Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Modele magii...
Autor Wiadomość
enya777 Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Modele magii...
Istnieje model: spirytualny, energetyczny, informatyczny, psychologiczny i meta.
Wydaje mi się, że model spirytualny powinien zostać odrzucony. Ja osobiście jestem ateistką oraz nie wierzę w istnienie duchów i innych bytów. Wydaje mi się, że np. nawiedzone domy to sprawy czysto energetyczne. Coś niezwykłego wydarzyło się w tym miejscu i w wyniku pewnych emocji powstała energia, która działa na ludzi.
Uważam, że założenia modelu energetycznego są jak najbardziej dobre. Sama pracuję nad czakrami i odczułam wielką różnicę. Lepiej się czuję, wyleczyłam się z depresji i nerwicy, znalazłam poczucie bezpieczeństwa. Moim zdaniem wszystko we Wszechświecie zbudowane jest z energii i zadaniem maga jest nauczyć się jak się z nią obchodzić.
Nie do końca rozumiem o co chodzi w modelu informacyjnym i cybermagii. Byłabym wdzięczna, jeśli ktoś oświeciłby mnie.
Model psychologiczny też jest dla mnie ważny, szczególnie praca z podświadomością (pisanie do siebie listów, afirmacje). Ostatnio pozbyłam się dzięki temu złego nawyku. Uwielbiałam jeść czekoladę, ale stwierdziłam, że muszę przejść na dietę. Napisałam do siebie list, w którym wytłumaczyłam swojej podświadomości pewne kwestie i od tej pory nie wzięłam czekolady do ust.
Meta-nie uznaję, bo jak już coś robimy to porządnie i całościowo, a nie jak nam pasuje.
Moim zdaniem magia powinna polegać na połączeniu modelu energetycznego i psychologicznego.
A jakie są Wasze zapatrywania na ten temat?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2013, 17:39 {2} przez Olimpia.)
04-05-2013, 17:22
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 870
Podziękowano 1378 razy w 682 postach
Post: #2
RE: Modele magii...
To że nie wierzysz nie znaczy, że ich nie ma. Wiele osób miało styczność z duchami, opętaniem itp. ja otworzysz Trzecie Oko (czego narazie nie polecam) to sama zobaczysz, tak samo jak wiele osób wychodzi z ciała. Oczko Model spirytualny jest bardzo ważny. No i racja że wszystko jest energią.

Każdy z tych modeli jest bardzo ważny i o żadnych nie można zapominać... em... ale nie wiem co to ten meta szczerze mówiąc... xD

Jeśli chodzi o model informacyjny, jest to wiedza.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-05-2013, 17:43
Znajdź Posty Reply
enya777 Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Modele magii...
Mnie osobiście wydaje się, że czynienie z wiary pewnego filaru podtrzymującego skuteczność magii jest grubo przesadzone. Moim zdaniem nie trzeba wierzyć, że magia działa (można oczywiście jak ktoś chce) wystarczy tylko znać sposób w jaki działa magia.
Np. nie trzeba wierzyć, że nóż cię skaleczy, żeby cię skaleczył
Wystarczy wiedzieć jak ten nóż użyć, żeby się skaleczyć (przyłożysz nóż tępą stroną nie utnie cię).
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2013, 01:22 {2} przez Olimpia.)
04-05-2013, 21:50
Znajdź Posty Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Modele magii...
Ja powiem tak: Każdy ma swoje zdanie i wierzy w co chce. Ale nie pojmuje, jak można nazywać kogoś magiem, jeśli ten ktoś nie wierzy w wyższe byty. Mag, to człowiek, który zajmuje się magią. Magia jest praktyką okultyzmu (Okultyzm dzieli się na 2 części tak jakby: gnozę-postawę poznawczą i praktykę, czyli magię). Zresztą założeniem okultyzmu jest zajmowanie się pracą z bytami, z którymi styczność mają wszelkie religie, ale przy tym zachowanie wobec nich postawy poznawczej. Swoją drogą nie mylisz się do samego końca twierdząc, że zjawiska nadprzyrodzone, które my uznamy, że powodują duchy są powodowane przez energie. Duchy pochodzą ze świata astralnego, a jak powszechnie wiadomo astral jest światem stworzonym z energii. Tak, więc twoje twierdzenia iż zjawiska nadprzyrodzone nie są tworzone przez byty nie mijają się zbytnio z naszymi spostrzeżeniami i wyciąganymi wnioskami. Kwestia interpretacji.
04-05-2013, 22:37
Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Modele magii...
Hyudoga: Oczywiście nie mogę zaprzeczyć słuszności twojego argumentu. Ale sądzę, że wykluczenie istnienia bytów to raczej zagadnienia Nowej Szkoły. Jak wiadomo w ostatnich latach magów podzielono na uczniów Starej i Nowej szkoły. Stara szkoła to ludzie "zabobonni", Uśmiech co rysują kręgi ochronne oczyszczają domy itd. a Nowa szkoła to, np: Magia Chaosu, gdzie nie trzeba dbać o utarte schematy. Tak więc podejrzewam, że odrzucanie bytów przez dzisiejszych magów Nowej Szkoły jest spowodowane nie tylko tym, że się ich nie spotkało lub zostało się wychowanym inaczej, lecz też takim odrzuceniem pewnej tradycji. Dzisiejszy świat reaguje śmiechem na czynione praktyki przez Adeptów Starej Szkoły, dlatego Praktykanci Nowej częściej unikają wyśmiania, tłumacząc zjawiska nadprzyrodzone po swojemu oraz próbując łączyć magie z chociażby Fizyką Kwantową. Ale wszyscy wiemy, że nie wszystko nauką da się wytłumaczyć. Ale jak już powiedziałem Hyudoga dał dobry przykład z tym wychowaniem, a ja podtrzymuje kwestie interpretacji.
05-05-2013, 14:16
Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Modele magii...
Popieram. Bardzo słuszne słowa.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2013, 14:53 {2} przez Olimpia.)
05-05-2013, 14:53
Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 14
Podziękowano 297 razy w 96 postach
Post: #7
RE: Modele magii...
Wszyscy mają rację i jednocześnie są w błędzie. Odkąd zacząłem z magią, przewijałem się przez wiele znanych systemów. I tak też działa wielu ludzi. Są setki dróg. Efekty te same. Temat magicznych modeli nigdy mnie zbytnio nie interesował, liznąłem go tylko trochę. Zawsze uważałem, że te wszystkie modele działają jednocześnie. W końcu w cale się nie wykluczają. Wręcz przeciwnie - uzupełniają się. Nie było to błędne myślenie, ale prawidłowe również. Jakiś czas temu, przypadkowo doszedłem do pewnego modelu, który jest uniwersalny i prawdopodobnie niewykluczalny.

Zacznijmy od początku. Model spirytualny zakłada, że wszystko we Wszechświecie dzieje się za pośrednictwem duchów. Cóż, ze wszystkich modeli ten jest chyba najbardziej niedorzeczny. Nie zamierzam nikogo w ten sposób obrazić, lecz chcę zwrócić uwagę na kilka istotnych faktów. Po pierwsze, model ten w ogóle pomija jakikolwiek schemat budowy Wszechświata. Zakłada, że świat rządzi się jedynie takim porządkiem, jaki ustalą duchy. Stąd w tym systemie istotna jest wiara. Po drugie, model ten upada, gdy ktoś zapyta: "Skoro nie istnieje energia, w jaki sposób duchy dokonują jakichkolwiek akcji w świecie materialnym?" To dobre pytanie. Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby ktoś udzielił mi na nie odpowiedzi. Tymczasem, jak widać, duch nie może wpłynąć na świat fizyczny, gdyż brakuje tu pośrednika.

Takim pośrednikiem w modelu energetycznym jest energia. On zakłada, że "wszystko składa się z energii". Nawet duchy są tylko wibrującą energią. Jak widać, energia ta może przybierać również różne postaci. Stąd, ten system jest dużo bardziej logiczny, niż poprzedni. Ale i on posiada niespójności. Jako przykład weźmy dwa systemy energetyczne człowieka. Kabalistyczny system zakłada, że ciało energetyczne człowieka przypomina Drzewo Życia i jego sefiry. Wschodni z kolei zakłada istnienie czakr, które znajdują się na całym ciele. Poza tym, jest wiele różnych systemów czakr. Do czego zmierzam? Wszystkie te systemy działają. Wszystkie odnoszą takie lub inne skutki. Czy uznasz za połączenie z Wyższym Ja sefirę Keter, czy czakrę korony, to nie ma znaczenia - efekt będzie ten sam. Niektórzy słynni magowie porównują te systemy i wyszukują podobieństwa, jak to, które wymieniłem w poprzednim zdaniu. Różnica jest znaczna. Czakra korony ma miejsce na czubku głowy, z kolei sefira Keter znajduje się dobre 15-30cm nad głową. W jaki sposób mogą więc być tym samym?

Tutaj znajduje zastosowanie model psychologiczny. Zakłada on, iż wszystko jest iluzją naszego umysłu. Wszystko odbieramy poprzez swoje ludzkie zmysły, wszystko co robimy ma po prostu wykonać w naszym umyśle odpowiedni wpływ, dzięki czemu, mimo różnic systemów, można osiągać te same skutki. "Wszystko jest w Twojej głowie!" - tak głoszą wyznawcy tegoż modelu. Ale i ten, choć wydaje się perfekcyjny, ma swoje słabe strony. Choćby nie wiem jak bardzo starała się osoba wyznająca ten model, nigdy nie będzie w stanie zaprzeczyć prawom Wszechświata. Masturbując się do sigila nie sprawisz, że Ziemia zacznie się obracać w drugą stronę. I moc nie ma tu nic do rzeczy, gdyż w tym modelu nie istnieje nawet coś takiego jak moc. No i przecież jest wiele rzeczywistych rzeczy, jak istnienie innych istot. W końcu żadno z Was nie zadeklaruje się, iż jest jedynie iluzją mojego umysłu. Prędzej stwierdzi odwrotność. Cóż, tak działa ego - daje poczucie indywidualności.

Jak widać, te systemy należy stosować wszystkie razem, tylko wtedy dają jakąś spójną całość. Osoba, która wymyśliła ten chory podział, musiała być kretynem, idiotą, tępakiem, nie wiem czym jeszcze. Serio. Nawet najstarsze źródła magiczne i okultystyczne łączyły te wszystkie modele. Dlatego meta model jest "najwłaściwszym" modelem. Tak właśnie myślałem. Częściowo dalej jestem tego zdania. Cóż, nie możemy powiedzieć, że "należy skupić się na jednym", gdy wszystkie te części stanowią jedną całość.

W każdym razie, z tych krótkich przedstawień trzech modeli można wywnioskować kilka "niepodważalnych faktów":
- istnieją duchy, a w tym i inne indywidualne jednostki
- wszystko jest stworzone z wibrującej energii
i... uwaga...
- wszystko, co odbieramy, jest "filtrowane" przez ludzkie zmysły

Ten ostatni punkt jest kluczowy. Skoro wszystko odbieramy poprzez nasz własny umysł, to skąd możemy być pewni, że duchy i energia są takie, jakie je odbieramy? No właśnie, nie możemy. Przedstawię teraz model uniwersalny. Nie jestem pewien, czy nie jest on modelem informacyjnym, gdyż na jego temat nigdy nic chyba nie czytałem. Jednakże "informacyjny" to dobre określenie, więc zapożyczę ję jako nazwę dla tego "modelu".

Opiera się on na 3 wyżej wymienionych faktach, ale w szczególności na ostatnim. Ogólne założenie brzmi: "Każda droga jest słuszna." Co to znaczy? Wszechświat, niezależnie od tego, w jakiej postaci go odbieramy, składa się z pewnych "danych" - informacji. Dane te mogą być energią lub jej składnikiem. Dane mogą być przeróżne. Jest to niewyobrażalne, stąd trudno omawiać ten model. W każdym razie, odpowiednie dane zawsze będą powodować, że energia będzie taka, a nie inna. Nie ma tu przypadkowości.

Główną rolę gra umysł, który jest programem przetwarzającym te dane. Program jak program - został w jakiś sposób zaprogramowany, więc ma swoje własne schematy. Te schematy to nasz punkt widzenia, budowany przez dane, wyobrażone poprzez ludzkie zmysły i intelekt. Jak można zauważyć, większość ludzi zostało zaprogramowanych podobnie - ma te same zmysły. Jednakże wciąż są inni, bo poprzez inne dane, zostali zaprogramowani inaczej, stąd inaczej odbierają Wszechświat.

Programy mogą przetwarzać dane i według znanych schematów mogą je przekształcać. Każdy jednak według swojego schematu. W tym momencie już odczuwam wahanie kontynuacji. Wiem, iż dla większości z Was będzie strasznie ciężko to zrozumieć. Ludzie taki właśnie mają schemat, że muszą wszystko sobie wyobrażać - przetwarzać według znanych symboli. Wyobrażenie czegoś jako nic jest niemożliwe. Są to ograniczenia ludzkich umysłów.

Jednakże, umysł ludzki można rozwijać. Za tym idzie zmiana wszelkich schematów. Dlatego też nierozłączne są niektóre kwestie. Nie da się na przykład z materialisty stać się oświeconym bez zmiany punktu widzenia. Schematy są zawarte w kilku polach. Wyróżniamy je poprzez to, co nazywamy zmysłami. Te pola często odznaczamy mianem planów, światów, lub wartości. Jakieś dane będą inaczej odbierane poprzez każdy ze zmysłów. Zatem każdy zmysł tworzy swoje osobiste pole, na którym operuje. A jednak dane przepływają przez wszystkie zmysły. Nie jesteśmy w stanie zobaczyć dźwięku, więc umysł tworzy wyobrażenie źródła tego dźwięku, według znanych mu schematów. Przy czym, wciąż są to te same dane, tylko przefiltrowane przez różne zmysły.

Napisałem wcześniej, że umysł może się rozwijać. W takim razie musi być coś takiego jak "magiczna moc". Jak to się dzieje? Rozwój następuje poprzez doświadczanie. Gdyby można wyobrazić sobie dane, człowiek byłby skupiskiem tych danych, które z kolei tworzą różne schematy. Poprzez zdobywanie doświadczenia, człowiek zbiera w sobie nowe dane. One nigdy go nie opuszczają, stają się jego nierozłączną częścią. Przypuszczam, iż to może być powodem zjawiska rozszerzania się aury wraz z rozwojem. Mówiąc inaczej, ilość doświadczenia/danych, które zebraliśmy, wpływa na to, jak szeroka jest widziana aura, z kolei jej kolor zależy od jakości danych, czyli schematów z nich powstałych. Oczywiście w tej chwili mówię o zjawisku aury stałej, nie tej chwilowej, którą można od tak sobie zmienić jednym rytuałem. To zjawisko z kolei dzieje się poprzez skumulowanie dużej ilości pewnych danych.

W każdym razie, rozwój polega na zdobywaniu danych. Dane możemy zbierać na różne sposoby, ale zawsze muszą być one doświadczone. Wyczytana lub usłyszana wiedza to inne dane niż wiedza z doświadczenia na własnej skórze. Do czego jednak zmierzam? Co to ma wspólnego z magią? Dlaczego wyższy poziom rozwoju daje większą magiczną moc? Rozwój to inaczej nauka. Przyswajanie danych pozwala nam je w przyszłości odtworzyć. A z kolei z innych danych można stworzyć inne dane (proces przekształcania danych). Przykładowo, wiedząc jak trzymać kij i jak zrobić zamach (czyli mając odpowiednie dane), możemy odbić nadlatującą piłkę. Efekt, który otrzymamy jest już doświadczeniem, czyli kolejnymi danymi. W ten sposób mniej więcej ludzie przekształcają dane z jednych w inne.

Umiejętność przekształcania danych jest zależna od ilości i jakości posiadanych danych. To nazywamy magiczną mocą lub stopniem rozwoju. Umiejętność zdobywania danych jest zależna od własnych schematów. To nazywamy talentem. Jednakże, jako że talent jest zależny od schematów, to jest też zależny od danych, a co za tym idzie - rozwoju.

Jest coś jeszcze. Nazwę to odmiennością i łącznością poziomów rozwoju. Dwoje ludzi może zebrać zupełnie różne dane, a wciąż może osiągnąć ten sam stopień rozwoju. W takim przypadku jeden człowiek może umieć odbijać kijem, a drugi kosić trawę. Będą na innym pionie, lecz równym poziomie. Przy czym, osoby na równoległym poziomie rozwoju mogą nauczyć się łatwo tego, co umie przedstawiciel innego pionu na tym samym poziomie. W takim wypadku dwa zupełne przeciwieństwa mogłyby w doskonały sposób się uzupełnić. Może dlatego dusza człowieka wciela się w dwóch ciałach, aby na końcu z dwóch różnych dróg zejść się i uzupełnić.

Podsumowując. Świat składa się z danych. Ludzie aby się rozwijać zbierają dane i tworzą różne schematy. Mając jedne dane, można je przekształcić w inne. I najważniejsze: "Każda droga jest słuszna."

Jak widać, model ten przypominać może uszczegółowienie modelu energetycznego. Jednakże nie zamyka w żadne ramy poglądowe. Dane są niewyobrażalne, więc każdy może je interpretować według swoich schematów, jako energię, bądź jako coś zupełnie innego. Stąd jego uniwersalność.

Na zakończenie powiem, iż nie jestem zainteresowany opiniami na temat tego modelu, jednakże jestem skłonny odpowiedzieć na dotyczące go pytania. Przypominam również, że jest to model, nie system, więc pytania zależne od poglądów, jak np. "kto stworzył Wszechświat?", nie zaliczają się do tego wątku.
05-05-2013, 18:47
Znajdź Posty Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Modele magii...
Zostałem źle zrozumiany. Nikogo nie nazwałem zabobonnym. Stwierdziłem że to MY magowie Starej szkoły jesteśmy zabobonni w porównaniu do uczniów Nowej Szkoły. Przecież i ja rysuję kręgi i nawet pluje przez lewe ramie jak mi czarny kot przebiegnie przez droge Uśmiech. Ja także sądze że uczniowie Nowej Szkoły nie mają szans na dojście do takiej potęgi jak uczniowie Starej szkoły. Popieram twój post Emrysie. Nie denerwój się bo może źle ujołem słowa. Ale mówie chodziło mi że Stara szkoła bardziej trzyma się tradycji i wyznaje przekonania które mogą zdawać się "dzisiejszym magom" zabobonem.
Hyudoga popieram twój post. Zawsze powtarzałem swoim ludziom że magia kosztuje. I to nie tylko chodzi o pieniądze ale i o czas oraz prace którą trzeba w nią włożyć. A właściwie w siebie. Zauważyć też można że "dzisiejsi magowie" któży są leniwi już rzadziej podejmują się projektów magicznych czy badań które miałyby wyrzszy cel niż niż nauczenie się czegoś co nie jest niezbędne ale można to komuś pokazać i zdobyć szacunek. Dzisiejsi magowie to najmłodsze pokolenie skupia się zazwyczaj na robieniu krzywdy innym i bawieniu się magią. A jak wszyscy wiemy magia nie jest do zabawy. Bo jeśli wykonujemy coś na pokaz to jest to zwykła profanacja.
05-05-2013, 19:22
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB