^'

Em dobra, może resztę zostawię w spokoju, już mnie ręka boli. xD
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013, 16:55
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 208
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #3
RE: Współczesna Astologia...
Dzięki za odp. Oczko
Ale wiesz Oli, w dużej mierze też chodzi mi o to, że skąd wiadomo jak dane ciało niebieskie będzie się zachowywać w jakimś znaku, w którym jeszcze od czasów jego odkrycia nie było? A poza tym w takim razie przypisuje się opiekę Plutona, Plutonowi właśnie. Ale co do jego nazwy to "pomysłodawczynią nazwy była mieszkająca w Oxfordzie, 11-letnia wówczas Venetia Burney. Swoją propozycję nazwy tłumaczyła tym, że skoro znajduje się on bardzo daleko i panuje tam bardzo duży mróz, to niech przyjmie imię od rzymskiego boga zaświatów – Plutona". Jakoś to mnie nie przekonuje... Że, teraz osoba urodzona pod Plutonem ma takie a nie inne cechy.

A druga kwestia to o czym pisałem że nikt się nie przejmuje faktycznym stanem rzeczy... podzielili sobie astrologowie na 12 znaków i huj z tym, że się nie zgadza z rzeczywistymi gwiazdozbiorami.

A co do tego, że np. jakiś człowiek ma charakter Raka to równie dobrze można znaleźć mu cechy strzelca czy wodnika... Chodzi o to, że jak wierzymy w to, że ustawienie takie a nie inne ma taki wpływ to będziemy zauważać to co zauważyć chcemy... Rozpatrzyłem sobie to pod kątem brata... on jest bykiem i faktycznie opis byka pasuje całkiem, całkiem... Ale opis barana też pasuje... I opis raka też w miarę pasuje, itd. Oczko Zmierzam do tego że jak chcemy zobaczyć zależność to zawsze ją zobaczymy. Oczko
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-23-2013, 18:48
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,022
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 904
Podziękowano 1250 razy w 612 postach
Post: #4
RE: Współczesna Astologia...
1. Skąd wiadomo jak dane ciało niebieskie będzie się zachowywać w czyimś znaku?
Astrologia to tak naprawdę nauka... i to cholernie ciężka nauka, sporo matematyki, brania pod uwagę aspektów, ascendentu... no w chuja tego jest. Każda planeta ma swoją energię i swój charakter.

2. Nie wiesz we wszystko co przeczytasz, myślisz że na serio ludzie brali by pod uwagę 11-latkę? Odkrywca Plutona nie mógł długo udowodnić że on naprawdę istnieje... wszyscy się z niego śmiali a ten poświęcił ostatnie kilkanaście lat swojego życia na poszukiwanie jego i dowodów na istnieje jeszcze jednej planety... po jego śmierci udało się to jego asystentowi, kim był Pluton? Panem Śmierci... Pluton jest planetą czasu, pokazał i pokazuje że często na realizację swoich marzeń czekamy długo a czasem nawet się doczekamy... Asystent tego kolesia nadał planecie nazwę Pluton a nie żadna dziewczynka.

3. Podzielili sobie astrologowie na 12 znaków i huj z tym... wiesz powiem szczerze, że razi w oczy Twoja niewiedza jaką pokazujesz, nie dlatego bo nie wiesz... tylko dlatego bo nie wiesz, nie znasz a oceniasz. Masz pojęcie kto astrologię odkrył i ile ona ma lat... em... milionów lat? Astrologia była już znana w starożytnej Grecji mój drogi... I znaki zodiaku z dupy się nie wzięły bo tak jak masz z gwiazd ułożony Mały Wóz czy Drogę Mleczną tak masz każdy z tych zodiaków na niebie...
Możliwe jest że jest 13-sty znak zodiaku... ale to nie jest wymysł czy raczej odkrycie dzisiejsze... Kiedyś rok miał trzynaście miesięcy a nie dwanaście... Wszystko zaczęło się od pewnego 13-stego piątku... pechowy dzień... skąd ten przesąd? Święta Inkwizycja pojmała Templariuszy w tym i ich Mistrza... został skazany na śmierć poprzez spalenie na stosie trzynastego w piątek... w trakcie swojej śmierci Mistrz rzucił klątwę na bodajrze... papieża albo króla - już zapomniałam na którego to, w każdym razie przeklęty nie przeżył nawet dwóch tygodni... następnie umarł chyba jego syn... No mniejsza, w każdym razie od tego momentu uznali że liczba 13 jest liczbą pechową, złą, szatańską i wogóle... bali się bardzo tej liczby od tego momentu i usunęli z kalendarza trzynasty miesiąc... więc jeśli usunęli 13-sty miesiąc to i 13-sty znak zodiaku musiał przestać istnieć...

4. W każdym znaku zodiaku znajdziesz po trochę z każdego bądź większości... ale nie powiesz mi chyba że opis np. Byka to wykapany Ty, czy Twój kumpel? Każdy znak zodiaku jest inny... prawdziwy Koziorożec raczej nie znajdzie siebie w Raku czy w Baranie? Jeśli ktoś jest typowym człekiem ze znaku zodiaku jak np. ja to nie będzie pasować do niego najwyżej kilka cech charakteru ze spisu... Ponoć podczas narodzin każda z planet daje od siebie prezent w postaci jednej czy kilku cech charakteru... pewnie stąd się wziął pomysł na wróżki dające dary w Śpiącej Królewnie... xD W każdym razie mniejsza o teorie... ja tam jestem w stanie powiedzieć jakie dziecko będzie od najmłodszych lat w przyszłości i jak się zachowa w danych momentach, jak co wpłynie na jego psychikę... rzadko się mylę... Wystarczy mi powiedzieć jaki będzie miał znak zodiaku i przybliżoną datę urodzenia najlepiej, bo dekada też się liczy. Co do Twoich przykładów... Typowy Rak i typowy Wodnik to jak ogień i woda... To są przeciwieństwa, każdy znak zodiaku się bardzo różni zupełnie jak się różnią się nasze cztery żywioły... ale każdy ma kilka cech wspólnych... to normalne.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013, 21:52
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #5
RE: Współczesna Astologia...
Hm, Olimpio, według Kabały historia o 13 miesiącach nie trzyma się kupy. Są jakieś zapiski, czy to wynika tylko z tej legendy?

Jaśku, z kolei Tobie nie odpowiem niestety na te pytania. Nie mam siły wyczerpywać tematu. Powiem jednak, iż również uważałem, że ta nauka kupy się nie trzyma, ale to są pozory. Zachęcam Cię do poczytania jakiejś profesjonalnej lektury z tej dziedziny, najlepiej autorstwa jakiegoś szanowanego okultysty. Niestety nie jestem w stanie przypomnieć sobie autorów, ani tytułów. Jak coś znajdę, to Ci podpowiem. Jednak nie ma chyba dobrej książki na ten temat w języku polskim.
02-23-2013, 23:02
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,022
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 904
Podziękowano 1250 razy w 612 postach
Post: #6
RE: Współczesna Astologia...
Tak, są zapiski na ten trzynasty miesiąc (chrześcijańskie jakieś i pogańskie)... nawet pamiętałam jak się nazywał ale cholera zapomniałam... chyba podobna nazwa do Czerwca... pamiętałam też dokładną datę śmierci Mistrza Templariuszy ale też wypadło z głowy... zaczynam być przerażona ile rzeczy ostatnio zapominam... ma ktoś lek na sklerozę? xD

A Kabała z tego co wiem to jest zapomnianą nauka po części, i dużo ''uciekło'' zostało stracone, dzisiejsza Kabała to ponoć połowa Tajemnicy - ale nie wiem ja się Kabałą nigdy nie zajmowałam, tak tylko słyszałam.

PS: Zapomniałam jeszcze uwzględnić jak mówiłam o cechach charakteru znaków zodiaku, że przecież nasz charakter jeszcze zależy od wychowania i cech które przejmiemy od rodziców a nie tylko od znaku zodiaku.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-23-2013, 23:10
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #7
RE: Współczesna Astologia...
Cóż, jak na połowę to całkiem stabilnie się trzyma. Ale nie wątpię, że ja mogę być niedoinformowany.
Na polepszenie pamięci nie ma dobrego leku. Owszem, można to zrobić magicznie i w sumie nie powinno to być trudne. Z naturalnych metod polecę Ci jednak zwyczajne wykorzystywanie tych informacji. Pisanie artykułów, mówienie wykładów, czy inne sposoby przetwarzania tej wiedzy pomogą Ci utrwalić to w pamięci. Pod warunkiem, że uznasz te informacje za przydatne. W innym wypadku nic z tego nie będzie.
02-23-2013, 23:18
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 208
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #8
RE: Współczesna Astologia...
Znam Oli te wszystkie historię... Wiem, że astrologia była znana duuużo wcześniej niż w starożytnej Grecji...
Tylko cały czas pozostaje pytanie: co zrobić z osobami, które urodziły się np. 23 maja co według podziału powinno znaczyć, że jest się z po znaku Bliźniąt. Ha! Ale słońce w rzeczywistości jest w gwiazdozbiorze Byka. Chodzi mi o precesje... rok platoński i te sprawy. Oczko I dzisiejsze niebo różni się od tego nieba z przed 4 czy 5 tysięcy lat. I co w takim przypadku? Jaki znak przypisywać? Jakie cechy powinno mieć dziecko od tych znaków?!

Ale może macie rację, poczytam o tym więcej... Póki co widzę sporo niespójności... Ale cóż... Bywa...

A co do opowieści o Templariuszach to ciekawa sprawa była... Bo ostatni mistrz płonąc rzucił klątwę i na papieża i na króla Francji... Oboje zmarli w przeciągu paru miesięcy (papież chyba nawet jeszcze w tym samym). A klątwa miała być ponoć do 13 potomka...

A na pamięć ponoć przetacznik leśny jest dobry. Oczko
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-24-2013, 12:13 {2} przez Olimpia.)
02-24-2013, 01:35
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,022
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 904
Podziękowano 1250 razy w 612 postach
Post: #9
RE: Współczesna Astologia...
Myślisz że astrolodzy nie wiedzą co się dzieje na niebie itp? Przecież w swojej pracy wiecznie siedzą z nosem w gwiazdach. xD Nie ważne gdzie dany znak zodiaku jest, ważne w jakim otoczeniu - daty się nigdy nie zmienią, poza tym najważniejsza w tym wszystkim jest Twoja gwiazda urodzeniowa, ascendent o którym pisałam w tym dziale.
Jakie cechy powinno mieć dziecko od tych znaków? Takie jak masz opisane, ja tak opisuje rodzicom ich przyszłe dziecko i rzadko kiedy się mylę. Uśmiech Poza tym charakter dziecka nie zależy tylko i wyłącznie od daty urodzenia, jednak to co ze zodiaku ciężko bardzo zmienić...

Co do historii... dzięki! Jak dobrze uzupełnić swoją wiedzę. ^^' I miło że wcale aż tak dużo nie poplątałam. :D I z tego co pamiętam to zanim umarł ten pierwszy to strasznie chorował ale nikt nie potrafił mu pomóc.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-24-2013, 12:12


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB