Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bratnie Dusze
Autor Wiadomość
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Bratnie Dusze
Ostatnio szukałam czegoś i znalazłam w necie taki cytat - "Mówią, że kiedy rodzi się człowiek, z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części. Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny. Całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy... Połowy swojej własnej duszy. Połowy samego siebie i... tej Jedynej (Jedynego)." Hm.... powalił mnie ten cytat, nie wiem kto jest autorem, ale jest on bardzo trafny. Od dłuższego czasu szukałam słów, żeby określić właśnie tą "relację" osób "pokrewnych duchowo". Powiem nawet, że widać było mi przeznaczone, żebym natrafiła na te słowa własnie teraz, kiedy rozważam nad ludzkimi relacjami i Przeznaczeniem. To jest temat, który nigdy nie znudzi mi się i nie będę miała dość. Wielość i różnorodność relacji międzyludzkich jest niczym ocean albo studnia bez dna. Ileż osób usiłowało definiować pojęcie "bratniej duszy". Ale z wiekiem dochodzę do wniosku, że ta specyficzną "więź" trzeba po prostu poczuć, żeby zrozumieć czym faktycznie jest. Idąc za tym cytatem... istotnie, nie ma chyba nic piękniejszego niż taka spełniona Miłość dwojga ludzi, którzy są sobie bliscy nie tylko uczuciowo i fizycznie, lecz także duchowo. Tego nie da się udawać ani zastąpić niczym innym. Po prostu wiesz, że jest ktoś, kto jest jakby "częścią ciebie samego" i rozumie cię jak nikt inny na świecie. Nie musi się z tobą zgadzać we wszystkim, ale wiesz, że... rozumie co czujesz. Bywa, że telepatycznie wyczuwa twoje emocje i nawzajem. Ciekawe jest to, że ta bliskość i zrozumienie pojawia się natychmiast przy pierwszym spotkaniu. To jest takie odczucie, jakbyście się znali całe wieki i niewysłowioną radość ze spotkania. Właśnie... Radość, Uśmiech która przyprawia o szybsze bicie serca i zawrót głowy. Od pierwszych chwil poczucie, że łączy was coś silnego i wyjątkowego. Jakby jedna dusza w dwóch ciałach... może to nielogiczne, ale coś w tym jest. Szczęśliwy ten, kto spotka taką bliską duchowo osobę i stworzy udany związek. Nie trzeba sięgać gwiazd, skoro jedna z nich trzyma się w dłoniach. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-04-2013, 17:16 {2} przez Mikael.)
19-04-2013, 16:47
Reply
Krystian198 Offline
Użytkownik

Liczba postów: 11
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 6 razy w 1 postach
Post: #2
RE: Bratnie Dusze
Wiesz wydaje mi się, że to nie tak działa hehe... Jestem tego zdania, że jak dwie osoby żyją ze sobą długo to tworzą swoje własne przyzwyczajenia i myślę, że bardziej to działa jako zauroczenie, a potem już wspólne przyzwyczajenia mocno zakorzenione w tym zauroczeniu.

Edytowałem, bo mi się wstawił post w trakcie pisania ;c
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-04-2013, 12:24 {2} przez Mikael.)
19-04-2013, 18:35
Znajdź Posty Reply
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Bratnie Dusze
Popieram Krystiana, prędzej może to być nasz wcześniejszy bliski niż nasza druga połówka. Jest teoria, że rodzimy się blisko osób, które były nam wcześniej bliskie, a musiały się reinkarnować :D
19-04-2013, 18:51
Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Bratnie Dusze
Każdy z Was ma sporo racji, ale to o czym pisałam... wiem, że istnieje taka silna "więź duchowa," bo ją poczułam. Ma to swoje zalety i wady, bo kiedy kogoś "zabraknie" to boli podwójnie. Ale cóż... w życiu nie jest idealnie. Z całą pewnością jest to doznanie i doświadczenie, które z niczym innym nie można porównać. I masz racje Klaudia - trzeba na siebie trafić. Uśmiech
19-04-2013, 21:21
Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 14
Podziękowano 297 razy w 96 postach
Post: #5
RE: Bratnie Dusze
W ezoteryce stosuje się 4 pojęcia relacji międzyludzkich. Są to: związki karmiczne, bratnie dusze, bliźniacze dusze i przewodnicy. Te drugie i trzecie często są mylone. Ja drugie często stosuje jako synonim dla trzeciego. Tak jakoś, odruchowo.

Związki karmiczne są to relacje między dwojgiem lub więcej ludzi, nieważne jakiej płci. Przykładowym związkiem karmicznym może być była dziewczyna, kolega z dzieciństwa, przyjezdny znajomy. Są to osoby, które zjawiają się nagle, relacje z nimi rozwijają się szybko i równie szybko się kończą, gdy wszelkie "długi karmiczne" zostaną "spłacone". Krótko mówiąc, ktoś przychodzi do naszego życia, oddaje skradzionego pluszaka i odchodzi. Najczęściej nie pozostają po nich jakieś większe wspomnienia.

Bratnie dusze to z kolei osoby, z którymi przez wiele wcieleń wspólnie się żyło. Dogadują się świetnie ze sobą, lecz są bardzo różni od siebie. Często mają też zupełnie inny poziom rozwoju. Przykładami takich relacji mogą być najlepsi przyjaciele, rodzeństwo, niektórzy życiowi partnerzy, a czasem rodzice i dalsza rodzina. Losy bratnich dusz przez te wszystkie wcielenia zostały mocno splecione, także ciężkie jest pozbycie się ich. Rzadko więc się kończą, a jeśli już, to po długich latach wspólnej przyjaźni/miłości.

Trzecią grupę pozostawię na koniec, aby było ciekawiej. Czwarte z kolei to "przewodnicy". Są to osoby, które mają nas naprowadzić na jakiś kierunek lub ideę. Według legendy, są oni postawieni na naszej drodze przez samego Boga. W prawdzie nie można tego nawet nazwać relacją, gdyż te osoby bardzo krótko znajdują się w naszym życiu. Kilka dni - tygodni, rzadziej - miesięcy. Uczą czegoś ważnego, co ma wyraźny wpływ na resztę życia. Znikają nagle, najczęściej bez pożegnania.

Teraz najciekawsza grupa, o którą pytała autorka tematu - bliźniacze dusze. To jest para, o której mówi się "związek idealny". To nie przeciwieństwa się przyciągają, a właśnie rzeczy podobne. Bliźniacza dusza to druga połowa Twojej duszy. Jest wcieloną częścią Ciebie. Wciela się zawsze w tym samym momencie co Ty, bądź w bliskim temu czasie, w ciele przeciwnej płci. Niezależnie od tego, czy ktoś jest homoseksualny, bliźniacza dusza zawsze wciela się w ciele przeciwnej płci. Dwie bliźniacze dusze tworzą razem idealny związek, który doskonale się rozumie. To związek idealny, nie da się tego spieprzyć.

Jednakże! Krąży legenda, że spotykamy swojego bliźniaka dopiero w ostatnim/przedostatnim wcieleniu. Wcześniej nie jest to możliwe, gdyż dusze te nie są gotowe. Ich spotkanie musi odbyć się w momencie, gdy mają idealnie równy poziom rozwoju. Jeśli jedna połówka rozwija się szybciej, to musi poczekać na drugą, jeśli mają się spotkać. Na podstawie wiedzy ze swoich poprzednich wcieleń, mogę uznać, iż jest to prawda, gdyż mimo dużej ich ilości, nie spotkałem jeszcze nigdy swojej bliźniaczej duszy.

Jest też inna legenda, która mówi, iż stosunek seksualny tych dwoje bliźniaków, jest właśnie aktem tworzenia nowego ducha. Dwoje kończących cykl inkarnacyjny tworzy nowego ducha, który będzie się wcielał zamiast nich w przyszłości. Dokładne zrozumienie tego wymaga znajomość teorii wieloczęściowego ducha. Nie będę się rozpisywał. Jednakże widać wyraźny związek z poprzednią legendą. Mianowicie, mężczyzna (ogień) i kobieta (woda) muszą być na tym samym poziomie (w takiej samej ilości), aby ich połączenie stworzyło nowego ducha (żywioł powietrza). Jeśli ognia jest więcej, to woda wyparuje, a jeśli jest odwrotnie, to woda ugasi ogień. Musi być harmonia, inaczej jeden z pierwiastków się zmarnuje. Jest więc i logiczne uzasadnienie.

A teraz ciekawostka. Zapewne i tak ktoś by spytał, więc uprzedzę. Zwierzęta również mają swoją bliźniaczą duszę. Jednakże w ich wypadku wygląda to zupełnie inaczej. Mniejsze zwierzęta dzielą się na więcej niż dwie części. Dzieje się tak po to, aby szybciej się rozwijały, gdyż niski stopień rozwoju normalnie strasznie powoli pnie się do przodu. Im dalej w rozwoju, tym mniej części przy podziale. Niestety nie wiem dokładnie, przy jakim gatunku pierwszy raz pojawia się podział na dwie części, ale wtedy te dwie dusze łączą się tworząc człowieka, który ponownie dzieli się na dwa. I tak w kółko.

Na początku napisałem, że te pojęcia stosuje się w ezoteryce. Są one uznawane również w okultyzmie. Jaka jest różnica? Ezoterycy lub pseudo-okultyści będą w swoich nudnych życiach szukać karmicznych związków, bratnich dusz i takich tam pierdół. Okultysta tymczasem pozwala naturze działać, gdyż i tak spotka tych, których ma spotkać. Nie rozdrapuje ran, a uczy się na nich. Mam nadzieję, że ten wykład nie sprawi, że będziecie szukać w relacjach z innymi ludźmi w/w typów. Typ relacji nie ma znaczenia, po prostu się uczcie!
20-04-2013, 00:47
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: wena , Nightmare , Sea , Saruman , Kincaid , Szczęściarz
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Bratnie Dusze
Na wstępie- wielkie podziękowania dla Otha za ciekawe rozwiniecie tematu. I parę słów wyjaśnień ode mnie. Nieraz ktoś się mnie pytał -"Amber ile ty tak możesz o tych związkach i Miłości?" Całkiem niedawno rozmawiałam z pewnym doktorem Psychologii i on mi opowiadał, że jego ulubioną dziedziną jest "walka ze stresem." Właśnie... a moim "konikiem" są- "związki, relacje, zależności międzyludzkie". Miłość to jest taka sfera, w której ja się czuje jak ta ryba w wodzie. Uśmiech I to pod każdym względem, bardzo lubię wróżyć na miłosne sprawy. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Taka się urodziłam i mam najwyraźniej jakieś predyspozycje do tej sfery ludzkich relacji. Zależności szeroko pojęte wcale nie są łatwe do ogarnięcia, wyjaśnienia i przerobienia, bo nie chodzi tylko o aspekt pozytywny Miłości, ale też o negatywne uczucia... konflikty, uzależnienia, skrajności itd. Przyznam, że jeśli widzę problem to lubię drążyć, ponieważ uważam, że jeśli ktoś dojdzie ze sobą i innymi ludźmi do pozytywnych relacji to przekłada się to również na inne sfery życia (materialna, zdrowotna). Dawno już zauważyłam, że wszystko jest ścisłe powiązane z uczuciami. Więc kiedy ktoś uleczy swoje serce, jeśli się "otworzy na miłość," to poprawia się też np. zdrowie. Zdanie moje nie opiera się tylko na praktyce wróżbiarskiej, ale na moich własnych doświadczeniach, wieloletnich obserwacjach przeróżnych relacji wśród rodziny, przyjaciół i otoczenia. Samej przyszło mi uczestniczyć w niełatwych konfliktach o rożnym podłożu. *** Wracając do wypowiedzi Otha - istotnie dzięki "przewodnikowi" ja wróciłam do Tarota, po kilku latach przerwy. Jeśli chodzi zaś o "związki karmiczne", to nie jestem przekonana, że muszą one trwać krotko, zdarzyło mi się aż kilkanaście lat... i to wcale nie ja szukałam kontaktu z tymi ludźmi, tylko oni ze mną. Pozwolę sobie również zauważyć, że karmicznie, to nie tylko miłość i przyjaźń do przerobienia, ale także cały negatyw (awantury, konflikty, zawiść i nienawiść itd.). To jest cykl, którego się nie przeskoczy za cholerkę. :D Wiem, bo próbowałam. Masz racje Oth, że ja stawiam na jednym poziomie "bratnie dusze" i "bliźniacze dusze" uznając- być może błędnie- za to samo. Jeśli faktycznie "bliźniacze dusze" wcielają się w podobnym czasie, to czy mam rozumieć, że łączy je niewielka różnica wieku? Czy uznać to za normę? Nie wiem jak to rozumieć. Oth napisał- "Ich spotkanie musi odbyć się w momencie, kiedy mają idealnie równy poziom rozwoju." Co nie wyklucza moim zdaniem różnicy wieku, bo równie dobrze ktoś może urodzić się kilkanaście lat wcześniej, żeby doszedł przez te lata np. do mojego obecnego poziomu. Co do momentu spotkania jestem skłonna zgodzić się. Rożnie to jest z wiekiem i poziomem rozwoju, patrząc na wiele osób młodszych niż, ja ale wcale nie mniej rozwiniętych albo nawet bardziej. I to jeszcze zależy, co kto uzna za "rozwój." Nie będę wnikać. Uszczęśliwiona jestem tym stwierdzeniem - "Dwie bliźniacze dusze tworzą razem idealny związek, który doskonale się rozumie. To związek idealny, nie da się tego spieprzyć." Mam nadzieje. :D Uznaje również, że wiele jest prawdy w legendzie o "stworzeniu nowego ducha." To ma sens. Ps. Oth ja wiem, że Ty lubisz dzielić na - Ezoteryków i Okultystów, z wiadomych powodów, biorąc pod uwagę, iż nie każdy jest praktykujący magicznie. Aczkolwiek dla mnie Magia to też szerokie zakresem pojecie. Ale troszkę się nie zgodzę, że Ezoterycy żyją "nudnie". Oczko Znam dość dużo takich osób i powiem Ci, że to ja żyję "nudnie" w porównaniu z nimi. Niektórzy żyją tak intensywnie, że ciężko nadążyć za nimi i to pod każdym względem. Język Ja natomiast z moim podejściem do spraw związków- nigdy nie szukałam na siłę ani nie rozdrapywałam ran. Żyje w zaufaniu do Sił Wyższych i żywię głębokie przekonanie, że osoby, z którymi styka mnie Los nie są przypadkowe. Przeważnie każdemu interesującemu człowiekowi poświęcam choć trochę uwagi, nie przechodząc obojętnie. Niektóre osoby są dla mnie wyjątkowo cenne i bliskie sercu. To się po prostu czuje i wie. Mimo, że nie wszystkie relacje są łatwe i kolorowe. Biorę to jak leci. Pozdrawiam. Oczko
20-04-2013, 13:40
Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 14
Podziękowano 297 razy w 96 postach
Post: #7
RE: Bratnie Dusze
Cytat:"zwiazki karmiczne", to nie jestem przekonana, ze musza one trwac krotko, zdarzylo mi sie az kilkanascie lat...i to wcale nie ja szukalam kontaktu z tymi ludzmi, tylko oni ze mna
To musiały być bardzo skomplikowane relacje. Lub po prostu wciąż zamiast tę karmę regulować, to jeszcze bardziej ją zbieraliście. Przy okazji dodam, o czym wcześniej zapomniałem, że takich związków nie należy starać się odbudowywać.

Cytat:Jesli faktycznie "blizniacze dusze" wcielaja sie w podobnym czasie, to czy mam rozumiec, ze laczy je niewielka roznica wieku?
Jeśli rzeczywiście astrologia i numerologia są powiązane z drogą człowieka, a na co jest wiele potwierdzeń, to muszę odpowiedzieć twierdząco. Tyczy się to jednak wyłącznie ostatniego wcielenia, w którym tych dwoje ma się spotkać. Myślę też, że niezależnie od tego jak te dwie osoby są podobne charakterem, to będą też częściowe różnice wiekowe, gdyż jest kilka różnic między kobietą i mężczyzną. Np. płeć. Oczko W każdym razie, nie będzie to raczej duża różnica wiekowa, a jeśli już jest, to prawdopodobnie kobieta będzie starsza.

Cytat:Co nie wyklucza moim zdaniem roznicy wieku, bo rownie dobrze ktos moze urodzic sie kilkanascie lat wczesniej, zeby doszedl przez te lata np. do mojego obecnego poziomu.
Nie, Amber, to nie jest możliwe w przypadku bliźniaczej duszy. Jeśli obie połówki powstały w tym samym podziale, to są równie stare i zaczynają równym poziomem rozwoju. Z czasem będą się rozwijać w trochę innym tempie, ale ostatnie wcielenie musi być takie samo. Czemu? Bo im wyższy człowiek ma poziom rozwoju, tym szybciej się rozwija. Jeśli któreś będzie miało wyższy poziom rozwoju, to nie będzie możliwe dogonienie go, gdyż on będzie rozwijać się jeszcze szybciej. Chyba, że przestanie się rozwijać. W taką opcję raczej wątpię, gdyż ostatnie wcielenie to również wcielenie poświęcone praktyce magii - najwyższej ziemskiej sztuki.

Cytat:Oth ja wiem, ze Ty lubisz dzielic na - Ezoterykow i Okultystow, z wiadomych powodow, biorac pod uwage, iz nie kazdy jest praktykujacy magicznie.
Tu już nie chodzi o praktykę, a o podejście. Chociaż, niektóre rzeczy można zrozumieć tylko praktykując, więc teoretycy są bardzo ograniczeni. Ale to nic, bo teoretycy w jednym wcieleniu najczęściej stają się dobrymi praktykami w następnym.

Cytat:Ale troszke sie nie zgodze, ze Ezoterycy zyja "nudnie" .
Cóż, chyba po prostu za mało znasz takich, z jakimi ja się zetknąłem setki razy. Są tacy ludzie, którzy nie mając a) silnej woli, b) pewności siebie, c) fajnego ciała, d) rozumu, e) wszystkich powyższych, zabierają się za ezoterykę, która pozornie obiecuje wyżej wymienione cechy, które wpływają na to, jak widzą ich inni ludzie. Chcą w ten sposób uciec od swoich słabości, co okazuje się jednak niemożliwe i historia kończy się na tym, że tworzą w swoich głowach jakieś imaginacje, przez co się później ludzie śmieją z okultyzmu.

Cytat:Biore to jak leci.
Byle tak dalej.
20-04-2013, 21:30
Znajdź Posty Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Bratnie Dusze
Dziękuję Oth za obszerne wyjaśnienia. Odnośnie ludzi zajmujących się ezoteryką, to istotnie dużo jest tych "pseudo." Ale mnie to nie dziwi, bo iluż jest fryzjerów albo piekarzy partaczy. Oczko Owszem też spotkałam takich, co to za wszelka cenę chcą stać się "wyjątkowi" i w tymże celu rzucają kartami po stole, obwieszają się rożnymi ozdobami jak choinka i trajkoczą o runach bądź numerkach jak nawiedzeni. Ale takich nawet nie nazwę ezoterykami. Pozdrawiam. Uśmiech
21-04-2013, 11:09
Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Bratnie Dusze
Watek odswiezam, dodam, ze od jakiegos czasu przekonuje sie -po raz kolejny- ze ktos jednak jest moja "bratnia dusza." Cos jest na rzeczy. Uśmiech
28-12-2014, 20:03
Reply
Saruman Offline
D.R.U.P.

Liczba postów: 94
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 4
Podziękowania: 19
Podziękowano 27 razy w 13 postach
Post: #10
RE: Bratnie Dusze
Oczywiście musze skrytykować przyznanie prymu heteroseksualnemu skrzywieniu i przekonaniu że te całe "Bratnie dusze" to muszą być akurat mężczyzna i kobieta. Równie dobrze to może być kobieta i kobieta lub mężczyzna i mężczyzna.

Po prostu nie widze żadnego sęsownego argumentu przemawiającego za tym że bratnie dusze to tylko kobirta i mężczyzna.
Równość, Prawość, Doskonałość.

"Urazy do was nie żywię. Ale na pal was ponabijam"- Jeremi Wiśniowiecki
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2015, 23:45 {2} przez Saruman.)
13-02-2015, 23:40
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Absinth , Magician7


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB